Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Tak sobie uzmysłowiłem że ja już wszystkie te miejsca miałem okazję zobaczyć o różnych porach roku.
Zostanę więc przy pieszej wersji, ale dzięki, że się podzieliłeś wrażeniami i aktualnymi wiadomościami z błyskami retrospekcji.
Ja przez x-dziesiąt lat chodziłem po górach na nogach. Z rowerem "odbiło mi" dopiero w tzw. podeszłym wieku
Obecnie proporcja wędrowania po górach pieszo / rowerem wynosi jakieś 3 / 1. Nie wszędzie jest sens pchać się z rowerem w góry - niezależnie od tego, czy można czy nie można w konkretnym terenie poruszać się rowerem. Miejscami, gdzie rower przeszkadza, są na przykład skały, stromizny, powalone drzewa, chaszcze, duże błota, itp. Rejon tegorocznego RIMB-u był przyjazny dla rowerzystów, no to wybrałem rower. Wprawdzie trochę elementów "nierowerowych" nam się przytrafiło, ale to było tylko niegroźne urozmaicenie wędrówki.

A względem opowiadania o swoich wędrówkach, robię to z premedytacją W ten sposób jestem trzeci raz na wycieczce, i to za darmo! Skąd ten trzeci raz? Pierwszy raz jest wtedy, gdy przed wyjazdem podróżuję palcem po mapie. Drugi raz, to realna podróż w terenie. A trzeci raz, to wspomnienia z wędrówki.