Czasami trudno było się rozstać - ale nie wezmę psiaka do samolotu.
Najdłużej się zakolegował z nami Długonogi z Doliny 7 Jezior. Z pół dnia zwiedzaliśmy sobie razem tą piękną dolinę.
Ale to był "prfesjonalista" . Jak zobaczył, że przy zejściu mieliśmy już zjedzone wszystko z plecaczków
i że pod górę idzie grupa Rosjan, nie miał większych obiekcji aby zmienić "sponsorów". Ale i tak go bardzo polubiliśmy i miło wspominamy.
Pokazywał nam jak się poluje na kaczki i jaszczurki - ale w efekcie najlepiej mu jednak wychodziło łowienie "sponsorów" - bo kaczki fruwają a jaszczurki się szybciutko chowają.



Odpowiedz z cytatem