cd
.... jeżyn było mnóstwo,łaziliśmy gdzie się dało, ale już tylko my dwaj, Mała została z starszymi koleżankami w Chacie-myła gary(!), sprzątała, itp.; może brakowało Jej damskiego koleżeństwa?
No i czas pobytu skończył się,wielkie pakowanie, wielkie pożegnanie i prawdziwy żal, bo to był świetny wyjazd, świetna zabawa, a Mała podsumowała: chodzenie po Bieszczadach nie wciągnęły Jej, ale do Chaty bardzo chętnie wróci
DSC01207-zmn.jpg