Ale Wam zazdroszczę!
Jest taka choroba - zespół niespokojnych nóg - ja ją chyba mam w wersji bieszczadzkiej Jeśli zbyt długo mnie tam nie ma, to sama nazwa Bieszczady (już nie mówiąc o opisach wycieczek i zdjęciach) wywołuje objawy a w tym roku nie byłam tam wcale!
Gdyby nie te setki kilometrów, to już bym zamawiała koszulkę