A jak się rano podeszło na garbik, to jeszcze nocne mgły uciekały.
To dość łatwo było dodatkowo bardzo piękne.
Powalone drzewa u mnie też się nie załapały do zdjęcia, ale jakaś piękna, choć maleńka polana - owszem.
O, mam jakieś powalone drzewa ...
W końcu był piękny, równy, widokowy grzbiet Strimby. Może tylko trochę stromy. Bartolomeo się zwierza, że był wykończony. To od tych długich postojów oraz zdejmowania i wkładania butów
Widać było całe Gorgany - Od Mołodej przez Popadię po Sywulę.
O 15:05. Pięć minut przed odjazdem.
![]()



Odpowiedz z cytatem