cd
No i wymyśliliśmy na następny dzień coś innego: Lutowiska i nocleg w Chacie Socjologa.
Zaczęliśmy od obiecanych lodów a pózniej ruiny synagogi i podążając scieżką dydaktyczną poszliśmy na cmentarz żydowski
DSC01064-zmn.jpg
Jak zawsze wchodząc na opuszczone cmentarze tak i tu "wieczny odpoczynek.." kołatało się w głowie.
Przyznaję,że z zainteresowaniem przespacerowaliśmy się po miejscu spoczynku byłych mieszkańców tych ziem
DSC01068zmn.jpg
Poszliśmy odwiedzić samotnego Jezusa siedzącego na góreczce ponad Lutowiskami
DSC01076-zmn.jpg
W Lutowiskach odwiedziliśmy stary cmentarz
DSC01102zmn.jpg
Cmentarz świetnie utrzymany, z nowymi pochówkami.
Świetnym pomysłem uważam są miniatury cerkwi w miejscach, w których kiedyś stały, zwłaszcza gdy chcemy jak najwięcej opowiedzieć o danym miejscu innym(czyt.Mała)
DSC01088-zmn.jpg
Podążając ścieżką,chcieliśmy jeszcze obejrzeć chyżę ale niestety na drodze stanęła nam tabliczka "teren prywatny", no cóż może gdzie indziej się uda.
Przemieściliśmy się do Dwernika i pomaszerowaliśmy do Chaty
DSC01119-zmn.jpg
Chata przyjęła nas miło, pokazano co i jak , Każdy uśmiechał się i był miły. Najbardziej pomógł nam chłopiec, który już wielokrotnie bywał w Chacie i wiedział "co i jak".
Klimat w Chacie urzekł nas, taka "komuna turystyczna", pełno obcych sobie ludzi tworzących jedną rozśpiewaną ,turystyczną rodzinę.
DSC01122-zmn.jpg
Na drugi dzień po naradzie całej naszej ekipy stwierdziliśmy,że zostajemy tutaj do końca naszego pobytu, tylko trzeba jechać zwinąć nasz biwak w Ustrzykach. Na miejscu okazało się,że nasz namiot ma nowego gospodarza- kolega eksmitowanego "tygrysa"
DSC01141-zmn.jpg
Przy okazji wyjazdu odwiedziliśmy Chmiel i jego cerkiew
DSC01151-zmn.jpg
Połaziliśmy też po Otrycie, odwiedziliśmy Trochaniec
DSC01175-zmn.jpg
zajadaliśmy się jeżynami, których było mnóstwo....


Odpowiedz z cytatem