Piotr:
"No przyznaje, że również nieźle się ubawiłem :) Wnioskuję z tego że poruszony problem jest od początku do końca nieco, lub bardziej nieco żartobliwy, bo nie wierzę, że gdzieś tam pomiędzy wierszami, jest też aspekt bardziej poważny - nie ma, prawda? "

W tym wypadku masz oczywiście rację, że nie wierzysz. Powagi nie było w tym ani za grosz.
Ale sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż nam się obu wydaje.
Niechcący bowiem wypuściłem dżina z butelki i problem stał się już "ogólnoforumowy". I tylko najwyższa władza Naszego Forum, jaką jest oczywiście KIMB, będzie kompetentna go rozstrzygnąć.

Przypuszczam, iż Szanowny Kongres powoła specjalną komisję (na wzór komisji parlamentarnych), która zajmie się analizą językową "pipy" i "kutasa". Mam tu na myśli wyłącznie analizę etymologiczną ww. wyrazów - wyjaśniam, aby nie było żadnych wątpliwości (i nadgorliwości ! ).

**********
Druga sprawa, Piotrze. Troszkę z przekory nazwałem Cię Ślązakiem Opolskim, więc jeśli Cię to uraziło, to oczywiście przepraszam. W aspekcie pochodzenia etnicznego nie miałem - rzecz jasna - racji, ale w takim bardziej formalnym aspekcie, bazującym na ewidencji stałego miejsca pobytu, tj. stałego zameldowania, zamieszkiwania i pracy ? Kto wie ? Wszystko zależy, jak się do rozpatrzenia takiego problemu podejdzie.
Na ostatnim Mundialu oglądaliśmy np. wspaniale grającą drużynę francuską. I na jej zawodników mówiono "Francuzi", chociaż znakomita większość z nich (9 na 11) jeszcze mniej przypominała Francuzów niż Ty - Ślązaka.