Taki nius:
https://nowiny24.pl/zapadla-sie-drog...ar/c4-16443249

Tak mi się przypomniało jak w czasach gdy nie było A4 a Nowy Sącz był ciągle zakorkowany jeździłem w Tatry lub Pieniny przez Słowację.
Pewnego razu po powodziach obsunęła sie połowa jezdni gdzieś miedzy Bardejowem a Plawcem. Wracając po 5 -ciu dniach droga była naprawiona a tu pół roku - zgroza.