Pokaż wyniki od 1 do 10 z 41

Wątek: Karpacki zaradnik

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2010
    Postów
    675

    Domyślnie Odp: Karpacki zaradnik

    Dzięki asia 999 , dzięki bacza . Czytadło w zasadzie jest już ukończone , wrzucam luźne fragmenty .
    Próbuję to trochę zilustrować .
    lll.jpg
    i kolejny fragment ;

    • Co tam poczynacie - Becza zagadnął jednego ze starszych gospodarzy.
    • Panie , chłostać będą – mamuna dziecko podmieniła .

    Jurko zsiadł z konia oddając go pod dozór Banduryka . Ludzie rozstąpili się pozwalając mu swobodnie wejść do izby. Duża przestronna chłopska chałupa urządzona w tradycyjny sposób.
    Piec zajmujący znaczną część pomieszczenia , mocne – pod ścianami ustawione ławy i stół .
    W ciżbie dostrzegł młodą szlochającą matkę , pochyloną nad drewnianą kołyską .
    Z misternie zdobionej kiwajki dochodził płacz i cichnące zawodzenie dziecka .

    • Odstąpcie , dajcie malcowi powietrza , toż się zaraz udusić może .

    Stanowczo odsuwał kumy i sąsiadki pochylone nad kołyską . Popychał je w stronę otwartych
    drzwi pragnąc jak najbardziej wyludnić pomieszczenie .
    Skinął na młodego gospodarz obejmującego szlochającą żonę . Gestem wezwał go do pomocy
    w delikatnym ale stanowczym opróżnieniu izby.

    • Usiądźcie i zdajcie jak było – delikatnie usadził na ławie zapłakaną matkę .
    • Przed południem w pole poszłam – plewienia dużo po ostatnim deszczu.
    • Dziecinę wzięłam bo mój inszą robotą zajęty . Pierworodne to a zostawić nie ma z kim .
    • Słoneczko dziś pięknie grzało , położyłam na między chudzinę żeby mieć baczenie.
    • Nie wiem kiedy , podkradła się przeklęta mamuna i mój skarb podmieniła .
    • Płacz usłyszałam , podbiegłam i już widzę że coś się wydarzyło . Dzieciątko jak nie moje -

    czerwone jakieś rozpalone i wrzeszczy bez ustanku . Nic tylko odmieniec . Do domu pobiegłam
    męża wołam , ale nic poradzić nie umiemy . Mówią żeby za oborę wynieść i prać bez miłosierdzia
    Ponoć jedyny ratunek . Mamuna płacz swojego usłyszawszy , przybieży i zamianę uczyni. Ale wzbraniam się , jak tu bić taką kruszynę – choćby i odmieńca .
    Zaradnik podszedł do kołyski , odrzucił szmatki otulające rozpalone dziecko .
    -Sakwę moją mi przynieś – lekko popchnął gospodarza w stronę rozwartych drzwi.
    Podszedł do pieca , z osmolonego sagana ulał do gliniaka trochę letniej wody .
    Rozejrzał się po izbie i z drewnianej solniczki wyjął szczyptę soli . Wrzucił do wody , zamieszał
    znalezioną łyżka i pochylił się nad podaną mu podróżną torbą . Wyjął pęk suszonego ziela .

    • Szczęście w nieszczęściu mieliście – zwrócił się do matki.
    • Nie mamuna to was ukrzywdziła ino południca . Dziecko nie jest zamienione tylko chore .
    • Nie dostrzegliście jak musiała je tulić i całować . Stąd ten żar zeń buchający i czerwień
    • skóry .
    • Panie czy ratunek dlań znajdziecie , toż to całe moje życie – zaniosła się głośnym płaczem.
    • Uspokójcie się i wysłuchajcie mnie; dziecko obmywajcie letnią wodą , to mu do picia
    • dawajcie . Po troszkę ale często - podał jej lekko osoloną wodę do której skruszył garstkę
    • suszonego rojownika .
    • Poprawa niebawem nastąpi ale uważajcie coby maleństwa na mocne słońce nie wystawiać

    Podniósł swoją nieodłączną sakwę i wyszedł przed chałupę . Kmiecie rozstąpili się z szacunkiem.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Karpacki zaradnik

    Cytat Zamieszczone przez Lisk Zobacz posta
    (...)
    [*]Szczęście w nieszczęściu mieliście – zwrócił się do matki.
    [*]Nie mamuna to was ukrzywdziła ino południca . Dziecko nie jest zamienione tylko chore .
    [*]Nie dostrzegliście jak musiała je tulić i całować . Stąd ten żar zeń buchający i czerwień
    [*]skóry .
    (...)
    Zupełnie jakbym własną babkę (macochę mojego ojca) słyszał. Ona zawsze powtarzała - "sikuny nie wyłazić na słońce bo was południce wycałują". A to było 44 lat temu i na nadbużańskim Podlasiu.
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Redyk Karpacki
    Przez asia999 w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 20-08-2013, 11:31
  2. Karnawał Karpacki
    Przez Basia Z. w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 16-01-2009, 12:10
  3. Haft karpacki
    Przez justka w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 22-01-2008, 13:00
  4. główny szlak karpacki
    Przez krawc w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-04-2003, 15:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •