Problem z psem polega na tym że jest to staffik czyli jeżeli go zostawimy w domu nawet pod opieką kilka godzin dziennie z kimś to i tak z domu zrobi
pole bitwy totalny sajgon /taki charakter psa/ diabeł tasmański przy nim
to aniołek, więc wszystkie wypady musimy planować z nią.
Co radzicie ?


Odpowiedz z cytatem