Czytając na spokojnie relację Waldemara podziwiam go pamięć (wewnętrzną lub zewnętrzną ) alby po latach tak dokładnie opisać wędrówkę
....
Extra połączenie, prawosławna Wielkanoc pod górą Waskriesieński Wierch (Wielkanocny Szczyt)
.
Gdy na samym końcu zmieściłeś mapkę zejścia do wsi Wuczkowo coś mnie oświeciło i zacząłem grzebać we własnych archiwach
Otóż minęliśmy się o 1 miesiąc.
Miesiąc później z tej wsi (albo okolic) wyszliśmy na grań z zamiarem przejścia całej Borżawy poczynając od góry Kuk.
Zamiar był, tylko lekceważąco podeszliśmy do gór gdzie pogoda potrafi zmienić się błyskawicznie.
Na drugi dzień przemoczeni, z przemoczonymi śpiworami i podkulonymi ogonami zeszliśmy w dół szukając noclegu w komnatach wypoczynku w Miżgirii.
Wtedy nie zapisywało się trasek systemem gps, pozostaje własna kulawa pamięć.
Dzięki za fajną lekturę



Odpowiedz z cytatem