Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Kraina łagodności??!!



remedios
17-08-2005, 21:54
Witam wszystkich miłośników Bieszczadów!
Właśnie wróciłam z mojego pierwszego pobytu w Bieszczadach i chciałabym się podzielić wrażeniami. Oczywiście, jak się zresztą spodziewałam, kompletnie straciłam głowę dla tych zielonych gór. Mimo, że pogoda była raczej średnia, góry pokazały mi się z jak najlepszej strony. W przeciwieństwie do ludzi wynajmujących nam pokoje. Zarezerwowałam (dużo wcześniej) noclegi u pana Henryka Wrzyszcza. (2 pok 2 osobowe z łazienkami). Zdjęcia „pokoi gościnnych”, które pan Wrzyszcz zamieszcza w swojej ofercie internetowej sugerują nader przyzwoite warunki, niestety nijak się mają do ciasnych, wilgotnych, stęchłych i zimnych klitek, które zastaliśmy na miejscu. W chwili, w której zrzuciliśmy plecaki, pojawiła się gospodyni, która zabroniła nam przełączać kanały w telewizorze na inne niż w tzw. „regulaminie”, który był doklejony do półki z odbiornikiem. (Regulaminy, to coś w czym szczególnie lubują się państwo Wrzyszczowie, można spotkać je dosłownie wszędzie). Uspokoiłam gospodynię, ze nie zamierzamy w ogóle korzystać z TV, przyjechaliśmy chodzić po górach. Po 19-sto godzinnej podróży marzyliśmy tylko o prysznicu i śnie.
Obiecany prysznic z ciepłą wodą, okazał się naderwany a ciśnienie wody można jedynie porównać z przysłowiową krwią z nosa. Najgorszy był jednak bród i kafelki pokryte owłosieniem poprzednich wczasowiczów, brrrr... Poprosiłam gospodynię o posprzątanie i umożliwienie mi skorzystania z prysznica, za który w końcu płaciłam. Gospodyni zniknęła bez słowa i po chwili pojawiła się z panem Wrzyszczem pod pachą i wrzaskiem na ustach. Z potoku nieprzyjemnych słów pod moim adresem wyłowiłam, że: cyt.” przyjechałam tu się rządzić”, „przecież to nie oni wyrwali prysznic, więc nie rozumieją czemu się czepiam (tu pojawiła się sugestia, jakobym to ja miała go wyrwać) „ a jak się nie podoba to mamy się WYNOSIĆ”. Wyniosłabym się z dziką rozkoszą, ale jak napisałam wcześniej, po 19 godzinach podróży, po prostu nie miałam sił szukać innego lokum. Było to zresztą niemożliwe w środku sezonu, o czym państwo Wrzyszczowie doskonale wiedzieli. Wywalczyliśmy tylko, ze naprawią nam prysznic (z wielka łaską). Najgorsze były powroty z gór, jak wracaliśmy zmoknięci i zziębnięci. W „apartamentach” Wrzyszczów nie ma ani jednego grzejnika a w pokojach nie ma miejsca na suszenie przemokniętych rzeczy i tutaj dziękujemy za urocze knajpy „Pod Caryńską” i dwie pozostałe, których wyjątkowa atmosfera i gorące kominki uratowały nas przed zapaleniem płuc. Reasumując NIE POLEAM nikomu Wrzyszczów, no chyba, ze ktoś decyduje się na surwiwal za dość wygórowaną cenę (37zł/os.doba) za tak beznadziejne warunki. Dużo podróżuję po Polsce i świecie i zawsze do tej pory byłam zadowolona, nigdy nikt mnie tak nie potraktował... Na szczęście piękno Bieszczadów wynagrodziło nam przykrości związane z noclegami.
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku :)

admin
17-08-2005, 23:03
Jakoś dużo ostatnio takich opinii. :(
Przykre... :?

Doczu
18-08-2005, 10:30
a ja się dziwię, jak w czasach, gdzie kazdy walczy o klienta, i stara się go utrzymac za wszelką cenę, ktoś, kto zyje z turystów może sobie pozwolić na takie ich traktowanie :-( W głowie mi się to nie mieści.
Ja na szczęście podczas swoich kilkurazowych pobytów w Bieszczadach nie natknąłem się na takie traktowanie.

MF
18-08-2005, 11:37
Z takimi skrajnościami też na szczęście nie miałem do czynienia. Ale faktem jest, że nadal poziom świadczenia usług przez wiele pensjonatów czy ośrodków pozostawia wiele do życzenia. I tak w Bieszczadach na tle całego kraju nie jest najgorzej. Chociaż za nic nie mogę zrozumieć, dlaczego nadal w wielu miejscach problemem jest przyjazd z psem. Co ja się musiałem rok temu naszukać noclegu... Jak już nawet pies nie stanowił problemu, to trzeba było za niego płacić :shock: albo wynająć cały domek, bo niby innym lokatorom strasznie by przeszkadzał. Może kiedyś i u nas będzie tak, jak w większości krajów Europy: prawie na wszystkich pensjonatach tabliczki "Pets welcome"...

remedios
18-08-2005, 21:25
a ja się dziwię, jak w czasach, gdzie kazdy walczy o klienta, i stara się go utrzymac za wszelką cenę, ktoś, kto zyje z turystów może sobie pozwolić na takie ich traktowanie

no mi też się to w głowie nie mieści, ale w takich Ustrzykach, gdzie baza noclegowa jest stosunkowo skromna, a na brak turystów nie można narzekać, taki Wrzyszcz zawsze wygra. Pewnie, mogłabym robić aferę, mogłabym porobić zdjęcia pokoju i żądac odszkodowania. W końcu zadatkowałam warunki zapewnione w ofercie internetowej, ale do licha, przyjechałam na wakacje, odpocząć, a nie tracić nerwy. Jedyne co postanowiłam w tej sprawie zrobić, to opisać zaistniałą sytuację tu, w miejscu, do którego zagląda wiekszość turystów, wybierających się w Bieszczady. Może oszczędzę im nerwów ;)
Ale co tam Wrzyszcz, kiedy połoniny takie piekne...;)
Pozdrawiam

manio
19-08-2005, 01:22
Następnym razem polecam zostać "Pod Caryńską " na górze.Pokoje schludne ciepla woda do bólu niezłe jedzonko no i ta atmosfera po zejściu z gór........ {czasami do wschodu słońca :shock: )A kto poznał gospodarzy ten zawsze tam wraca,potwierdzi to wielu Kimbowiczów zapewne.........

barszczu
19-08-2005, 09:51
A kto poznał gospodarzy ten zawsze tam wraca

o tak - tutaj muszę przyznać Maniowi rację - zawsze tam wracamy i potem wyjechac trudno :-)

Derty
19-08-2005, 13:06
Następnym razem polecam zostać "Pod Caryńską " na górze.Pokoje schludne ciepla woda do bólu niezłe jedzonko no i ta atmosfera po zejściu z gór........ {czasami do wschodu słońca :shock: )A kto poznał gospodarzy ten zawsze tam wraca,potwierdzi to wielu Kimbowiczów zapewne.........

Noooo...nawet pole namiotowe jest tam OK :)
A z dań do piwka - oscypki z gryla w sosiku czosnkowym....mrrrrrr. Polecam gorąco :)

lucyna
19-08-2005, 19:01
Czegoś podobnego w Bieszczadach nie spodziewałam się. Pozostaje mi tylko przeprosić za zachowanie tych ludzi. Zawsze spotykam się z zachwytem i dobrym słowem na temat naszych gospodarzy. Fakt pracuje tylko z kilkunastoma. Jeżeli sa jakieś niedociągnięcia to właśnie dobre słowo, gościnność i znakomita kuchnia wynagradzają naszym gościom braki. Nie spotkałam się też z dyskryminacją psów.

remedios
21-08-2005, 13:23
Następnym razem polecam zostać "Pod Caryńską " na górze

och, jak bardzo chcieliśmy tam zostać! ale nie było szans, obłożenie 100%.
Nic to! Nastepnym razem będziemy wiedzieć gdzie rezerwować
:D

hans
21-08-2005, 16:36
a tak było tam kiedyś... : "http://survival.infocentrum.com/s/fredi.html"
(szukając oferty tego Pana natrafiłem na wzmiankę o tym gospodarzu w opisie ciekawej przygody)

A swoją drogą Bieszczadcy "producenci usług noclegowych" mogą spać spkojnie i nie przejmować się gośćmi, którzy i tak do nich zjadą, bo po prostu nie ma konkurencji (w stosunku do ilości chętnych i odwiedzających Bieszczady). A dowód na to, to choćby ceny... czy ktoś znajdzie nocleg w agroturystyce w Bieszczadach za 20zł?? chyba przez jakiś przypadek. W innych górach to norma- jeżdżę od paru lat po różnych górach i 25zł to max co wydaję. W Bieszczadach to niestety minimalna stawka...

a z drugiej storny Remedios: a może miałaś pecha?gospodarze mieli zły humor, albo Twoje wymagania były na poziomie gościa z Mariot'a? Ale nikogo nie usprawiedliwiam bo w mojej kilkuletniej hiostori i wielu "zaliczonych" obiektow agro tylko raz (okkolice Babiogorskiego PN) trafilem na duzo gorsze warunki niz na fotkach-ale za 20 zł!... czesto jest raczej odwrotnie-dostajesz duzo wiecej i lepiej niz by to wynikało z oferty...

Pozdrawiam
has

Marcowy
21-08-2005, 16:47
Ludzie są tacy i śmacy...
Z mojego doświadczenia wynika, że nawet jeśli buraccy właściciele kwater chwilowo są górą, to w dłuższej perspektywie są zmuszeni zamknąć biznes. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Albo - jak kto woli - wolny rynek sam ruguje takich "gospodarzy" z obiegu.
A że Bieski daleko, to i proces wolniej zachodzi i samooczyszczanie trwa dłużej. I bardzo się cieszę, że owo forum do regulacji rynku noclegowego w Biesach się walnie przyczynia :D

Barnaba
25-08-2005, 00:40
może trzeba było zagrać im na nerwach i na ich wrzask switować "nie wrzyszcz na mnie!!!" hie hie

Marcowy
25-08-2005, 09:47
"nie wrzyszcz na mnie!!!"

... i oczu nie wytrzyszczaj!!! :D

remedios
25-08-2005, 15:41
"nie wrzyszcz na mnie!!!"


... i oczu nie wytrzyszczaj!!! Very Happy


oczy to ja "wytrzyszczałam" i może dlatego on "wrzyszczał" :lol:

KAHA
25-08-2005, 15:52
A dowód na to, to choćby ceny... czy ktoś znajdzie nocleg w agroturystyce w Bieszczadach za 20zł?? chyba przez jakiś przypadek. W innych górach to norma- jeżdżę od paru lat po różnych górach i 25zł to max co wydaję.


to ja chyba w inne bieszczady jezdze....

Barnaba
26-08-2005, 02:21
taaaa ja np za dwie noce zostawiłem hmmm 26. Jakoś tak. No w Cisnej, dalej od centrum się chyba nie dało, ale atmosfera miła. Tylko jacyś emeryci sie zjechali czy cuś, i naświnili troche. Ale generalnie cacy. No a z tego co wiem, to można jeszcze taniej- niestety (?) bez prysznica....

KAHA
26-08-2005, 09:47
No a z tego co wiem, to można jeszcze taniej
-a jeszcze taniej na sianku-az 4 złote i z kranem i ze swiatlem (tez w Cisnej)

ja w Cisnej w szkole mieszkalam i kto nie byl to polecam. Cale 13 zl za nocleg - sa prysznice i kuchnia. Nam sie trafil pokoj 2-osobowy :D (dodam ze bylo nas dwoje) I szkola to tak odwalona, ze mnie az zamurowalo, tak ladnej szkoly to chyba jeszcze nie widzialam (chyba dawno do szkol nie zagladalam... hihihi)

Pozdrawiam
K.

Malenki_Aniolek
26-08-2005, 09:58
my za nocleg w Ustrzykach Górnych w stodole płaciliśmy 3 zł mi sie np tam bardzie podobało niż w Dwerniku na stanicy gdzie tzw holetik kosztuje 5 zł a się spi w przeciekającym namiocie

Barnaba
26-08-2005, 13:57
Ja tam nie po to mam wakacje, żeby chodzić do szkoły.... Ciężko byłoby mi się przemóc, żeby odważyć się wkroczyć do takiego obiektu w wakacje. Swoją drogą ciekawe czego uczą w szkole z pokojami 2 osobowymi hie hie. W takiej to jeszcze nie byłem. THX za namiar, może we wrześniu się skuszę..... UPS no tak wrzesień to już odpada....

KAHA
26-08-2005, 14:22
Swoją drogą ciekawe czego uczą w szkole z pokojami 2 osobowymi hie hie

to byl chyba pokoj nauczycielski (lub jego czesc)

hans
28-08-2005, 12:23
:) mi chodziło o agroturystykę..
to tak dla przypomnienia, bo zaraz ktoś napisze że w ciepłą letnią noc rozwinął śpiworek pod drzewem i nic nie zapłacił...światło było (księżyc i gwiazdy), woda też (bo za pewne koło strumyka to było)... a jeszcze pewnie mu niedźwiadek malinek nazbierał na śniadanie :) Nnoceleg ze śniadaniem za 0 zł - LUDZIE-tylko w Bieszczadach!!! :mrgreen:
ps. fajna ta szkoła...nauczyciele sami dbają o przyrost naturalny...hehe

KAHA
29-08-2005, 09:34
ps. fajna ta szkoła...nauczyciele sami dbają o przyrost naturalny...hehe


??? nigdy nie widziales schroniska w szkole??? no coz...

Barnaba
29-08-2005, 12:17
eee Hansowi zdaje się chodziło o takie noclegi co stoi domek, i są gospodrze itd. Bo wiadomo, kto i ile ma kasować jak by gospodarza nie było?

Nika
25-09-2005, 20:09
Dzieki za ostrzezenie. Nie sadzilam, ze takie rzeczy sie jeszcze zdazaja. Przeciez kazdy walczy o klienta.. :| . Mam nadzieje, ze duzo juz nie zarobia.

kasandrra
25-03-2006, 10:26
W tym roku będe w Starym Siole- domek u Pani Lilianny Jóźwik, Wetlina 67- ktoś coś wie?

cieple pozdrovienia

Kasandrra