Iza:
"A najgorsze jest to że kiedyś o tym coś czytałam ,
a teraz nawet ksiązki nie mam , bo ktoś pożyczył i zapomniał oddać ."
A ja mam taki zeszyt, założony wiele lat temu, do którego wpisuję wszystkie osoby, które pożyczyły ode mnie książki. Robię to dyskretnie, ale zaraz po wyjściu danego gościa z mieszkania. I on (ona) w ogóle o tym nic nie wie.
A gdy zwleka z oddaniem książki (najczęściej już nie pamięta o jej wypożyczeniu), potrafię mu (jej) o tym przypomnieć - podając tytuł, autora i dokładną datę wypożyczenia.
A po zwrocie ksiązki ten zapis po prostu wykreślam.
Radzę robić to samo. Skutkuje !
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem