Zobacz pełną wersję : [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
dziabka1
06-02-2009, 18:02
Jest, a może była, fajna, na Żurawiej 45 - nazywa się "Antykwariat" i faktycznie nim jest. Półki pełne książek, antyki i fajny klimat retro. Nie wiem, czy wciąż istnieje, nie byłam tam bardzo dawno... Samo scisłe centrum, hmm?
Jest, a może była, fajna, na Żurawiej 45 - nazywa się "Antykwariat" i faktycznie nim jest. Półki pełne książek, antyki i fajny klimat retro. Nie wiem, czy wciąż istnieje, nie byłam tam bardzo dawno... Samo scisłe centrum, hmm?
Nawet ma o sobie opinię http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=3096
dziabka1
06-02-2009, 18:41
Nawet ma o sobie opinię http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=3096
Poczytałam i się zdziwiłam. Nie przypominam sobie żadnych nieprzyjemności z tym związanych, no ale może miałam farta...
Takiej typowo bieszczadzkiej knajpki to w Warszawie nie ma, więc może w nawiązaniu do Galicji warto zobaczyć "C.K. Oberża"? Samo centrum Warszawy.
http://www.ckoberza.pl/
http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=3415
Jest też całkiem nowa "Vis a vis" (brak info w internecie), w tygodniu było tam mało ludzi. Jest w suterynie na miejscu dawnej ciastkarni na rogu Poznańskiej i Nowogrodzkiej. Popatrzcie jak będziecie przechodzić.
Stały Bywalec
06-02-2009, 22:08
(...)
Jest też całkiem nowa "Vis a vis" (brak info w internecie), w tygodniu było tam mało ludzi. Jest w suterynie na miejscu dawnej ciastkarni na rogu Poznańskiej i Nowogrodzkiej. Popatrzcie jak będziecie przechodzić.
Nie-warszawiakom wyjaśniam, że Recon właśnie zaproponował rejon tzw. Pigalaka. Nasze Panie niedobrze by się tam czuły, a my z kolei (płeć brzydka) bylibyśmy narażeni na oferty atrakcyjne jedynie ... cenowo.
Oj, od razu widać, że tam się nie chodzi... chociaż coś się wie ;)
Stały Bywalec
07-02-2009, 07:41
Oj, od razu widać, że tam się nie chodzi... chociaż coś się wie ;)
Jak to się "nie chodzi" ? Jak najbardziej się tam chodzi, tyle że w innych celach. W dużym biurowcu przy ul. Nowogrodzkiej 50 bywam niekiedy w sprawach zawodowych, a nieco bliżej na tej ulicy (idąc od Alei) znajduje się siedziba pewnej prywatnej wyższej uczelni, w której jeszcze niedawno chałturzyłem (przestałem, gdy stali się niewypłacalni).
Niektóre zajęcia w owej szkole kończyłem wieczorem i szedłem ul. Nowogrodzką i ul. E. Plater do przystanku autobusowego (521) przy Dw. Centralnym. I wtedy widziałem przechadzające się tam i z powrotem damy. Niektóre wyglądały na starsze ode mnie.
Wystarczylo trochę zwolnić i rozejrzeć się dookoła, a już napotykało się promienne (choć niekiedy bezzębne) uśmiechy i słyszało się słowa zachęty.
Nie miałem nic zdrożnego na myśli... myślałem o tym zwyklym chodzeniu. Dość często tamtędy przechodząc, zauważyłem, że już nie zaczepiają.
Takiej typowo bieszczadzkiej knajpki to w Warszawie nie ma, (...)
hmm jak to nie ma? Przecie jest Wetlina... ale tą knajpę z innych powodów już dawno odrzuciliśmy.
Szukajmy czegos, skąd jak sie wyjdzie to nie smierdzi sie jak popielniczka i ceny są jakieś normalne... Mam wrazenie, że na Chmielnej ceny są raczej z wyższej polki....
bertrand236
03-03-2009, 21:26
CHyba, przez duże "CH i ???" będę miał wolny wieczór we czwartek.....
pozdrawiam
hmm jak to nie ma? Przecie jest Wetlina... ale tą knajpę z innych powodów już dawno odrzuciliśmy.
O ile pamiętam, Wetlinę odrzuciliśmy właśnie dlatego, że z "bieszczadzkości" została jej tylko nazwa :|
Co do propozycji Bertranda - jestem za. Nie ustaliliśmy nowej miejscówki, a czwartek już jutro, więc jeśli meeting ma się w ogóle odbyć, to proponuję:
Spotykamy się w czwartek, 5 marca, w Czwartej Szklance (ul. Śniadeckich 17, www.szklanka.pl) o godz. 18.00.
Wysyłam maila zaczepnego. Ja będę. Gdyby Kol. Prezydentowi udało się wpaść przynajmniej na chwilę, to by podrzucił wiadomy towar. No i stworzylibyśmy już grupę :mrgreen:
Edit - WP potraktowało mnie jak spamera, więc nikt, kto ma tam skrzynkę, nie dostanie maila zaczepnego :|
Z chęcią bym się stawił na spotkanie, ale jak zwykle w taki dzień mam drugą zmianę. Wypijcie moje zdrowie i życzcie miłej pracy :)
Może następnym razem się uda.
a ja jak zwykle powtórzę... w czwartki my odpadamy. Zycze udanego spotkania
Poczta nadal mnie nie lubi, więc pozwolę sobie publicznie: z Waszych maili wynika, że jutrzejsze spotkanie będzie kameralne :| Naprawdę żałuję, ale:
1. Nigdy nie było i nie ma tak, że wszystkim pasuje.
2. Jutrzejsze spotkanie jest organizowane w trybie pilnym, ad hoc, głównie z okazji wizyty Bertranda.
3. Jeśli nie odpowiada Wam miejsce i/lub tradycyjny dzień spotkań, to niechże wreszcie ktoś zaproponuje coś konkretnego, a nie "jakąś praską knajpkę", do której "mogę wpaść po zmroku w co trzeci piątek nieparzystego miesiąca" :roll:
Póki co, nieliczni spotykają się jutro w wiadomym miejscu i o wiadomym czasie, jak zwykle wszyscy są mile widziani :-)
Wojtek1121
04-03-2009, 18:59
Przewiduję uczestniczyć w spotkaniu.
andrzej627
04-03-2009, 23:10
Życzę owocnych obrad.
Donoszę, że wczorajsze spotkanie szklankowe odbyło się w wyjątkowo licznym gronie i jak zwykle miłej atmosferze 8)
Za udział wzięli:
- Aleksandra,
- Bertrand236,
- Wojtek1121,
- Stały Bywalec,
- niżej podpisany.
Dokonano tradycyjnej wymiany wspomnień, opinii, plotek i koszulek. Prezydent KIMB podpisał powsimordowe certyfikaty, które tym samym stały się prawomocne, a zatem laureaci znów mają okazję do świętowania. Ponadto w głowach zebranych zakiełkował pomysł warszawskiego zlotu gwiaździstego w październiku. Wbrew pozorom idea ma wyjątkowo dużą szansę na urzeczywistnienie się, jako że została zrodzona - w zasadzie - na trzeźwo.
Pozdrawiamy wszystkich nieobecnych, szczególnie kolegę Paszczaka, który miał dotrzeć, ale zetknięcie ze stołecznymi realiami czasem boli :lol: ;)
paszczak
06-03-2009, 10:47
Pozdrawiamy wszystkich nieobecnych, szczególnie kolegę Paszczaka, który miał dotrzeć, ale zetknięcie ze stołecznymi realiami czasem boli :lol: ;)
Hehe, poprosiłem bertranda by pozdrowił także i Was ;)
I proszę tu nie drwić ze mnie ;P bo w kwestii dojazdu mam już wszystko obcykane. Prawdopodobnie jeszcze kilka tygodniu tu będę bawił więc o ile spotkania nie zanikną to w końcu się pojawię i poznam zacne grono miejscowych tudzież zamiejscowych.
A realia stoliczne tak nam przypasowały, że był to raczej tydzień przymiarek niż pracy i chcąc dziś wcześniej do domu uciekać wczoraj posiedzieliśmy dłużej...żeby choć symboliczne cokolwiek mieć zrobione, ale o tym cii...:mrgreen:
A oto wyniki szybkiego quizu nabiałowego:
Warszawskie jajeczko bieszczadzkie odbędzie się we środę 8 kwietnia o godz. 18 w pubie Wetlina, mieszczącym się w Centrum Handlowym Land przy Wałbrzyskiej 11. Nic nie mówiący opis i mapka są tu (http://www.pora.pl/venue/wetlina). Jak zwykle wszyscy mile widziani, zające i kurczaki także :smile:
Słyszałem od bywalców (tych przez małe "B"), że w Wetlinie zrobiło się przyjemniej, więc pomyślałem, że możemy dać lokalowi drugą szansę :) Dla tych, którzy nie byli - knajpka mieści się na otwartym dziedzińcu, więc nie trzeba wchodzić do centrum handlowego. Jeśli na stacji metra Służew skorzystacie z wyjścia południowego prawego, wyjdziecie wprost na rzeczony dziedziniec.
Edit - jeśli ktoś z mazowieckich bieszczadników nie dostał maila z informacją o jajeczku, a chciałby być na bieżąco informowany o spotkaniach, proszony jest o podesłanie maila na moją skrzynkę forumową.
bertrand236
03-04-2009, 13:54
Jeżeli przełożycie na wtorek, to będziecie mieli gościa. Nie, żebym się wpraszał ;). Warszawskie, to warszawskie...
pozdrawiam
No żałujemy bardzo, ale z plebiscytu wynika, że wtorek większości nie pasuje :(
bertrand236
03-04-2009, 15:24
O.K. Za ten afront jednym piwem się nie wykpicie w przyszłości oczywiście.
:lol:
Pozdrawiam
Czemu brak tutaj zawiadomienia, że w dniu 8 kwietnia 2009 o godzinie 18 w Wetlinie (w Landzie) odbywa się spotkanie bieszczadzkie?
A odbywa się, odbywa... i przeto cała Brać bieszczadzka niech się czuje zaproszona na to spotkanie!
Zajrzyj na poprzednią stronę 8-)
Zwracam honor, mea culpa. Przepraszam, umknęło mojej uwadze.
Kurrrrteczka...
Posypuję swój siwy łeb popiołem, a tors smaruję bieszczadzkim błotkiem, bom umówił dzisiejsze spotkanie bieszczadzkie w knajpie, której nie ma. Tak tak, mili Państwo, zlikwidowali Wetlinę, przynajmniej tę w CH Land.
Mimo tego towarzyskiego "fromaż" w pobliskim Jazz Bistro zebralim się w składzie:
- Aleksandra
- Bywalec,
- Wojtek,
- Recon,
- mua.
Było niezwykle miło, bo jedynie Wojtek był zmotoryzowany, a reszta doceniła bliskość metra i umiarkowaną cenę Żywca. Kolejne spotkanie odbędzie się podobnież w okolicach Dworca Gdańskiego, ale najpierw specjalne komando przetestuje nowy lokal i zażąda od właścicieli pisemnego zobowiązania, że się nie zamknie, dopóki parę forumowych mitingów się tamże nie odbędzie.
Dworzec Gdański... omg, a to juz dalej nie mozna?
Mnie pewnie juz nie uswiadczycie :(
Pozdrawiam
Stały Bywalec
14-04-2009, 10:14
Dworzec Gdański... omg, a to juz dalej nie mozna?
(...)
Ależ można, można.
Za parę tygodni, może jeszcze przed KIMB-em, zaproponujemy z Wojtkiem1121 sobotnie lub niedzielne spotkanie w Puszczy Kampinoskiej, na którymś z tamtejszych leśnych parkingów.
Np. w Roztoce lub Granicy.
Co o tym sądzicie ?
andrzej627
14-04-2009, 13:57
Dworzec Gdański... omg, a to juz dalej nie mozna?
Dalej od czego?
Do Dworca Gdańskiego jedziesz metrem 6 minut od skrzyżowania Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich. To jest daleko?
bertrand236
14-04-2009, 16:49
Dalej od czego?
...
Od Bieszczadu np. :lol:
Dalej od czego?
Do Dworca Gdańskiego jedziesz metrem 6 minut od skrzyżowania Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich. To jest daleko?
nie no spoko.... biorąc pod uwagę, że do metra mam tylko jakies 40 minut... to spoko...
a swoją drogą skoro masz tak blisko, to czemu nas nie nawiedzisz :P
SB- jesli w terminie bedzie mi pasowało, to takie miejsce mi o wiele bardziej pasuje :))
Stały Bywalec
21-04-2009, 08:57
W niedzielę 19.04. przeszliśmy się z Wojtkiem1121 i moją piękniejszą połową 18 km po Puszczy Kampinoskiej - w ramach treningu przygotowującego do wędrówek bieszczadzkich.
Przy okazji zadzwoniliśmy do Lucy. I to był strzał w 10-tkę !
Nasza femme fatale akurat wędrowała po Bieszczadach w towarzystwie kolegów z Forum, w tym Piotra.
Piotr już się chyba na stałe przeniósł w Bieszczady. Zdradził Opole.
A może tylko chwilowo ucieka przed tą pumą, które grasuje w lasach na Opolszczyźnie ? Chowa się przed nią w Bieszczadach ?
andrzej627
21-04-2009, 09:56
W niedzielę 19.04. przeszliśmy się z Wojtkiem1121 i moją piękniejszą połową 18 km po Puszczy Kampinoskiej - w ramach treningu przygotowującego do wędrówek bieszczadzkich.
A ja w tym czasie czasie trenowałem w Puszczy Fontainebleau. Jeszcze dzisiaj czuję w nogach.
Andrzej to ta Twoja herbata to tam właśnie była robiona?;-))
a dało się to wypić?;-))
andrzej627
21-04-2009, 20:22
Andrzej to ta Twoja herbata to tam właśnie była robiona?;-))
a dało się to wypić?;-))
Nie, kocher przetestowałem u siebie w ogrodzie w sobotę. Herbatę zrobiona na kocherze wypiłem. W niedzielę do lasu nie brałem kochera, a herbatę wziąłem w termosie.
Stały Bywalec
30-05-2009, 15:47
Wspólnie z Wojtkiem1121 zwołujemy kampinoski pieszy rajd uczestników Naszego Forum w dn. 7 czerwca br. (niedziela).
Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Granica. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym niedaleko za Kampinosem proszę skręcic w prawo - znajduje się tam (przy przystanku PKS) drogowskaz kierujący na szosę w stronę cmentarza wojskowego w Granicy. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 20 km. Szczegółową trasę ustalimy w ostatniej chwili juz na miejscu, uzależniając ją od chęci i możliwości uczestników tej wycieczki.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień.
Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Granicy daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek (łącznie jakieś 2 - 3 km) do wartego obejrzenia muzeum Kampinoskiego Parku Narodowego, skansenu wsi puszczańskiej oraz cmentarza wojennego z 1939 r.
Na parkingu w Granicy znajduje się też kiosk gastronomiczny, z tym że na jego zaopatrzenie (czy w ogóle otwarcie) nie można tak w 100 % liczyć. Wprawdzie zmienił się tam niedawno dzierżawca obiektu, ów nowy deklaruje, że zamierza poważnie traktować swoją działalność, ale ...
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną, Wojtkiem1121 lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.
Wojtek1121 deklaruje, że gotów jest podjechac ok. godz. 9-tej swoją terenówką po osoby, które się ew. do Niego zgłoszą, aż na końcowy przystanek metra na Młocinach.
Ja natomiast będę miał 3 wolne miejsca (całe tylne siedzenie) w samochodzie dla osób, które o godz. 8:45 przyjadą na pętlę autobusową na Szczęśliwicach.
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum - publicznie lub priv.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
Wojtek1121
01-06-2009, 11:07
Jak nadmienił kolega SB skłonny jestem podjechać po chętnych wzięcia udziału w wspólnym marszu po KPN do ostatniej stacji metra Młociny mogę zabrać cztery osoby. SB to profesjonalny przewodnik także oprócz spacerku będziemy mieli wykład z historii miejsc które odwiedzimy. Serdecznie zapraszam.
Stały Bywalec
03-06-2009, 12:09
Warszawscy bieszczadnicy, bieszczadzcy warszawiacy - no i gdzie te Wasze tłumne zgłoszenia ?
:-o
Nie bójcie się - zaglosować zdążycie. Lokale wyborcze (które na ogół macie blisko domów) są już otwarte od godz. 6:00.
Czy znów, tak jak kiedyś, mamy tylko wspólnie z Wojtkiem1121 ratować honor warszawskiej części Naszego Forum ???!!!
Prawdę mówiąc to pewnie z chęcią byśmy pojechali z moim kochanym mężulkiem... ale jakoś mało sobie wyobrażam, że w niedzielę wstaniemy o tak wczesnej godzinie... :( - biorąc pod uwagę, że dopiero od prawie 2 tyg. jesteśmy małżeństwem....
A nie wierzę, żeby ktoś jechał z Wawra... Przecież, żeby dojechać we wskazne miejsca w niedziele... to oznacza ok. godzinę jazdy warszawską komunikacją miejską...
Pozdrawiam i udanej trasy :)
Wczuwając się w sytuację... też bym nie wstał tak wcześnie :P
KAHA, wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
Stały Bywalec
05-06-2009, 23:42
Wczuwając się w sytuację... też bym nie wstał tak wcześnie :P
(...)
W rozumieniu "a contrario" tego, co powyżej napisałeś, wstajesz wcześniej i jedziesz z Nami.:lol:
Bo Ty jesteś po ślubie już chyba dłużej niż 2 tygodnie.
PS
Kaha - Tobie i Twojej brzydszej połowie jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i ... w każdym kątku po dzieciątku.
A teraz kawał okolicznościowy.
Spotyka się dwóch kumpli, jeden jest niedawno po ślubie. Ten, który jest jeszcze kawalerem, pyta się go:
- No, jak ci tam po ślubie, lepiej ?
- Czy ja wiem, czy lepiej ? Lepiej jak lepiej, ale na pewno częściej. - odpowiada młody żonkoś.
Stały Bywalec
06-06-2009, 19:33
Z trzech powodów:
1) niskiej frekwencji,
2) prognozy brzydkiej pogody (burze i deszcze),
3) aby każdy spełnił swój obywatelski obowiązek i niczym nie skrępowany wziął udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego
- wycieczka do Puszczy Kampinoskiej w dn. 7 czerwca zostaje odwołana, o czym z przykrością powiadamia jej "sztab" w osobach Wojtka1121 (głównego pomysłodawcy) i mnie.
Stały Bywalec
03-08-2009, 14:11
Wspólnie z Wojtkiem1121 zwołujemy kampinoski pieszy rajd uczestników Naszego Forum w dn. 9 sierpnia br. (niedziela).
Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Roztoka. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym już w Lesznie przy kościele proszę skręcic w prawo - na Kazuń i Nowy Dwór Mazowiecki. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 20 km. Szczegółową trasę ustalimy w ostatniej chwili juz na miejscu, uzależniając ją od chęci i możliwości uczestników tej wycieczki.
Mozna zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień. Informuję też, że na parkingu znajduje się kiosk gastronomiczny.
Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Roztoce daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek ścieżką przyrodniczą.
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
a co jesli nie mam auta? Jak inaczej tam dotrzec??
andrzej627
04-08-2009, 14:28
a co jesli nie mam auta? Jak inaczej tam dotrzec??
Metrem.
Stały Bywalec
04-08-2009, 19:57
a co jesli nie mam auta? Jak inaczej tam dotrzec??
Jeśli dojedziesz na godz. 8:45 na pętlę autobusową na Szczęśliwicach (przy Parku Szczęśliwickim), to możesz zabrać się ze mną.
Z Pragi dojeżdżają tam 521 i 512.
Wojtek1121
04-08-2009, 20:29
KAHA mogę zabrać Ciebie z ostatniej stacji metra Młociny.Chyba tym razem się nie wywiniesz.
Wojtek a o której byśmy musieli być na metrze? Bo mój mężuś mówi, że możemy iść :))
Biorąc pod uwagę, że ja już pewnie nigdzie nie pojade (bo do końća roku zostało jedynie 5 dni...) to z chęcią bym poszła z Wami...
Chyba, że przyjadą do nas goście, wtedy może i ich wyciągniemy :D
Wojtek1121
04-08-2009, 23:18
Musielibyśmy się spotkać o godz.9.00. Jak Ci pasuję to jesteśmy umówieni możesz zabrać razem ze sobą cztery osoby, jeszcze są miejsca w bagażniku dla dwóch osób.W bagażniku nie ma siedzeń są wymontowane.
Stały Bywalec
05-08-2009, 09:11
Ja będę miał 3 (a może nawet 4, bo żona chyba ze mną w niedzielę 9 bm. nie pojedzie) wolne miejsca w samochodzie, dla tych niezmotoryzowanych Koleżanek i Kolegów, którzy do godz. 8:45 zameldują się na pętli autobusowej przy Parku Szczęśliwickim.
A wcześniej oczywiście zgłoszą się tu, na Forum.
:grin:
To my raczej skorzystamy z auta Wojtka :) - jak na chwilę obecną będzie nas sztuk dwie. Mężusiowi spodobał się pomysł połazikowania-choć wolałby w sobotę-a w niedzielę by był czas na odpoczynek :))
Pozdrawiam
Wojtek1121
05-08-2009, 20:56
Jeszcze dwa miejsca wolne i dwa w bagażniku..Start o godz.9.00 w niedzielę końcowa stacja metra Młociny.
ale coś mało chętnych....
Witam wszystkim, którzy mnie znają i tych którzy dopiero mnie poznają :-o
Chciałam zgłosić swoją chęć odbycia razem z Wami, rajdu pieszego po kampinosie i tym samym wprosić się do jakiegoś transportu samochodowego. Po rozmowie z KaHą wiem, ze są 2 opcje i w sumie najchętniej skorzystałaym z twojej pomocy Wojtku (jeżeli propozycja jest nadal aktualna). Pozdrawiam :razz:
no w końcu się coś ruszyło ;))
Wojtek masz dobry punkt "wsiadkowy" :)
Wojtek1121
06-08-2009, 14:51
Zostało jeszcze jedno miejsce. Chyba poproszę SB aby kogoś jeszcze zmusił do wzięcia udziału.
Może jeszcze się kogoś namówi :))
Ps. Tylko chyba trzeba pamiętać (oprócz prowiantu) o czymś na komary... :)
z tego co mi się usłyszało, to jest jeszcze jedna osoba chętna... mówię o aleksandrze. Niby napisała mi że jest chętna, ale coś milczy i nic na forum nie zapisala.... Mam nadzieję że do niedzieli potwierdzi ;)
Pozdrówki i do zobaczenia w niedzielę
z tego co mi się usłyszało, to jest jeszcze jedna osoba chętna... mówię o aleksandrze. Niby napisała mi że jest chętna, ale coś milczy i nic na forum nie zapisala.... Mam nadzieję że do niedzieli potwierdzi ;)
Pozdrówki i do zobaczenia w niedzielę
Aleksandra jest chętna choć jeszcze o tym nie wie... :razz::razz:
Stały Bywalec
07-08-2009, 21:54
W niedzielę 9 bm. będę miał 4 wolne miejsca w samochodzie.
Osoby zainteresowane (niezmotoryzowane) powinny dotrzeć do godz. 8:45 na pętlę ZTM przy Parku Szczęśliwickim, ale wcześniej zgłosić to tutaj, na Forum (koniecznie w wresji public, gdyż priv. ostatnio coś szwankuje).
O to ew. zgłoszenie proszę do jutra do godz. 21-szej.
Umówilibyśmy się przy budce dyspozytorskiej na pętli autobusowej.
Aleksandra
08-08-2009, 12:13
z tego co mi się usłyszało, to jest jeszcze jedna osoba chętna... mówię o aleksandrze. Niby napisała mi że jest chętna, ale coś milczy i nic na forum nie zapisala.... Mam nadzieję że do niedzieli potwierdzi ;)
Pozdrówki i do zobaczenia w niedzielę
Spokojnie, przecież Kampinos to nie zając, nie ucieknie ;)
Zgłaszam chęć udziału publicznie. Nie wiem jak stan osób u Wojtka w samochodzie, bo do metra mam bliżej... a na Szczęśliwice jakoś tak trzeba się przesiadać... Ale zakładam, ze ktoś mnie zabierze.
Pozdrowienia.
A.
Wojtek1121
08-08-2009, 13:31
Potwierdzam rezerwację dla Aleksandry, zostały dwa wolne miejsca w bagażniku.
Aleksandra
08-08-2009, 22:03
Potwierdzam rezerwację dla Aleksandry, zostały dwa wolne miejsca w bagażniku.
Wojtku,
dziękuję :) doszła jeszcze jedna osoba, więc pojedziemy z SB.
Już dogadaliśmy szczegóły.
Jeszcze raz dzięki do jutra...
Aleksandra
Aleksandra
08-08-2009, 22:09
...
Stały Bywalec
08-08-2009, 22:27
...
Dokładnie tak.
Jesteśmy umówieni kilka - kilkanaście minut po godz. 9-tej w miejscu, które ustaliliśmy telefonicznie.
Zapowiada sie ciekawa wycieczka :)
Do zobaczyska juz jutro
KaHa i Pierek
A kiedy jakieś piwko w wawie?... Szukamy fajnego miejsca , a może Zielona Gęś, pub przy samej stacji Pole Mokotowskie. http://www.zielonages.pl/foto.html
A kiedy jakieś piwko w wawie?... Szukamy fajnego miejsca , a może Zielona Gęś, pub przy samej stacji Pole Mokotowskie. http://www.zielonages.pl/foto.html
No właśnie, za pamięci...
Kiedyś ktoś sugerował knajpkę przy Dworcu Gdańskim, o nazwie - bodaj - Meriwa. Niedawno zajrzeliśmy do niej ze Stevenem i zawróciliśmy w progu - lokal w typie mordownia, ciasny, bez klimatu, przeważają podpici miejscowi. Choć może po prostu mieliśmy pecha :-)
A kandydaturę Gęsi popieram - klimatyczna, dobry dojazd, duży ogródek. Fajna, póki studenci nie wrócą z wakacji ;) Proponowałbym połączyć warszawskie piwko z rozdaniem koszulek forumowych. W przyszłym tygodniu mogą jeszcze nie być gotowe, więc co powiecie na czwartek lub piątek, 20-21 sierpnia?
Edit:
Jeszcze przy okazji: jeśli ktoś nie ma planów na dzisiejszy wieczór, a gustuje w takich klimatach, to w imieniu organizatorów zapraszam do Legionowa na Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej (http://www.legionowo.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=786&lang=) :-)
Wojtek1121
09-08-2009, 21:15
Udane spotkanie w KPNie. Sb to profesjonalny przewodnik po puszczy gps był potrzebny tylko do zmierzenia ilości przebytych kilometrów.W sumie było ponad 22km.Byliśmy w Zamościu i Karpatach co będzie udokumentowane zdjęciami.Dziękuję wszystkim uczestnikom za towarzyszenie w fajnym spacerze. W przyszłym tygodniu repeta.
Udane spotkanie w KPNie. Sb to profesjonalny przewodnik po puszczy gps był potrzebny tylko do zmierzenia ilości przebytych kilometrów.W sumie było ponad 22km.
Dokładnie tak jak wspomniał Wojtek, pogoda dopisała, humory też, towarzystwo przednie, a przewodnik - prawdziwy profesjonalista :)
A oto kilka fotek które przybliżą zainteresowanym forumowiczom udaną wycieczkę.
andrzej627
09-08-2009, 21:59
A oto kilka fotek które przybliżą zainteresowanym forumowiczom udaną wycieczkę.
A dlaczego taki małe zdjęcia dajesz?
A ja powiem tak... początki były dość ciekawe, spotkaliśmy Wojtka w umówionym miejscu, dojechaliśmy bez problemów. Po kilku chwilach przybył Stały Bywalec i Aleksandra. W sumie było nas pięcioro (SB, Wojtek, Ola i my - mój mężuś i ja). SB powiedział, że spacerek będzie miał ok. 20 km i tak to przyjeliśmy... Ale... no właśnie....
SB jednym słowem przegonił nas po kilku województwach... Zaczęliśmy od mazowieckiego (Warszawa), potem byliśmy w Bieszczadzie (Roztoka), po jakimś czasie SB zakomunikował że za chwilę będziemy w lubelskim (Zamość) i pod sam koniec wędrówki znaleźliśmy się w Karpatach...
Jednym słowem wycieczka trwała ok. 5-6 godzin ale przegoniliśmy przez pół Polski...
Z drugiej strony były małe straty.... jedno ugryzienie komara u mnie (choć komarów było umiarkowanie dużo), a u Piotrka jeden odcisk (jak na niego to strasznie mało ;) ) i ból nóg (który pewnie jutro przejdzie)
Podsumowując pewnie za tydzień zrobimy powtórkę (chyba że mnie nie będzie w Wawie)
Pozdrawiam i żałujcie że Was nie było
I kolejna tura fotek
Ps. Uriel to ostatnie to szczególnie do Ciebie :)
A dlaczego taki małe zdjęcia dajesz?
Jeszcze raz powtórka, w większych rozmiarach:)
pzdr.
Aleksandra
10-08-2009, 00:01
Jak widać na powyższych obrazkach królują sandały ;) Wyprawa udana, choć kto by pomyślał, że przez tyle województw. Straty nie wielkie: 4 ukąszenia komarów - Kaha ten psikacz musiał być skuteczny - nogi sprawują się nieźle. Gorzej, że Wojtek zaraził mnie pomysłem swego brata, na pewien interesujący sprzęt wyprawowy. Może być ciekawie.
W imieniu przewodnika (absolutnie kompetentnego, który nawet zasypywał nory borsucze przed nami, abyśmy kostek nie pokręcili) zapraszam na kolejne wypady.
Kto się waha, niech pomyśli, że jesień tuż tuż ... więc można rozchodzić się przed jesiennymi wyjazdami w Bieszczady.
pozdrawiam
Straty nie wielkie: 4 ukąszenia komarów - Kaha ten psikacz musiał być skuteczny - nogi sprawują się nieźle.
u mnie po dniu... wyszło więcej ukąszeń komarowych :( Dziś niestety mnie wszystko swędzi, ale staram się o tym nie myśleć. A wypad był super :)
u mnie po dniu... wyszło więcej ukąszeń komarowych :( Dziś niestety mnie wszystko swędzi, ale staram się o tym nie myśleć. A wypad był super :)
KaHA, żonko, pomyśl o odcisku męża :)
Od razu przejdzie Ci swędzenie :) hehe
;)
pzdr
Stały Bywalec
10-08-2009, 12:45
Dziękuję Wam wszystkim za bardzo miłe słowa oraz zdjęcia.
Leni zaś, którzy "mogli ale nie chcieli" (zabrać się z nami) wyprowadzę z oszołomienia, w jakie zapewne wprawiła ich Kaha opisem geograficznym naszej wycieczki.
Roztoka, Zamość i Karpaty to oficjalne nazwy geograficzne do znalezienia na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Proszę tę mapę teraz otworzyć.
Wyruszyliśmy ok. godz. 10:15 z parkingu w Roztoce. Poszliśmy na zachód zielonym szlakiem, przecięliśmy szlak żółty, a następnie Traktem Napoleońskim (kierując się na płn. zach.) dotarliśmy do miejsca po b. wsi Nowe Budy. Tam skręciłiśmy na zachód i lasem oraz wiejską drogą doszliśmy do wsi Górki.
Dalej wiejską drogą udaliśmy się do wsi Zamość. Mniej więcej w środku tej wsi, przy kapliczce, skręciliśmy na południe i wiejską drogą dotarliśmy do zielonego szlaku.
I to była mniej więcej połowa naszej trasy. Pod wiatą turystyczną posililiśmy się solidnie i odpoczęli.
Następnie zielonym szlakiem powędrowaliśmy na wschód, a potem - tylko wiadomymi mi skrótami - dotarliśmy do szlaku niebieskiego. Wkrótce było skrzyżowanie tego szlaku ze szlakiem czerwonym, gdzie się na dłuższą chwilę zatrzymaliśmy, aby zwiedzić Zamczysko.
A potem już cały czas idąc na wschód szlakiem czerwonym - przez Karpaty i biwak w Łubcu (na którym też posiedzieliśmy kilkanaście minut) - powróciliśmy do Roztoki, w której byliśmy o godz. 17-tej.
Żal nam jednak było z puszczy wyjeżdżać, więc jeszcze posiedzieliśmy ponad pół godziny pod wiatą, uzupełniając płyny w organiźmie.
Wg trzech niezależnych obliczeń pokonaliśmy trasę ok. 22 km.
Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
Pomyśleliśmy więc też o najbliższej przyszłości.
Cała nasza ekipa uchwaliła zwołanie następnego kampinoskiego pieszego rajdu uczestników Forum w dn. 15 sierpnia br. (sobota).
W związku z uroczystym charakterem (kościelnym i patriotycznym) tego dnia, odwiedzimy m.in. cmentarz żołnierzy polskich poległych we wrześniu 1939 r., rosnący do dziś dąb, na którym wieszano uczestników Powstania Styczniowego, a także inne miejsca w puszczy upamiętniające wydarzenia historyczne.
Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Granica. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym niedaleko za Kampinosem proszę skręcic w prawo - znajduje się tam (przy przystanku PKS) drogowskaz kierujący na szosę w stronę cmentarza wojskowego w Granicy. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 24 km.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień.
Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Granicy daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek (łącznie jakieś 2 - 3 km) do wartego obejrzenia muzeum Kampinoskiego Parku Narodowego, skansenu wsi puszczańskiej oraz cmentarza wojennego z 1939 r.
Na parkingu w Granicy znajduje się też kiosk gastronomiczny, z tym że na jego zaopatrzenie (czy w ogóle otwarcie) nie można tak w 100 % liczyć. Wprawdzie zmienił się tam niedawno dzierżawca obiektu, ów nowy deklaruje, że zamierza poważnie traktować swoją działalność, ale ...
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną, Wojtkiem1121 lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
A kiedy jakieś piwko w wawie?... Szukamy fajnego miejsca , a może Zielona Gęś, pub przy samej stacji Pole Mokotowskie. http://www.zielonages.pl/foto.html
Knajpa Zielona Gęś nigdy mi się nie podobała, w związku z powyższym na moje uczestnictwo w spotkaniu nie liczcie. Ja już nie będę podawać miejsc gdzie możemy się spotkać, bo i tak będzie to przez wszystkich albo olane, albo skrytykowane.
Udanego spotkania
Cała nasza ekipa uchwaliła zwołanie następnego kampinoskiego pieszego rajdu uczestników Forum w dn. 15 sierpnia br. (sobota).
(...)
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
Mam nadzieje, że uda nam się dotrzeć na wypad 15 sierpnia na Kampinos :) Na razie nie obiecuje, bo nie wiem czy wrócę z domku....
Aleksandra
14-08-2009, 09:47
Obawiam się, że muszę ogłosić "pas" na ten weekend. A szkoda, bo zapowiada się dobra pogoda i te obiecane łąki...
Stały Bywalec
14-08-2009, 21:30
Cóż, Wojtku1121, wygląda na to, że Aleksandra, Kaha i Kereip wolą iść jutro na Bemowo na koncert Madonny niż włóczyć się z nami po Puszczy Kampinoskiej.
:smile:
Trudno.
Pójdziemy we troje, tj. dołączy jeszcze do nas moja piękniejsza połowa.
PS
Jeszcze jutro rano - raniutko (przed godz. 6-tą) wejdę na Forum i sprawdzę, czy ktoś z warszawiaków w ostatniej chwili nie podjął decyzji o dołączeniu do nas.
Cóż, Wojtku1121, wygląda na to, że Aleksandra, Kaha i Kereip wolą iść jutro na Bemowo na koncert Madonny niż włóczyć się z nami po Puszczy Kampinoskiej.
PS
Jeszcze jutro rano - raniutko (przed godz. 6-tą) wejdę na Forum i sprawdzę, czy ktoś z warszawiaków w ostatniej chwili nie podjął decyzji o dołączeniu do nas.
Hej Stały Bywalec, hej Wojtku, Z przykrością informuję że nie będzie nas z Kahą na jutrzejszej wędrówce. Kaha przebywa poza Wawą, (wraca dopiero jutro po południu), a ja tonę w papierach, rysuję tabelki i "kuję" do egzaminu od którego zależy moja praca. Z przykrością muszę zrezygnować z jutrzejszej eskapady. Mam jednocześnie nadzieję iż wkrótce znowu będziemy mogli się spotkać by poznawać ciekawe zakątki Puszczy, bądź też snuć wspominki przy "soczku" (czyt. piwku) :)
pozdrawiam serdecznie w imieniu swoim i Kahy..
Wujek PiereK :)
P.S. Udanej wędrówki, humorku i pogody :)
Tak właśnie... zgadzam się z mężem :)
Przepraszam jeszcze raz, ale tak wyszło że dopiero dziś mogłam wrócić... Mam nadzieję że następnym razem uda się i nam dołączyć do Was...
Pozdrawiam i czekam na relacje ;))
Wojtek1121
16-08-2009, 18:45
Następne udane spotkanie tym razem towarzystwo nie dopisało. Oprócz mnie uczestniczyła żona SB oraz sam trener SB. Po krótkiej naradzie i wypiciu piwa udaliśmy się tym razem na na krótki ponad 18km. spacer, szybkie tempo i po pięciu godzinach zakończyliśmy trening przed jesiennymi wędrówkami po Bieszczadach. Jeszcze przed wyjazdem wrześniowym w Bieszczady przewidujemy co najmniej dwa spotkania aby mieć odpowiednią dawkę kilometrów w nogach.Po przejściu 100 km SB wydaje certyfikat uprawniający do wędrówek w okolicach Sękowca
Wojtek a 30.08 planujesz jakiś wypad? Bo jeśli tak to zgłaszam akces razem z lepszą połową.
Wojtek1121
16-08-2009, 23:17
Specjalnie dla Ciebie pomyślimy aby Cie godnie przyjąć w stolicy.
No Wojtku czuję się zaszczycony.
Stały Bywalec
17-08-2009, 07:43
Następny pieszy rajd kampinoski (ok. 22 km) organizujemy dn. 22 sierpnia, tj. w najbliższą sobotę.
O godz. 10:00 spotykamy się w Starej Dąbrowie przy wiejskim sklepiku "spożywczo - przemysłowym".
Dojazd drogą Błonie - Nowy Dwór Maz. (nr 579) Jedziemy na północ, mijamy Leszno, Kępiaste, Łubiec, Roztokę i Kiścinne. Dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym drogowskaz informuje, że (jadąc w kierunku północnym, w przypadku Wojtka1121 będzie odwrotnie) do Sowiej Woli skręca się w prawo, a do Starej Dąbrowy w lewo. Skręcamy zatem w lewo i jedziemy jakieś 3 - 4 km asfaltową malowniczą drogą przez las. W pewnym miejscu owa asfaltowa szosa wyraźnie się zwęża, to znak, że już dojeżdzamy. Wypatrujemy po lewej stronie sklepu spożywczo - przemysłowego. Łatwo go znaleźć - b. blisko, po drugiej stronie szosy jest ośrodek ZHP i parking, ale na nim nie pozostawimy naszych samochodów.
Zaparkujemy z tyłu za sklepem. Są tam również ławeczki dla turystów, którzy chcieliby trochę posiedzieć i naradzić się przed wyruszeniem na trasę, a po wycieczce nieco odpocząć, wypić kawę (kierowcy) i w ogóle uzupełnić płyny w organiźnie.
Takie parkowanie jest wprawdzie bezpłatne, ale... (zawsze jest jakieś "ale").
Korzystając z gościnności właściciela sklepu po prostu nie wypada nie kupić u niego czegoś do picia (ceny jak w sklepie spożywczym, bez żadnej marży gastronomicznej, choć na pewno nieco wyższe niż w "Biedronce").
Tak więc proszę nie zabierać ze sobą własnych napoi, a przynajmniej ich nie konsumować pod sklepową altanką i w ogóle nie pokazywać. Natomiast suchy prowiant należy, jak najbardziej, wziąć ze sobą.
Chociaż, gdyby ktoś o tym zapomniał czy zabrakło mu czasu na zrobienie kanapek, to oczywiście w owym sklepiku też może zrobić stosowne zakupy "spożywcze". Ja osobiście często zaopatruję się tam w pyszną wiejską kiełbasę.
.
Jeżeli nie macie nic przeciwko zupełnie nieznanemu towarzystwu, to chętnie się do Was przyłączymy (żona + ja).
pozdrawiam
Wojtek1121
18-08-2009, 19:27
Zapraszamy jak się nie znamy to się poznamy.
Stały Bywalec
19-08-2009, 07:16
Jak na razie, na 22 bm. zgłosiło się tylko 5 osób:
Mirusz + 1,
Wojtek1121,
Ja + 1.
A Aleksandra, Kaha i Wujek Pierek nadal się czają i milczą.
A przecież to specjalnie na Wasze życzenie przesunęliśmy z Wojtkiem1121 termin wycieczek z niedzieli na sobotę.
:-D
Obiecuję Wam w najbliższą sobotę taką trasę, że całą niedzielę będziecie dzień święty święcić, odpoczywając i mocząc nogi w miednicy. A w nabożeństwie to weźmiecie udział tylko przed telewizorem (no, chyba że macie bardzo blisko do kościoła i zajmiecie tam sobie miejsce w ławce).
:-D
ja na razie sie zastanawiam... ale chyba raczej sama, bo mezus musi sie pouczyc... A jakbym "wyszła" na cały dzień to może by nie miał wymówki i musiałby się pouczyc... :))
Zapraszamy jak się nie znamy to się poznamy.
No to do soboty..
Stały Bywalec
21-08-2009, 10:19
ja na razie sie zastanawiam... ale chyba raczej sama, bo mezus musi sie pouczyc... A jakbym "wyszła" na cały dzień to może by nie miał wymówki i musiałby się pouczyc... :))
To się wreszcie zdecyduj. :-D
Mogę Cię zabrać z pętli autobusowej obok Parku Szczęśliwickiego (róg Dickensa i Szczęśliwickiej) - jeśli dotrzesz tam do godz. 8:45.
Dojazd od strony Pragi masz długi ale dobry: autobus nr 521, jadący z Falenicy.
Końcowy przystanek ma ten autobus właśnie na ww. pętli na Szczęśliwicach.
Wysiadasz z niego i podchodzisz do budki dyspozytorskiej (takiej z żółtym dachem, zresztą innej tam nie ma), siadasz na ławeczce i na mnie czekasz.
Koniecznie zdecyduj się jeszcze dziś, wejdę na Forum ok. godz. 22-giej.
PS
Będę miał 3 wolne miejsca w samochodzie, więc ta oferta jest również aktualna dla innych niezmotoryzowanych warszawiaków z Naszego Forum.
:-D
Stały Bywalec
21-08-2009, 23:19
Nikt poza osobami wymienionymi w poście #341 się nie zgłosił, będziemy zatem jutro wędrować tylko w 5-tkę.
andrzej627
21-08-2009, 23:52
będziemy zatem jutro wędrować tylko w 5-tkę.
Życzę przyjemnej wędrówki. Dołączę do Was dopiero w Sękowcu.
Wojtek1121
23-08-2009, 14:11
Kolejne udane spotkanie.Tym razem SB poprowadził po mało uczęszczanych terenach KPNu. Zapomniałem gpsu więc nie mogłem zmierzyć jaką odległość pokonaliśmy, ale było to na pewno ponad 20km.
Słonko świeci, ptaszę kwili... Może byśmy się napili?
Co Wam pasuje z tercetu: najbliższa środa/czwartek/piątek? Parę stron wcześniej Recon proponował CK Oberżę. Zwizytowałem, jest całkiem klimatycznie i OK, choć niezbyt tanio, no ale to najbardziej centralne centrum. Jakieś inne propozycje?
Edit - aaa, jeśli padnie na piątek, być może dołączy do nas kolega Diabeł :-)
To się wreszcie zdecyduj. :-D
M
Sorki, ale dopiero dzis weszłam na forum... Widze, ze znow bylo fajowo... Udalo mi sie za to dopilnowac meżusia, co by troszki sie pouczyl.
W nast. weekend od razu mowie, ze nie bedziemy mogli (W koncu jedziemy do domku... od czasu do czasu trzeba rodzicow odwiedzic). A potem... ktoz wie ;)
Pozdrawiamy
KaHa
Stały Bywalec
23-08-2009, 17:29
Słonko świeci, ptaszę kwili... Może byśmy się napili?
Co Wam pasuje z tercetu: najbliższa środa/czwartek/piątek? Parę stron wcześniej Recon proponował CK Oberżę. Zwizytowałem, jest całkiem klimatycznie i OK, choć niezbyt tanio, no ale to najbardziej centralne centrum. Jakieś inne propozycje?
Edit - aaa, jeśli padnie na piątek, być może dołączy do nas kolega Diabeł :-)
"Być może" czy "na pewno" ? Ów Diabeł.
Moglibyśmy się skrzyknąć na piątek, ale nie wiadomo, czy wszystkim by ten termin pasował (np. ze względu na wyjazd weekendowy).
Mnie osobiście najbliższy piątek pasuje, podobnie zresztą jak dwa dni wcześniejsze.
PS
A wczorajsza wycieczka była całkiem udana, chociaż cały czas niebo straszyło nas deszczem. Ale były to tylko takie strachy na Lachy.
Szkoda, że nie było Aleksandry, ostatni etap był malowniczo - łąkowy, Ona to lubi.
:razz:
"Być może" czy "na pewno" ? Ów Diabeł.
Na razie
być może :-P
Ja bym się pisał na takie spotkanie, bo dawno nie byłem. Napiszcie tylko, jaki to będzie dzień. Mi ta CK Oberża pasuje, im bliżej centrum tym lepiej.
No to mamy już czwórkę do brydża. Kto następny? :-)
Do brydża ? Nie umiem w brydża, co najwyżej w remika, ale generalnie na piwo się nastawiam i na pogawędki, wymianę bieszczadzki doświadczeń. Nie biorąc poprawki na to, że przesyłka ekonomiczna potrafi iść 2 tygodnie zakładam, że wszyscy stawią się w forumowych koszulkach ? Jak dobrze pójdzie przywiozę coś ładnego... do obejrzenia.
Nam niestety nie pasuje, ani czwartek ani piatek. Jak wczesniej pisalam w piatek jedziemy do domku. W zwiazku z tym nas nie bedzie. Wypijcie nasze zdrowie :)
Hero.. co masz ladnego?
Hero będziesz robił za dziadka ;)
ostatni etap był malowniczo - łąkowy
Czy to miałeś na myśli?
Aleksandra
24-08-2009, 10:57
"
Szkoda, że nie było Aleksandry, ostatni etap był malowniczo - łąkowy, Ona to lubi.
:razz:
Bardzo mi przykro :roll:, tym razem z wody podziwiałam m.in łąki nadbużańskie.
Dla tych co wypatrują jesieni, aby ruszyć w ulubione górki, powiem tylko, że widziałam pierwsze klucze ptaków zbierające się do odlotów.
W przyszłym tygodniu w sobotę uczestniczę w oficjalnych spotkaniach ślubnych, więc sobota odpada w kwestii wędrówki.
Co do środy, czwartku i piątku - pasuje mi każdego dnia. Na razie. Wstępnie jak widzę rezerwować należy piątek. :-D
Co do środy, czwartku i piątku - pasuje mi każdego dnia. Na razie. Wstępnie jak widzę rezerwować należy piątek. :-D
ja tam piątek rezerwuję na wyjazd ;P
diabel-1410
25-08-2009, 09:01
a takiej przyjemnosci jak zapoznanie tak szanownego grona w realu postaram sie nie przepuscic:-)prosze tylko o konkretny namiar bo stolice znam słabo.postaram sie zrobic pauze w podrozy w bieszczady
Wobec braku innych propozycji rozumiem, że jesteśmy umówieni i
spotykamy się w piątek, 28 sierpnia, o godz. 18.00 w CK Oberży (http://www.ckoberza.pl/) przy Chmielnej 28.
Wezmę z sobą koszulki, więc zamawiający tubylcy są proszeni o informację, czy wpadną. Marcowe pojawią się dwuosobowo :-)
Witam, drodzy Warszawiacy macie koncert SDMu 12 września
ul. 1 Sierpnia 36a, Warszawa
Dom Kultury "Włochy"
wg ichniej www na 18
Czy kogoś będzie tam można spotkać? :-D
diabel-1410
25-08-2009, 14:32
rowniez bede z osoba towarzyszaca-dopiero bede zarazl ja bieszczadami
Stały Bywalec
25-08-2009, 15:37
Wobec braku innych propozycji rozumiem, że jesteśmy umówieni i
spotykamy się w piątek, 28 sierpnia, o godz. 18.00 w CK Oberży (http://www.ckoberza.pl/) przy Chmielnej 28.
Wezmę z sobą koszulki, więc zamawiający tubylcy są proszeni o informację, czy wpadną. Marcowe pojawią się dwuosobowo :-)
Będę.
***
A teraz, z braku innego warszawsko - KIMB-owego wątku, zrobię Ci, Tomku, małe zamieszanie. Ale muszę. Oto ono:
Wspólnie z Wojtkiem1121 zwołujemy kampinoski pieszy rajd uczestników Naszego Forum w dn. 29 sierpnia br. (sobota).
Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Roztoka. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym już w Lesznie przy kościele proszę skręcic w prawo - na Kazuń i Nowy Dwór Mazowiecki. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 20 km.
Mozna zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień. Informuję też, że na parkingu znajduje się kiosk gastronomiczny.
Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Roztoce daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek ścieżką przyrodniczą.
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
Osoby niezmotoryzowane informuję, że będę miał dla nich 3 wolne miejsca w samochodzie. Warunek: przybycie do godz. 8:45 na pętlę autobusową przy Parku Szczęśliwickim (róg Dickensa i Szczęśliwickiej).
***
Osoby zapisujące się proszone są o doprecyzowanie, na które warszawskie spotkanie reflektują: na piątkowe 28 sierpnia, na sobotnie 29 sierpnia, czy może na obydwa.
:-D
Wobec braku innych propozycji rozumiem, że jesteśmy umówieni i
spotykamy się w piątek, 28 sierpnia, o godz. 18.00 w CK Oberży (http://www.ckoberza.pl/) przy Chmielnej 28.
Wezmę z sobą koszulki, więc zamawiający tubylcy są proszeni o informację, czy wpadną. Marcowe pojawią się dwuosobowo :-)
Mam nadzieję, że chociaż na chwilę się pojawię.
Pozdrawiam
Jank
diabel-1410
28-08-2009, 17:49
przeprosic musze zacne grono ale w czasie sie nie wyrobimy wiec do zobaczenia na KIMB
Więc odnotuję spotkanie, które odbyło się w Warszawie...
Chyba moja propozycja odnośnie knajpy przypadła przybyłym. CK Oberża jest dość duża, zajmuje 4 piętra w kamienicy na Chmielnej i ma swój klimat. Jest też w idealnym środku Warszawy więc każdy musi dojechać a i dojazd też dla wszystkich jest dobry.
Na spotkanie przybył, (wymienię według kolejności jaką w pewnym momencie na spotkaniu wymienił SB) Jank, Hero, Recon1, Duchprzeszłości, Marcowy z Panią Marcową, Stały Bywalec, Aleksandra. Niektórzy pojedli wszyscy popili i posmakowali wszystkie dostępne piwa. Sporo się mówiło o Bieszczadach, sporo wspominało z wędrówek, sporo z historii Forum, trochę o kotach, trochę o turbinach wentylacyjnych w metrze, trochę było kawałów (ten tajemny, krążący po pw był też) i trochę się poplotkowało ;)
Przy tym ostatnim punkcie SB zrobił zaskakujące (dla wszystkich obecnych!) posunięcie i... ale może to tajemnica? ;)
Trochę po 22 rozeszliśmy się do domów.
Mamy więc lokal!
Zdjęcie wykonywał jakiś człowiek poproszony od stolika obok, ale jak raz przynieśli mu gorący posiłek i chyba bardziej myślał juz o nim niż na czynności jaka miał zrobić.... zdjęcie mało ostre... następnym razem zabiorę statyw. Na zdjęciu nie ma jank`a, wyszedł wcześniej i kolejność dla zmyłki też jest inna niż wcześniej wymieniłem. :)
Z mojej strony tyle, ale inni mnie zapewne uzupełnią ;)
No, wreszcie i u was coś się zaczęło dziać. Super! Pozdrówka.
bartolomeo
29-08-2009, 13:36
SB zrobił zaskakujące (dla wszystkich obecnych!) posunięcie i... ale może to tajemnica? ;)Jak się w CK knajpie spotkaliście to w Galicji wszyscy już wiedzą co się tam zdarzyło :twisted: SB zadzwonił do Lucyny. Nie będę pisał o czym gadaliście :-P
Aleksandra
29-08-2009, 14:00
No nie... ale żeby, aż tak plotkować, że w Galicji wszystkie wróble ćwierkają :)
Nic, tylko knajpa na podsłuchu ;)
A może tam dają "na wynos"?
Pewnie już na tym drugim forum wszystko jest opisane ;)
bartolomeo
29-08-2009, 15:52
Nic, tylko knajpa na podsłuchu ;)Najjaśniejszy Pan, cesarz Franciszek Józef, dba o swoich poddanych ;)
diabel-1410
29-08-2009, 19:03
pozrowienia dla całego forum z pttk Komancza gdzie nawet internet działa i klimat niezły od całej paczki.moze nastepne spotkanie nawiedze
Wojtek1121
29-08-2009, 19:21
Dzisiejszy spacer po KPNie cały czas w deszczu zmokliśmy z SB jak w Bieszczadach. trochę skróciliśmy trasę przeszliśmy 17,5 km.Zapraszamy na przyszły tydzień kolega SB ogłosi gdzie będzie spotkanie myślę , że będzie nas trochę więcej.
No, wreszcie i u was coś się zaczęło dziać.
Jak to "wreszcie"?! Rzuć okiem na pierwszy post w tym wątku - jest ze stycznia 2007! 8) Choć faktycznie nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkaliśmy się w składzie 8-osobowym ;)
Stały Bywalec
29-08-2009, 22:17
Dzisiejszy spacer po KPNie cały czas w deszczu zmokliśmy z SB jak w Bieszczadach. trochę skróciliśmy trasę przeszliśmy 17,5 km.Zapraszamy na przyszły tydzień kolega SB ogłosi gdzie będzie spotkanie myślę , że będzie nas trochę więcej.
Nie "cały czas", gdyż w pierwszej godzinie naszego marszu w ogóle nie padało, a podczas ostatniej zdarzały się przerwy.
:-D
I mieliśmy też małego pecha. Turystów po drodze prawie nie spotykaliśmy. Było zupełnie pusto (nie licząc dwóch sarenek, które chciały nas poderwać :-D).
W czasie największego nasilenia deszczu oznajmiłem, że dochodzimy do wiaty (przy mogile Powstańców Styczniowych w Zaborowie Leśnym), gdzie sobie odpoczniemy, a przede wszystkim coś podeżremy.
A tam: 8 biesiadujących osób z jakiejś wycieczki. Nie było szansy na wolne miejsca, nawet gdyby się posunęli.
Państwo ci byli dobrze już po 70-tce, Wojtek zażartował (ale dyskretnie), że to chyba owi powstańcy styczniowi.
A Wam, warszawiacy z Naszego Forum, nie wstyd ?!
Tacy staruszkowie chcą i mogą, a Wy na d... przed telewizorem ?!
:twisted:
Odnośnie ostatniego spotkanie mogę jedynie napisać, że przebiegało w miłej, niemal rodzinnej atmosferze. Wspomnienia, plany i ploteczki, to zdominowało nasze rozmowy.
Wspominaliśmy co kto przeżył ciekawego nie tylko w górach ale i na gruncie zawodowym. Kto i w jakich okolicznościach zjawił się na forum i/lub czacie, który kiedyś żył, co ktoś gdzieś kiedyś zakopał lub odkopał i jakie były tego konsekwencje. Planowaliśmy najbliższe pobyty i plotkowaliśmy o mniej lub bardziej znanych forumowiczach: kto z kim, kiedy gdzie, po co i dlaczego.
No i zgadywaliśmy gdzie się podział kelner, czy poszedł szukać kurczaka na zamówione danie, albo warzyć piwo na zamówione piwo, bo znikał na długo :)
No i zgadywaliśmy gdzie się podział kelner, czy poszedł szukać kurczaka na zamówione danie, albo warzyć piwo na zamówione piwo
Wszystko przez Marcową! Zamówiła wątróbkę, a kelner długo nie mógł znaleźć dawcy 8)
Stały Bywalec
31-08-2009, 11:54
Wypróbowaliśmy juz nasz "strój organizacyjny".
Wczoraj wędrowaliśmy po Puszczy Kampinoskiej z Wojtkiem1121, Pyrą57 oraz piękniejszymi połowami: Pyry i moją.
Duch Przeszłości w ostatniej chwili się wypisał z tej wycieczki. :cry:
Ja, Wojtuś i moja małżonka wystroilismy się (specjalnie na przyjęcie Państwa Pyrów) właśnie w "forumowe" koszulki.
A na nich - wiadomo co. Napis czytelny tylko z bliska, za to kontury cerkwi i wschodnich krzyzy są widoczne nawet z nieco dalszej odległości.
Wyglądaliśmy jak przedstawiciele jakiejś sekty !
:-D:-D:-D
A gdy tak ubrani spotkamy się wszyscy na KIMB-ie, to postronny obserwator nie będzie miał już żadnych wątpliwości.
:-D:-D:-D
Wszystko przez Marcową! Zamówiła wątróbkę, a kelner długo nie mógł znaleźć dawcy 8)
A zamawiała wątróbkę ze Strusia?
(kto z Poznanaia ten wie) :mrgreen:
...Wczoraj wędrowaliśmy po Puszczy Kampinoskiej z Wojtkiem1121, Pyrą57 oraz piękniejszymi połowami: Pyry i moją...
I stwierdzam, że było to miłe podsumowanie wypadu do stolicy. Wojtku, Kazimierzu dziękuję, za "królewskie" powitanie i możliwość wspólnej wędrówki po kampinosie. I jeszcze kilka fotek ze wspólnej wędrówki. Szkoda tylko, że wszystko co dobre szybko się kończy ...
Wojtek1121
01-09-2009, 14:52
Zapomnieli koledzy, że podczas spotkania doszło do bliskich kontaktów ze zwierzętami.
Stały Bywalec
03-09-2009, 07:38
Wspólnie z Wojtkiem1121 zwołujemy kampinoski pieszy rajd uczestników Naszego Forum w dn. 6 września br. (niedziela).
Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Roztoka. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym już w Lesznie przy kościele proszę skręcic w prawo - na Kazuń i Nowy Dwór Mazowiecki. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 22 km.
Mozna zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień. Informuję też, że na parkingu znajduje się kiosk gastronomiczny.
Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Roztoce daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek ścieżką przyrodniczą.
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
Osoby niezmotoryzowane informuję, że będę miał dla nich 3 wolne miejsca w samochodzie. Warunek: przybycie do godz. 8:45 na pętlę autobusową przy Parku Szczęśliwickim (róg Dickensa i Szczęśliwickiej).
.
W niedzielę nie możemy. Jeżeli można to przełożyć na sobotę 5-go to jesteśmy chętni.
pozdrawiam
Stały Bywalec
05-09-2009, 13:19
Telefonicznie zgłosił się do mnie kol. Andsiejk (niezmotoryzowany).
Tak więc informuję ew. inne osoby zainteresowane jutrzejszą wyprawą (a nie posiadające samochodu), że w moim pojeździe pozostały już tylko 2 wolne miejsca.
A oto prognoza pogody na jutro dla Warszawy i okolic, wg Wirtualnej Polski:
"Przeważnie pochmurno ale bez opadów.
temp. max: 19°C
temp. min: 10°C
wiatr:
zachodni 18 km/h"
Wejdę jeszcze dziś na Forum tuż po godz. 22-giej i sprawdzę, czy są jakieś zgłoszenia.
:smile:
Wojtek1121
06-09-2009, 20:15
Raport z dzisiejszego spotkania : przybyli organizatorzy i p. Bywalcowa oraz andsiejk.Po krótkiej naradzie przy piwku ruszyliśmy w las w połowie trasy zrobiliśmy przerwę na odpoczynek podczas której SB dwa razy chrząknął i otworzył słynną swoją czarną raportówkę a z niej wyjął akta personalne członków forum z rejonu warszawskiego i zaczął wyczytywanie nazwisk i wszystkim nieobecnym wpisał upomnienia a nie którym nagany do akt. Dziś przeszliśmy ponad 21km.
No pieknie zaczynamy "rok szkolny" od nagany.... mam nadzieje ze uda nam sie porawic... Tylko na razie nie wiem kiedy :(
andsiejk
07-09-2009, 21:08
Bylem razem z nimi tj Staly Bywalec z zona, Wojtek 1121 i ja andsiejk Przegnali mnie 18 km a sami zrobili ponad 20 km - bylo b fajnie
Mam slaba forme ale do wyjazdu w Bieszczady mam nadzieje ze wroci
pozdrawiam
andsiejk
Wojtek1121
07-09-2009, 21:46
Czy są chętni na spacer po KPNie w najbliższą sobotę jestem skłonny zapewnić transport z końcowej stacji metra Młociny.Tym razem bez obecności SB który już będzie się pakował w Bieszczady , ale zadał mi odrobienie lekcji w postaci spaceru wieś Palmiry , Janówek cmentarz Palmiry i powrót przez Mogilny Mostek na dystansie 12,6km.Jeżeli są chętni przyjechać swoim transportem to proszę o kontakt w celu ustalenie miejsca spotkania.
a też początek o 9? Czy skoro krótszy dystans to troszkę pozniej?
Ps. Muszę skonsultować z mężusiem...
Wojtek1121
09-09-2009, 20:05
Niech będzie później tj. sobota godz. 9.30 zbiórka końcowy przystanek metra Młociny są trzy wolne miejsca plus bagażnik.Proszę o potwierdzenie chęci udziału w spacerku.
hmmm.... właśnie sobie uświadomiłam że:
1. 11 wrzesnia albo przyjedzie nasza rodzinka z daleka i pewnie sobie posiedzimy troszkę z nimi, co za tym idzie rano nie ma szans żebyśmy wstali,
albo
2. jest 12 września impreza chodzona ECCO Walkathon (http://www.ecco.com/pl/pl/specjalne/walkathon/walkathonevents_2941.jsp;jsessionid=0380878D95BA1B E2701E78921E587B49.a01)
i w sumie, jeśli oni nie przyjadą to pójdziemy tam....
Przepraszam za zamieszanie....
Pozdrawiamy
K i P
andrzej627
10-09-2009, 16:09
Przepraszam za zamieszanie....
KAHA, co się odwlecze, to nie uciecze. Myślami jestem z Wami w Warszawie. Mam nadzieję, że kiedyś razem pochodzimy po Bieszczadach.
W sobotę rano 12 września ruszam już w kierunku Bieszczadów.
No to ja jeszcze raz zapytam: ktoś się jutro (12.09) wybiera na koncert SDMu z Warszawiaków?bo Olsztyn i owszem :razz:
ale z tego co znalazlam, to tam są jakieś karty wstępu, któe były rozdawane 7ego... A moze jeszcze bedzie mozna kupic??
oj to ja nic nie wiem czy jeszcze coś będzie można kupić :sad:
cytat ze strony DK Włochy:
"Otwarcie sezonu kulturalnego
Stare Dobre Małżeństwo
12.09.2009 godz.18:00 brak kart wstępu
Jeden z najsłynniejszych polskich zespołów wykonujący poezję śpiewaną, zasłynął wykonaniami utworów Edwarda Stachury, ostatnio związany z twórczością dwóch poetów - Adama Ziemianina i Jana Rybowicza, którzy są głównymi twórcami tekstów ich utworów.
miejsce: Okęcka Sala Widowiskowa, ul. 1 Sierpnia 36a"
W takim razie nie mam co tam jechac :(
Kaha super avatar!
A ja poznałam Aleksadnrę...W KOŃCU!!!
bo żeśmy się zawsze mijały!
Bardzo miło było Cię poznać i do następnego razu!!!:-P
czyli rozumiem ze koncert był...?
No był był;-) ja już daaaawno temu przecież pisałam, że będzie, a teraz tylko przypomniałam
Aleksandra
14-09-2009, 21:14
Bardzo miło było Cię poznać i do następnego razu!!!:-P
A mi jak było miło poznać :-P Zaglądaj do Warszawy częściej, zapraszamy :razz:
A innym niech będzie wstyd, nasz Malkontent Roku nawet bez hamulców do stolicy się wybrał, z narażeniem życia przemierzał kolejne skrzyżowania, tylko po to, aby człowiek się więcej w Bieszczadach nie stresował znam Ci ją/ jego czy nie znam ...
Bo trzeba to jasno powiedzieć forum to bardzo stresogenne "medium", kiedyś człek sobie chodził po górkach, lasach, jak spotkał znajomego, to się witał. A teraz każdy napotkany jegomość może okazać się forumowiczem obecnym lub przyszłym ... nic tylko stres na każdym kroku.
No to było straszne...właściwie to do mnie dopiero w nocy dotarło co się stało i że mogłam zginąć (pękł mi przewód hamulcowy)...
No ale żyję, jestem cała i zdrowa ino letko wystraszona, ale WARTO było :-P
No był był;-) ja już daaaawno temu przecież pisałam, że będzie, a teraz tylko przypomniałam
źle się wyraziłam, chciałam spytać czy były jeszcze bilety ;)
co do biletów to nie mam zielonego pojęcia
to co nie byłas na koncercie?? bo juz nic nie czaje....
Na koncercie byłam, nie wiem czy były bilety/wejściówki.
Już? :-P
Aleksandra
10-10-2009, 17:11
Na spory kawałek poezji śpiewanej warto zajrzeć 29 października do Klubu Harenda ( w stolicy,Krakowskie Przedmieście 4/6)
Wystąpi Małżeństwo z Rozsądku. www.malzenstwo.art.pl (http://www.malzenstwo.art.pl)
Dodam, że wstęp: 20 zł, w dniu koncertu 25 zł
Może małe spotkanko tym razem przy wierszach WUKI? A może wyszłoby nam spotkanie warszawsko - toruńskie ;)
Oj,myślę o tym od dawna.Olu!
A może by czwartkowy koncert MzR połączyć z piątkową łazęgą po Kampinosie i wieczorną imprezą, czyli stołecznym zlotem gwiaździstym, którego propozycja padła onegdaj?
Na razie to taka luźna propozycja :-)
agnieszkaruda
10-10-2009, 22:55
No to bardzo fajny pomysł mi się bardzo podoba :) taki małe 2 w 1 :)
DUCHPRZESZŁOŚCI
21-10-2009, 21:03
Warszawa i okolice - podaję co znalazłem.
W niedzielę 25 października o godzinie 21.00 odbędzie się wieczór z piosenką. Gra i śpiewa "Wolna Grupa Bukowina". Warszawa kościół św. Ojca Pio, ul Rybałtów 25. Wstęp wolny.
Aleksandra
22-10-2009, 09:57
No to robi się nam koncertowa końcówka października :)
Dla chętnych koncertu MzR informuje, że od 19.X sprzedają bilety ;)
maciejka
23-10-2009, 16:15
Chętnie się wybiorę na koncert Wolnej Grupy Bukowiny 25.10 oraz do Harendy Na Małżeństwo z Rozsądku (czy bilety wcześniej to się kupuje w klubie Harenda?), byłoby miło się poznać.
agnieszkaruda
23-10-2009, 16:49
:) ja się stawiam na pewno na WGB :) a co do MzR to jak mi się dziś uda dostać bilety to tez będę :)
Aleksandra
23-10-2009, 19:47
Chętnie się wybiorę na koncert Wolnej Grupy Bukowiny 25.10 oraz do Harendy Na Małżeństwo z Rozsądku (czy bilety wcześniej to się kupuje w klubie Harenda?), byłoby miło się poznać.
Tak bilety do nabycia w Harendzie.
Miło będzie poznać Maciej -ko i Agnieszko ;)
Z różnych powodów nie uda mi się tym razem z Wami spotkać w Harendzie,ale bardzo będę tam mentalnie.Bardzo miłych wrażeń,którymi podzielcie się później koniecznie.Pozdrawiam!
Wyściskajcie ode mnie...akordeonistę!!!
maciejka
24-10-2009, 23:40
Kupiłam dziś bilety na MZR, wybieram się ze ślubnym, ale wzięłam jeszcze jeden bilet dla jakiegoś chętnego Bieszczadnika, kto się pisze?
Aleksandra
24-10-2009, 23:57
Kupiłam dziś bilety na MZR, wybieram się ze ślubnym, ale wzięłam jeszcze jeden bilet dla jakiegoś chętnego Bieszczadnika, kto się pisze?
Też mam już bilety :-P, dowiedziałam się przy okazji, że nie ma rezerwacji na ten czas i jak chcemy usiąść gdzieś razem, to trzeba przyjść wcześniej i zająć sobie miejsca :-o
WUKA - jeszcze wiele szlaków i muzycznych ścieżek, aby się poznać.
Choć szkoda, że nie tym razem.
maciejka
25-10-2009, 00:09
Nie wiem jak to wszystko nam wyjdzie, ile osób będzie chętnych, jak się rozpoznamy. Ja mogę przybyć wcześniej. Jutro chcemy dotrzeć na WGB na Kabaty, może dałoby radę nawiązać kontakt?
agnieszkaruda
25-10-2009, 00:25
ja jutro na WGB będę na pewno a po bileciki nie udało mi sie wczoraj dotrzeć do Harendy :) ale może w poniedziałek pod skocze i zakupie bilecik:) no jakiś kontakt trzeba by złapać tylko jak?? :)
Aleksandra
25-10-2009, 00:30
Metro Kabaty, godzina 20.30, tylko nie wiem które wyjście lepsze ;)
maciejka
25-10-2009, 00:31
No własnie zgadujemy się z Aleksandrą na jutro, ale napisałam, że nie zgadza mi sie godzina bo parafia podaje godz. 21 a na stronie WGB jest godz. 20. Dziś musze kończyć,ale jutro zajrzę do wiadomości. Jakoś się spotkamy:-P
agnieszkaruda
25-10-2009, 00:38
To się widzimy przy tym ;) wyjściu hihih :)
Hej Kochani! Wprawdzie nie będę ale może mi się uda zrobić Wam niespodziankę!!!!!
maciejka
25-10-2009, 19:33
intrygujące, zaczynam się zastanawiać co to będzie za niespodzianka...
agnieszkaruda
25-10-2009, 19:43
hihih :) no Ciekawe :)
agnieszkaruda
26-10-2009, 15:02
Dziewczęta i chłopaki mam bilety!!! To znaczy że się widzimy w Czwartek :)
maciejka
26-10-2009, 16:24
Czekam niecierpliwie i jeszcze raz ogłaszam, że mam jeden wolny bilet na czwartek!!!
Aleksandra
26-10-2009, 21:59
I już po pierwszym koncercie z cyklu październikowego i po pierwszym spotkaniu z kolejnymi nie tylko wirtualnymi miłośnikami Bieszczadów.
Inicjator pomysłu - DUCHPRZESZŁOŚCI - jak na ducha przystało, postanowił nie ryzykować ze święconą wodą [wszak, to nie Łopieńka] i nie dotarł.
Za to, tym razem, o dziwo wszelkie, w zdecydowanej większości przybyła płeć piękna. Panowie niech żałują, poznania "wystrzałowych" bieszczadniczek i sprawdzenia jak im Bukowina w duszach gra.
Dziewczyny miło było poznać i cieszę się na kolejne spotkanie w czwartek. Zdjęć nie zamieszczamy, aby wzbudzić większe zainteresowanie ;)
Aha, dodam tylko, że dziewczyny obiecały własne sprawozdanie :-P
maciejka
26-10-2009, 22:01
Oto moja wersja wczorajszych wydarzeń (krócej nie potrafięhttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon10.gif).
Jak na stołecznych Bieszczadników przystało nasza wyprawa rozpoczęła się i zakończyła podróżą metrem. Na spotkanie wszyscy przybyli punktualnie. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie z oddalenia i z pewną dozą nieufności, po czym mój nerwowy chichot przekonał Agnieszkę, że ja to ja i ruszyłyśmy do siebie przez peron na powitanie. Poznałam też Aleksandrę oraz resztę towarzystwa różnego pochodzenia. Dziewczynom uśmiech nie schodził z oblicza:-D. Zgodnie pomaszerowaliśmy do kościoła na koncert Wolnej Grupy Bukowiny. Ponieważ msza jeszcze trwała postaliśmy na wolnym powietrzu i troszku pogawędziliśmy. Gdy tłum zaczął się wylewać , my ruszyliśmy pod prąd i zajęliśmy strategiczne miejscówki na ławce z boku ołtarza. Zespół dość sprawnie rozstawił instrumenty i się zaczęło. Były stare i nowsze piosenki, był klimat i rodzinna wręcz atmosfera. To mi przypomniało różne imprezy z lat 80-tych, takie wolnościowe, gdzie czuło się więź ze wszystkimi (poza czerwonymi rzecz jasna). Ekscesów większych nie było. Dziewczyny wraz z Bukowiną nuciły pod nosem, przyklaskując od czasu do czasu, ja przytupywałam nogą, bo to ze śpiewania wychodzi mi najlepiej. Po koncercie znów ruszyliśmy do podziemi. Każdy wysiadł na swojej stacji obiecując sobie bliskie spotkanie kolejnego stopnia:-D w Harendzie na Małżeństwie Z Rozsądku tym razem...
Brawo Dziewczyny! Pamiętajcie o uściskaniu akordeonisty (jedyny wolny i do wzięcia!) !!!Będę tam z Wami całym sercem!
maciejka
26-10-2009, 23:00
Brawo Dziewczyny! Pamiętajcie o uściskaniu akordeonisty (jedyny wolny i do wzięcia!) !!!Będę tam z Wami całym sercem!
Tak , tak pamiętamy co najmniej wszystkie trzy się na niego rzucimyhttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon10.gif
Stały Bywalec
27-10-2009, 00:09
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w następnym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum w dn. 31 października br. (sobota).
W związku z przedświątecznym charakterem tego dnia, odwiedzimy m.in. cmentarz żołnierzy polskich poległych we wrześniu 1939 r. oraz zobaczymy rosnący do dziś dąb, na którym wieszano uczestników Powstania Styczniowego.
Zbiórka o godz. 9:00 na leśnym parkingu w miejscowości Granica. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym niedaleko za Kampinosem trzeba skręcic w prawo - znajduje się tam (przy przystanku PKS) drogowskaz kierujący na szosę w stronę cmentarza wojskowego w Granicy. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 20 km.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień oraz latarki.
Na parkingu w Granicy znajduje się kiosk gastronomiczny, z tym że na jego zaopatrzenie (czy w ogóle otwarcie) nie można w 100 % liczyć.
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
agnieszkaruda
27-10-2009, 12:15
Hmmm tak sobie siedzę i zastanawiam co mogę więcej napisać o naszym spotkaniu z Bukowiną chyba po opisach Maciej_ki i Aleksandry mogę zadać tylko zagadkę:
Jaki nosi tytuł piosenka WGB która w śpiewnikach jest umieszczana w rozdziale STARO-HARCERSKIE???
Dla podpowiedzi to nie jest ta piosenka :
http://www.youtube.com/watch?v=FYwe1TjcSQI
Do zobaczenia w czwartek :mrgreen:
29 października 2009r. o godz. 18.00 w Centrum Łowicka w Warszawie (ul. Łuwicka 21) odbędzie się koncert Julii Doszna pt. "Zaduszny czas na Łemkowynie".
W programie: m.in. stare pieśni dziadowskie, poezja J. Harasymowicza i poetów łemkowskich.
http://www.odkryjbieszczady.pl/
Aleksandra
30-10-2009, 11:43
Czwartek, 29 października AD 2009 obfitował w imprezy muzyczne w Warszawie. Można było dostać zawrotu głowy. To koncert łemkowski tu, to bieszczadzkie wiersze WUKI tam. Umówieni już w niedziele, bez wahania wybraliśmy koncert w Harendzie. Koncerty Julii Doszny jednak zdecydowanie częściej odbywają się w Warszawie. A Rozsądne Małżeństwo dawno u nas nie gościło. Warto było na nich czekać.
Zdradzę mały sekret: WUKA obawiała się czy „warszawka” zainteresuje się muzyką poetycką i doceni zespół. Bo to z tą „warszawką” różnie bywa. A tu koncert klimatyczny, kontakt zespołu z publicznością muzyczno – liryczny, co minuta nabiera cieplejszych tonów. Cudne takie muzykowanie.
Warszawka dopisała, nasza grupa liczyła czternaście osób. Zajęliśmy stoliki przez całą szerokość Piwnicy pod Harendą. Dotarła Agnieszka z grupą […] i Maciejka_ka z drugą połową, Agata od miodu zwana Hybką z kolegą, Asia z Krzysiem i Kwiatek. Grupa liczna, choć zabrakło Prezydenta forum, co zespół odnotował i podkreślił ze sceny ;) Ale nie tylko jego, nasi forumowi koledzy chyba nie lubią muzyki lub nie doczytali, że napoje chmielowe też będą. Co z braku Stałego Bywalca, skrzętnie odnotowała Maciej_ka. [Może w przyszłych wyborach będzie kandydowała na to stanowisko?]
WUKA jak obiecała, tak dotrzymała obietnicy, niespodzianka była. Jaka, zostawię dziewczyną do przybliżenia. Niech tylko dojdą do siebie, po tym spotkaniu.
Aleksandra
30-10-2009, 12:00
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w następnym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum w dn. 31 października br. (sobota).
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
Na czwartkowym spotkaniu, już po koncercie, nie zabrakło w rozmowach i tej propozycji. Termin okazał się być dla większości mało dostępny w związku z przedświątecznym charakterem. Choć muszę przyznać, że z jedna z uczestniczek wydawała się być zainteresowana.
To dobrze rokuje, bo już z pierwszych spotkań można się domyślać, że przybędzie tym naszym mazowieckim wędrówkom profesjonalny przewodnik po świecie flory i fauny. :-P
Wojtku1121, Stały Bywalcze zapraszajcie intensywniej ;)
a kiedy kolejne spotkanie, ktore mam nadzieję, że już będzie w troche luzniejszym okresie...???
Stały Bywalec
30-10-2009, 13:17
a kiedy kolejne spotkanie, ktore mam nadzieję, że już będzie w troche luzniejszym okresie...???
Jak to: "kiedy" ?
Już jutro.
Vide mój post nr 436 na poprzedniej stronie.
Olu,bardzo się cieszę,że jesteście zadowolone!Gwoli wyjaśnienia-warunkiem,że koncert się odbędzie była jakaś (nie wiem jaka) ilość nabytych biletów w przedsprzedaży(ustalona przez organizatora)!Kiedyś,jakiś bielański teatr zażyczył sobie,że bilety będą po...50zł a potem odwołał koncer, bo poszło ich za mało!!!.Bardzo chciałam,żebyscie posłuchały(li)"chłopaków"na żywo.Acha,nigdy nie używam słowa "warszawka",bo "moherowo"też mnie jakoś deprymuje!Pozdrawiam całą "harendową" EKIPĘ!
Jak to: "kiedy" ?
Już jutro.
Vide mój post nr 436 na poprzedniej stronie.
ale mowiłam o luźniejszym okresie - czytaj. po tych świętach. Ja dziś wyjeżdzam i wracam dopiero w niedzielę...
WUKA jak obiecała, tak dotrzymała obietnicy, niespodzianka była. Jaka, zostawię dziewczyną do przybliżenia. Niech tylko dojdą do siebie, po tym spotkaniu.
Domyślam się co to za niespodzianka.WUKA zaprosiła was wszystkie do Torunia na nasze spotkanie 10 listopada, a wy obiecałyście, że będziecie ;).
Aleksandra
30-10-2009, 15:48
.Bardzo chciałam,żebyscie posłuchały(li)"chłopaków"na żywo.
I jesteśmy Ci wdzięczni za to :-P
.Acha,nigdy nie używam słowa "warszawka",bo "moherowo"też mnie jakoś deprymuje! Pozdrawiam całą "harendową" EKIPĘ!
Oczywiście, to ja użyłam takiego słowa :oops:
Precz z stereotypami :-P Choć jak mnie ktoś nie weźmie na stopa, a ma warszawską rejestracje, to sobie mruczę: o warszawka pojechała, choć sama w Warszawie od urodzenia ;)
O pozdrawiamy my też i nie tylko od siebie.
Domyślam się co to za niespodzianka.WUKA zaprosiła was wszystkie do Torunia na nasze spotkanie 10 listopada, a wy obiecałyście, że będziecie
;) ale na razie cicho sza
Wczorajszy koncert był cudowny i jako odstresowywacz przed obroną magisterską stanął na wysokości zadania :)
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tych, co byli... Zgodnie z obietnicą melduję, że dziś zostałam Panią Magister na 5 :) Żałuję tylko niezmiernie, że w związku z koniecznością się wyspania nie mogłam zostać i pogadać z Wami oraz z Małżeństwem dłużej...
andrzej627
30-10-2009, 18:38
dziś zostałam Panią Magister na 5 :)
Gratulacje!!!
GRATULACJE!!!No to zdałaś "śpiewająco"!
maciejka
30-10-2009, 20:23
Wczorajszy koncert był cudowny i jako odstresowywacz przed obroną magisterską stanął na wysokości zadania :)
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tych, co byli... Zgodnie z obietnicą melduję, że dziś zostałam Panią Magister na 5 :)
No proszę jaka siła jest w sztuce:smile:
maciejka
30-10-2009, 20:27
Ja też się zbieram co by podzielić się wrażeniami z wczorajszego wieczoru. Jednak jak już na forum obserwowano, im więcej się użyło tym trudniej się wysłowićhttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon10.gif. A poza tym nie chcę tym razem ubiec Agnieszki!
maciejka
30-10-2009, 20:54
Na czwartkowym spotkaniu, już po koncercie, nie zabrakło w rozmowach i tej propozycji. Termin okazał się być dla większości mało dostępny w związku z przedświątecznym charakterem.
Propozycja wycieczki kusząca i żal ją stracić, ale..
Rzeczywiście w ten cmentarno-świąteczny weekend pojawiają się inne wyjazdy i trudno jest wszystko ze sobą pogodzić.
A swoją drogą to nieco wystarszyła mnie informacja o konieczności zabrania prowiantu na cały dzień i jeszcze latarek:shock:
No bo ile można iść 20 km?
maciejka
30-10-2009, 22:04
Do dobra nie wytrzymam, muszę się podzielić, jak to miło wczoraj było. I
jeszcze wyjdę na gadułkę, chociaż tak nie jest:-)
Wpadliśmy do piwnicy jak już był ful ludzi, a nasza silna grupa jawiła się na środku sali, jak napisała Aleksandra, od razu było widać, że my Bieszczadnicy nie jesteśmy przypadkowymi gośćmi. Wiara trzymała dla nas wolne stołki, więc pozostało tylko zorganizować to, co reszta juz dzierżyła w dłoniach. Zespól dał nam trochę czasu, aby się odpowiednio dostroić. A zaczęło się od niespodzianki Wuki. Krysia zgadła, że będzie to dedykacja. Lider Małżeństwa pozdrowił nas jako Biesolubnych, ale dla mnie największą niespodzianką była wiadomość, że grupa śpiewa teksty naszej poetki. O tak sobie żyję na świecie, nie wiedząc o tylu pięknych sprawach:oops:
MZR odkryłam tuż przed koncertem za sprawą forum i szybko stałam sie ich fanką. A wyśpiewana poezja Wuki, to po prostu balsam dla duszy! Muzycy i my, wszyscy byliśmy niepocieszeni, że Cię tam Wuka nie było. Staraliśmy się też spełnić prośbę Wuki i przesłać pozdrowienia w drugą stronę. Dziewczyny się super przygotowały. Na koniec koncertu wystawiły baner "UŚCISKI OD WUKI" co prawda w 3 kawałkach, ale było widać czarno na białym. W części nieoficjalnej wprowadziłyśmy to ochoczo w czyn:razz:
Maciej-ko!Dobrze,że już nie wytrzymałaś dłużej,bo bardzo czekałam na wiadomość o..uściskach! Żałuję ogromnie,że mnie tam z Wami nie było (przeszkody nie do przeskoczenia) ale wierzę,że jeszcze to nadrobimy z nawiązką!!!!!
maciejka
30-10-2009, 22:59
Wuka! ale Ty jesteś, nawet jak Cię nie ma. Masz to szczęście wiecznej obecności. Ja na przykład nabyłam wczoraj płyty MZR, słucham sobie i wybieram "wukowe kawałki".
Ja też chciałabym do Torunia i do owej słynnej Zawadki i jeszcze na zimową wyprawę...
Aleksandra
30-10-2009, 23:17
Ja też chciałabym do Torunia i do owej słynnej Zawadki i jeszcze na zimową wyprawę...
Maciej_ko jedź :razz:
i pisz nam.
A niech Twoje oczy zawsze tak piękną płoną - jak wczoraj :razz:
maciejka
30-10-2009, 23:40
Oczka to nam wszystkim błyszczały i jeszcze każdy śpiewał jak umiał;)
A ten pęd do ludzi i świata to chęć nadrobienia zaległości, choć trudno się wyrwać...ale trzeba tak korzystać po kawałeczku i doceniać te zdobyte chwile i starać się o następne
Stały Bywalec
31-10-2009, 07:29
I znów pójdziemy dziś w nielicznym gronie. Wstyd mi za Was.
:evil:
Propozycja wycieczki kusząca i żal ją stracić, ale..
(...)
A swoją drogą to nieco wystarszyła mnie informacja o konieczności zabrania prowiantu na cały dzień i jeszcze latarek:shock:
No bo ile można iść 20 km?
Widać mało chodzisz na takie wyprawy (jeśli w ogóle).
Faktycznie te "circa about" 20 km można szybko przemaszerować w ok. 4 godz. i wtedy niepotrzebne byłoby jedzenie i picie, o latarkach nie wspominając.
Ale chodzenie w grupie (nawet tylko kilkuosobowej) charakteryzuje się sporo wolniejszym tempem. Ten chce się napić, ów zrobić zdjęcie, tamta odchodzi w bok na siusiu, itd., itp. I okazuje się potem, że średnia prędkość marszu (nawet nie licząc czasu na odpoczynek) spada poniżej 4 km/h.
Sam początek wycieczki też bywa przesunięty. Zanim się wszyscy zjadą, zanim zmienią obuwie (ja np. nie prowadzę samochodu w butach turystycznych), zanim ustalimy trasę i trochę wspólnie porajcujemy, zanim niektórzy sobie łykną co nieco dla dodania animuszu - też może upłynąć ponad pół godziny.
Poza tym, gdzieś tak pomiędzy godz. 13-tą a 14-tą znajdujemy sobie odpowiednią leśną wiatę (lub choćby zwalone drzewo) i tam zasiadamy na "kulinarną" sjestę. Przy okazji można sobie też pogadać, pożartować, bliżej się poznać. Bywa, że taki odpoczynek przedłuża się do godziny.
A o godz. 16:30 robi już się szaro. A o 17-tej wręcz ciemno. Dlatego napisałem o latarkach.
Wojtek1121
31-10-2009, 18:20
Dziś tłumów na spotkaniu w KPNie nie było.Tylko byli organizatorzy i żona prezydenta.Zaczęliśmy od wypicia wina na gorąco a później wyruszyliśmy na spacerek, zdobywając po drodze górę Św, Teresy o wysokości 97,4 m aby osiągnąć całe 100,00 musieliśmy się wdrapać na znajdującą się tam wieżę w sumie przeszliśmy 17,1km w ciągu 5godz 3 minut 4 sek razem z odpoczynkami.
Wojtek cóż za precyzja. Szkoda tylko, że dzieli nas te 326 km, bo chętnie z Wami poszlajałbym się po kampinosie.
agnieszkaruda
31-10-2009, 20:50
To chyba już na mnie przyszedł czas żeby coś napisać i koncercie MzR.
- Wiec ja to chyba podsumuje, lista osób była długa jak sala co dziewczyny zameldowały :razz:
- wszystkim się podobało nawet do tego stopnia że ale prace magisterskie zostały obronione na 5 ( GRATULACJE!!!:razz: ), muszę powiedzieć ze męskiego pierwiastka forumowego trochę brakowało w większej ilości..... :-o
- dla przypomnienia dla Bosonogich Aniołów
http://www.youtube.com/watch?v=ysiIHqubWU4
- niestety pod jednym względem nie dopracowałam planu bo fotki marne mam z tego wydarzenia bo jakimś cudem zapomniałam aparatu (ciekawe czemu?? :sad:), tylko mam coś takiego (wiem ze to marna pamiątka ale zawsze) .....
maciejka
31-10-2009, 22:08
Widać mało chodzisz na takie wyprawy (jeśli w ogóle).
Święta prawda, też się zbeształam za ten brak wyobraźni i doświadczenia zarazem.
Mnie to pędzono (w dzieciństwie) po Kampinosie o głodzie i chłodzie, a jak już padałam, to kawałeczek gorzkiej czekolady i wio! Nie sądziłam, że można sobie tak spokojnie z licznymi atrakcjami jak np. jedzonko na łonie natury;). A po krótkim acz treściwym opisie Wojtka 1121, mój żal był naprawdę wielki, że mnie wycieczka ominęła.
Pozdrowienia dla wędrowców!
andrzej627
31-10-2009, 22:28
muszę powiedzieć ze męskiego pierwiastka forumowego trochę brakowało w większej ilości..... :-o
Stały Bywalcze, do Harendy chyba swojego czasu chodziłeś?
Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)
Dzisiaj niespodziewanie też się znalazłam w Puszczy Kampinoskiej i udało mi się przejść coś koło 10 km. Przy tej okazji ciepło myślałam o forumowych wędrowcach i nawet trochę Was wypatrywałam, ale byliście gdzie indziej...
Stały Bywalec
01-11-2009, 14:12
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w następnym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum w dn. 8 listopada br. (niedziela).
W związku z przedświątecznym charakterem tego dnia, odwiedzimy m.in. cmentarz żołnierzy polskich poległych we wrześniu 1939 r. oraz zobaczymy rosnący do dziś dąb, na którym wieszano uczestników Powstania Styczniowego.
Zbiórka o godz. 9:30 na leśnym parkingu w miejscowości Granica. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym niedaleko za Kampinosem trzeba skręcic w prawo - znajduje się tam (przy przystanku PKS) drogowskaz kierujący na szosę w stronę cmentarza wojskowego w Granicy. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 24 km.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień oraz latarki.
Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.
Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
maciejka
01-11-2009, 21:04
Byłoby miło przyłączyć się do grupy kampinoskich piechurów:-). Cieszę się, że macie ochotę powtórzyć poprzednią trasę, bo jestem jej ciekawa. Jednak przyznam, że nie mam jak dojechać. Czy osoby zmotoryzowane, które mogłyby mnie przygarnąć, będą przejeżdżać koło jakiejś stacji metra? (lub mogę dojechać w inne umówione miejsce).
Stały Bywalec
03-11-2009, 07:18
Byłoby miło przyłączyć się do grupy kampinoskich piechurów:-). Cieszę się, że macie ochotę powtórzyć poprzednią trasę, bo jestem jej ciekawa. Jednak przyznam, że nie mam jak dojechać. Czy osoby zmotoryzowane, które mogłyby mnie przygarnąć, będą przejeżdżać koło jakiejś stacji metra? (lub mogę dojechać w inne umówione miejsce).
Będzie to powtórzenie poprzedniej trasy tylko na odcinku ok. 7 km, właśnie na tym odcinku historycznym. Choć i dalej też pokażę Wam ciekawe miejsce upamiętniające wrzesień 1939 r.
Cała trasa będzie sporo dłuższa niż ta z 31 października. Wtedy przeszlismy 17 km, a na 8 listopada mamy zaplanowane 24 km. Nie zapomnij o latarce.
Odnośnie zaś transportu - odpowiedziałem Ci priv.
my niestety odpadamy na najbliższe dwa weekendy :( zarówno 7-8 jak i 13-15 będziemy bawić w Lublinie....
Zresztą 7-ego, jak dobrze pójdzie to na Bakcynaliach ;)
Wojtek1121
05-11-2009, 22:02
Biorąc do serca uwagę Aleksandry ,że mało usilnie razem z SB namawiamy do udziału w marszach po KPNie to deklaruję się uczestników powitać gorącym winem a SB jest skłonny przywieźć uczestników z Warszawy.Nawet jesteśmy otwarci na wszelkie zmiany trasy.
agnieszkaruda
05-11-2009, 22:13
Ale teraz to kusisz!!!! Ja się pisze na następne wyjście bo akurat w ten weekend będę w szkole a potem ruszam w Biesy na tydzień. Ale na następną wyprawę po Kampinosie się pisze :razz:
Życzę Wam Miłego łazikowania :razz:
maciejka
05-11-2009, 22:59
A ja się wybieram :-P, jednak cały czas się martwię , by nic nie pokrzyżowało mi/nam planów.
Biorąc do serca uwagę Aleksandry ,że mało usilnie razem z SB namawiamy do udziału w marszach po KPNie to deklaruję się uczestników powitać gorącym winem a SB jest skłonny przywieźć uczestników z Warszawy.Nawet jesteśmy otwarci na wszelkie zmiany trasy.
Mnie nie trzeba specjalnie namawiać, ale dziś w nocy jadę do Cisnej na całe 2 dni (no może nie na całe). Ale tego winka to może jeszcze będzie okazja się napić.
pozdrawiam
Stały Bywalec
07-11-2009, 20:58
Obejrzałem niedawno jutrzejszą prognozę pogody dla W-wy i okolic w TVN Meteo i muszę powiedzieć, że nie była to prognoza zła. Słońce i chmurka, bez deszczu, 7 st. C. Czyli jak na listopad - prawie rewelacja.
Z Wojtkiem1121 postanowiliśmy: idziemy.
A zatem jutrzejsza wycieczka do Puszczy Kampinoskiej, o której traktuje post nr 466 (na poprzedniej stronie) jest aktualna.
Jak na razie zgłosiły się 4 osoby: Wojtek1121, ja z żoną oraz Maciejka, która jednak nie potwierdziła jeszcze w 100% swojego uczestnictwa.
Wyłączam teraz komuter i idę odpocząć po dość pracowitym dniu.
Jutro raniutko, być może nawet przed godz. 6-tą, wejdę na forum i sprawdzę, czy ktoś się nie zgłosił. Zainteresowanym odpowiem priv.
A najlepiej ew. zainteresowani mi niech podadzą (priv.) numery swoich komórek.
Wojtek1121
08-11-2009, 19:11
Przeszliśmy 24,2 km. w czasie 6 godz. 49 minut wraz z odpoczynkami , ledwie zdążyliśmy przed zapadającym zmrokiem, Spacer niedzielny można uważać za udany.
Kurcze,nie mogliście się poświęcić i "zaokrąglić"????
Stały Bywalec
10-11-2009, 06:58
Wyprawa była udana, również pod względem pogody (kilka st. na plusie, ani kropelki deszczu, bezwietrznie, choć niestety także bez słońca).
Niewiele brakowało, abyśmy (z konieczności) przedłużyli naszą wycieczkę - patrzę teraz na mapę i szacuję - jeszcze o jakieś 4 km. Uczestnikom mówiłem wtedy o trasie dłuższej jedynie o 2 km, aby ich nie załamać.
Na szczęście leśna inżynieria budowy mostów stanęła na wysokości zadania, co umożliwiło nam przejście trasy zaplanowanej: 24,2 km - jak z właściwą sobie precyzją (chyba wrodzoną, wyssaną z mlekiem matki) wyliczył Wojtek1121.
Straszono nas, że most przez Łasicę na Kacapskiej Drodze przy Rzepowej Górze (zob. na mapie KPN żółty szlak wiodący z północy do parkingu w Granicy) jest w remoncie i nie do przejścia, co jednak okazało się informacją już ciut nieaktualną.
Maciejka napstrykała cały aparat zdjęć.
A propos: gdzie te fotografie ???!!!
maciejka
10-11-2009, 10:46
Już, już, szykują się (chyba je w jakimś fotoszopie obrobię bo marnej są jakości). Ale cuś nie wiem, siły nie mam, jakoś taka zmęczona jestem po weekendzie:mrgreen:
Stały Bywalec
10-11-2009, 12:14
Maciejko, wklejaj te zdjęcia, może zdopingują to leniwe towarzystwo do kolejnej wyprawy.
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w następnym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum w dn. 14 listopada br. (sobota).
Zbiórka o godz. 9:30 we wsi Górki. Dojazd łatwy: nalezy jechać drogą nr 579 Leszno - Kazuń i Nowy Dwór Maz., przy czym na skrzyżowaniu w Sowiej Woli trzeba skręcic w lewo i pojechać przez Starą Dąbrowę do Górek. Górki są b. długą wsią, należy jechać cały czas tak, jak prowadzi asfaltowa szosa, aż do samego końca wsi (ładnych kilka km). Aż dojedziemy do miejsca upamiętniającego Powstanie Styczniowe - ołtarz (dobrze widoczny z szosy) przy sośnie powstańców 1863 r. I tam należy się zatrzymać i na mnie poczekać (jeśli mnie jeszcze nie będzie). Mam tam bowiem zaprzyjaźnione gospodarstwo, gdzie można grzecznościowo zaparkować.
Szczegóły dot. dojazdu w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.
Do przejścia będzie ok. 20 km.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień oraz latarki.
Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.
Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.
Prosimy o zgłaszanie się uczestników.
.
tomas pablo
10-11-2009, 17:26
..ech, i tym razem nie stawię się ...w sob. będę taplał się w błocku Otrytu...
Życzę udanej wędrówki !!! ( może jak uda się Wam spotkać jakiegoś łosia-to pozdrówcie go !! )
maciejka
11-11-2009, 00:10
Miało być na jeden raz, ale pójdzie w odcinkach:-P
Zdjęcia niestety marnej jakości:sad:
Na parking w Granicy przybyli wszyscy na czas. Miłe pustki i tylko nasze dwa pojazdy, którymi przybyli Wojtek 1121 oraz Bywalcowie ze mną na doczepkę. Wojtek niezwłocznie wyciągnął z bagażnika, to co obiecał. Napój aromatyczny, rozgrzewający i rozweselający. Pełni rozsadzającej nas energii ruszyliśmy na szlak KPN. Na rozstaju dróg pojawiła się pierwsza niespodzianka, co nieco zafrasowało Stałego Bywalca, który starannie zaplanował dla nas trasę. Miał już wprowadzić plan awaryjny – zmiana drogi, gdy nieopatrznie jęknęłam, że szkoda bo tak ciekawie się zapowiadała, i ach! drzewa pomnikowe, że ich nie zobaczę. Stwierdziliśmy dobra idziemy, co będzie to będzie! No i potem cały czas martwiłam się jak my przejdziemy przez ten kanał, co z niego mostek zdjęli:-?.Cdn.
maciejka
11-11-2009, 23:02
Dziś nostalgicznie, bo nie lubię jednodniowych świąt:-)
Trasa była warta wyboru. Ciekawy teren: płaski i górzysty, bagna, bory i lasy. Wiele pamiątek historycznych, zapomnianych kapliczek, cmentarzy, pomników przyrody. Bezludzia i tereny jeszcze zamieszkałe, ale pustoszejące. Za parę lat, będzie jak w Bieszczadach. Zostaną drzewka owocowe, lilaki, pagórki po chatach zarastające zielem. Park ma wszystko wykupić, ostatni mieszkańcy Ci najbardziej przywiązani do tego prostego życia, opuszczą ten skrawek ziemi. Po wycieczce zaciekawiły mnie dzieje mijanej wsi (takich zaginionych i już opuszczonych jest wiele w Puszczy). Mam mieszane uczucia. Z jednej strony prawa przyrody, z drugiej kawałek historii ludzkiej, który przeminie.
maciejka
11-11-2009, 23:18
dalszy ciąg historii
Stały Bywalec
12-11-2009, 07:31
Maciejko, dziękuję Ci za piękną dokumentację fotograficzną naszej wyprawy. Myślę, że w najbliższą sobotę 14.XI. również pod tym względem nie zawiedziesz
Napisałaś:
"(...) Za parę lat, będzie jak w Bieszczadach. Zostaną drzewka owocowe, lilaki, pagórki po chatach zarastające zielem. (...)".
Ależ już tak jest ! Powędruj trochę więcej z nami, a to wszystko zobaczysz.
Do wszystkich warszawiaków (także tych z okolic W-wy) z Naszego Forum: czekamy na Wasze zgłoszenia na wycieczkę 14 listopada !
Do wszystkich warszawiaków (także tych z okolic W-wy) z Naszego Forum: czekamy na Wasze zgłoszenia na wycieczkę 14 listopada !
No to się zgłaszamy, zapisz 2 osoby.
Do zobaczenia
Aleksandra
12-11-2009, 18:35
O jak Wam się dobrze chodziło, ale coś słabo piliście za zdrowie Bieszczadników, bo ja nadal ledwo dycham. Proszę poprawić się 14.XI. - albo specjalny toast za moje zdrowie. ;)
Maciej_ko pisz, opisuj i wklejaj zdjęcia - takie na wskroś listopadowe.
Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy.
maciejka
13-11-2009, 00:20
Miałam okazję zobaczyć jak wygląda geocache i jak się go ukrywa, co jest nie mniej trudne, jak jego znalezienie. Po drodze Wojtkowi co i raz przypominało się, że już był w tym miejscu i gdzie coś zagrzebał. Jakby tak cierpliwie poszukać to myślę, że byłaby to niezła fortuna.
Nasze ostatnie kilometry były zdominowane rozważeniami, jak przedostaniemy się przez wodę kanału Łasica. Były propozycje: że, zdejmiemy spodnie i wpław, będziemy szli wzdłuż brzegu póki się jakiś most nie trafi lub SB przeniesie nas na rękach, bo na nim ciążyła odpowiedzialność za powodzenie wyprawy. Nie ukrywam, że najbardziej odpowiadał mi ostatni wariant. Również zastanawialiśmy się, ile może trwać w warunkach polskich kładzenie nowego mostku i w jakim stopniu prace są zaawansowane. Nie wiem co nas prowadziło, ciekawość, optymizm czy desperacja. W każdym razie postanowiliśmy zobaczyć to na własne oczy. A nawet jak już ujrzeliśmy to nie mogliśmy uwierzyć, bo mostek cały nowiutki łączył jeden brzeg z drugim. Stały Bywalec odważnie pierwszy przemaszerował, a my cali szczęśliwi za nim.
Stały Bywalec
13-11-2009, 07:52
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w jutrzejszym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum - dn. 14 listopada br. (sobota).
Szczegóły organizacyjne zawiera post nr 479 na 48 str. w tym wątku (trzeba się trochę cofnąć).
Wejdę dziś na Forum ok. godz. 21-szej i zobaczę, kto się zapisał.
Na razie chętnymi są tylko Wojtek1121, państwo Miruszowie oraz niżej podpisany z małżonką (5 osób).
Maciejko, a co z Tobą ?
Będziesz miała nowy plener fotograficzny a także temat do opisania (zauważyłem, że oprócz zamieszczania zdjęć piszesz także b. ciekawą relację z naszej poprzedniej wyprawy dn. 8.XI.).
Do Aleksandry: ta grypa, co Cię dopadła, to świńska, ptasia czy tzw. sezonowa ?
na nas znów nie ma co liczyc :(
Ale może jak teraz będziemy w domku, to wezmiemiy z niego takie odpowiednie buty... i może uda Wam sie nas wyciagnac ;)
Choc my bysmy sie pisali na nieco krotszy dystans....
maciejka
13-11-2009, 11:06
coś słabo piliście za zdrowie Bieszczadników, bo ja nadal ledwo dycham. Proszę poprawić się 14.XI. - albo specjalny toast za moje zdrowie. ;)
Nie tylko wznieśliśmy toast, ale nawet rozmawialiśmy o Tobie, bo tak jakoś rozminęłyśmy się w tym chodzeniu po Puszczy. Kuruj się, nie dawaj się!
Liczę bardzo na wspólną wyprawę, jeszcze Agnieszka obiecywała, że się kiedyś;) wybierze.
maciejka
13-11-2009, 11:27
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do uczestnictwa w jutrzejszym kampinoskim pieszym rajdzie uczestników Naszego Forum - dn. 14 listopada br. (sobota).
Maciejko, a co z Tobą ?
Przez cały tydzień liczyłam na cud, że sobota mi się zwolni i będę mogła z Wami pójść. Niestety z wielkim żalem muszę zrezygnować z tej wycieczki, mając świadomość, że wiele tracę. Proszę o zrozumienie i życzę miłego wędrowania! Pozdrowienia dla wszystkich!
Natomiast mam wolną przyszłą sobotę (jeśli się nic nie zmieni).
Jak mawiają tutejsi, "jest propozycja", żeby spotkać się przy piwie w sobotę za tydzień. Dzień nietypowy, ale w stolycy ma zagościć Kobieta, na dodatek Bieszczadzka :!:
Czy widzimy się standardowo w CK Oberży o 18.00, czy są inne propozycje odnośnie miejsca i czasu? Osobiście wolałbym później (może 20?), bo w weekendy pracuję, ale jak będę znał szczegóły wcześniej, to się bez problemu dostosuję.
Przy okazji - ze względu na robo nie uczestniczę w niedzielnych wyprawach kampinosko-stałobywalczych, nad czym ubolewam :-?
Wojtek1121
14-11-2009, 19:18
Krótki komunikat z dzisiejszego marszu pokonaliśmy 20,9 km w czasie 6 godz. 18 minut 23 sekund.Pogoda mam dopisała piękne widoki też ponieważ duża część trasy przebiegała nad kanałem Łasica.Ci co nie byli mogą żałować.
Stały Bywalec
15-11-2009, 08:14
Trasa była pękna, z urokiem podkreślonym przez słoneczną pogodę.
Przeszliśmy się w 6-tkę: Mirusz z Miruszową Izabelą i Teresą, Wojtek1121 oraz ja z moją piękniejszą (i to dużo) połową.
Mirusz napstrykał sporo zdjęć i obiecał, że część z nich tu zamieści.
Wojtek perfekcyjnie, z użyciem dokładnej mapy, satelity i komputera, wyliczył, że przeszliśmy 20,9 km. I na pewno ma rację.
Ja osobiście oszacowałem tę trasę w domu już po powrocie. Wg skali mapy Puszczy Kampinoskiej (1:35000) wyszło mi 20 km, a wg średniej prędkości marszu - aż 22 km. Ale to tylko przybliżenia w porównaniu z Wojtkową precyzją.
PS
Do Marcowego: Agencie Tomku, to bardzo zły pomysł z tym spotkaniem w sobotę 21.XI. w CK Oberży. Na ten dzień bowiem już wstępnie zaplanowaliśmy kolejną kampinoską wyprawę (szczegóły organizacyjne wkrótce). Zaś wizytującej stolicę tego dnia Kobiecie Bieszczadzkiej obiecuję, że Ją z dowolnego miejsca w Warszawie o godz. 8-mej rano odbiorę i wywiozę do Puszczy Kampinoskiej. Niech tylko wyrazi taką ochotę i wolę.
Mirusz napstrykał sporo zdjęć i obiecał, że część z nich tu zamieści.
Zamieszczę, ale dopiero w poniedziałek.
pozdrawiam
Przyznajcie się: jak Wy to robicie, że chodzicie tyle km po płaskim!!!i nic!!!
Ja teraz przeszłam też coś koło 23km w 2 dni (pierwszego 5 raptem) i powiem Wam,że nogi mnie bolały...no ok ciężkie plecaki, ale to chyba nie to.
A Wy?Co weekend 20kilka km...pięknie!Ile idziecie na godzinę?tak średnio
to bardzo zły pomysł z tym spotkaniem w sobotę 21.XI. w CK Oberży. Na ten dzień bowiem już wstępnie zaplanowaliśmy kolejną kampinoską wyprawę
A dlaczego te dwa pomysły mają się wzajemnie wykluczać? W dzień wędrówka, wieczorem piwko - to scenariusz całkiem bieszczadzki :razz: Podtrzymuję propozycję i czekam na vox populi.
Edit - jak się okazuje, okazja do wypitki będzie podwójna: właśnie stuknął mi tysięczny post na forum ;)
Wojtek1121
15-11-2009, 15:54
Przyznajcie się: jak Wy to robicie, że chodzicie tyle km po płaskim!!!i nic!!!
Ja teraz przeszłam też coś koło 23km w 2 dni (pierwszego 5 raptem) i powiem Wam,że nogi mnie bolały...no ok ciężkie plecaki, ale to chyba nie to.
A Wy?Co weekend 20kilka km...pięknie!Ile idziecie na godzinę?tak średnio
Ja odpowiem od siebie mam umowę z SB jak będę się godził na wszelkie trasy i nie opuszczę żadnej wędrówki to na wypadek słabej kondycji podczas wędrówek po górach będę przez niego niesiony, także nie mam wyjścia i chociaż nie raz w połowie drogi mam dosyć ale nogi mnie nie bolą.Dodam jeszcze , że nie raz SB zadaje mi pracę domową ,abym sam w tygodniu zrobił parę km.
maciejka
15-11-2009, 16:48
Ja też jestem pod wrażeniem kondycji kampinoskich piechurów, wielkie uznanie dla Wojtka1121, któremu nie jest łatwo, a się nie daje!
A wyprawy ostatniej mi żal, pogodę mieliście zamówioną.
No ja właśnie też!!!za każdym razem ponad 20km, gdzie po płaskim jakoś idzie się zdecydowanie ciężej!podobno tu pracują inne mięśnie niż w górach dlatego, ale nie wiem ile w tym prawdy, a ile tłumaczenia sobie zadyszki :-P
I jeszcze samozaparcia zazdroszczę, że co weekend maszerujecie!
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.