Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
Docieramy w koncu na Połoninę Ryżą - wreszcie wiekszą łąke z jakims widoczkiem i co najwazniejsze - z chatką!




Przywołałaś wspomnienia...
Moja pierwsza wyprawa na Ukrainę w 2002 roku zaczęła się w ten sam sposób. Z Worochty doszliśmy do tej bacówki i tu spaliśmy. Tylko nie w środku, a obok w namiotach, bacówka był użytkowana przez pasterzy. Sera się ojedliśmy... i gorzałkę z pasterzami się wypiło...
Dwie fotki z tamtego okresu, jeszcze człowiek nosił aparat na klisze.