Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Karpaty Pokuckie (z Worochty do Tatarowa)

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Karpaty Pokuckie (z Worochty do Tatarowa)

    Docieramy w koncu na Połoninę Ryżą - wreszcie wiekszą łąke z jakims widoczkiem i co najwazniejsze - z chatką!



    Gdy zblizamy sie do chaty przystaje i robie zdjecia - fajnie mgły sie gdzies tam nad gorami układają.





    Toperz wyrywa do przodu. Dzieli nas moze 100 metrow? Moze 200? Nagle miedzy nami w ziemie uderza mini piorun! Powietrze rozcina błyskawica o długosci gdzies 3 metrów. Dokladnie uderza w srodek sciezki miedzy nami i znika. Grzmot tez sie pojawia, ale dopiero za jakies 15 sekund. Na ziemi nie ma zadnego śladu. Dziwne zjawisko...

    Troche sie obawiamy czy nie zastaniemy w chacie stada owiec wraz z opiekunami, ale domek jest pusty.

    Chatka jest bardzo przytulna, ma ławeczki na zewnatrz, zadaszony balkonik, w srodku dwa pomieszczenia, z czego jedno z paleniskiem. Nie ma innej opcji - zostajemy!















    Źródełko ciurczy w lesie nieopodal.



    Dach nie jest w najlepszym stanie - chyba troche cieknie - wszedzie wewnatrz sa rozwieszone grube folie.



    Burze, widzac, ze znalezlismy chatke znowu odpuszczają. Odchodzą gdzies ku wyzszym szczytom na horyzoncie. Nie milkną jednak zupelnie. Ich daleki pomruk towarzyszy nam cała noc. Choc niebo nad nami robi sie pogodne. Wyłażą gwiazdy, widac nawet mini wozik!

    Układamy sie w pachnącym dymem i wędzonką pomieszczeniu i śpimy chyba 12 godzin. W bacówkach zawsze dobrze się śpi! Około 10 budzi nas słońce przeciskające sie miedzy belkami chatki, a czasem wieksze smugi wpadają przez wyleciałe sęki.



    Ostatni rzut oka na miłą łączke, ktora udzieliła nam dzis schronienia...




    cdn
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    690

    Domyślnie Odp: Karpaty Pokuckie (z Worochty do Tatarowa)

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    Docieramy w koncu na Połoninę Ryżą - wreszcie wiekszą łąke z jakims widoczkiem i co najwazniejsze - z chatką!




    Przywołałaś wspomnienia...
    Moja pierwsza wyprawa na Ukrainę w 2002 roku zaczęła się w ten sam sposób. Z Worochty doszliśmy do tej bacówki i tu spaliśmy. Tylko nie w środku, a obok w namiotach, bacówka był użytkowana przez pasterzy. Sera się ojedliśmy... i gorzałkę z pasterzami się wypiło...
    Dwie fotki z tamtego okresu, jeszcze człowiek nosił aparat na klisze.




Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dawne Karpaty
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 40
    Ostatni post / autor: 29-11-2020, 23:17
  2. Rowerowe Karpaty
    Przez Izabela w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 30-07-2016, 18:35
  3. Przez karpackie przelecze, czyli z Czerniowiec do Worochty przez Hryniawe ;)
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 18-10-2012, 16:30
  4. Karpaty...
    Przez coshoo w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 16-04-2012, 16:14
  5. karpaty marmaroskie :)
    Przez buba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 11-08-2006, 22:04

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •