Sądzę, że liczą na to, że będzie to policzone to na ich działania lokalne (otwarcie granicy dla turystów - a tymczasem tylko dla urzędników). To jest trudne do jednoznacznej oceny, bo to nie łatwe i nie jest to tylko kwestia przejść dla turystów (w tym dla mnie i innych miłośników Biesów), ale w kontekście przemytu ludzi i innych produktów do Polski. Liczę na to, że za jakiś czas będę mógł przejść przez słynny już mostek na południe...


Odpowiedz z cytatem