Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31

Wątek: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Było to bardzo niedawno ale już tak dawno. Raptem niecałe dwa tygodnie temu.
    Po wielu rozterkach, jak, którędy czym i dokąd wreszcie jedziemy. Bardzo duża pomoc od Don Enrica, Bartolomeo i innych forumowiczów. Przeczytałem też sporo innych internetowych relacji jak najlepiej się zabrać za przejście całego pasma Pikuja. Powiem szczerze nie bardzo wyobrażałem sobie wejście tylko na Pikuj, od razu chciałem przejść to piękne całe pasmo. Jedzie nas dwóch, ja i mój syn.
    Postanowiliśmy dojechać autem do granicy w Medyce, tam zostawić auto na parkingu i dalej pieszo przez przejście do Szegini.(tak już kiedyś robiłem jadąc do Lwowa i to była bardzo dobra opcja) Stamtąd zaś w oparciu o transport ukraiński dalej w kierunku Sianek.
    Wyruszyliśmy ok 1 w piątkowo-sobotnią noc. Miałem plan by dotrzeć do Szegini po 6 rano ukraińskiego czasu. Według znalezionych w sieci rozkładów była szansa na marszrutkę do Sambora o 6 50.
    Zgodnie z rozkładem, ok 5 czasu polskiego byliśmy już na granicy, auto zostawiliśmy na parkingu i bardzo szybko, z marszu przeszliśmy przez granicę. Było jeszcze ciemno gdy dotarliśmy do „marszrutkowego dworca”, gdzie okazało się, że marszrutka do Sambora odjeżdża rzeczywiścieo 6 50. A że czasu do odjazdu było jeszcze sporo to udało się nam zjeść na pierwsze bardzo wczesne śniadanie „szurmę kurciaka”. Jak to dobrze, że wtłaczali nam te bukwy w szkole lata świetlne temu. Dopiero drugi raz po tej stronie granicy ale jednak ciągle doceniam znajomość cyrylicy. Mój syn zaś kompletny analfabeta-to musi być fajne uczucie- z drugiej strony trochę znajome, byłem przecież kiedyś w Tunezji i nawet zdarzyło się „zdobyć” jedną pięknie położoną górę, niby nie wysoką ale z racji położenia tuż nad morzem oraz z tego że było to teren wojskowy więc wcale nie było to takie nic.
    Wyruszamy więc ok 6 50 z Szegini do Sambora. Jazda jak to jazda, kolejna podróż marszrutką nie robi już takiego wrażenia ale w dalszym ciągu stanowi jakąś tam frajdę. Zdecydowanie ciekawsze wrażenia dla 19 letnie syna. Tak, lubię patrzeć podczas jazdy przez okna na zmieniające się krajobrazy, patrzę, porównuję, chłonę. i ciągle mi się taka podróż podoba.
    Przed 9 dojeżdżamy do Sambora. Marszrutka już dawno zapełniona.

    IMGP6127res.jpg
    IMGP6128res.jpg
    IMGP6132res.jpg

    Dalszą drogę postanawiamy odbyć elektriczką. Tym bardziej, że pociąg do Sianek odjeżdża o 9 42. Wydaje nam się to zdecydowanie rozsądniejsze wyjście. Po pierwsze jeszcze nigdy nie jechałem ukraińskim pociągiem, po drugie w pociągu jest zdecydowanie więcej miejsca, można nogi wyciągnąć, wreszcie po trzecie z tego co powiedzieli forumowicze gdybyśmy pojechali marszrutką mielibyśmy jeszcze jedną przesiadkę w Turce. Ja zaś chciałem dotrzeć do Sianek lub Użoka i stamtąd zaczynać trasę.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Kupuję więc bilety za 25 Hrywien za osobę i dalej wyruszamy pociągiem. Wcześniej pytam pewnego pana z którego toru oraz w którym kierunku odjeżdża pociąg. Facet niesamowicie chętny do pomocy, trochę po polsku, trochę po ukraińsku karze nam iść za nim. I jedziemy już razem on do Turki my zaś dalej do Sianek. Człowiek ten opowiada nam historię swojego życia, jak to był i wiele lat temu pracował w Polsce, mieszkał u kobiety pod Warszawą z którą się związał etc etc. Czasem też milczy, wtedy jakoś łatwiej obserwować zmieniające się krajobrazy, im dalej tym bardziej górzyste i piękniejsze. Co jakiś czas można też zobaczyć złote dach cerkwi czy też cerkiewek.
    W pociągu zaś gwar jak w ulu i nawet się nam to podoba. Dla mnie jest to podróż w czasie. Pamiętam jeszcze te brudne, zaniedbane pociągi z Polski z lat 80 i późniejszych. W Turce wysiada mnóstwo ludzi ale też tyle samo lub więcej wsiada z przedziwnymi zakupami z ichniejszych magazynów (ze 100 l beczką, z materiałami budowlanymi czy też zwykłą spożywką) Od razu widać, że jadą gdzieś na wieś. No i około 12 dojeżdżamy do Sianek. Po drodze jeszcze w niektórych miejscach widzimy oznaki padającego deszczu.
    IMGP6135res.jpgIMGP6138res.jpgIMGP6140res.jpgIMGP6141res.jpgIMGP6142res.jpgIMGP6145res.jpg

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,322

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Cytat Zamieszczone przez PaweleS Zobacz posta
    (...)
    IMGP6132res.jpg

    (...).
    Jak to się elegancko porobiło na dworcu w Samborze.
    Zapamiętałem kałuże błotne niczym jeziora i powszechny bardiak

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Nie tylko tu don Enrico. :)
    Sianki. Pierwsze co nas spotyka po wyjściu z pociągu to kontrola paszportowa. Podchodzi do nas mężczyzna w cywilnym ubraniu i prosi o paszporty. Próbuje wyciągać legitymację ale ja już i tak zaczynam sięgać po paszport. U faceta za pazuchą widać kaburę z bronią, zaś gdy się odwraca już po kontroli, kajdanki. Pierwsza i ostatnia kontrola za nami.
    Liczyłem, że uda się wejść do budynku dworca. Niestety albo i stety dworzec w Siankach w remoncie.
    IMGP6156res.jpgIMGP6148res.jpg
    Podejrzewam, że to na czas remontu, poczekalnia i wychodek:
    IMGP6157res.jpgIMGP6154res.jpg

    Na dworze zrobiło się dość pięknie. Wreszcie pojawiło się trochę słońca. Zastanawialiśmy się co dalej robić. Najlepiej zastanawia się przy piwie, tym bardziej, że teraz już spokojnie mogę się go napić. Nie będę już prowadził
    auta, nie będziemy też stąd daleko jechać. Mamy dwie opcje: przejazd koleją zakarpacką do Użoka i stamtąd dalej na szlak w kierunku Pikuja bądź bezpośrednio z Sianek w góry. Dość szybko lokalizujemy sklep i przy Zakarpackim podejmujemy decyzję. Poczekamy do 14 i pojedziemy pociągiem do Użoka. Jednocześnie zadziwieni jesteśmy bliskością cerkwi. Pijemy piwo praktycznie tuż przy wejściu do cerkwi co w Polsce byłoby niemożliwe. Rozmawiamy z mocno podchmielonym i wracamy pod dworzec. Zaczyna się mocno chmurzyć i chyba będzie znowu padało. Według prognoz sobota miała być najgorszym dniem jeśli chodzi o pogodę.
    IMGP6152res.jpg
    IMGP6150res.jpgIMGP6147res.jpgIMGP6153res.jpgIMGP6155res.jpg


  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Kupuję bilety za 8 hrywien za osobę. Zaczyna padać więc szybko chowamy się do wspomnianej wyżej poczekalni. W necie czytałem relacje, że na dworcowej poczekalni dało się nawet spać, tą prowizoryczną, brudną najlepiej jeśli nie ma takiej potrzeby lepiej omijać z daleka. Leje więc my w niej czekamy na pociąg. Przyjeżdża z Wielkiego Bierieznego, w tzw. międzyczasie pada jakby mniej a więc czas zająć miejsca w pociągu. Szukamy jeszcze jakiegoś dobrego miejsca z widokiem na lewą stronę (znowu info wyczytane gdzieś w necie potwierdzone u grupki Polaków z dziećmi, którzy przyjechali i z powrotem wracają tym pociągiem) Znalazłem nawet miejsce z otwartym oknem niestety z racji deszczu wcale nie okazało się najlepsze. I czekamy na atrakcję mimo kiepskiej widoczności i nienajlepszej pogody. Atrakcje są również w samym pociągu
    IMGP6158res.jpgIMGP6160res.jpgIMGP6161res.jpg
    W końcu dla mieszkańców pociąg w takim wypadku to najlepszy środek transportu. To co na nas-widoki-robi ogromne wrażenie dla nich jest zwykłą codziennością.

  6. #6
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,322

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Czytam z zaciekawieniem (jak zresztą wszystko co kręci się wokół Pikuja)
    Dla mnie to jak powtórzenie wędrówek (szczególnie teraz ważne gdy jestem uziemiony) ,
    wspomnienia dziwnych tajniaków w Siankach, którzy stają się ważniakami sprawdzającymi paszporty.
    Dolny sklepik (jakoś nie zapamiętałem tej cerkiewki) , główna jest wyżej , gdzie obok niej jest cmentarz z grobem Kateriny
    Fajny ZIŁ jako wspomnienie minionej epoki , a potem zardzewiał elektriczka na peronie.
    To, że zardzewiała to pikuś, tabor tak się rozleciał , że w ostatnich latach zmniejszono ilość połączeń z Sianek w stronę Uzgorodu bodajże do 4-rech dziennie.
    Nie dość tego. Piszesz
    Znalazłem nawet miejsce z otwartym oknem niestety z racji deszczu wcale nie okazało się najlepsze. I czekamy na atrakcję mimo kiepskiej widoczności i nienajlepszej pogody
    Otwierające okno to sukces.
    Są z Polski robione specjalne wycieczki aby turyści mogli się przejechać tym najbardziej atrakcyjnym odcinkiem kolei transkarpackiej i co .....?
    Wsiadają do pociągu i okazuje się że okna są tak brudne , że ciężko cośkolwiek zobaczyć z mijanych wiaduktów i tuneli, ciężko latem otworzyć okienka aby wpuścić trochę świeżego powietrza , bo miejscowi gwałtownie protestują przeciw takim eksperymentom.
    Nie wiem na jaki skład pociągowy trafiłeś ? ... i czy mieliście okazję zobaczyć słynnych ochroniarzy wiaduktów i tuneli
    Jak nie, to do powtórki
    Kilka razy podróżowałem tym odcinkiem i mając świadomość ułomności chętnie wybrał bym się raz jeszcze ( chociaż wersja piesza była by też kusząca)
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 22-09-2018 o 21:38

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Heniu, mam nadzieję, że mogę się tak do Ciebie zwracać, żołnierzy przy tunelach i wiaduktach jakby mniej. Owszem zdarzali się ale nie wiem czy nie więcej ich minęliśmy w drodze do Sianek. Okno otwarte chyba jedyne w całym pociągu, przeszedłem go cały, pozostałe rzeczywiście bardzo brudne. Mimo to jak przestało padać to woda lała się z niego jak z kranu więc tylko pod koniec udało się kilka zdjęć zrobić z okna. Będą w dalszej części relacji. Zastanawiam się czy pieszo dałoby się przejść bo jednak ostatni wiadukt za Użokiem ewidentnie z zakazem wstępu. Nawet sobakami straszą. Choć przejście piesze byłoby zdecydowanie ciekawsze. Pociągi rzeczywiście wg. rozkładu są 4, korzystałem z rozkładu, który wstawiłeś. Zdecydowaliśmy się na podróż koleją zakarpacką i drogę z Użoka w kierunku Kruhli i to była dobra decyzja. Choćby z tego względu, że odbyliśmy tą fajną podróż, ale również dlatego, że udało nam się dzięki temu nie zmoknąć. Niby nie ma nic złego w deszczu ale czasem wolę go uniknąć.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    648

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Widzę, że remont dworca w Siankach posuwa się do przodu. Ja jakoś obawiałem się tam robić zdjęcia ze względu na kręcących się tam inszych WOP-istów i przypuszczenia, że dworzec mogą traktować jako obiekt strategiczny.
    Podjechałem za to motorem w kierunku ostatnich zabudowań na NW, stamtąd podszedłem jeszcze kawałek, by mieć lepszy widok na polskie Bieszczady. Po zrobieniu paru zdjęć wracam do motoru a tam już przy nim stróżuje jakiś gość na Iż-u bodajże. Spodnie moro, koszulka wydawała się - cywilna, ale kabura przy pasie rozwiewała wątpliwości. Przepytał skąd-dokąd, dokumentów nie chciał i zanim się zebrałem do dalszej jazdy - odjechał.

  9. #9
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Cytat Zamieszczone przez PaweleS Zobacz posta
    Powiem szczerze nie bardzo wyobrażałem sobie wejście tylko na Pikuj, od razu chciałem przejść to piękne całe pasmo. Jedzie nas dwóch, ja i mój syn.
    Dobrze się zaczyna. Dobrze, że nie tylko szybkie wyjście na Pikuj. Bo takie szybkie wyjście i zejście, to jak lizanie cukierka przez papierek. I wędrówka z synem to bardzo dobry skład. Trzeba korzystać z tego czasu, póki syn nie zacznie chodzić w góry tylko z Twoim wnukiem;-)

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Widzę, że remont dworca w Siankach posuwa się do przodu. Ja jakoś obawiałem się tam robić zdjęcia ze względu na kręcących się tam inszych WOP-istów i przypuszczenia, że dworzec mogą traktować jako obiekt strategiczny.
    Wiadomości z przedwczoraj: remont posuwa się do przodu. Pociągi jeżdżą w obie strony i nawet wsiąść do nich można. Do fotografa nie strzelają.


  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Pierwszy krok w chmury Pikuja. Taka sobie relacja.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Wiadomości z przedwczoraj: remont posuwa się do przodu. Pociągi jeżdżą w obie strony i nawet wsiąść do nich można. Do fotografa nie strzelają.
    I jaki "żywy" ten dworzec Ruch jak w jakimś większym mieście.
    Wojtek Pysz mnie z powrotem tam ciągnie a jeszcze nie zdążyłem do końca relacji napisać. ale to chyba już dopiero na wiosnę. Powtórka przy Daj Panie Boże lepszej pogodzie- mówiąc lepsza pogoda mam na myśli przede wszystkim lepszą widoczność.
    Długi, robiąc zdjęcia nawet nie pomyślałem, że może być tak że nie można dlatego jakoś tak robiłem.

    No to dalej parę zdań i zdjęć. Jedziemy tym pociągiem i śmiało mogę powiedzieć, że po prostu jestem szczęśliwy. Marzyłem o wyjeździe na Pikuj i o przejeździe koleją zakarpacką i to właśnie zaczyna się dziać. I co najważniejsze nie jest to jakoś tam specjalnie trudne jak mi, człowiekowi, który jednak nie lubi ale sam stwarza sobie jakieś problemy do tej pory się wydawało. Po prostu cudnie
    IMGP6162res.jpgIMGP6165res.jpgIMGP6166res.jpgIMGP6173res.jpgIMGP6171res.jpg
    Moją uwagę zwraca tor na stacji Szerbin prostopadły do kierunku ruchu kolei. Czyżby z garażu z głębi można było wyprowadzać drezynę?

    Kury w pociągu zaś zwracają uwagę nie tylko naszą ale również ukraińskich dzieci. Czyżbyśmy byli jak to dziecko? Bo przecież ten widok nas najnormalniej w świecie raduje.
    IMGP6176res.jpg

    Dojeżdżamy do stacji Użok. Jak to pięknie brzmi i równie pięknie wygląda. Naprawdę jestem zachwycony. Po prostu uwielbiam takie klimaty.
    IMGP6178res.jpgIMGP6180res.jpgIMGP6182res.jpgIMGP6183res.jpg

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dwa rowery i jeden ul - taka sobie wycieczka
    Przez don Enrico w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 26-07-2016, 22:26
  2. Taka sobie zaduma
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-03-2015, 23:04
  3. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 13-04-2009, 06:35
  4. Taka sobie fotka, nie zagadka tym razem
    Przez Zosia samosia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 19-07-2004, 01:20

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •