Pokaż wyniki od 1 do 10 z 71

Wątek: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat

Widok wątkowy

  1. #11
    Botak Roku 2018

    Na forum od
    01.2009
    Postów
    595

    Domyślnie Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat

    Rano wstałem pierwszy. Wynurzyłem się z namiotu bo nic nie mogłem znaleźć do picia
    Na polu mgła na metr widoczności i mżawka.
    Myślę sobie no to pięknie - zamiast iść do Doliny 7 Jezior to mi się supry zachciało,
    a teraz d..a z gór.
    Ale pokręciłem się w poszukiwaniu wodopoju i jakieś czary się zaczęły !
    Mżawka zelżała, mgła się zaczęła jakby przerzedzać a chmury do góry !!!!
    I nawet coś słoneczko się przebijać zaczęło

    O tak
    DSC02621.jpg DSC02632.jpg DSC02627.jpg

    Potem wstały moje "Koleżanki" z namiotu i mi coś tam zaczęły opowiadać, jakoś tak trochę z wyrzutami i krytycznie
    o moim zdaniem bardzo udanym wczorajszym dniu.

    A to że:

    - nie wznosiłem toastów wtedy kiedy Kok-a je kazał wznosić (a on był -dowiedziałem się - mistrzem ceremonii)
    - popijałem i dolewałem sobie winko sam (a tak podobno się w krajach kaukaskich kompletnie nie praktykuje - ale przecież nie będę czekał aż będzie następny toast i mi ktoś łaskawie naleje jak mam pusto w szklaneczce, a jakiś gościu już z 15 minut po abchasku nawija o zaletach stojącego ledwo na nogach kompana po lewej)
    - próbowałem się stukać szklaneczką z Kok-ą (to nawet pamiętam i Kok-a się tak na mnie groźnie popatrzył i nie odstuknął, przez chwilę nawet sobie pomyślałem że coś do mnie ma, ale olałem i potem chyba znowu się chciałem z Nim czule stuknąć szklaneczkami) - a tak się podobno tyż nie godzi.
    - wygłosiłem najkrótszy toast/mowę na pożegnanie Generała z Gudauty - czyli tak po Polsku od Serca: Zdrowia, Szczęścia Pomyślności !!!!
    (podczas gdy w wykonaniu innych biesiadników najkrótsza mowa wychwalająca Gościa oddalającego się z impry trwała
    minimum 5 MINUT !!!!!)
    - jeszcze trzeba do tego dodać, że byłem jedynym gościem przy stole w krótkich spodenkach - a to też niezłe faux pas, bo tam wszystkie chłopy chodzą w długich portkach - taka moda kaukaska (nawet jak jest +45 st. C i subtropik abchaski).

    Trudno - nie doczytałem w przewodniku i tak było fajnie.

    Potem gdzieś nad morzem zapytałem pewnego Abchaza dlaczego tak jest z tymi długimi spodniami i dlaczego kobiety mogą chodzić legalnie w miniówkach (i czy to sprawiedliwe) - to mi odpowiedział że tak ma być. Miniówki powinny być jak najkrótsze, a chłopy mają chodzić w długich portkach i już i kropka.
    Taka to prawosławno - muzułmańska mieszanka.

    Idziemy w końcu w góry.

    DSC02635.jpg DSC02647.jpg

    Nawet tu w Kaukazie na wysokości 2 tys. mnpm
    dzielna krasnaja armija starła się z giermańcami
    DSC02646.jpg
    Ostatnio edytowane przez jojo ; 28-12-2018 o 16:39

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pytanie o uczestników przejścia Łuku Karpat w 1973 r.
    Przez Krzysztof Jaworski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 18-02-2013, 16:14
  2. Rowerem od Sanu do Czeremoszu wzdłuż łuku Karpat
    Przez Wojtek Pysz w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 59
    Ostatni post / autor: 17-08-2012, 23:00
  3. Bieszczady w czerwcu z prawie czterolatkiem?
    Przez walek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-01-2010, 07:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •