przyszedł czas,żeby skorzystać zw wskazań szlakowskazu ustawionym za Żubraczem i skoro raz poszliśmy na Hyrlatą to drugim razem pójdziemy na Wołosań, wystartowaliśmy z tego samego miejsca co poprzednim razem. Chociaż rozlewisko bobrowe tuż przy drodze wyglądało na zamieszkałe niestety nie zauważyliśmy żadnego
DSC01255zmn.jpg

w zeszłym roku gdy szliśmy asfaltem z UG do Wołosatego udało się przypadkiem zauważyć jednego boberka co to wypłynął w rowie tuż przy drodze, dla mnie niedoszłego leśnika było to spotkanie co najmniej 3 stopnia.
Niebieskie znaczki wprowadziły nas w las i zaraz potem informacja o ścince drzew, zmianie przebiegu...itd, poszliśmy więc za wysprajowanymi znaczkami na Szczerbanówkę, na samej górze pozwoliliśmy sobie na krótki popas, parę fotek do kroniki, ja jeszcze posiedziałem chwilkę a brat postanowił już iść .
Odszedł ode mnie na jakieś 10 kroków i zaczął jakoś dziwnie się zachowywać, podszedłem i usłyszałem z lewej strony jak wyraznie coś lub ktoś przedziera się przez krzaczory powolnie i bez pośpiechu, wskazane przez Brata wyrazne i świeże ślady wyraznie świadczyły o obecności Futrzastego Jagodziarza, któremu najwyrazniej zakłóciliśmy pobyt w nasłoneczninym miejscu. No to nam adrenalina skoczyła, jak zawsze staramy się upamiętnić trop władcy tych gór tak tym razem nie mieliśmy czasu i ochoty dłużej przebywać w tym miejscu.
Dopiero gdy napotkaliśmy drzewnego jednorożca, zatrzymaliśmy się na odpoczynek
DSC01261zmn.jpg

Pomimo spokoju na dalszej trasie i wejściu na GSB bez specjalnych przygód, nadal jednak "czułem " obecność Jagodziarza. Jak zawsze nie spiesząc się popas na szczycie i zaleganie w stercie liści dla zregenerowania sił . Następnie zmiana kierunku i pozwoliliśmy sobie dzisiaj na pójście przełajem do Żubraczego, pomiędzy Berestem a Osiną zeszliśmy ze szlaku i tak na czuja, a trochę z mapą w ręku schodziliśmy w dół. Udało się jak 6 w totka, szlak zrywkowy wyprowadził nas wprost na mostek nad potokiem.
Dalej podróżowaliśmy kolejką( a raczej torami:))
DSC01270zmn.jpg

a znaleziony bilet mam nadzieję uprawniał nas do dalszej podróży

DSC01272zmn.jpg

Po drodze zatrzymaliśmy się jednak na obowiązkowym przystanku "cerkwisko-cmentarz" i odwiedziliśmy groby mieszkańców tej ziemi
DSC01277zmn.jpg

Przysiedliśmy powyżej, krótki popas jest zawsze wskazany w takim miejsc(wieczny odpoczynek...)
przyglądałem się okolicy i próbowałem wyobrazić sobie jak mogło wyglądać tu kiedyś życie, jak wyglądałoby dzisiaj...
DSC01279zmn.jpg

a tak wygląda dzisiaj, las odbiera to co kiedyś, kiedyś mu odebrali ludzie...

Dzisiejszy odpoczynek trwał zdecydowanie dłużej niż zawsze, chciałem w pobliżu cmentarza z widokiem na pastwiska pobyć tutaj, poczuć coś co ludzie z gór czują, co trzyma ich na tej ziemi chociaż życie tutaj bywa trudniejsze niż u nas na północy, bo u nas i zimy łagodniejsze i teren płaski. I zaczęła rodzić się gdzieś w głębi mnie pewna myśl..