Bardziej męczące jest podejście z Wyżniańskiej na Małą Rawkę. Co do wody, to pamiętaj że na połoninach upał jest bardzo dokuczliwy. 2 literki na głowę to nie za dużo! Odwodnienie to również skurcze! No i wodę lepiej czymś "zaprawić". Czysta woda przez nasz organizm "przeleci" jak przez sito! Kto nie wierzy niech spyta fizjologów. I nie zapomnij czekolady. Schodząc z Caryńskiej na przełęcz zrobicie sobie popas w Bacówce (polecam grule! jedna porcja starczy dla dwóch osób!) a wodę możecie uzupełnić już na szlaku na Rawkę. W miejscu gdzie szlak ostro skręca na lewo i w górę, tuż przed pierwszymi schodami, można zejść w prawo do potoku i zatankowac się :)

Pozdrawiam.

P.S. No i choćby nie wiem jak było ciepło i sucho to porządne buty i kurtkę zapakować mi do plecaka! Żeby nie było! :D