To co robią nieświadomi, każdy z nas widzi na szlaku i poza nim. W Beniowej spotkałem ludzi z kotem na smyczy,śmieci hałas, to codzienność.Do domku obok wprowadziło się kilkunastu ze wzmacniaczem i 18 godzin na dobę było niskopolo na zewnątrz domku, zdziwieni że nie słyszą rykowiska. wiem ale to karmienie ,moja wina .Obiecałem sobie poprawę.