Eh ta młodzież...
Ciągle tylko: szybciej, dalej, wyżej, nie nadążam za nimi.
Z oczywistych względów przed wyjściem w góry należy odwiedzić magazin.
Tradycji stało się zadość, plecaki uczyniły, co należy.
Co kupowały, jeden wstydliwie osłania paskiem.
DSC_6467gg.jpg
Poszły też na sąsiedni bazarek po pączko - drożdżówki, bo bez śniadania w góry się nie idzie.
Następnie pojechały ku czerwonemu szlakowi świeżo poznanym busem.
A zanim doszły tam, gdzie już Wojtek smyknął, człapały niezbyt stromym i wygodnym traktem.
DSC_6485gg.jpg


Odpowiedz z cytatem