Z Działu było pięknie widać Czereszenkę i Serednią Górę
tarnica10.jpg
Lasy Seredyńskie oraz drogę, którą zamierzałem wspiąć się na piętrzące się przede mną, kolejne szczyty
tarnica18.jpg
Pokonując liczne, dyscyplinujące krowy zasieki elektryczne opuściłem się w dolinę i po krótkim spacerku asfaltem, myknąłem kamienistą dróżką w bok i do góry.
tarnica17.jpg
Trójszczyt na który się wspiąłem, również był otoczony wieloma liniami elektrycznych pastuchów wśród których pasły się krowy
tarnica11.jpg
Na Szymanowej Górze podjadłem troszkę i uciąłem sobie blisko godzinną drzemkę. Lekko rozleniwiony przeskoczyłem na Dział Przedni i pomaszerowałem nim w kierunku majaczących w oddali ruin
tarnica13.jpg
Wędrówce cały czas towarzyszyły widoki na bliższą i dalszą okolicę
tarnica14.jpg tarnica15.jpg tarnica16.jpg
Słońce powoli się już chyliło a polna dróżka, którą szedłem zakręciła i opadła wraz ze mną ku asfaltowej szosie
tarnica12.jpg
Na przystanku dowiedziałem się, że autobus na szczęście będzie, ale za półtorej godziny. Zamachałem więc i już po chwili jechałem samochodem do Sanoka a stąd busem do Rzeszowa.
I w ten oto sposób, po raz kolejny w bieżącym roku – nie zdobyłem Tarnicy!
(ale to nie całkiem moja wina...)


Odpowiedz z cytatem