Najlepsze sciezki dydaktyczne jakie spotkalem w parkach narodowych znalzlem w BPEnie pomysl jest niesamowity, wsadzic w ziemi kolek z rysuneczkiem , wydac kolorowa ksiazeczke do kupienia i koniec. Informuje tych co mijali takie rysneczki kolorowe kwiatuszkow tak to jest sciezka dydaktyczna na ktorej ma przbiegac praca dydaktyczna. Przeciez turysta kupi sobie taka ksiazeczke za 15 zl i bedzie szedl i szukal co oznacza z kazdych cyferk obok roslinki. BRAWO BRAWO w swiecie multimediow i kolorowych bilbordow to jest mistrzostwo, multimedialne. Turysta pragnacy wiedzy musimy kupic ksiazeczke (wiedza to skarb i musi kosztowac tak jak bilet do parku) i poswiecic czas na szukanie najpierw kolka w ziemi a potem cyferki na rysuneczku, nastepnie powalczyc z ksiazeczka i jest. Pelen wplyw na dzialanie , po porstu pomyslodawca przebil swiatowa korporacje Microsoftu w tym, prawdopodobnie odnalazl by sie tam doskonale.Nie da rady zrobic tablic informacyjnych z opiem sciezki ladnie wkomponowane w otoczenie , NIe nie da rady przeciez to kosztuje a na ksiazce mozna zarobic, a kolek nie problem wbic na nowo jak sie po paru latach przewroci. Sama wygoda Park powinien dostac medal w dziecinie zarabiania na edukacji knyh lerinngu bo na e-lerning sie nie lapie. Ciekawi mnie kolejna rzecz minanowcie skuteczosc tej metody edukacji. Jak sami wiecie chodzac glownymi szlakami w parku na kazdym jest sciezka dydaktyczna i pewnie czesto zauwazamy ludzi ktorzy dumaja nad ksiazka jak zydzi nad talmudem , bo ja osobiscie od czasu kiedy je zrobiono spotkalem 1 OSOBE, a w sezonienieraz bywalem co tydzien tarnica wetlinska na przemian.Wnioski sciezki nie spelniaja swojej roli sa sztuka dla sztuki , w papierach mozna wpisac ze park realizuje zadania edukacyjne ktory musi, a czyni to najtanszym kosztem, mojm zdaniem jest to okradanie tych co kupuja bilet do parku, Bo koszt utrzymania szlakow nie moze byc wysoki patrzac na to co robi park , wiec gdzie zostaja te pieniedze z biletow ??Zostawiam te mysl otwarta.