nawiązując do w/w artykułu:
https://www.bdpn.pl/index.php?option...=2386&Itemid=1
naprawdę problem jest nierozwiązywalny - to tak, jakby ktoś dziś narzekał, że w sezonie są tłumy w Tatrach. Są i będą miejsca mniej uczęszczane (w dniu tego ^^ zdjęcia byłem po drugiej stronie Caryńskiej i naprawdę spotkałem kilka osób)
A projekt przebudowy "Chatki" to chyba najmniejsze zło jakie można wymyślić.
Zaintrygowały mnie natomiast dwa zdania BPNu dotyczące plecakowców:
1. "Generalnie obiekt po oddaniu do użytkowania ma służyć jako miejsce odpoczynku podczas wędrówki, miejsce spożycia posiłku i obiekt sanitarny oraz w sytuacjach awaryjnych, jako miejsce noclegowe w salach zbiorowych na ławach" 02.10.2018
2." obiekt po przebudowie będzie służył wszystkim turystom, będzie tam możliwość noclegu dla każdego kto zaplanował wędrówkę górską z plecakiem" 11.10.2018
największy ból sprawił mi widok Lutka na tym zdjęciu: https://www.bdpn.pl/images/stories/bdpn/podpisanie.jpg
Podsumowując - te czasy już nigdy nie wrócą.