Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Co warto zwiedzić gdy będzie padało?



niebieski
21-06-2005, 17:46
Hej.

No właśnie. Załóżmy że cały dzień pada i nie ma przyjemności chodzenie po szlakach. Co wtedy warto zwiedzić, gdzie pojechać lub gdzie posiedzieć itp. Cokolwiek.

Pozdrawiam.

lucyna
22-06-2005, 11:33
Polecam okolice Sanoka. Tam skansen koniecznie z przewodnikiem, muzeum historycze, cerkiew archikatedralną prawosławna

krzysiek
22-06-2005, 15:29
jeśli jesteś zmotoryzowany - możesz przejechać się szlakiem cerkiewek - jest link na stronie głównej do opisu najciekawszych... oprócz tego możesz podjechać do Polanki (na trasie Terka - Dołżyca) - i przejść się na spacer pod parasolem - w jedną stronę do Łopienki (cerkiewka) - a w drugą do Sinych Wirów... drogi wygodne - bez podejść... oprócz Sanoka - jest jeszcze Lesko - z synagogą - też warto obejrzeć - choć nie mam pewności czy jest otwarta (remont?)...

pozdrawiam

robines
22-06-2005, 15:30
Załóżmy że cały dzień pada i nie ma przyjemności chodzenie po szlakach.

Właśnie gdy pada jest najprzyjemniej na szlaku.Polecam np.Jeziorka Duszatyńskie :lol:

Pozdrówka :wink:

Syl
22-06-2005, 15:43
Również polecam Sanok: muzeum ikon (największe w Polsce) i Beksińskiego.

Oprócz tego można obejrzeć BPN w Ustrzykach Dolnych.

Wilcza Jama w Mucznym - koncerty zespołu ukraińskiego.

bertrand236
22-06-2005, 16:40
choć nie mam pewności czy jest otwarta (remont?)...

Pod koniec maja w niej byłem nic nie zapowiadało remontu.
pozdrawiam

Goska
22-06-2005, 17:50
A może tak usiąść z piwem, pod daszkiem i robić nic? No można ewentualnie sprawdzać, czy deszcz równo pada :D .
Genialne zajęcie, na które nie mam czasu w codziennym życiu :?

WojtekR
22-06-2005, 23:47
Cześć,
Wszystko zależy z kim jesteś...
Jeżeli ze swoją kobietą (jeżeli jesteś male)... No cóż, można wiele rzeczy... np. wspólnie czytać "Bieszczady. Przewodnik dla prawdziwego turysty"... lub... grać w karty... lub też...
Pozdrowaśki

niebieski
23-06-2005, 14:51
Dzieki za wszystkie odpowiedzi.

Dokładnie o to mi chodzilo, pochodzić tam gdzie się da (dzieki za namiary), ale też pocieszyć się że siedzenie pod daszkiem z piwem to też oficjalny sposób spędzania czasu w Bieszczadach. Chyba jednak najwięcej spędzę przy czytaniu tego przewodnika z dziewczyną :)

Hej.
Do zobaczenia na szlaku.

KAHA
24-06-2005, 09:35
No właśnie. Załóżmy że cały dzień pada i nie ma przyjemności chodzenie po szlakach. Co wtedy warto zwiedzić, gdzie pojechać lub gdzie posiedzieć itp. Cokolwiek.


a to zalezyu z kim przyjechales :D

Derty
24-06-2005, 11:54
Hej :)
Ja stosuję inny patent - w czasie deszczu idę na Wetlińską :) Zawsze przestaje padać i wychodzi słońce. Z 5 razy tak miałem :D Albo, na sucho, to kolejka bieszczadzka + ciśniański Troll i pogawędka po 5 piwie z takim brodatym jegomościem na lewo od wejścia :P

Monika
04-06-2009, 16:12
Hej,
chciałabym odświeżyć ten wątek :) mam nadzieję, że nie będziecie mieli nic przeciwko ;)
jedziemy z czteroletnim synkiem do Lutowisk, jak będzie ślicznie to oczywiście będziemy tylko łazikować .... ale w zeszłym roku trafiliśmy na okropna pogodę :( cały tydzień lało ... było to co prawda we wrześniu ale wolę się ubezpieczyć (zeszłym razem kompletnie się nie przygotowałam :( )i podpytać co można zwiedzić w pobliżu Lutowisk tak w obrębie 50 km... i żeby oczywiście było coś interesującego dla Malucha...

klopsik
04-06-2009, 17:47
polecam szlak barow w dolinie sanu mozna zaczac od zatwarnicy

Krzysztof Franczak
04-06-2009, 18:45
Hej,
chciałabym odświeżyć ten wątek :) mam nadzieję, że nie będziecie mieli nic przeciwko ;)
jedziemy z czteroletnim synkiem do Lutowisk, jak będzie ślicznie to oczywiście będziemy tylko łazikować .... ale w zeszłym roku trafiliśmy na okropna pogodę :( cały tydzień lało ... było to co prawda we wrześniu ale wolę się ubezpieczyć (zeszłym razem kompletnie się nie przygotowałam :( )i podpytać co można zwiedzić w pobliżu Lutowisk tak w obrębie 50 km... i żeby oczywiście było coś interesującego dla Malucha...
Polecam muzeum przyrodnicze w Ustrzykach Dolnych a i do mnie możecie wpaść.

Recon
04-06-2009, 19:20
Pięć razy czytałem w jakim obrębie Lutowisk?... a tu chodzi o 50 km toż to bez mała pół Bieszczadów ;)
No cóż zapewne ludkowie pomogą a ja też wszystkiego specjalnie nie powiem, by inni też cosik błysnęli a i Waćpani Monika też mogłaby trochę się przygotować bo drugi rok się lenić to już źle... będzie poprawa? Czytanie i poznawanie samemu to jakby sam przedsmak :)
W samych Lutowiskach jak się wcześniej trochę tam zadzwoni i poprosi o choćby coś więcej niż samo zwiedzanie sali to można trochę czasu spędzić... Ośrodek Informacji i Edukacji Turystycznej BdPN http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=99&Itemid=108
W Ustrzykach Górnych...
Ośrodek Muzealny PTTK w Ustrzykach Górnych
Poświęcony turystyce górskiej w Karpatach Wschodnich i Huculsczyźnie.
Czynny w lipcu i sierpniu w godz. 17:00 do 19:00. Wstęp wolny.
W Hotelu PTTK jest basen, może warto sie spytać czy można popływać?
W Wołosatem pojechać do koników a i w Czarnej są też piękne, jak się dobrze pogada to oprowadzą, pokażą i sporo opowiedzą o koniach... qrcze jakie tam są fajne długonogie.... rasy nie zdradzę.... a ile cerkiewek uroczych w odległości 50 km.
a teraz reszta dla innych podpowiadaczy ;)

mavo
04-06-2009, 19:35
A Kamien Dwenik zloic, nuzeta wymoczyc w Nasiczanskim.Piwo pod blacha wypic.

Recon
04-06-2009, 19:46
mavo... klopsik....
z 4 letnim dzieckiem i w brzydką pogodę ma to być.

mavo
04-06-2009, 19:57
No dobra.Bez piwa

Monika
04-06-2009, 21:44
dzięki chłopaki:razz:
niby pół Bieszczadów ale jak się nie wie od czego zacząć :cry:

"Waćpani Monika też mogłaby trochę się przygotować bo drugi rok się lenić to już źle... będzie poprawa? "

no mam zamiar się poprawić, lenić się nie zamierzam :mrgreen:
W Wołasatym byliśmy, niestety akurat kowal podkuwał koniki :roll:
a jeżeli chodzi o czytanie to niezłe relacje tu opisujecie... dopiero się zalogowałam ale już widzę, że Piskal dorzucił kolejny V rozdział i już nie mogę się doczekać aby go przeczytać :grin:

Pozdrawiam:oops:

Monika
04-06-2009, 22:14
aaa jeszcze zapomniałam dodać Recon, że "Przewodnik dla prawdziwego turysty" Wydawnictwa Rewasz leży już u mnie na stoliku ;) i już powoli do niego zaglądam :-)
pozdrówka

don Enrico
04-06-2009, 23:21
...jak będzie lało ...to trzeba się przygotować na nudne przetrwanie.
Prawda jest taka, że Bieszczady jako region nie mają żadnej sensownej propozycji na taki okres.
Można uprawiać klubbing w Górnych , ale to tylko 3 knajpy i nie jest to radosna opcja dla 4-latka.
Można za radą Recona
a ile cerkiewek uroczych w odległości 50 km.ale z reguły są zamknięte, na zewnątrz pada deszcz, a najbliższe nabożeństwo o 18-stej. Jeśli chodzi o duchowe potrzeby to jest na miejscu kościół w Lutowiskach.
Ciekawiej wygląda zaproszenie do galerii np. Krzysztofa

do mnie możecie wpaśćalbo do Pękalskiego w Hoczwii (dzieci tam lubią)
Ja bym dodał opcje wodną czyli wizyta na deptakach solińskich i rejs po wodzie , nawet w czasie deszczu.
Spróbowałbym też dostać się do wnętrza zapory (np z wycieczką) naprawdę robi wrażenie na młodych i starszych osobnikach.

Recon
05-06-2009, 00:15
A prawda też jest taka, tylko do tego oczywiście trzeba dojść samemu i to przez praktykę, przez przeciwstawienie się samemu sobie, tak namacalnie... CZŁOWIEK NIE JEST Z CUKRU! Ruszając pomimo deszczu na szlak, na chaszczowanie, ba... gdziekolwiek w plener, to tylko się na tym zyskuje i dochodzi się nagle po powrocie do mądrości... jednak się nie rozpuściłem! Co niektórzy nawet krzykną... Heureka!... nie rozpuściłem się! I to jest ten moment don Enrico, że nie ma nudnego przetrwania na czas niepogody!
Oooooo, tutaj takich po okrzyku jest sporo ale i znajdą się też tacy właśnie co jeszcze sobie nie krzyknęli... Heureka! Bo qrcze Bieszczady jakoś bardziej lubią tych co są "już po" ale i czekają spokojnie na tych "jeszcze przed". :)

Monika
05-06-2009, 09:08
Polecam muzeum przyrodnicze w Ustrzykach Dolnych a i do mnie możecie wpaść.


Dzięki, galerię kojarzę z zeszłego roku, nawet rozmawialiśmy ze sobą, ale niestety spotkanie nie doszło do skutku, gdyż byliśmy we wrześniu w tych 9 dniach paskudnej mokrej i strasznej pogody no i było trochę za zimno na warsztaty dla naszego Malucha... (warsztaty są prowadzone w większości na zewnątrz o ile dobrze pamiętam naszą rozmowę?;))
Mam nadzieję, że w tym roku się uda, na pewno zrobimy sobie jakiś dzień luźniejszy od wypraw i kto wie może wpadniemy ;)
Pozdrówka

Krzysztof Franczak
06-06-2009, 00:33
W srodku też