W miejscu, w którym czuć kwaśny zapach dymu skręciłem w odpowiednią stronę czyli w bok i po chwili moim oczom ukazało się wywieszone na drewnianym kołku ogłoszenie o następującej treści:
UWAGA! Ostoja zwierzyny! WSTĘP WZBRONIONY!
Struchlałem!I tak sobie truchlejąc oczami wyobraźni widziałem rozszalałe stada szarżujących w moim kierunku popielic, czy unoszącego mnie w szponach do swojego gniazda, celem wykarmienia młodych – jastrzębia. Wizje te tylko spotęgowały moją ciekawość, co też znajduje się tam, za tą najeżoną wykrzyknikami tablicą. Poza tym bilet na biegun zimna ze stolicy Podkarpacia kosztuje nie mniej, nie więcej jak 21,50 złociszy i za sprawą byle blaszannej tablicy zrezygnować z obranej drogi nie zamierzałem, tym bardziej, że na obu moich ramionach pojawiły się anioły (z gatunku tych drugich - tych o ciekawszym usposobieniu) słodko szepcząc mi do uszu: Idź Bazyl, idź........a nie pożałujesz!
Biorąc pod uwagę wszystkie za i ani jednego przeciw, śmiało ruszyłem przed siebie.


Odpowiedz z cytatem