Przeszliśmy, nie było źle.
W Baligrodzie należy iść ul. 11 listopada a następnie skręcić bodajże w Kościuszki i iść "pod górę".
Zachaszczowane nie było, a nawet było całkiem nieźle oznaczone.
Szlak gubi się jednak (albo my zgubiliśmy go) gdzieś pod szczytem Kiczery i nie byliśmy na jej szczycie, ale później idzie dojść leśną drogą zrywkową do Rabego Górnego i w sumie wychodzi się koło ujęcia wody, wydaje mi się że w miejscu które wskazuje mapa jako wylot tej czerwonej ścieżki :)


Odpowiedz z cytatem