Nie obraź się, ale - po mojemu - takie łażenie w kółko góra-dół-góra-dól to trochę jak podgryzanie ciastka z różnych stron bez szansy żeby skosztować nadzienia Nie kusiło aby choć raz zostać na noc na górze?
Hehe, kusić - kusi, ale póki co nie było jak tego zorganizować. Więc dlatego wycieczka zorganizowana.
Ale - kto wie co przyniesie życie ;-)
W każdym razie zapuszczam się coraz dalej.