Rozgadałem się.
Docieramy w okolicę Kruhli. Tu będziemy mieć nocleg. Po burzy nie ma już śladu. Ale ciągle zanosi się na deszcz. Szybko rozbijamy namiot zanim zacznie znowu padać. A że zmęczenie daje się we znaki, pogoda nie jest sprzyjająca i zaczyna padać, zaszywamy się w namiocie i zasypiamy. Wieczór pada, w nocy pada i nad ranem pada.
IMGP6221res.jpgIMGP6227res.jpg

Rano budzi mnie nastawiony budzik w telefonie na wschód słońca. Niestety chmury, mgła, widoczności żadnej. Idę więc dalej spać. W półśnie słyszę jeszcze hałas przejeżdżającego motocykla. Po wstaniu znajduję jego ślady. Nie spieszymy się ze śniadaniem i wyruszeniem w dalszą drogę licząc na przejaśnienia i lepszą widoczność. Jesteśmy tu przecież pierwszy raz. Chcielibyśmy jak najwięcej zobaczyć.
IMGP6231res.jpgIMGP6232res.jpgIMGP6237res.jpgIMGP6230res.jpg
Oglądamy więc to co się da zobaczyć :)


Nie spiesząc się po śniadaniu ruszamy dalej. Czasem musimy obchodzić dookoła kałuże. Quady i samochody jak widać zrobiły swoje.

IMGP6254res.jpgIMGP6256res.jpgIMGP6253res.jpgIMGP6259res.jpg