Najładniejszy jesienny łikend zbiegł się w tym roku z terminem ultramaratonu bieszczadzkiego 13 października. Liczba uczestników idzie w setki a z fan klubami poszczególnych zawodników pewnie w tysiące, do tego cała otoczka organizacyjna i do tego reszta przypadkowej Polski, która zareagowała na hasło...rzuć wszystko i jedź...
Ceny kwater na maraton idą w górę a rezerwacji z dużym wyprzedzeniem zazwyczaj nie przyjmują bo nie wiedzą co z cenami pokoi. Ludzie pewnie się plączą i szukają gdzie się da, więc tłok.
Wiedząc o tym wszystkim ryzykowałem kolorkami i pogodą i zabrałem sąsiadów tydzień po.
Zapobiegliwie wybraliśmy mniej uczęszczane trasy.
Nie zmieniło to mojego postępującego od lat wrażenia, że ...co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno...