Wstał następny piękny dzień,delikatnie rześki ale bezchmurny i bezwietrzny, jedziemy do Żubracze i powędrujemy na Hyrlatą, auto zostawiamy przy szlakowskazie na drodze do Solinki i startujemy.
Scieżka pnię się dość ostro pod górę więc szybko robi się nam ciepło

DSC01131zmnok.jpg

Póki co trasa jest dość monotonna ale wystarczy postarać się i można zawsze znalezć coś ciekawego

DSC01136zmnok.jpg
wśród tych drzew można kręcić "potworne" filmy

Już wcześniej zwróciłem uwagę na pewną prawidłowość: na większości mijanych polan stały samotne świerki tak jakby były przygotowane do świątecznej dekoracji
DSC01143zmnok.jpg

Zachwyciła mnie Wielka Polana, taka samotna w otoczona drzewami , pewnie pięknie pachnie tu trawa gdy latem słońce przygrzeje

DSC01139zmnok.jpg

No i tak doszliśmy do tabliczki z napisem Hyrlata, poleżeliśmy, posililiśmy się, pooglądaliśmy lekko zamglone widoki i trzeba było wracać.
DSC01145zmnok.jpg

Po drodze zmieniliśmy pierwotny plan powrotu tą samą drogą i skręciliśmy do Solinki, po drodze natknęliśmy się na dość nietypową tabliczkę
DSC01152zmnok.jpg

Tak więc poszliśmy w stronę Solinki, podążając początkowo za małymi znaczkami, które skończyły się w połowie, na szczęście dość łatwo trafiliśmy do doliny. Kiedyś przygotowana trasa edukacyjna była totalnie zarośnięta a z leżącej tablicy informacyjnej dowiedzieliśmy się,że znajdujemy się w miejscu gdzie 70 lat temu znajdowały się pola uprawne
DSC01159zmnokok.jpg

I tak doszliśmy do polany gdzie tylko słońce i szmer strumyka, a jedynym świadkami historii pozostały stare drzewa owocowe
DSC01161zmnokok.jpg

Idąc dalej weszliśmy na utwardzoną drogę i skierowaliśmy się na stary cmentarz, gdzie "wieczny odpoczynek" kołatał się w myślach
DSC01166okok.jpg

Na sam koniec pożegnał nas drewniany dziwoląg wyrastający z drzewa na cmentarzu
DSC01175zmnok.jpg

Pozostało nam deptać drogą do auta ale sympatyczny pan myśliwy z dobrej woli sam zatrzymał się i zaproponował podwózkę.
I jak zawsze cudowny dzień pełen wspaniałych chwil