... irytuje mnie po prostu stosunek stricte "zachodni" do Bieszczad. Czyli - niech oni sobie żyją jak żyją, będą takim skansenem - bo nam, przybyszom z zewnątrz się to podoba. A komercja? Broń boże!
A ja bym chciał (BARDZO BYM CHCIAŁ) żyć w skansenie, w którym ludzie są mili, serdeczni i bezinteresowni. Od których w każdej chwili można oczekiwać pomocy w potrzebie, uśmiechu na co dzień, dobrego słowa na powitanie...