>"Księdze (...)", o której Ty wspominasz.
Nie, oczywiście że nie - tylko ten jeden, dlatego to nie może być ta książka. Jesli jej nie czytałeś, to zresztą imho wiele nie straciłeś.
>"Księdze (...)", o której Ty wspominasz.
Nie, oczywiście że nie - tylko ten jeden, dlatego to nie może być ta książka. Jesli jej nie czytałeś, to zresztą imho wiele nie straciłeś.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)