Starłem się tu z Leuthenem zaraz po rejestracji na forum, wiec nie ma obawy, że mu kadzę i łączy nas jakaś szczególna sympatia.
Otóż uważam, że te uwagi o czapce takiej czy innej to jest chęć "przyzłośliwienia" - coś na zasadzie: jak się nie ma czego czepić to czepię się czegokolwiek.
Przepraszam,ale to jest trochę... słabe.
Gość wrzuca ciekawe spostrzeżenie o pamięci "społecznej" i wyjaśnia co to jest, a tu z drugiej strony wyjście ślizgiem z tematu i leci tekst o czapce.
To tyle z uwag pobocznych.
Świerczewskiego już nie ma i bardziej zlikwidować się go już nie da. Pojadę sobie obejrzeć plac po nim, liczę, że nie będzie to coś w rodzaju zryćkanego wertepowiska, którego nie ma kto wyrównać. Mam nadzieję, żę jak już mówią A to powiedzą też B i zostawią czysto.


Odpowiedz z cytatem