Jakoś się następnego dnia znalazł:
Jest to dokładnie to miejsce - równiutkie jak stół więc wręcz zapraszające do rozstawienia namiotów. Drewna w okolicy nie brakowało, jak widzę na zdjęciu, było też osiągalne w miejscu drugiego Waszego noclegu. Jak więc było z ogniskami? Co przy nich spożywano?Wiem, że kur nie zabraliście ale może chociaż konia...konia...koniaczek
![]()





Odpowiedz z cytatem