PDA

Zobacz pełną wersję : Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!



Strony : 1 [2] 3

lucyna
05-09-2008, 00:00
Czyli do nic nierobienia. Nie podoba mi się to. Moim zdaniem powinniśmy się jak najszybciej spotkać. I zacząć pracować, przekonywać ludzi do idei powstania TuPN. Udowodnić im, że najlepszym wyjściem z impasu jest kompromis.

Zefir
05-09-2008, 00:09
Zgadzam się.
Juz dziś wysle maile z propozycja terminu kolejnego spotkania. Liczę również na nowe osoby.

lucyna
05-09-2008, 07:33
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi...

Wspomniałem o lobbingu w kontekście wypowiedzi Michała o "braku wpływu władz lokalnych na decyzje Rady Ministrów". Nie był to żart, ani docinek w kierunku Twojej, czy czyjejkolwiek działalności.

Chyba, że sugerujesz, że skoro Prezes i naukowcy mają się niebawem wypowiedzieć na forum, to reszta gawiedzi powinna mordy na kłódki zamknąć:wink::mrgreen:

Pozdrawiam:-P

Wprost przeciwnie powinniśmy rozmawiać. Gawiedź;) ma to do siebie, że ma świeże spojrzenie na sprawę. Byłam pewna iż owe 10 000 ha to oficjalne stanowisko wszystkich ochronarzy i ma "merytoryczne uzasadnienie". Okazało się inaczej. Nie dziwię sie w takiej sytuacji, że samorządowcy protestują. O ile znam życie nie interesują ich słowa, przede wszystkim słowa ekologów ale konkrety. Poprostu strzeliliśmy idei powstania parku samobójczego gola.
Jest problem i należy go rozwiązać.

Zefir
05-09-2008, 09:06
Konkrety?
Do konkretów potrzebne są pieniądze i ludzie. Ja ani jednego ani drugiego nie mam.
Do jeszcze wiekszych konkretów potrzebne jest wsparcie ze strony instytucji i władz państwowych.
Przestańmy mówic o liczbach- zacznijmy dyskutować jak wypracować najlepszy kompromis. Żywię nadzieję, że ktoś we władzach, szczególnie wojewódzkich poruszy sprawę.
I jeszcze jedno. Lucyno- napisałaś,że nie dziwisz sie,iż w takiej sytuacji samorzadowcy protestują.
Powiem tak - nawet gdyby park miał zająć 1000 ha byłyby protesty- jestem tego pewien. Dla samorządów cokolwiek co nie wiąże się z "ochroną kasy" jest "be".

bartolomeo
05-09-2008, 09:16
Nowa, kompromisowa wersja parku zakłada objęcie ochroną 10.000 ha.
Czy (i gdzie) można się z nią zapoznać?

Zefir
05-09-2008, 16:49
Czy (i gdzie) można się z nią zapoznać?

Kwestia czasu. Sporządzimy mapkę - rzucimy na forum . Pozdrawiam.

Zefir
05-09-2008, 19:44
Na potrzebe chwili sporządziłem naprędce bardzo amatorską mapkę granic (kolor czerwony) nowej wersji parku w stosunku do granic z lat 90 tych. Podkreślam - mapka jest obrazowa i słuzy tylko ogólnemu przedstawieniu potencjalnych granic. W pełni profesjonalna mapa jest " w drodze".

bartolomeo
05-09-2008, 20:17
Dzięki. Wydaje mi się, że to jednak odpowiada granicom opisanym w Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Turnicki_Park_Narodowy#Proponowane_granice_Parku), powierzchnia też się zgadza. Może ten link (http://maps.google.com/maps?hl=pl&geocode=&ie=UTF8&q=http:%2F%2Fdarz-bor.info%2Fpliki%2Fid%2F75%2Fturnicki.kml&t=h&z=11) (stare granice) będzie przydatny dla chcących się zorientować w sytuacji. Porównując mapkę Zefira i tę z linku można dokładniej prześledzić gdzie przebiegają proponowane granice.

EDIT: Skorzystałem ze swojej rady i sam porównałem. Jednak opis z Wikipedii nie jest aktualny :-)

lucyna
05-09-2008, 22:43
I jeszcze jedno. Lucyno- napisałaś,że nie dziwisz sie,iż w takiej sytuacji samorzadowcy protestują.
Powiem tak - nawet gdyby park miał zająć 1000 ha byłyby protesty- jestem tego pewien. Dla samorządów cokolwiek co nie wiąże się z "ochroną kasy" jest "be".
Dziekuję za zamieszczenie mapki. Dzięki temu mając konkretne stanowisko Stowarzyszenia łatwiej nam będzie rozmawiac z oponentami.
Tak, wiem o tym. Wczoraj prawie cały dzień poświęciłam na rozmowy o TuPN. Stanowisko samorządowców jest jasne. Są przeciwni powstaniu parku, są przeciwni NATURZE 2000. Jasno to powiedział na konferencji w Bystrem Vice-Szef.

lucyna
09-09-2008, 12:57
W wyniku inwentaryzacji przyrodniczej odkryto nowe dla nauki gatunki roślin i zwierząt. Świadczy to o tym , iż jest to teren niepowtarzalny, na pewien sposób nieodkryty.
Zdanie to wywołało bardzo duże kontrowersje. Rozmawiałam z kilkoma osobami, które zarzuciły także mi, że nieposiadając dostatecznej wiedzy wypowiadam się jako swoisty ekspert od ochrony Turnicy. Jestem w dziwnej sytuacji. W pewien sposób zostałam wywołana do tablicy. Postaram się ustosunkować do tego stwierdzenia Zefira, naszego Prezesa.
Na terenie Turnicy nie odkryto nowych gatunków roślin i zwierząt. Tego jestem pewna. Jeżeli chodzi zaś o gatunki endymiczne to "występują tu elementy wschodniokarpackie ".Głównie chrząszcze, ślimaki i krocionogi.
Teren projektowanego parku położony jest na obszarze trzech krain geobotanicznych: nizinnej, górskiej i pontyjskiej. Dzięki temu szata roślinna jest bardzo bogata. Reprezentowana przez prawie 900 gatunków roślin naczyniowych. 47 z nich podlega ochronie całkowitej, a 16 częściowej. Występują tu także rośliny rzadkie np. bylica piołun, głóg Palmstrucha, pszeniec grzebieniasty, skrzyp olbrzymi,ostrożeń siedmiogrodzki, zaraza galęziasta, kilka gatunków storczyków, dziewanna austriacka, dzwonecznik wonny. Zachowały się tu dobrze wykształcone zbiorowiska leśne, w tym pozostałości pierwotnego lasu karpackiego z dużym udziałem jodły i podgórski las łęgowyjesionowy z udziałem wiązu.
Turnica to "kraina ptaków". Występuje tu około 30 gatunków ptaków wymienionych w załączniku do I Deryktywy Ptasiej. 5 gatunków spełnia kryteria ostoi: orlik krzykliwy, derkacz, dzięcioł zielonosiwy, puszczyk uralski, muchołówka białoszyja. Oprócz tego zyje tu 39 gatunków kręgowców znajdujących się Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt Rzadkich i Ginących.

marcins
09-09-2008, 17:17
Na terenie Turnicy nie odkryto nowych gatunków roślin i zwierząt. Tego jestem pewna. Jeżeli chodzi zaś o gatunki endymiczne to "występują tu elementy wschodniokarpackie ".Głównie chrząszcze, ślimaki i krocionogi.


Konkretnie jakie gatunki? Stwierdzenie, że wystepują elementy wschodniokarpackie niekoniecznie musi oznaczać endemity, mogą to być subendemity lub gatunki kierunkowe (element pontyjski, wschodnikarpacki itp.)


Teren projektowanego parku położony jest na obszarze trzech krain geobotanicznych: nizinnej, górskiej i pontyjskiej. Dzięki temu szata roślinna jest bardzo bogata. Reprezentowana przez prawie 900 gatunków roślin naczyniowych. 47 z nich podlega ochronie całkowitej, a 16 częściowej. Występują tu także rośliny rzadkie np. bylica piołun, głóg Palmstrucha, pszeniec grzebieniasty, skrzyp olbrzymi,ostrożeń siedmiogrodzki, zaraza galęziasta, kilka gatunków storczyków, dziewanna austriacka, dzwonecznik wonny. Zachowały się tu dobrze wykształcone zbiorowiska leśne, w tym pozostałości pierwotnego lasu karpackiego z dużym udziałem jodły i podgórski las łęgowyjesionowy z udziałem wiązu.


Obszar 10000 ha to raczej zbyt mało, żeby flora roślin naczyniowych tego terenu liczyła aż 900 gatunków. Zwłaszcza, że są to głównie obszary leśne.
Nie wszystkie wymienione przez ciebie rośliny są również rzadkie np. bylica piołun lub skrzyp olbrzymi są całkiem pospolite. Prezentowane dane dotyczą raczej Pogórza Przemyskiego lub może dawnych granic projektowanego parku. Jeśli chodzi o zespoły leśne to możecie skożystać z mapy fitosocjologicznej LKP Lasy Birczańskie lub wyników inwentaryzacji przyrodniczej w LP, które były prezentowane na konferencji podsumowujacej inwentaryzację pod Naturę 2000.

Storczyki? Jakie gatunki?

Lucyna, jeśli dane te cytujesz to podawaj źródło. Jeśli piszesz o bogactwie przyrodniczym projektowanego parku to pisz konkretnie o terenie parku. Dane zawarte w różnych publikacjach przyrodniczych czasami są cytowane za innymi niekoniecznie aktualnymi. To też należy mieć na uwadze opisujac bogactwo przyrodnicze jakiegoś regionu.

lucyna
09-09-2008, 17:43
1. "Prowadzone w ostatnich latach badania drobnej fauny w dolinie Wiaru wykazały na terenie Parku (PKPP)obecność endymicznych elementów reprezentowanych głównie przez chrząszcze, ślimaki i krocionogi."
Obszar Specjalnej Ochrony NATURA 2000 "Pogórze Przemyskie".
2. 30 000 wersja pierwotna granic parku.
3. Gatunki podałam korzystając z pracy doktorskiej Radosława Janickiego. To on w stosunku do bylicy piołunu użył określenia gatunek rzadki.
4. Jakie storczyki? Kuszczyk błotny, storczyk kukawka, storczyk plamisty, storzan bezlistny, buławnik czerwony, storczyk cuchnący, kręczynka jesienna(Janicki).

marcins
09-09-2008, 18:45
1. "Prowadzone w ostatnich latach badania drobnej fauny w dolinie Wiaru wykazały na terenie Parku (PKPP)obecność endymicznych elementów reprezentowanych głównie przez chrząszcze, ślimaki i krocionogi."
Obszar Specjalnej Ochrony NATURA 2000 "Pogórze Przemyskie".


To ogólnikowe stwierdzenie dotyczy Obszaru Specjalnej Ochrony (OSO) "Pogórze Przemyskie", który został utworzony dla ochrony ptaków i nie jest tożsamy z proponowanym parkiem narodowym. Jeśli na terenie projektowanego parku znajdują się cenne przyrodniczo siedliska lub gatunki zwierząt lub roślin wymienione w załącznkach do Dyrektywy Siedliskowej to powinien zostać tam powołany Specjalny Obszar Ochrony (SOO).

Czy utworzenie OSO i SOO na tym terenie wraz z utworzeniem rezerwatów ścisłych dla ochrony cennych ekosytemów lesnych o charakterze puszczańskim nie jest lepszą i tańszą formą ochrony przyrody, no i łatwiejszą do przeforsowania?



2. 30 000 wersja pierwotna granic parku.


Ta wersja parku obejmuje zarówno obszary leśne jak i nieleśne - szczególnie cenne dla orlika krzykliwego, derkacza, błotniaków i roślin przywiazanych do nieleśnych fitocenoz.



3. Gatunki podałam korzystając z pracy doktorskiej Radosława Janickiego. To on w stosunku do bylicy piołunu użył określenia gatunek rzadki.


Bylica piołun jest pospolita na terenie Polski. Być może autor miał na mysli, że gatunek ten jest rzadki na terenie, który opisywał w pracy lub po prostu w Karpatach, gdzie piołun nie jest zaczęsty.

Z którego roku pochodzi praca oraz jaki ma tytuł? Była publikowana?



4. Jakie storczyki? Kuszczyk błotny, storczyk kukawka, storczyk plamisty, storzan bezlistny, buławnik czerwony, storczyk cuchnący, kręczynka jesienna(Janicki).

Kruszczyk błotny - w polskich Karpatach Wschodnich nawet nie taki rzadki, ale zajmuje głównie siedliska wtórne rowy przy drogach, rzadko używane składy drewna, natomiast typowych stanowisk w typie młak ma niewiele.

Storczyk kukawka - podawany z Pogórza Przemyskiego i "okolic Sanoka" - ale poza małopolskim nie znam jego stanowisk. Jeśli masz jakieś dane o rozmieszczeniu tego gatunku w Karpatach to podeslij mi na PV.

Storczyk plamisty w zasadzie Kukułka (stoplamek) plamista - pewnie chodzi zarówno o plamistego jak i Fuchsa - w Bieszczadach jeszcze nie najrzadszy.

Storzan bezlistny - bardzo ciekawy gatunek bezzieleniowego storczyka. Nie znam stanowisk z Bieszczad. Gatunek bardzo rzadki, zamieszczony PCzKR. (jak masz szczegóły to podaj na PV)

Buławnik czerwony - nie znam stanowisk z Bieszczadów. Gatunek charakterystyczny dla buczyn storczykowych (siedlisko priorytetowe w N2000). (jak masz szczegóły to na PV)

Storczyk cuchnący - gatunek uważany za wymarły w Polsce (istniejące populacje jeśli są jeszcze to są skrajnie nieliczne), podawany jeszcze z doslownie kilku stanowisk. Znam kilka sporych stanowisk na Ukrainie w Karpatach. Rośnie na łąkach, takich zadbanych łąkach. Jeśli jest gdzieś na Pogórzu no to rewelacja. (dane na PV)

Kręczynka jesienna - podawana z okolic Przemyśla, ale jeśli jeszcze jest to skrajnie rzadka. (dane na PV)

Poza tymi wymienionymi przez Ciebie, które być może wystepują lub wystepowały kiedyś na Pogórzu P. i w okolicac Przemyśla rosną lub mogły rosnąć jeszcze: podkolan biały i zielonawy, listera jajowata, gnieźnik leśny, kruszczyk siny i szerokolistny, buławnik wielkokwiatowy i mieczolistny, kukułka szerokolistna, krwista i bzowa, storczyk samczy, drobnokwiatowy, błotny i samiczy, storczyca kulista, koślaczek stożkowaty, gółka długoostrogowa, tajęża jednostronna, ozorka zielona,żłobik koralowy, wyblin jednolistny.

Obawiam się jednak, że informacja o storczykach, którą cytujesz za tą pracą tyczy się już danych historycznych. Poza tym storczyki są dość specyficzną i w wielu przypadkach ginącą grupą rośln w naszej florze i upubliczninie miejsc występowania zagrożonych gatunków jest niewskazane.

Basia Z.
09-09-2008, 19:37
[Piotr]: Wydzielam posty zgłoszone do moderacji - ten wątek nie dotyczy TuPN, starajcie się w tamtym temacie trzymać (w miarę możliwości) meritum.



Jeśli masz jakieś dane o rozmieszczeniu tego gatunku w Karpatach to podeslij mi na PV.



Ale dlaczego na PV ?
Proszę na forum.
Mnie tez interesuje gdzie na Pogórzu Przemyskim występują ciekawe gatunki storczyków.

Znam kilka stanowisk gdzie licznie występują storczyki z Beskidów (np. na terenie Beskidu Żywieckiego niedawno utworzono specjalny rezerwat florystyczny w rejonie Złatnej) oraz z Gorców, ale nie wiem czy tam występują te wszystkie gatunki.
Na takiej jednej polanie w Gorcach widziałam kiedyś w czerwcu kwitnących około 10 rożnych gatunków storczyków. Nie wiem jednak czy występujące tam gatunki są jakoś szczególnie cenne i rzadkie.

Pozdrowienia

Basia

marcins
09-09-2008, 19:53
Droga Basiu Z., dlatego na PV, że wyminione przez Lucynę gatunki po części(co można wyczytać w moim poście) są gatunkami skrajnie zagrożonymi lub być może nie wystepującymi już w Polsce i upubliczninie szczegółowych danych o ich rozmieszczeniu raczej nie przysłuży się ich ochronie.

PS 10 różnych gatunków na polanie w Gorcach myślę, że trochę dużo. W przyrodzie wszystko jest możliwe, ale rozsądek podpowiada mi , że raczej było ich mniej. Jeśli pamiętasz jakie gatunki to możesz mi podesłać na PV.

Basia Z.
09-09-2008, 20:11
Droga Basiu Z., dlatego na PV, że wyminione przez Lucynę gatunki po części(co można wyczytać w moim poście) są gatunkami skrajnie zagrożonymi lub być może nie wystepującymi już w Polsce i upubliczninie szczegółowych danych o ich rozmieszczeniu raczej nie przysłuży się ich ochronie.

PS 10 różnych gatunków na polanie w Gorcach myślę, że trochę dużo. W przyrodzie wszystko jest możliwe, ale rozsądek podpowiada mi , że raczej było ich mniej. Jeśli pamiętasz jakie gatunki to możesz mi podesłać na PV.

Mało pamiętam, bo to było parę lat temu, ale była z nami pani botanik, zachwycona chodziła przez kilka godzin na czworakach z nosem w trawie i tylko wzdychała "ile tu storczyków".
Na pewno występowały storczyki z czterech różnych rodzajów.
Z popularnych przypominam sobie listerę jajowatą, która wtedy widziałam po raz pierwszy i jak dotąd jedyny, gółkę długoostrogową, podkolan biały i zielonawy, chyba storczyk męski.
Jak widzę są to wszystko gatunki dość popularne.
Rzeczona polana była polaną prywatną, koszoną i nieco podmokłą, tuż obok granicy Gorczańskiego Parku Narodowego, ale poza nim.

Ta pani botanik co z nami wtedy była (a moja koleżanka z SKPG "Harnasie") pracuje w Śląskim Urz. Woj. w wydziale, który się chyba nazywa ochrony przyrody i to ona m.in. była inicjatorką utworzenia rezerwatu w okolicach Złatnej w Beskidzie Zywieckim:

http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=10065995&katn=3:0&lok=&ticaid=16943

Z tego co nam wtedy (kilka lat przed utworzeniem rezerwatu) opowiadała - rośnie tam wiele storczyków, ale w sztuczny sposób nasadzono młodnik świerkowy, który zmienił warunki środowiska. Więc właśnie przyrodnicy starali się o utworzenie rezerwatu aby uchronić to miejsce przed dalszym zagospodarowaniem.

I to niewłaściwe zagospodarowanie (np. zalesianie torfowiska) moim zdaniem jest prawdziwym zagrożeniem dla naszych krajowych storczyków a nie informacja na forum.

Poza tym - czy na prawdę sądzisz ze po przeczytaniu informacji na forum ktoś pobiegnie zrywać storczyki ?

Ja bym owszem chętnie pojechała - ale zrobic zdjęcia.

BTW - znam miejsce w Jurze blisko Krakowa , gdzie rośnie storczyk obuwik, ale tez nikomu nie zdradzę 8)

Pozdrowienia

Basia

lucyna
09-09-2008, 20:18
1. Nie jest tożsamy ale owe stanowiska mogą lub nie mogą być terenami chronionymi. Od nas zależy czy będą. Kwestia form ochrony. O tym powinni decydować zawodowcy, w tym przypadku naukowcy.
2. Tak. Moim skromnym zdaniem niefachowca owe biocenozy i siedliska są równie cenne jak pierwotne lasy.
3. Tak, praca jest opublikowana przez Zarząd Przemyskie Parków Krajobrazowych.
4. Marcin, wiem o tym. Dlatego pisałam ogólnie o storczykach. Nigdy nie podaję stanowisk. Ani roślin ani zwierząt. Wiesz, że to ja mogę być odpowiedzialna za zniszczenie na terenie BdPN ostatniego stanowiska pewnego pierwiosnka. Wygadałam się przed laty przed pewnym miłośnikiem roślin.
Teren projektowanego parku jest cenny przyrodniczo. Kilka dni temu zadzwonił do mnie pewien leśnik z okolic Suchego Obycza i złośliwie zapytał się; Lucynko, a jakie to nieznane nauce rośliny rosną na terenie TuPN. Jeszcze kilka osób rozmawiało ze mną w ten sposób.Dziś rozmawiałam bardzo długo z Kolegą, który powiedział mi wprost, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest uświadomienie ludziom, że Turnica jest równie cenna jak tereny już objęte najwyższą formą ochrony. Non stop kontaktuję się z ludźmi z okolic projektowanego parku. Boją się, nie wiedzą dlaczego mają chronić las, który znają od dziecka. Czego my tak naprawdę chcemy.

Basia Z.
09-09-2008, 20:22
Kilka dni temu zadzwonił do mnie pewien leśnik z okolic Suchego Obycza i złośliwie zapytał się; Lucynko, a jakie to nieznane nauce rośliny rosną na terenie TuPN. Jeszcze kilka osób rozmawiało ze mną w ten sposób.

No bo chcąc przekonać ludzi do pewnej słusznej sprawy trzeba na prawdę wyrażać się bardzo precyzyjnie i mieć w zapasie przygotowane odpowiedzi na każde pytanie oraz argumenty oparte na własnej rzetelnej wiedzy.

Brakuje Wam w stowarzyszeniu fachowca takiego jak np. Marcin.

Pozdrowienia

Basia

marcins
09-09-2008, 20:35
I to niewłaściwe zagospodarowanie (np. zalesianie torfowiska) moim zdaniem jest prawdziwym zagrożeniem dla naszych krajowych storczyków a nie informacja na forum.

Poza tym - czy na prawdę sądzisz ze po przeczytaniu informacji na forum ktoś pobiegnie zrywać storczyki ?


Największą przyczyną ginięcia niegdyś całkiem pospolitych u nas roślin są przemiany w zagospodarowaniu gruntów - zaprzestanie koszenia i wypasu, zalesienia, inwestycje powstajace w miejscach stanowisk, sukcesja wtórna, rozwój gatunków inwazyjnych. Natomiast storczyki rzadkie są również bardzo zagrożone przez różnego typu kolekcjonerów lub handlarzy. Na niejedne storczykowe wykopki w tym roku juz trafiłem (dodam, że gatunków na prawdę rzadkich). Informacji szukaja w różnych miejscach. W internecie wystarczy tylko wklepać nazwę i każdą informację się ma, więc nie warto być zbyt wylewnym czasami. Poza tym jak za dużo pielgrzymek w jedno miejsce łazi to też chyba nie za dobrze? W końcu robi się klepisko...

Beskid Śląski i w ogóle Beskidy Zachodnie maja kilka ciekawych miejsc storczykowych. Storczyk samczy raczej woli takie suchsze łąki lub ciepłe lasy grądowe. Jak było wilgotno to pewnie jakieś stoplamki (kukułki) tam rosły, szerokolistna, plamista lub Fuchsa.

W moich okolicach na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wyginęło wiekszość stanowisk storczyków. W tym roku specjalnie pod tym kontem spenetrowałem stare miejsca, gdzie jeszcze kilka lat temu coś rosło najczęściej albo nic, albo wyraźny spadek liczebności. Ale są też miłe aspekty - znalazłem parę nowych stanwisk :-).

lucyna
09-09-2008, 20:37
No bo chcąc przekonać ludzi do pewnej słusznej sprawy trzeba na prawdę wyrażać się bardzo precyzyjnie i mieć w zapasie przygotowane odpowiedzi na każde pytanie oraz argumenty oparte na własnej rzetelnej wiedzy.

Brakuje Wam w stowarzyszeniu fachowca takiego jak np. Marcin.

Pozdrowienia

Basia

:mrgreen:
Basiu wierz mi na słowo. W Stowarzyszeniu są ludzie mający przed nazwiskiem dr lub prof. Oni poprostu nie chcą wypowiadać się na forum. Mowiąc wprost wolą merytoryczną dyskusję niż czytanie tego rodzaju postów, często nie na temat.
A jeżeli chodzi o Marcina. Nie muszisz mnie przekonywac do jego wyjatkowości. Znamy się prywatnie, a ostatnio nawet szkolimy.:mrgreen:

marcins
09-09-2008, 20:47
1. ...O tym powinni decydować zawodowcy, w tym przypadku naukowcy.

Powinni lub nie powinni, najlepiej jak potrzeba ochrony wynika z konsensusu społecznego (utopia, ale możliwa, czasem się to zdarza). Jednak uważam, ze o tym czy chronić powinni decydować specjaliści od ochrony przyrody - niekoniecznie bedący naukowcami (choć bycie "naukowcem" mile widziane).

PS Poza tym nie ufaj Lucyna bezgranicznie naukowcom to tacy sami omylni i ułomni ludzie jak Ty.


2. Tak. Moim skromnym zdaniem niefachowca owe biocenozy i siedliska są równie cenne jak pierwotne lasy.


Lucyna lasów pierwotnych tak na prawdę już nie ma (na upartego można wyróżnić lasy o charakterze pierwotnym). Wpływ człowieka objął już całą planetę. Powinno być chronione to, co wymaga ochrony, żeby zachować aktualne zróżnicowanie ekosystemów. Po to stworzono NATURĘ 2000.



3. Tak, praca jest opublikowana przez Zarząd Przemyskie Parków Krajobrazowych.


Tytuł i rok wydania można prosić.

lucyna
09-09-2008, 21:04
1.Ustawa o parkach narodowych mówi wprost iż idę najwyższej ochrony muszą zaakceptować miejscowe samorządy.
Specjaliści, naukowcy, ochroniarze, ekolodzy, miejscowa ludność muszą usiąść razem do stołu. Innego wyjścia nie ma. Konsensus musi być osiągnięty dla dobra Turnicy. Te lasy nie mogą być traktowane jako lasy gospodarcze.
2. Turnica wymaga ochrony. Co do tego nie ma wątpliwości. NATURA 2000, sieć wiekopowierzchniowych rezerwatów połączonych korytarzami ekologicznymi, park narodowy musimy wybrać najbardziej korzysty wariant.
3. "Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego". Roku wydania nie znam, dostałam kilka egzemplarzy w tym roku.
Posługuję się także innymi publikacjami. Od utra będę przez kilka dni pracować na Pogórzu Przemyskim. Będę mogła nadal rozmawiać z ludźmi.

Basia Z.
09-09-2008, 21:44
Największą przyczyną ginięcia niegdyś całkiem pospolitych u nas roślin są przemiany w zagospodarowaniu gruntów - zaprzestanie koszenia i wypasu, zalesienia, inwestycje powstajace w miejscach stanowisk, sukcesja wtórna, rozwój gatunków inwazyjnych.


No i tu się chyba zgadzamy, chociaż ja nie jestem fachowcem, ale obserwuję co się dzieje w górach.
Z jednej strony giną sztucznie nasadzone 100 lat temu lasy świerkowe, z drugiej zalesiane są dawniej wypasane hale.
Obraz gór całkowicie się zmienia.
W niedzielę patrząc z Będoszki Wielkiej nie poznałam w pierwszym momencie Rachowca - jeszcze cztery lata temu ten szczyt był całkiem zalesiony, teraz - całe połacie wyrębów.

Kiedy giną lasy giną tez wszystkie rośliny runa leśnego.
Kiedy zalesiane są polany - giną rośliny łąkowe.
Poręby porasta wszędzie jednorodnie kiprzyca wierzbówka.



Natomiast storczyki rzadkie są również bardzo zagrożone przez różnego typu kolekcjonerów lub handlarzy. Na niejedne storczykowe wykopki w tym roku juz trafiłem (dodam, że gatunków na prawdę rzadkich). Informacji szukaja w różnych miejscach. W internecie wystarczy tylko wklepać nazwę i każdą informację się ma, więc nie warto być zbyt wylewnym czasami. Poza tym jak za dużo pielgrzymek w jedno miejsce łazi to też chyba nie za dobrze? W końcu robi się klepisko...


No i tu mnie zaskoczyłeś.
Nie przypuszczałam, że są osoby znające się na botanice i umiejące odróżnić gatunki cenne od pospolitych, a jednocześnie zdolne do wykopania ginącej rośliny.
Jakoś takich ludzi nie spotkałam (na szczęście).

Ale zgoda - nie będę się już domagać namiarów.



Beskid Śląski i w ogóle Beskidy Zachodnie maja kilka ciekawych miejsc storczykowych. Storczyk samczy raczej woli takie suchsze łąki lub ciepłe lasy grądowe. Jak było wilgotno to pewnie jakieś stoplamki (kukułki) tam rosły, szerokolistna, plamista lub Fuchsa.


Być może, na prawdę nie pamiętam. Jak pisałam ten wyjazd w Gorce odbył się kilka ładnych lat temu (konkretnie był to czerwiec 2001 r. - wyjazd szkoleniowy kursu SKPG, który prowadziłam a wspominana przeze mnie pani botanik prowadziła ten konkretny wyjazd).
Dobrze natomiast pamiętam że to był mój najbardziej "obfity w storczyki" wyjazd w góry.
A w nocy nad szałasem gdzie spaliśmy przeleciach puchacz :grin:



W moich okolicach na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wyginęło wiekszość stanowisk storczyków. W tym roku specjalnie pod tym kontem spenetrowałem stare miejsca, gdzie jeszcze kilka lat temu coś rosło najczęściej albo nic, albo wyraźny spadek liczebności. Ale są też miłe aspekty - znalazłem parę nowych stanwisk :-).

Ja też jestem bardzo ciekawa jak teraz wygląda ta polanka w Gorcach.
Tam specjalnie zaczęto kosić polany aby zachować rosnące na nich gatunki roślin.

BTW - niedawno wróciłam z Ukrainy z Gór Pokucko Bukowińskich (budowę mają podobną jak nasze Beskidy) z okolic Wyżnicy i Kut. Tam łąki są koszone chyba dwa razy w roku aż do wysokości ok. 1000-1200 m n.p.m.
Piękne śródleśne polany zwane carynkami, koszone od setek lat.

No po prostu dawno nie widziałam tak przepięknych i tak ukwieconych łąk. Na metrze kwadratowym chyba kilkadziesiąt, lub więcej gatunków roślin.
I ten zapach :grin:
Cudowna różnorodność.
A przecież nikt ich tam specjalnie nie chroni, są zwyczajnie użytkowane gospodarczo, tylko nie w sposób rabunkowy.

Pozdrowienia

Basia

Basia Z.
09-09-2008, 21:53
:mrgreen:
Basiu wierz mi na słowo. W Stowarzyszeniu są ludzie mający przed nazwiskiem dr lub prof. Oni poprostu nie chcą wypowiadać się na forum. Mowiąc wprost wolą merytoryczną dyskusję niż czytanie tego rodzaju postów, często nie na temat.


No na prawdę bardzo wielka szkoda, że się nie chcą wypowiadać.

Wydaje mi się osobiście, że Internet jest bardzo ważnym środkiem przekazu i można za jego pomocą trafić do wielu ludzi.

Szkoda, że nie wszyscy potrafią to docenić.

Pewnie ze na każdym forum spory procent stanowią posty nie ważne i głupie, ale przecież za pomocą forum można też przekazać ważne treści.

Pamiętasz może dyskusję o bobrach ?
Najpierw były przepychanki i kłótnie, ale kiedy się odezwał prawdziwy fachowiec wszyscy zgodnie przyznali mu rację.

Spróbuj może przekonać fachowców aby również i oni wypowiedzieli się na temat Turnicy, choćby w tym wątku.



A jeżeli chodzi o Marcina. Nie muszisz mnie przekonywac do jego wyjatkowości. Znamy się prywatnie, a ostatnio nawet szkolimy.:mrgreen:

Marcin po prostu doskonale się zna na tym o czym pisze.
Zawsze z wielką przyjemnością czytam to co piszą takie osoby.

:-D

Pozdrowienia

Basia

marcins
09-09-2008, 22:33
No i tu się chyba zgadzamy, chociaż ja nie jestem fachowcem, ale obserwuję co się dzieje w górach.
Z jednej strony giną sztucznie nasadzone 100 lat temu lasy świerkowe, z drugiej zalesiane są dawniej wypasane hale.
Obraz gór całkowicie się zmienia.
W niedzielę patrząc z Będoszki Wielkiej nie poznałam w pierwszym momencie Rachowca - jeszcze cztery lata temu ten szczyt był całkiem zalesiony, teraz - całe połacie wyrębów.



Świerczyny się sypią w oczach. W Bieszczadach tego typu zjawiska były obserwowane tylko na niewielkich powierzchniach (relatywnie) na pograniczu Nadlesnictwa Stuposiany i BdPN. Obce ekotypy świerka nie zawsze sobie dobrze u nas radzą. Inna prawdą jest to, że lasy iglaste (np. świerkowe) swój żywot często kończą w sposób spektakularny - wiatrował, kornik, pożar, opieńka, lawiny. Wielkopowierzchniowy rozpad jest elementem dynamiki drzewostanów iglastych. W jakimś zakresie zjawiska takie sa normalne, ale to co się dzieje obecnie - zanieczyszczenie, zmiany klimatyczne, obce niedostosowane do lokalnych warunków ekotypy chyba nie mieści się w ramach normy. Najczęściej jest tak, że wiele elementów jest ze sobą połączonych i w różnym stopniu zależnych. Susza i ciepłe lato sprzyja kornikom, a osłabione przez zanieczyszczenia drzewostany są dodatkowo wrażliwe na czynniki abiotyczne i biotyczne.



BTW - niedawno wróciłam z Ukrainy z Gór Pokucko Bukowińskich (budowę mają podobną jak nasze Beskidy) z okolic Wyżnicy i Kut. Tam łąki są koszone chyba dwa razy w roku aż do wysokości ok. 1000-1200 m n.p.m.
Piękne śródleśne polany zwane carynkami, koszone od setek lat.

No po prostu dawno nie widziałam tak przepięknych i tak ukwieconych łąk. Na metrze kwadratowym chyba kilkadziesiąt, lub więcej gatunków roślin.
I ten zapach :grin:
Cudowna różnorodność.
A przecież nikt ich tam specjalnie nie chroni, są zwyczajnie użytkowane gospodarczo, tylko nie w sposób rabunkowy.


No właśnie te ukraińskie łąki i pastwiska sa przepiękne, a jedyne co je chroni to kosa Hucuła i pysk krowy. Tak pewnie i u nas było przed wojną, gdy góry tętniły życiem dawnych mieszkańców. Takich ilości storczyków, arnik, wężymordów, zerw to nigdzie indziej nie widziałem. Nic nie chroni lepiej łąk niż tradycyjna gospodarka.

lucyna
09-09-2008, 23:09
No na prawdę bardzo wielka szkoda, że się nie chcą wypowiadać.

Wydaje mi się osobiście, że Internet jest bardzo ważnym środkiem przekazu i można za jego pomocą trafić do wielu ludzi.

Szkoda, że nie wszyscy potrafią to docenić.

Pewnie ze na każdym forum spory procent stanowią posty nie ważne i głupie, ale przecież za pomocą forum można też przekazać ważne treści.

Pamiętasz może dyskusję o bobrach ?
Najpierw były przepychanki i kłótnie, ale kiedy się odezwał prawdziwy fachowiec wszyscy zgodnie przyznali mu rację.

Spróbuj może przekonać fachowców aby również i oni wypowiedzieli się na temat Turnicy, choćby w tym wątku.


Na to nie licz. Nie zamierzam znów zrobic z siebie idiotki dzwoniąc do naukowców aby wyjaśnili kilku awanturnikom "zasady działania" wzoru.

marcins
09-09-2008, 23:28
Zastanawia mnie jeden fakt - przez 60 z górą lat lasy Pogórza Przemyskiego były (są nadal) w większości lasami gospodarczymi. Przed wojną, za czasów Austrowęgier i zapewne Rzeczpospolitej Obojga Narodów również były intensywnie użytkowane przez ludzi. W wątku i dookoła całej sprawy pojawia się sporo zarzutów pod względem leśników i ich pracy, którzy rzekomo rzeźbią te lasy niemiłosiernie (według niektórych oczywiście). Gdyby tylko przez ostatnie 60 lat cięto tam tak, jak opisują niektórzy to patyki grubsze niż ręka tam stać nie powinny. Tak to już bywa czasem, że widok zrębu nie każdemu się podoba, ale też nie każdy wie na co ma patrzeć. Wcinając kurczaczka czy prosiaczka na obiad należy mieć świadomość istnienia rzeźni i tak samo jest z drewnem - nie rośnie ono na pułkach w hipermarkecie. Może to dzięki takiej a nie innej gospodarce lasy Pogórza mają taką wartość przyrodniczą a nie inną. Zasady hodowli lasu obowiązujące w Polsce są chyba jednymi z najlepszych (jeśli chodzi o ochronę ekosystemów leśnych) na świecie. Nikt tych lasów nie rąbie w pień, a na miejsce buków i jodeł nie wsadza topól lub swierków sitkajskich...

To, że jakiś las jest lasem gospodarczym wcale nie musi oznaczać, że ma on mniejszą wartość przyrodniczą. Na naszym terenie jest wiele lasów gospodarczych, które na prawdę pod kontem różnorodności mają bardzo wysoką wartość często przewyższającą sąsiednie obiekty chronione w rezerwatach. Zadaniem gospodarki leśnej nie jest eksploatacja lasów (jak sugerują niektórzy), a takie gospodarowanie by powodować jak najmniejsze straty przyrodnicze.

Proponuję niektórym najpierw pochodzić trochę po lasach pogórza. Łyknąć odrobinę wiedzy. Popatrzeć jak się one zmieniają z roku na rok i dopiero później wysnuwać jakieś tezy na ten temat. Obrażanie wszystkich dookoła i robienie boruty wcale nie sprzyja ochronie przyrody. No chyba, że to nie przyroda jest w tym wszystkim najważniejsza...?

lucyna
09-09-2008, 23:37
@ Marcin masz wiele racji. Mamy chyba najlepszy w Europie model użytkowania lasów gospodarczych.
Kłania nam się historia. Lasy Turnicy najpierw były królewszczyznami, potem dobrami kameralnymi tj. rządowymi. Następnie należały krótko do prywatnych właścicieli, ktorzy ofiarowali je Polskiej Akademii Umiejętności. Potem okres powojenny, wysiedlenia i "państwo arłamowskie". Od początku były traktowane inaczej niż sąsiednie.
A nie pomyślałeś o jednym. Co stałoby się z lasami Turnicy gdyby LP zostały sprywatyzowane?

marcins
10-09-2008, 00:27
Uważam, że posty poświęcone storczykom i ich wymieraniu w Karpatach powinny zostać przywrócone na swoje dawne miejsce. Problem zmian w zagospodarowaniu gruntów dotyczy w największym stopniu właśnie Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego. Mówienie o Przyrodzie Pogórza bez umiejscowienia jej w większym kontekście Karpat jest trochę bezcelowe, bo niby jak pisząc tylko i wyłącznie o P. Przemyskim udowodnić jego wyjątkowość.

Liczę na pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Tym bardziej, że posty te są ważne dla zrozumienia problematyki, która został tu poruszona.

Poza tym miłym zwyczajem byłoby uprzedzenie najpierw i ewentualne wysłuchanie skarg i zażaleń, a dopiero później przenoszenie postów do offu.

Basia Z.
10-09-2008, 00:51
I teraz: jeśli ewentualnie chcecie o tym dyskutować, załóżcie nowy wątek na OT lub Techniczne. Po uzgodnieniu stanowiska przyjmiemy wersję ostateczną.



Jako osoba zamieszana w to OT dziękuję za przywrócenie postów, ale wycofuję się z dalszej dyskusji na temat storczyków i innego kwiecia.
To nie ma sensu, dla mnie to jest sztuczne.

Tematy przeplatają się ze sobą, musiałabym wydzielać po kawałku każdego postu.

Dziękuję Marcinowi.

Pozdrowienia

Basia

lucyna
10-09-2008, 06:57
Nie masz racji. Założyłaś niechcący bardzo fajny temat. Szkoda byłoby to zmarnować. Z miłą chęcią właczyłabym się do dyskusji ale nie mogłam, bo pisząc o Roztoczu rozwaliłabym wątek o TuPN.

Basia Z.
10-09-2008, 08:45
@ Marcin masz wiele racji. Mamy chyba najlepszy w Europie model użytkowania lasów gospodarczych.
Kłania nam się historia. Lasy Turnicy najpierw były królewszczyznami, potem dobrami kameralnymi tj. rządowymi. Następnie należały krótko do prywatnych właścicieli, ktorzy ofiarowali je Polskiej Akademii Umiejętności. Potem okres powojenny, wysiedlenia i "państwo arłamowskie". Od początku były traktowane inaczej niż sąsiednie.


Kluczowy był chyba okres mniej więcej na przełomie XIX i XX w.
Znów porównując z innymi górami (mam nadzieję że to nie OT).

Lasy w które w latach ok. 1870-1920 należały na dużych obszarach do jednego właściciela (przykłady - Żywiecczyzna Habsburgów, Tatry Hohenlohego i innych właścicieli, Gorgany Cerkwii Grekokatolickiej) były intensywnie eksploatowane gospodarczo i w celu szybkiego uzupełnienia sadzono tam na wielkich połaciach świerczyny.
Co summa sumarum bardzo niekorzystnie odbiło się na tych lasach po z górą stu latach.

Lasy które nalezaly do wielu drobniejszych właścicieli - np. Beskid Wyspowy, Łemkowszczyzna, Bojkowszczyzna, Huculszczyzna były też ekspoatowane ale w sposób ekstensywny. Ot, właściciel wyciął z lasu kilka drzew jak były mu potrzebne i niczego celowo nie zalesiał, zalesiło się samo.
Te lasy zachowaly pierwotny skład drzew i są dużo bardziej odporne na klęski ekologiczne niż te co powyżej.

Tam rosną głównie buczyny.

Jak na tym tle ksztaltuje się historia własnosci lasów na Pogórzu Przemyskim, bo tego nie wiem ?
Ale przypuszczam, ze akurat w tym kluczowym okresie były prywatne.

Proszę o potwierdzenie czy tak było faktycznie ?

Bo to co piszę nie wynika z literatury, ale z mojej obserwacji górskich lasów w różnych miejscach Karpat.

Pozdrowienia

Basia

Zefir
10-09-2008, 17:08
Z całym szacunkiem, ale odkryto nowe dla nauki gatunki roślin i zwierząt. Takie stwierdzenie wraz z danymi funkcjonuje w dokumentacji projektowej parku, którą posiadam. Jutro przedstawię szczegółową systematykę.

Michał
10-09-2008, 22:31
Witaj

Z całym szacunkiem, ale odkryto nowe dla nauki gatunki roślin i zwierząt. Takie stwierdzenie wraz z danymi funkcjonuje w dokumentacji projektowej parku, którą posiadam. Jutro przedstawię szczegółową systematykę.

Jeżeli masz na myśli nowe gatunki dla Polski to OK. Ale nie dla nauki!
To nie Borneo, czy jakiś tam równie niedostępny Afganistan. Czy cuś tam innego.

Ale zapodawaj - zawsze to cosik ciekawego się na starość człek dowie.

Pozdrawiam

marcins
11-09-2008, 00:06
Kluczowy był chyba okres mniej więcej na przełomie XIX i XX w.
Znów porównując z innymi górami (mam nadzieję że to nie OT).

Lasy w które w latach ok. 1870-1920 należały na dużych obszarach do jednego właściciela (przykłady - Żywiecczyzna Habsburgów, Tatry Hohenlohego i innych właścicieli, Gorgany Cerkwii Grekokatolickiej) były intensywnie eksploatowane gospodarczo i w celu szybkiego uzupełnienia sadzono tam na wielkich połaciach świerczyny.
Co summa sumarum bardzo niekorzystnie odbiło się na tych lasach po z górą stu latach.

Lasy które nalezaly do wielu drobniejszych właścicieli - np. Beskid Wyspowy, Łemkowszczyzna, Bojkowszczyzna, Huculszczyzna były też ekspoatowane ale w sposób ekstensywny. Ot, właściciel wyciął z lasu kilka drzew jak były mu potrzebne i niczego celowo nie zalesiał, zalesiło się samo.
Te lasy zachowaly pierwotny skład drzew i są dużo bardziej odporne na klęski ekologiczne niż te co powyżej.

Tam rosną głównie buczyny.

Jak na tym tle ksztaltuje się historia własnosci lasów na Pogórzu Przemyskim, bo tego nie wiem ?
Ale przypuszczam, ze akurat w tym kluczowym okresie były prywatne.

Proszę o potwierdzenie czy tak było faktycznie ?

Bo to co piszę nie wynika z literatury, ale z mojej obserwacji górskich lasów w różnych miejscach Karpat.

Pozdrowienia

Basia

Wszystko zależy od gospodarzy jak lasami gospodarowali. Zdarzaja się lasy należące do dużych majątków i zachowane w całkiem dobrym stanie przyrodniczym (np. dawne lasy hrabiowskie w okolicach Leska). Tak zwane lasy chłopskie zazwyczaj mają raczej średnią wartość przyrodniczą. Na klęski ekologiczne przede wszystkim wrażliwe sa lasy iglaste o małym zróżnicowaniu. Historia lasów, a ich obecny stan to jednak zbyt szeroki wątek, żeby tutaj chyba go roztrząsać. Lasy Bieszczadów i przyległego pogórza w znacznym stopniu przez ostatnie sześćdziesiąt lat się zregenerowały. Dawniej były wykorzystywane wszechstronnie - drewno, ściółka, mszaki, płody runa i krzewów leśnych, wypas leśny. Aktualnie obserwuje się intensywnie postępujący proces eutrofizacji siedlisk leśnych. Wiążą się z tym przemiany runa i składu gatunkowego lasów. Wiele lasów to efekt spontanicznej sukcesji wtórnej na opuszczonych terenach dawnych wsi. Spore powierzchnie zostały również zalesione po wojnie (So, Md, Św). Renaturalizacja oraz wkraczanie do lasów porolnych i przedplonowych gatunków roślin typowych dla charakterystycznych dla tego regionu zbiorowisk leśnych zależne jest od wielu czynników.

Michał
11-09-2008, 00:22
Witaj

..... Historia lasów, a ich obecny stan to jednak zbyt szeroki wątek, żeby tutaj chyba go roztrząsać...

Tak - wpływ jakości gleby, powietrza i wód itd... Bodajże 3 lub 4 lata temu w Nadleśnictwie Baligród była prowadzona inwentaryzacja. Pobierano mn próbki gleb. Wiem, bo akuratnie wtedy mieszkali w Jabłonkach. Szukałem jakichkolwiek wyników, ale nico. Wiesz coś może Marcinie na ten temat?

Pozdrawiam

Edit - znowu nie na temat. Kurna!

lucyna
11-09-2008, 07:19
Witaj


Tak - wpływ jakości gleby, powietrza i wód itd... Bodajże 3 lub 4 lata temu w Nadleśnictwie Baligród była prowadzona inwentaryzacja. Pobierano mn próbki gleb. Wiem, bo akuratnie wtedy mieszkali w Jabłonkach. Szukałem jakichkolwiek wyników, ale nico. Wiesz coś może Marcinie na ten temat?

Pozdrawiam

Edit - znowu nie na temat. Kurna!

Na temat.
Sama jestem zainteresowana tym tematem.

@ Marcin zwróć uwagę na jedno. Właściciele lasów wokół Leska ( August Krasicki był z zamiłowania dendrologiem) jak i Akademia zarządzająca częścią lasów birczańskich zatrudniali dobrych leśników i nigdy nie dopuścili do rabunkowej gospodarki. Na ten temat coś pisał z tego co pamiętam Schramm. Chyba Edek Marszałek poświęcił temu książkę.

Basia Z.
11-09-2008, 09:03
Wszystko zależy od gospodarzy jak lasami gospodarowali. Zdarzaja się lasy należące do dużych majątków i zachowane w całkiem dobrym stanie przyrodniczym (np. dawne lasy hrabiowskie w okolicach Leska). Tak zwane lasy chłopskie zazwyczaj mają raczej średnią wartość przyrodniczą.


Czyli jak widać - za bardzo uogólniam.

A jak na tym tle wyglądają lasy w rejonie Turnicy ?



Na klęski ekologiczne przede wszystkim wrażliwe sa lasy iglaste o małym zróżnicowaniu. Historia lasów, a ich obecny stan to jednak zbyt szeroki wątek, żeby tutaj chyba go roztrząsać.


Szkoda, bo temat jak dla mnie bardzo ciekawy.
Ale też zdecydowanie za mało o tej historii wiem.
Zawsze mnie intrygują takie rzeczy jak np. - dlaczego w Bieszczadach nie rośnie kosówka, a w sąsiednich Gorganach - jest (nawet w nadmiernej ilości ;) ). Takie pytania sobie zadaję zwłaszcza przedzierając się przez tą kosówkę. ;)



Lasy Bieszczadów i przyległego pogórza w znacznym stopniu przez ostatnie sześćdziesiąt lat się zregenerowały. Dawniej były wykorzystywane wszechstronnie - drewno, ściółka, mszaki, płody runa i krzewów leśnych, wypas leśny. Aktualnie obserwuje się intensywnie postępujący proces eutrofizacji siedlisk leśnych. Wiążą się z tym przemiany runa i składu gatunkowego lasów. Wiele lasów to efekt spontanicznej sukcesji wtórnej na opuszczonych terenach dawnych wsi. Spore powierzchnie zostały również zalesione po wojnie (So, Md, Św). Renaturalizacja oraz wkraczanie do lasów porolnych i przedplonowych gatunków roślin typowych dla charakterystycznych dla tego regionu zbiorowisk leśnych zależne jest od wielu czynników.

Temat na pracę doktorską ;)

A może podasz gdzie można na ten temat poczytać ?

Pozdrowienia

Basia

Zefir
11-09-2008, 17:14
Jak obiecałem, tak też robię.

Cytat za "Turnicki Park Narodowy. Dokumentacja Projektowa", Warszawa 1995

Część - Fauna autorstwa: J. Pawłowski, K. Walasz, P. Sura, J. Wytwer, M. Sterzyńska, A. Palaczyk, A. Dyduch pod kierunkiem W. Krzemińskiego


"Wskaźnikiem wartości obszaru jest liczba gatunków nie notowanych jeszcze w naszym kraju. W trakcie dwóch sezonów stwierdziliśmy już na badanym obszarze 12 gatunków nowych dla Polski, w tym prawdopodobnie 2 nowe dla wiedzy.
Są to: Lithobius subtilis (Chilopoda), Onychiurus uliginatus, O. montanus(lub sp.n.ex gr. "sibiricus"), O. humatus, Folsomia nana, Isotomurus viridipalustris, I. maculatus (Collembola), Gloma fuscipennis, Rhamphomyia tipulatia, Eukiefferiella sp.n., Molophilus strobnilianus, Rhyphidia punctiplena (Diptera)."

lucyna
11-09-2008, 18:03
No i gdzie tu mowa o gatunkach nieznanych nauce?

Wróciłam z Turnicy. To jest wyjątkowy teren. Jestem nim coraz bardziej zafascynowana. Pracowałam z Kolegą.
Jadąc samochodem rankiem non stop widzieliśmy zwierzaki. Najczęściej sarny. Wracając do Arłamowa autokarem, tuż za Kwaszeniną, spotykamy 16 łań.
W drodze powrotnej do domu widzimy przecudną scenerię. Dzień byłbardzo ciepły,słoneczny. Popołudniu spadł zimnawy deszcz.Ziemia parowała. Całaokolica tonęła w lekkiej mgiełce,które spowiła zielone trawy. Oliwkowe buki były naznaczone miejscami plamami żółci. Wród nich dumnie sterczały wysokie,smukłe jodły.
Kolega jechał bardzo wolno. Tuż przed maską samochodu przedefilowała mamcia sarna,a za nią rozgladając się trwożliwie 2 młodych.
Po chwili widzimy ponownie to samo stado łań. Zatrzymujemy się. Panie jeleniowe patrzą się na nas. Jedna daje znak i stado powoli oddala się. Gdzieś 300 m Mariusz krzyczy: patrz-piękny koziołek. Po chwili ja przyglądam się stadku łań, a w tym samym czasie Kolega wypatruje dwie sarny. Itd

marcins
11-09-2008, 21:25
W wyniku inwentaryzacji przyrodniczej odkryto nowe dla nauki gatunki roślin i zwierząt. Świadczy to o tym , iż jest to teren niepowtarzalny, na pewien sposób nieodkryty.


Jak obiecałem, tak też robię.

Cytat za "Turnicki Park Narodowy. Dokumentacja Projektowa", Warszawa 1995

Część - Fauna autorstwa: J. Pawłowski, K. Walasz, P. Sura, J. Wytwer, M. Sterzyńska, A. Palaczyk, A. Dyduch pod kierunkiem W. Krzemińskiego


"Wskaźnikiem wartości obszaru jest liczba gatunków nie notowanych jeszcze w naszym kraju. W trakcie dwóch sezonów stwierdziliśmy już na badanym obszarze 12 gatunków nowych dla Polski, w tym prawdopodobnie 2 nowe dla wiedzy.
Są to: Lithobius subtilis (Chilopoda), Onychiurus uliginatus, O. montanus(lub sp.n.ex gr. "sibiricus"), O. humatus, Folsomia nana, Isotomurus viridipalustris, I. maculatus (Collembola), Gloma fuscipennis, Rhamphomyia tipulatia, Eukiefferiella sp.n., Molophilus strobnilianus, Rhyphidia punctiplena (Diptera)."




Chilopoda to wije, Collembola to skoczogonki (takie małe owady żyjące najczęściej w ściółce leśnej, na odwłoku posiadają ciekawy narząd skoczny służący do szybkiej ucieczki w bliżej nie znanym kierunku), natomiast Diptera to muchówki. Zarówno skoczogonki jak i niektóre grupy muchówek należą do organizmów stosunkowo słabo poznanych - niewielkie rozmiary, skryty tryb życia. W cytowanej pracy jest tylko przypuszczenie, że mogą to być gatunki nowe dla nauki (to te dwa ze skrótem sp.n.). Równie dobrze mogą to być gatunki nierozpoznane lub oznaczone błędnie. Gatunek muchówki jest rozpoznany tylko do rodzaju. Z cytatu nie wynika również, że są to gatunki nie występujące nigdzie indziej w Polsce. Nasz kraj jest mówiąc ogólnikowo dość nierówno rozpoznany pod kontem przyrodniczym. Są obszary rozpoznane doskono, ale i są takie, które są rozpoznane słabiej. Obszar Pogórza Przemyskiego (zresztą jak wiele innych) zapewne należy do tych słabiej rozpoznanych.

Natomiast nie ma tu ani słowa o nowych gatunkach roślin.

marcins
11-09-2008, 21:27
No i gdzie tu mowa o gatunkach nieznanych nauce?

Wróciłam z Turnicy. To jest wyjątkowy teren. Jestem nim coraz bardziej zafascynowana. Pracowałam z Kolegą.
Jadąc samochodem rankiem non stop widzieliśmy zwierzaki. Najczęściej sarny. Wracając do Arłamowa autokarem, tuż za Kwaszeniną, spotykamy 16 łań.
W drodze powrotnej do domu widzimy przecudną scenerię. Dzień byłbardzo ciepły,słoneczny. Popołudniu spadł zimnawy deszcz.Ziemia parowała. Całaokolica tonęła w lekkiej mgiełce,które spowiła zielone trawy. Oliwkowe buki były naznaczone miejscami plamami żółci. Wród nich dumnie sterczały wysokie,smukłe jodły.
Kolega jechał bardzo wolno. Tuż przed maską samochodu przedefilowała mamcia sarna,a za nią rozgladając się trwożliwie 2 młodych.
Po chwili widzimy ponownie to samo stado łań. Zatrzymujemy się. Panie jeleniowe patrzą się na nas. Jedna daje znak i stado powoli oddala się. Gdzieś 300 m Mariusz krzyczy: patrz-piękny koziołek. Po chwili ja przyglądam się stadku łań, a w tym samym czasie Kolega wypatruje dwie sarny. Itd

Lucyna, być może mamy do czynienia z przegęszczeniem populacji zwierzyny płowej...

lucyna
11-09-2008, 21:50
Właśnie zastanawiam się nad tym. Ssaki spokojnie pasą się obok drogi. Wczoraj widziałam jak sarny stały tuż przy szopie w Tarnawie Wołoskiej. W Olszanicy stada znajdują się nieopodal "rogatek", ze 150 m od mojego domu. Nie można ich spotkać w głębi kopleksów lęśnych.
A może obawiają się drapieżników?

marcins
12-09-2008, 11:44
Lucyna kup sobie flintę i z okienka chałupy będziesz mogła upolować sobie coś na obiad.

Krzysztof Franczak
13-09-2008, 10:59
Wpadła mi w ręce gazeta jakaś lokalna gdzie jak byk stoi ustami młodego piękngo starosty bieszczadzkiego ,że powstanie TPN zagroziłoby interesom Arłamowa. Nie mógłby sie rozbudowywać . Zupełnie przypadkiem Pan Korczak ( nie Janusz) jest przewodniczącym Rady Miasta i szefem BSS (to nie bank). Racje przedstawione przez Starostę są delikatnie mowiąc .......... (piiiiiiiiiiiiiiiiiiii) Więc pewnie jeszcze długo nie powstanie ten park.

Zefir
13-09-2008, 13:20
No i gdzie tu mowa o gatunkach nieznanych nauce?



Grunt to umiec czytać

"Wskaźnikiem wartości obszaru jest liczba gatunków nie notowanych jeszcze w naszym kraju. W trakcie dwóch sezonów stwierdziliśmy już na badanym obszarze 12 gatunków nowych dla Polski, w tym prawdopodobnie 2 nowe dla wiedzy.



A nawiązując do interesów Arłamowa - nie widzą sprzeczności pomiędzy powstaniem parku a inwestycjami w Arłamowie. Jeśli ktoś je widzi to znaczy,że szuka tematów zastępczych i słów wytrychów.
Ale jeśli słyszę wypowiedzi władz samorządowych jakoby park miał zatrzymać PRYWATNE inwestycje PRYWATNEGO inwestora to (autocenzura) .Oczywiście będzie mowa o miejscach parcy w Arłamowie...takich jak parobek, sprzątaczka,,,itd. Oczywiście praca nie hańba, ale czy mieszkańców regionu nie stać na rozwój własnymi rękoma, rozwój w oparciu o to co mają. Czy młodzież ma miec ograniczone perspektywy tylko do pracy w Arłamowie , ewentualnie w LP. Poza tym spójrzmy prawdzie w oczy - ile Arłamów zapewni tych miejsc pracy a ile zapewnic może ich park. Moim zdaniem park - przynajmniej dwa razy tyle.

Zefir
13-09-2008, 17:19
Zastanawia mnie jeden fakt - przez 60 z górą lat lasy Pogórza Przemyskiego były (są nadal) w większości lasami gospodarczymi. Przed wojną, za czasów Austrowęgier i zapewne Rzeczpospolitej Obojga Narodów również były intensywnie użytkowane przez ludzi. W wątku i dookoła całej sprawy pojawia się sporo zarzutów pod względem leśników i ich pracy, którzy rzekomo rzeźbią te lasy niemiłosiernie (według niektórych oczywiście). Gdyby tylko przez ostatnie 60 lat cięto tam tak, jak opisują niektórzy to patyki grubsze niż ręka tam stać nie powinny. Tak to już bywa czasem, że widok zrębu nie każdemu się podoba, ale też nie każdy wie na co ma patrzeć. Wcinając kurczaczka czy prosiaczka na obiad należy mieć świadomość istnienia rzeźni i tak samo jest z drewnem - nie rośnie ono na pułkach w hipermarkecie. Może to dzięki takiej a nie innej gospodarce lasy Pogórza mają taką wartość przyrodniczą a nie inną. Zasady hodowli lasu obowiązujące w Polsce są chyba jednymi z najlepszych (jeśli chodzi o ochronę ekosystemów leśnych) na świecie. Nikt tych lasów nie rąbie w pień, a na miejsce buków i jodeł nie wsadza topól lub swierków sitkajskich...

To, że jakiś las jest lasem gospodarczym wcale nie musi oznaczać, że ma on mniejszą wartość przyrodniczą. Na naszym terenie jest wiele lasów gospodarczych, które na prawdę pod kontem różnorodności mają bardzo wysoką wartość często przewyższającą sąsiednie obiekty chronione w rezerwatach. Zadaniem gospodarki leśnej nie jest eksploatacja lasów (jak sugerują niektórzy), a takie gospodarowanie by powodować jak najmniejsze straty przyrodnicze.

Proponuję niektórym najpierw pochodzić trochę po lasach pogórza. Łyknąć odrobinę wiedzy. Popatrzeć jak się one zmieniają z roku na rok i dopiero później wysnuwać jakieś tezy na ten temat. Obrażanie wszystkich dookoła i robienie boruty wcale nie sprzyja ochronie przyrody. No chyba, że to nie przyroda jest w tym wszystkim najważniejsza...?

Marcinie. Tak przyroda jest w tym wszystkim najważniejsza. Nie wiem jak dla innych,ale dla mnie tak. Co do obrażania - podaj jakikolwiek przykład. Czy obrażaniem jest wolność słowa i rzeczowa krytyka? Czy obrażaniem jest kontrola społeczna, dyskusja. Tak - zarzucam lesnikom z Nadleśnictwa Bircza, że traktują lasy niedoszłego parku narodowego nieodpowiednio a nawet źle - to moje święte prawo w państwie demokratycznym,

Widzę jak te lasy zmieniają sie z roku na rok...idąc twoim tokiem rozumowania podąząją w kierunku tu cyt. za Tobą "patyków nie grubszych niż ręka".
Zawsze łatwiej puścic zasłonę dymną rzekomego braku znajomości ekosytemów leśnych u tych, którzy chcą je chronić.

Zefir
13-09-2008, 17:34
Ponadto w dokumentacji projektowej natknąłem sie na informację , iz nie były rzadkością drzewostany jodłowe o zasobności 700 - 800 i więcej m3/ha (w l. 50 i 60) Teraz takich drzewostanów już nie ma.
Było wiele drzew o wymiarach pomnikowych (głównie jodeł) - teraz połowy z tego co było - już nie ma.
Marcinie piszesz o TRWAŁOŚCI lasu, która to trwałość oczywiście NIE jest zagrożona. Ja natomiast piszę o JAKOŚCI lasu i moim zdaniem z każdym rokiem jest coraz gorzej.
Nie są to tylko moje indywidualne obserwacje. Gospodarka lesna na obszarze projektowanego parku nie zagraża TRWANIU lasu , ale jego JAKOŚCI.

lucyna
13-09-2008, 19:20
Szanowny Panie Prezesie umiem czytać i mam zielone pojęcie o turnickiej przyrodzie. Proszę mi wierzyć na słowo lub sprawdzić u naukowców będących członkami stowarzyszenia. Ja to zrobiłam i przed napisaniem postu rozmawiałam z kilkoma biologami:twisted:
Przyroda Turnicy jest wartością samą w sobie i moim zdaniem nie potrzeba jej ozdabiać tego rodzaju "kwiatuszkami" jak gatunki roślin i zwierząt nieznane nauce.:twisted:

marcins
13-09-2008, 20:38
Ponadto w dokumentacji projektowej natknąłem sie na informację , iz nie były rzadkością drzewostany jodłowe o zasobności 700 - 800 i więcej m3/ha (w l. 50 i 60) Teraz takich drzewostanów już nie ma.
Było wiele drzew o wymiarach pomnikowych (głównie jodeł) - teraz połowy z tego co było - już nie ma.
Marcinie piszesz o TRWAŁOŚCI lasu, która to trwałość oczywiście NIE jest zagrożona. Ja natomiast piszę o JAKOŚCI lasu i moim zdaniem z każdym rokiem jest coraz gorzej.
Nie są to tylko moje indywidualne obserwacje. Gospodarka lesna na obszarze projektowanego parku nie zagraża TRWANIU lasu , ale jego JAKOŚCI.

Starodrzew nie będzie wiecznie starodrzewem. Ważne jest aby lasy miały taka proporcję poszczególnych faz rozwojowych, aby obraz całości w czasie był mniej więcej ten sam.

Poza tym jeśli widzisz jakieś nieprawidłowości Zefir to powinieneś je rozwiązywać zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami i prawem, a nie tylko o nich mówić. Nawet gospodarka leśna podlega ściśle określonym zasadom i przepisom.

"Jakość lasu" to dość relatywne pojęcie - jedni patrza na deski, inni na wrażenia estetyczne, inni na różnorodność przyrodniczą itd. Stare i duże drzewa nie cechują się najczęściej jakimiś wielkim walorami gospodarczymi - zgnilizna, dziuple, wymiary nieodpowiednie dla wiekszości tartaków. Las o charakterze pierwotnym nie jest jakoś wyjątkowo zasobny w cenne sortymenty.

Od lat 50-60, o których piszesz minęło pół wieku. Jeśli wtedy jodły te były stare i poteżne to teraz pewnie zostały zastapione już przez nowe pokolenie. Co teraz rośnie na miejscu tych starodrzewi, o których piszesz? Przeglądając stare plany urządzania lasu możesz to wszystko sprawdzić i porównać co jest na miejscu tych starodrzewów.

Nie ma się również co dziwić leśnikom, że wycinaja drzewa, bo to ich zawód i z tego zyją. Ważne, żeby robić to z jak najmniejszą szkodą dla środowiska. Pamiętaj, że las naturalny ma zawsze wiekszą wartość przyrodniczą niż plantacja.

marcins
13-09-2008, 20:50
Dynamika lasu pierwotnego jodłowo-bukowego w reglu dolnym wg Korpela:

Krzysztof Franczak
13-09-2008, 21:09
Grunt to umiec czytać

"Wskaźnikiem wartości obszaru jest liczba gatunków nie notowanych jeszcze w naszym kraju. W trakcie dwóch sezonów stwierdziliśmy już na badanym obszarze 12 gatunków nowych dla Polski, w tym prawdopodobnie 2 nowe dla wiedzy.



A nawiązując do interesów Arłamowa - nie widzą sprzeczności pomiędzy powstaniem parku a inwestycjami w Arłamowie. Jeśli ktoś je widzi to znaczy,że szuka tematów zastępczych i słów wytrychów.
Ale jeśli słyszę wypowiedzi władz samorządowych jakoby park miał zatrzymać PRYWATNE inwestycje PRYWATNEGO inwestora to (autocenzura) .Oczywiście będzie mowa o miejscach parcy w Arłamowie...takich jak parobek, sprzątaczka,,,itd. Oczywiście praca nie hańba, ale czy mieszkańców regionu nie stać na rozwój własnymi rękoma, rozwój w oparciu o to co mają. Czy młodzież ma miec ograniczone perspektywy tylko do pracy w Arłamowie , ewentualnie w LP. Poza tym spójrzmy prawdzie w oczy - ile Arłamów zapewni tych miejsc pracy a ile zapewnic może ich park. Moim zdaniem park - przynajmniej dwa razy tyle.
Cytat " Dokonaliśmy szczegółowej analizy wszystkich za i przeciw i doszliśmy do jednoznacznego wniosku ,że utworzenie TPN przyniesie duże szkody dla mieszkańców obszarów na ktorych ma zostać utworzony" i dalej "Według naszych wyliczeń utworzenie parku przyniesie około 40 nowych miejsc pracy ale rownocześnie pozbawi dotychczasowych zajęć prawie 600 osób"(sic!) i dalej "W gminie Ustrzyki Dolne spowoduje miedzy innymi(? )przp. mój) zablokowanie planowanej rozbudowy ośrodka w Arłamowie co pozbawi nasz rynek pracy około 200 miejsc" To tylko między innymi straty jakie poniesie powiat, co jeszcze straci?

Czyli jak wynika ze słów Starosty 800 osób będzie bez pracy. Ciekawi mnie jak to się ma do prawdy. Czy rzeczywiście na terenie 10 tys h(taki jest planowany obszar TPN) pracuje 600 osób jak się domyślam w leśnictwie oraz czy rozbudowa Arłamowa rzeczywiście stworzy 200 miejsc pracy?

lucyna
13-09-2008, 21:17
Samorządowcy rozpatrują wariant 30 000 ha. Innymi danymi nie dysponują.
Trudno mi powiedzieć. Nie analizowałam ich analizy.

Krzysztof Franczak
13-09-2008, 21:42
w cytowanej rozmowie jest mowa o 10 tys. h.

lucyna
13-09-2008, 21:50
Co toza gazeta?chciałabym zapoznać się z całością?

Krzysztof Franczak
13-09-2008, 23:05
Nasze Połoniny (?)

lucyna
13-09-2008, 23:10
Nie czytuję tej gazetki i raczej nie jestem zwolenniczką rozwiązywania problemów poprzez awantury.

Derty
13-09-2008, 23:17
Hej:)
Samorządowcy jak zwykle układami powiązani z leśnymi, to buczą, jak im nadlesny podpowiada?:> Na 30 tys. ha lasu 300-500 osób do roboty?:O Co to za brednie??!! A ile osób w Arłamowie tyra? I czy ktoś powiedział, że PN zamknie ośrodki wypoczyńkowe?:P
No wiadomo, na 10 tysiakach ha lasu skończy się polowanie, zbieranie jagód grzebieniami (to raczej na papierku). I jakie jeszcze klęski od PN-u na ludek boży spadną? Tartaki padną?:O A ile tam po okolicy tartaków?! 50-100?? Może ...bo skądś te setki zatrudnionych muszą się znaleźć:P A ja sobie myślę, ze ból bierze się chyba stąd, ze nikt nie ma tam hektarów pola, które by można korzystnie sprzedać pod jakieś inwestycje. Co za strata;> To podłozyć niunię innym. a co!!;> Blokować q... za wszelką cenę!!


A jak się komuś nie podoba mój komentarz, to zawczasu mu powiem: napatrzyłm się na samorzady tutaj, w kotlinie jeleniogórskiej i obok. Myślę, że nigdzie w Polsce inne niczym się nie różnią od tutejszych:P


Pozdrawiam i życzę sukcesu zwolennikom PN-u

Derty

Krzysztof Franczak
14-09-2008, 02:58
Nie czytuję tej gazetki i raczej nie jestem zwolenniczką rozwiązywania problemów poprzez awantury.
Przecież nikt sie nie awanturuje.

lucyna
14-09-2008, 07:48
Poszło mi 2x

lucyna
14-09-2008, 07:50
Mówiłam o gazetce.
Derty na razie rozmawiamy o artykule, którego nie czytaliśmy. Trudno mi odnieść się do pisanych słów, których nie widziałam na oczy. Nie wiem co powiedział w wywiadzie pan Korczak.
Na pewno jest przeciwny powstaniu parku narodowego. Rozmawiałam telefonicznie na ten temat z Prezesem Arłamowa. Nie była to miła rozmowa.
Nie wydaje mi się aby w artykule mówiono o 10 tys ha. Te dane pojawiły się tylko w czasie debaty w Radiu Rzeszów,na forum i są popularne wśród ekologów. W ministerstwie czy w województwie nikt nie bierze poważnie owych 10 tys ha. Operat sprzed lat opracowany przez autorytety stwierdza iż najbardziej odpowiednia byłaby powierzchnia 30 tys. Obecnie mówi się o 18-13 tys ha.
10 tys to tylko i wyłącznie okolice Suchego Obycza. Z tego co wiem wariant rozpatrywany to także ochrona części Chwaniowa.
Moim zdaniem, a mówię to prywatnie, najlepszym rozwiązaniem byłyby kompromis czyli 13-18 tys ha. Jestem zwolenniczką ochrony w miarę kompleksowej obejmującej najcenniejsze ekosystemy. Ona są także w obrębie Chwaniowa.
Aby nie było niedomówień. Dziś jadę do Arłamowa. Nie zmieniłam zdania ale chodzi mi o to abyśmy poważnie rozmawiali o ochronie Turnicy. Posługiwali się argumentami,wiedzą. Zależy mi na pozyskaniu zwolenników do idei ochrony części Gór sanocko-Turczańskich. To mój dom i dom bardzo wielu ludzi tu mieszkajacych.
Derty ludzie nas się boją. Nie wiedzą dlaczego chcemy chronić ten obszar. Są pomiędzy młotem, a kowadłem. Coś się dla ich może skończyć. Nie mogę rozmawiając z pilarzem powiedzieć mu, że straci pracę w lesie ale my ochroniarze damy mu pracę w sektorze turystycznym. Przecież to bzdura. Tym bardziej, że moim marzeniem jest ochrona Turnicy, rzeczywista ochrona czyli w wariancie podobnym do BdPN ( około 75 % pow to ochrona ścisła) bez możliwości turystycznej penetracji.

Zefir
14-09-2008, 14:07
Szanowny Panie Prezesie umiem czytać i mam zielone pojęcie o turnickiej przyrodzie. Proszę mi wierzyć na słowo lub sprawdzić u naukowców będących członkami stowarzyszenia. Ja to zrobiłam i przed napisaniem postu rozmawiałam z kilkoma biologami:twisted:
Przyroda Turnicy jest wartością samą w sobie i moim zdaniem nie potrzeba jej ozdabiać tego rodzaju "kwiatuszkami" jak gatunki roślin i zwierząt nieznane nauce.:twisted:

Lucyno.Zwracam honory...:grin: :mrgreen:

Nawiązując jeszcze do wypowiedzi Marcina Sceliny.
To nie nastepstwo pokoleń i fluktuacja ale wycinka spowodowała,że dziś lasy Turnicy straciły wiele ze swoich dawnych walorów. To lasy wyjątkowe i powinny być wyjątkowo traktowane. Marcinie piszesz o racjonalnej gospodarce leśnej. Ok - zgadzam się. Tylko,że niektóre powierzcnie lasów naturalnych powinny być wyłączone z gospodarki lesnej lub przynajmniej ta gospodarka powinna być w nich znacznie ograniczona.
A jak było przez 15 lat i jak jest obecnie. Z wypowiedzi moich kolegów wynika,iż wycinki koncentrowane były właśnie w obszarach o największych walorach. Nie oszczędzano zdrowych(tak Marcinie - zdrowych) drzew, które spełniały formalne kryteria uzanania za drzewo pomnikowe. Dodatkowym problemem sa coraz to nowe drogi lesne w regionie związane z intensyfikacją pozyskani, takie drogi podcinają wody gruntowe, powodują niewyobrażalną erozję i spływ gruntowy. Doskonałym przykładem sa cięcia przeprowadzane niegdys w projektowanym rezerwacie Łeg nad Turnicą - dawniej stanowisko wielu rzadkich, endemicznych gat. roslin, które po nadmiernym przeswietleniu ustapiły z tego obszaru.
Rozumię,że las to także produkt gospodarczy, ale dlaczego na miłość Boską... nie można wydzielić tych paru tysięcy ha z 30 tysięcznego nadlesnictwa, dla ochrony chociaż częsci lasów naturalnych.

Jak wygląda naturalna buczyna i jedlina - proszę wybrać się do rezerwatu Bukowa Góra w Roztoczańskim PN. Tam są fluktuacje i dynamika, ale las ten nie zmienia diametralnie swojej zasobności i struktury - w przeciwnieństwie do lasów uzytkowanych gospodarczo.
W lasach Turnicy zaobserwowac mozna zjawiko DEKAPITALIZACJI - czyli wybierania najdorodniejszych drzew do wycinki.

Krzysztof Franczak
14-09-2008, 14:09
Mówisz masz

Krzysztof Franczak
14-09-2008, 14:11
teraz

Zefir
14-09-2008, 14:16
Jak skomentowac takie brednie. Brak słów. 200 osób zatrudnionych w Arłamowie, smiechu warte, chyba do czyszczenia butów lokalnym dygnitarzom z nadania łaskawie panującej gospodarki wolnorynkowej. Bzdety i bajanie.\

200 osób to zatrudnia, ale średniej wielkości fabryka. No chyba,że zgodnie ze swoimi populistycznymi hasłami samorządowcy zechcą -zresztą niezgodnie z prawem - budować wiatraki, robić quadowe spędy, rozjechać wszytsko co zywe, popudować kilka stacji naeciarskich, stworzyc lotnisko dla biznesmenów (jakos dziwnie mam skojarzenia z państwem arłamowskim) Ha, i oni mówią o tym ,że park narodowy nie jest potrzebny po przyroda jest właściwie chroniona w tej chwili.

Wracjajac jeszcze do Arłamowa - po raz kolejny powtarzam - ośrodek w Arłamowie jako enklawa wyłączona z obszaru parku to wariant nie tyle mozliwy co konieczny. Nie widzę problemu aby te 50 - 100 ha ośrodka nie było w parku. To tylko moje prywatne zdanie, ale jeśli rozbudowa będzie prowadzona sensownie i zachowaniem przepisów o ochronie środowiska, a przy tym dalsza działalnośc ośrodka poza tradycyjnym hotelarstwem, jazda konną i narciarstwem nie będzeie sprowadzała się do sportów typu:quad,motolotnia, itp to Arłamów na powstaniu parku może tylko zyskać, a park na istnieniu Arłamowa. Grunt to równowaga.

marcins
14-09-2008, 15:06
Lucyno.Zwracam honory...:grin: :mrgreen:

Nawiązując jeszcze do wypowiedzi Marcina Sceliny.
To nie nastepstwo pokoleń i fluktuacja ale wycinka spowodowała,że dziś lasy Turnicy straciły wiele ze swoich dawnych walorów. To lasy wyjątkowe i powinny być wyjątkowo traktowane. Marcinie piszesz o racjonalnej gospodarce leśnej. Ok - zgadzam się. Tylko,że niektóre powierzcnie lasów naturalnych powinny być wyłączone z gospodarki lesnej lub przynajmniej ta gospodarka powinna być w nich znacznie ograniczona.
A jak było przez 15 lat i jak jest obecnie. Z wypowiedzi moich kolegów wynika,iż wycinki koncentrowane były właśnie w obszarach o największych walorach. Nie oszczędzano zdrowych(tak Marcinie - zdrowych) drzew, które spełniały formalne kryteria uzanania za drzewo pomnikowe. Dodatkowym problemem sa coraz to nowe drogi lesne w regionie związane z intensyfikacją pozyskani, takie drogi podcinają wody gruntowe, powodują niewyobrażalną erozję i spływ gruntowy. Doskonałym przykładem sa cięcia przeprowadzane niegdys w projektowanym rezerwacie Łeg nad Turnicą - dawniej stanowisko wielu rzadkich, endemicznych gat. roslin, które po nadmiernym przeswietleniu ustapiły z tego obszaru.
Rozumię,że las to także produkt gospodarczy, ale dlaczego na miłość Boską... nie można wydzielić tych paru tysięcy ha z 30 tysięcznego nadlesnictwa, dla ochrony chociaż częsci lasów naturalnych.

Jak wygląda naturalna buczyna i jedlina - proszę wybrać się do rezerwatu Bukowa Góra w Roztoczańskim PN. Tam są fluktuacje i dynamika, ale las ten nie zmienia diametralnie swojej zasobności i struktury - w przeciwnieństwie do lasów uzytkowanych gospodarczo.
W lasach Turnicy zaobserwowac mozna zjawiko DEKAPITALIZACJI - czyli wybierania najdorodniejszych drzew do wycinki.

To, że lasy terenów podgórskich powinny podlegać ochronie nie podlega dyskusji. Drzewostany, które opisujesz zagospodarowane są najprawdopodobniej rebnią stopniową gniazdową udoskonaloną. Drzewa dziuplaste i zasiedlone przez ptaki powinny zostać nienaruszone. W trakcie szacunków brakarskich cenne przyrodniczo drzewa są najczęściej oznaczane przez leśników literką E - mają one pozostać na powierzchni. W rębni st.gn.udoskonalonej dozwolone są wszystkie rodzaje cięć - nawet zupełne, ale tylko na małych powierzchniach. Drzewostan odnawiany jest naturalnie przez samosiew lub sztucznie przez sadzenie młodego pokolenia, gdy wiąże się z przebudową składu gatunkowego.

Zbyt silne przecięcie drzewostanu negatywnie odbija się na roślinach runa leśnego. Gatunki wrażliwe na silne nasłonecznienie - typowe dla cienistych lasów ustępują tym bardziej odpornym, porębowym i zwiazanym z zaburzonymi siedliskami. Wskaźnikiem nadmiernego prześwietlenia drzewostanu jest również fruticetyzacja - nadmierny rozwój krzewów - bzu czarnego, jeżyn, malin, leszczyny. Jakie rzadkie i endemiczne gatunki ustąpiły z runa? Czy jest prowadzony monitoring zmian runa lesnego lub związane z tym prace naukowe? Czy forsowanie idei parku narodowego zamiast stopniowego zwiększania liczby rezerwatów ścisłych chroniących ekosysstemy leśne nie jest mniej efektywną formą działania jeśli chodzi o ochronę przyrody? Rezerwaty ścisłe są również tańszą formą ochrony ścisłej niż p.n., no i szybciej da się je powołać.

Szlaki zrywkowe - drogi o których piszesz - powinny być tak projektowane przez leśników, żeby minimalizpwać szkody od erozji wodnej. Zrywka drewna przy dużej wilgotności podłoża wiąże się z dużymi kosztami - zwiększone spalanie paliwa, awarie. Ważne jest również bieżące odwadninie szlaków przez odpuszczanie wody. Znacznie zmniejsza to erozję liniową i szlak taki może być użytkowany przez dłuższy czas.

Na terenie Pogórza Przemyskiego i Gór Słonnych istnieje już kilka rezerwatów leśnych, czy są projektowane kolejne?

Chcąc nie chcąc gospodarka leśna wiąże się z pozyskaniem drewna - to, co normalnie ulegałoby obumieraniu i mineralizacji jest z lasu pozyskiwane. Pozyskanie drewna z lasów górskich i podgórskich można prowadzić z nasileniem nie zmieniającym drastycznie warunków panujących na dnie lasu. Wartościowych i bogatych przyrodniczo lasów, jednocześnie będących lasami gospodarczymi jest sporo w okolicach Leska.

Zefir
14-09-2008, 15:22
Czy forsowanie idei parku narodowego zamiast stopniowego zwiększania liczby rezerwatów ścisłych chroniących ekosysstemy leśne nie jest mniej efektywną formą działania jeśli chodzi o ochronę przyrody? Rezerwaty ścisłe są również tańszą formą ochrony ścisłej niż p.n., no i szybciej da się je powołać.


Na terenie Pogórza Przemyskiego i Gór Słonnych istnieje już kilka rezerwatów leśnych, czy są projektowane kolejne?



Po części zgadzam się z Twoją opinią. Wszystko pieknie brzmi, gdyby nie to...że nie ma już takiego pojęcia jak rezerwat ścisły, częściowy. Wszytsko określa plan ochrony, którego po dzis dzień nie ma wiekszość rezerwatów. Inaczej - mają je jedynie dwa rezerwaty w dalszej okolicy parku - Dyrbek i Dolina Hołubli.

Scisle rezerwaty przyrody (czytaj - z dobrym planem ochrony, dodatkowo egzekwowanym przez Konserwatora Przyrody)chroniące w sumie 5 - 6 tyś ha najbardziej naturalnych lasów to pomysł bardzo dobry. Jednak nawet najbardziej reprezentatywny rezerwat _ Turnica po dzis dzień de facto , tj w praktyce statusu "rezerwatu ścisłego" nie uzyskał. Świadczą o tym cięcia nie tak dawno dokonywane na jego terenie:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index.php?d=archiwalne&e=artykuly&rok=2003&nr=111&id=355
Jeżeli zminiłoby się nastawienie LP do rezerwatów (kazus rezerwatów w RDLP Białystok) a dodatkowo powróconoby, przynajmniej w stosunku do rezerwatów leśnych, do podziału na ścisłe i częściowe, to warto zastanowić się nad objęciem terenu wielkoobszarowymi rezerwatami ścisłymi. Ale to zależy od zmian w prawie i zmiany mentalności lesników....(rzecz jasna nie wszystkich, bo niektórzy juz maja inną mentalność - unikam generalizowania).

Czy są plany nowych rezerwatów. Pewnie tak... Ale jeden plan powoduje ,że inne plany są wykonywane z większą gorliwością :twisted:

marcins
14-09-2008, 16:00
W takim razie należy dociekać czemy rezerwaty te nie posiadają planów ochrony? Również utworzenie rezerwatu częściowego nie musi wiazać się z prowadzeniem cięć. Rezerwat czynny powinien być tworzony dla obiektów wymagających czynnej ochrony np.: zbiorowisk roslinnych wymagających takich zabiegów jak wykaszanie, wypasanie; stanowisk roślin, dla ochrony których stworzony był rezerwat. Generalnie brakuje rezerwatów, w których ochronie podlegałyby naturalne procesy zachodzące w ekosystemie.

Dylemat ochrony ścisłej czy częściowej dotyczy również parku narodowego np.: problemy z różnymi klęskami żywiołowymi czy gradacje szkodników - np.: Gorczański PN. Dlatego tworzenie rezerwatów częściowych chroniących kompleksy leśne ma chyba raczej charakter asekuracyjny i "na wszelki wypadek".

PS A lasy RPN-u miło wspominam. Na Bukowej Górze byłem pierwszy raz gdzieś w połowie lat 90, a ostatnio w 2005. Tam też pewne jakościowe zmiany drzewostanu dają się zaobserwować...

PPS Z jodłą nie jest aż tak źle i nie obserwuje się obecnie pogorszenia kondycji tego gatunku. Najtrwalsze są jedliny o zróżnicowanej budowie i strukturze wiekowej - uzyskuje się je poprzez właściwe zabiegi hodowlane i odnowienie naturalne. Drzewostany jodłowe ze sztucznych odnowień zazwyczaj charakteryzyją się brakiem zmienności wieku i prostą budową jednopietrową.

Zefir
14-09-2008, 16:15
Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Warto zatem walczyć o nalezytą ochronę G. Turczańsko- Sanockich. Kompromis i dyskusja to podstawa. Nikt nie chce robic z regionu skansenu, ale z drugiej strony nie mozna tworzyć "lunaparku" lub "drugiej Brazylii"(dot. gosp. lesnej). Koegzystencja parku narodowego (bądź sieci wielkoobszarowych rezerwatów) z lasami gospodarczymi to wzorcowy model - który, wydaje się, godzi interesy wszystkich.

marcins
14-09-2008, 17:05
Skoro się zgadzasz to w takim razie bierz się do roboty, lepiej zaczynać od rzeczy małych. Żeby stworzyć projekt rezerwatu i go powołać nie trzeba ani wiele środków ani czasu. A efekt będzie wymierny, natomiast park będzie albo i nie. Z ochroną przyrody nie można zwlekać, więc przy okazji całej kampanii na rzecz ochrony Pogórza Przemyskiego warto zostawić po wszystkim jakiś ślad w postaci jednego czy kilku rezerwatów, co w cale nie będzie kolidować z ewentualnym powstaniem parku narodowego. Z samego gadania i nagłaśninia problemu i tak nic nie wyniknie. Trzeba działać, aktywnie działać.

Życzę również odrobiny spokoju i powściagliwości, z pewnością będzie to sprzyjać powstawaniu mniejszej liczby antagonizmów wokół całej sprawy. Myślę również, że przedstawiona przez Ciebie wizja "drugiej Brazylii" nam nie grozi. Mimo wszystko jest to dość przejaskrawione i nieuzasadnione porównanie, które niczemu nie sprzyja, a w szczególności ochronie przurody Pogórza. Powodzenia.

PS Warto może również rozważyć, aby ewentualny obszar TuPN podlegał pod zarząd BdPN. Koszty będą niższe (dyrekcja, administracja), a ośrodek naukowy jest i tak w Ustrzykach Dolnych. Takie rozwiązania też są w innych krajach. Po prostu BdPN składałby się z dwuch kompleksów. Tym bardziej, że do zarządzania 10tys. ha lasów nie potrzeba wielu ludzi, a problemy lasów Pogórza Wschodniobeskidzkiego nie odbiegają od problemów ochrony lasów bieszczadzkich.

lucyna
14-09-2008, 19:55
Arłamów jest jednym z nawiększych pracodawców w okolicy. Jest tu zatrudnionych 50 osób plus pracownicy sezonowi. Zarabia się dośc dużo,znacznie więcej niż w innych obiektach hotelarskich. Pracownicy nie są zatrudniani na czarnototeż bardzo ważne.
Z tego ośrodka żyje grono osób zajmujących się obsługą ruchu turystycznego, hurtowników itd. Łacznie już może to być z 200 osób.

Zefir
15-09-2008, 17:03
Nie widzę sprzeczności pomiedzy powstaniem parku a zdroworozsądkowym rozwojem Arłamowa.
Co do tych 200 os. - chodzi mi rzeczywista liczbe pracowników, choć jak wspomniałem rozwój Arłamowa nie (jakieś oczywiście ma) ma duzego znaczenia dla powołania parku.

Zefir
19-09-2008, 18:21
Dziś (19.09)w "Dzienniku Polska. Europa. Świat" (tym ogólnopolskim) ukazał się artykuł o Turnickim. Nagłówek oryinalny - "Drwale wygrali z przyrodą". Artykuł jest trochę tendencyjny i mało profesjonalny, ale polecam.

lucyna
21-09-2008, 07:40
Przeczytałam i ten artykuł w lokalanej gazetce i w "Dzienniku".
Ciekawy wywiad z Panem Starostą. Mowiąc wprost trochę mnie rozśmieszył. Z dwóch powodów.
1.Pan Starosta rzeczywiście powoływał się na owe 10 000 tys ha. Dane mógł zaczerpnąć z tego forum. Zawsze wiedziałam, ze nasz gadulec potęgą jest i basta.:mrgreen:
2. Najbardziej podoba mi się stanowisko samorządowców w sprawie BdPN. Park nie przynosi zysków. Rozumiem, że te miliony osób, które przyjeźdżają w Bieszczady robią to dla zrewitalizowanego ustrzyckiego rynku i z powodu urokilwych zurbanizowanych okolic Jeziora Solińskiego w gminie Czarna.:twisted:
Co tam unikatowa bieszczadzka przyroda, co tam kraina ssaków i ptaków puszczańskich, co tam połoniny. To tylko kilku nawiedzonych ekologów i takich kretynów jak ja twierdzi iż głównym powodem odwiedzin naszej krainy jest dzikość. A i podobnie myśli te kilka tysięcy osób odwiedzających Bieszczady, które brały udział w badaniach ankietowych.
3. Aby Panom Samorządowcom uzmysłowić ile zarabia się na turystyce dwie kalkulacje nad którymi siedzę. Jedna na jesień, a druga przyszłoroczna, maj lub początek czerwca.
ilość osób 45
noclegi i wyżywienie
70 złx5x45=15750 zł
programy
45x80=3600 zł
45x80=3600 zł
45x50=2250 zł
45x21= 945
45x40=1800 zł
27945 zł to pieniądze które zostaną w regionie. Policzyłam tylko nasze usługi. Przeciętna grupa, zakład pracy, kalkulacja dla biura podrózy. Najprawdopodobniej osobno zapłacą za biesiadę 3000 zł plus orkiestra od 500-3000 zł.
Wycieczka szkolna
30x50złx3=4500 zł tylko nocleg z wyżywieniem, poszukiwałam dla nich obiektu hotelarskiego,program ustalimy później.

klopsik
21-09-2008, 20:26
.
3. Aby Panom Samorządowcom uzmysłowić ile zarabia się na turystyce dwie kalkulacje nad którymi siedzę. Jedna na jesień, a druga przyszłoroczna, maj lub początek czerwca.
ilość osób 45
noclegi i wyżywienie
70 złx5x45=15750 zł
programy
45x80=3600 zł
45x80=3600 zł
45x50=2250 zł
45x21= 945
45x40=1800 zł
27945 zł to pieniądze które zostaną w regionie. Policzyłam tylko nasze usługi. Przeciętna grupa, zakład pracy, kalkulacja dla biura podrózy. Najprawdopodobniej osobno zapłacą za biesiadę 3000 zł plus orkiestra od 500-3000 zł.
Wycieczka szkolna
30x50złx3=4500 zł tylko nocleg z wyżywieniem, poszukiwałam dla nich obiektu hotelarskiego,program ustalimy później.[/QUOTE]

A kto zaplaci za zniszczenia zwiazane z przemyslem turystycznym samorzadom i LP ?
klopsik

vm2301
21-09-2008, 21:50
.
A kto zaplaci za zniszczenia zwiazane z przemyslem turystycznym samorzadom i LP ?
klopsik

Nie płacą jakichś podatków, nie ponoszą jakichś opłat lokalnych?

tak tylko pytam, nie żebym tramwajowej turystyki bronił;)

lucyna
21-09-2008, 22:03
Jakieś ponoszą np.jeden ośrodek w Solinie płaci do kasy gminnej około 500 tys zł w formie podatku.

takitam
22-09-2008, 09:06
Lucynko. Twoje wyliczanki, to kpina z turysty plecalowego i wycieczek szkolnych - chyba, że mają rodziców z kasiorą. Pokpiwanie ze Starosty, też nie na miejscu. Bo :Pan minister Trzeciak na przyklad wysyła dwa pisma oficjalne, iż w BdPN żadnych mieszkań (zakładowych!) sprzedawać nie wolno, bo ludzie będą się rozbudowywać (pensjonaty itp., ale na jakich działkach ?) natomiast w drugim piśmie twierdzi, iż powstanie Turnickiego Parku Narodowego przyczyni się do rozwoju turystyki, że mieszkancy na tym skorzystają i tak dalej. BdPN niech się zajmuje ochroną przyrody, a nie mieszkaniami, w których prawie nic nie robi. Obejrzyj przy okazji Bereżki, Nasiczne i tak dalej, ale dla turysty to raj, bo takiego skansenu w Europie, ba nawet w dzikiej Afryce nie zobaczy.
Nie widzę zbieżności stasnowisk w dwu takich samych sprawach.
Pozdrawiam

Zefir
22-09-2008, 16:31
Działania w kierunku powołania Turnickiego PN będą prowadzone nadal - i z jeszcze większą determinacją. Obecny stan prawnty nie pozwala na utworzenie parku bez zgody samorządów, ale są jeszcze półśrodki:
-moratorium na wycinkę najstarszych drzewostanów
-nowe rezerwaty
- oraz wszelkie inne działania zgodnie z obowiązującym prawem

Stan prawny może ulec zmianie. Proces tworzenia parku to proces długotrwały.
Dlatego w "górę serca" i do roboty... W tej chwili o Turnickim wiedzą już dziesiątki tysięcy osób, naszym celem jest podniesienie sprawy Turnickiego do rangi ogólnokrajowej - co już się dzieje.
Uderzymy w Plan Urządzania Lasu i moratorium, ważne jest także powołanie nowych rezerwatów - tu zgoda samorządów nie jest potrzebna.
Nikt sztandarów nie porzuca, choć ofiary są :)

Zaczęło się praktycznie od tego forum...dokonalismy jak na okres 7 - m-cy bardzo dużo, niestety - nadal jeszcze w większości w sferze medialnej.

Cieszę się, iż są jeszcze osoby, które potrafią mówić to co myslą i obiektywnie oceniać rzeczywistość, że są osoby, które ryzykując wiele czynnie działają na rzecz utworzenia parku. Takie osoby są także na tym forum. I im chwała za to co robią.

klopsik
22-09-2008, 20:52
Jakieś ponoszą np.jeden ośrodek w Solinie płaci do kasy gminnej około 500 tys zł w formie podatku.

Ale nie jest to pieniadz zwiazany z znieszczeniami spowodawoanymi ruchem turystycznym, jedynie to co trzeba zaplacic maja nieruchomosc i dzialanosc gosp, pracownownikow itp

Michał
22-09-2008, 21:51
Witaj

Działania w kierunku powołania Turnickiego PN będą prowadzone nadal - i z jeszcze większą determinacją. Obecny stan prawnty nie pozwala na utworzenie parku bez zgody samorządów, ale są jeszcze półśrodki:
-moratorium na wycinkę najstarszych drzewostanów
-nowe rezerwaty
- oraz wszelkie inne działania zgodnie z obowiązującym prawem


Zaprawdy jesteś/jesteście tacy naiwni? Wasza determinacja ograniczy się do przykucia do drzew?
Od kiedy stan prawny jest przeszkodą do uzyskania celu?

Zefir - skierujcie swoją energię i Wasz zapał w inną stronę. Tak naprawdę samorząd lokalny nic nie wskóra, jeżeli decyzja przyjdzie z góry.
Ochrona środowiska to także polityka!

P.s.
Jak macie taką możliwość to zamknijcie buźkę Pani WPP.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za spełnienie Waszych dążeń

joorg
22-09-2008, 22:34
Skoro się zgadzasz to w takim razie bierz się do roboty, lepiej zaczynać od rzeczy małych. ..... Tym bardziej, że do zarządzania 10tys. ha lasów nie potrzeba wielu ludzi, a problemy lasów Pogórza Wschodniobeskidzkiego nie odbiegają od problemów ochrony lasów bieszczadzkich.

No to co Zefirku ...przelotny wiaterku, nie odpowiedziałeś na konkretne propozycje Marcina , najlepiej to " pomachać szabelką" bez odpowiedzialności i konkretów , byle zrobić szum wokół siebie...i udawać wielkiego ekologa :shock:

lucyna
22-09-2008, 22:52
Lucynko. Twoje wyliczanki, to kpina z turysty plecalowego i wycieczek szkolnych - chyba, że mają rodziców z kasiorą. Pokpiwanie ze Starosty, też nie na miejscu.
Nie kpina. Nie wyliczanki ale konkretna sprzedana już przez biuro podróży oferta. Te pieniądze wpłyną do tzw. regionu recepcyjnego czyli do nas. Druga oferta zielonej szkoły także została zaakceptowana przez rodziców. W niedzielę popracuję nad programem. Oczywiście wprowadze jedne warsztaty przyrodnicze. Dziś było jeszcze dwa zapytania na przyszły rok.
Jedno skonkretyzowało się 12-15 maj, 45 dzieci, 4 nauczycieli plus kierowca. Moga dać nam 50 zł za osobodzień. Biedne dzieci z Lubelszczyzny.

Basia Z.
22-09-2008, 23:23
45 dzieci, 4 nauczycieli plus kierowca. Moga dać nam 50 zł za osobodzień. Biedne dzieci z Lubelszczyzny.

Jeśli to jest cena bez transportu z Lublina to jest to drogo jak cholera.

U nas na G. Śląsku 3-dniową wycieczkę w Tatry z dojazdem autokarem, noclegiem, wyżywieniem (nie w samym Zakopanem, ale blisko) i przewodnikiem (który jednocześnie jest pilotem grupy) zawrzeć można w kwocie 150-170 zł. Za więcej dni jeden dzień wypada nieco taniej, bo najpoważniejszą pozycję w kosztorysie jest zawsze transport autokarem.

Oczywiście biuro też na tym zarabia.


Pozdrowienia

Basia

Michał
23-09-2008, 00:21
Witaj

No to co Zefirku ...przelotny wiaterku, nie odpowiedziałeś na konkretne propozycje Marcina , najlepiej to " pomachać szabelką" bez odpowiedzialności i konkretów , byle zrobić szum wokół siebie...i udawać wielkiego ekologa :shock:

Coś się tak przy....jebał do gościa! Zrobiłeś coś w tym kierunku, alebo zapisałeś się do jakiegoś klubu wspierającego powstanie tego parku? Masz konkretne rady?

Lucyna. Basia Z - chcecie rozpierd.... ć każdy wątek?

Wiemy, że jesteście wspaniałymi przewodnikami górskimi i byłyście tam, gdzie nas nie było. Ale qrva to jest wątek o Turnickim, a nie popiedolo... turystycznym wygibasie.

P.s.
Mod - ile punkcików zaliczyłem?

lucyna
23-09-2008, 07:10
@ Basiu osobodoba to nocleg plus wyżywienie. Za 170 zł z transportem? Śmieszne.

@ Michale gdzieś Ty rozum zostawił? Mówię o Turnickim. Polemizuję z samorządami. Usiłuję udowodnić iż bardziej opłacalne jest postawienie na turystykę i ochronę niż na leśnictwo i wycinkę cennych przyrodniczo obszarów.

Basia Z.
23-09-2008, 08:35
Lucyna. Basia Z - chcecie rozpierd.... ć każdy wątek?



Masz rację.

Proszę modów o wydzielenie tego wątku.

Ja jestem zainteresowana skąd bierze się tak wysoka cena wycieczek w Bieszczady, ale to faktycznie nie w tym wątku.

Pozdrowienia

Basia

Browar
23-09-2008, 12:03
Usiłuję udowodnić iż bardziej opłacalne jest postawienie na turystykę i ochronę niż na leśnictwo i wycinkę cennych przyrodniczo obszarów.
Albo ochrona,albo turystyka(chyba że turystyka indywidualna,ale ta chyba Ciebie nie interesuje).Z dwojga złego wolę chyba już tą wycinkę(jak to ładnie Marcin ujął-przebudowę drzewostanów,ja bym dodał że grabieżczą) a jak umilkną piły i tak będzie święty spokój.Gdyby powołano park,teren i tak zostałby zdewastowany przez turystykę masową tylko że już na trwałe.Reasumując-powstanie PN-u jest na rękę tylko Tobie,innym przewodnikom oraz ludziom którzy zainwestują w infrastrukturę masowo-turystyczną.A inwestorami zapewne nie będą tubylcy,oni nie mają kasy, tylko przyjezdni z Wa-wy,może Rzeszowa itp - tak się działo w okolicy każdego PN-u(przykłady z "naszego" podwórka: Wetlina,Strzebowiska).Jeśli chodzi o ochronę środowiska najskuteczniejszy byłby wielkopowierzchniowy rezerwat z odpowiednim planem ochrony(tu pole do popisu dla Zefira i innych sozologów).Ale z rezerwatu nie da się wyciągnąć tyle kasy co z PN-u...A na przyszłość pisz po prostu że chodzi o kasę i nie maskuj tego "ochroną przyrody".

Zefir
23-09-2008, 17:16
Albo ochrona,albo turystyka(chyba że turystyka indywidualna,ale ta chyba Ciebie nie interesuje).Z dwojga złego wolę chyba już tą wycinkę(jak to ładnie Marcin ujął-przebudowę drzewostanów,ja bym dodał że grabieżczą) a jak umilkną piły i tak będzie święty spokój.Gdyby powołano park,teren i tak zostałby zdewastowany przez turystykę masową tylko że już na trwałe.Reasumując-powstanie PN-u jest na rękę tylko Tobie,innym przewodnikom oraz ludziom którzy zainwestują w infrastrukturę masowo-turystyczną.A inwestorami zapewne nie będą tubylcy,oni nie mają kasy, tylko przyjezdni z Wa-wy,może Rzeszowa itp - tak się działo w okolicy każdego PN-u(przykłady z "naszego" podwórka: Wetlina,Strzebowiska).Jeśli chodzi o ochronę środowiska najskuteczniejszy byłby wielkopowierzchniowy rezerwat z odpowiednim planem ochrony(tu pole do popisu dla Zefira i innych sozologów).Ale z rezerwatu nie da się wyciągnąć tyle kasy co z PN-u...A na przyszłość pisz po prostu że chodzi o kasę i nie maskuj tego "ochroną przyrody".

Browar - inwestorzy juz teraz są - inwestują w brudne działy gospodarki i jakoś nie są to miejscowi.
Co do wytłuszczonego fragmentu twojej wypowiedzi - pozostawiam to bez komentarza bo poziom jest żenujący.

Zefir
23-09-2008, 17:19
No to co Zefirku ...przelotny wiaterku, nie odpowiedziałeś na konkretne propozycje Marcina , najlepiej to " pomachać szabelką" bez odpowiedzialności i konkretów , byle zrobić szum wokół siebie...i udawać wielkiego ekologa :shock:
Widocznie zdolność czytania ze zrozumieniem jest Ci obca. Owszem - odpowiedziałem wielokrotnie na propozycje Marcina.

Dla przypomnienia, oto moje wypowiedzi skierowane do Marcina:

Działania w kierunku powołania Turnickiego PN będą prowadzone nadal - i z jeszcze większą determinacją. Obecny stan prawnty nie pozwala na utworzenie parku bez zgody samorządów, ale są jeszcze półśrodki:
-moratorium na wycinkę najstarszych drzewostanów
-nowe rezerwaty
- oraz wszelkie inne działania zgodnie z obowiązującym prawem
------------------------------------------------------------------------------------

Po części zgadzam się z Twoją opinią. Wszystko pieknie brzmi, gdyby nie to...że nie ma już takiego pojęcia jak rezerwat ścisły, częściowy. Wszytsko określa plan ochrony, którego po dzis dzień nie ma wiekszość rezerwatów. Inaczej - mają je jedynie dwa rezerwaty w dalszej okolicy parku - Dyrbek i Dolina Hołubli.

Scisle rezerwaty przyrody (czytaj - z dobrym planem ochrony, dodatkowo egzekwowanym przez Konserwatora Przyrody)chroniące w sumie 5 - 6 tyś ha najbardziej naturalnych lasów to pomysł bardzo dobry. Jednak nawet najbardziej reprezentatywny rezerwat _ Turnica po dzis dzień de facto , tj w praktyce statusu "rezerwatu ścisłego" nie uzyskał. Świadczą o tym cięcia nie tak dawno dokonywane na jego terenie:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index...&nr=111&id=355
Jeżeli zminiłoby się nastawienie LP do rezerwatów (kazus rezerwatów w RDLP Białystok) a dodatkowo powróconoby, przynajmniej w stosunku do rezerwatów leśnych, do podziału na ścisłe i częściowe, to warto zastanowić się nad objęciem terenu wielkoobszarowymi rezerwatami ścisłymi. Ale to zależy od zmian w prawie i zmiany mentalności lesników....(rzecz jasna nie wszystkich, bo niektórzy juz maja inną mentalność - unikam generalizowania).
------------------------------------------------------------------------------------
Nawiązując jeszcze do wypowiedzi Marcina Sceliny.
To nie nastepstwo pokoleń i fluktuacja ale wycinka spowodowała,że dziś lasy Turnicy straciły wiele ze swoich dawnych walorów. To lasy wyjątkowe i powinny być wyjątkowo traktowane. Marcinie piszesz o racjonalnej gospodarce leśnej. Ok - zgadzam się. Tylko,że niektóre powierzcnie lasów naturalnych powinny być wyłączone z gospodarki lesnej lub przynajmniej ta gospodarka powinna być w nich znacznie ograniczona.
A jak było przez 15 lat i jak jest obecnie. Z wypowiedzi moich kolegów wynika,iż wycinki koncentrowane były właśnie w obszarach o największych walorach. Nie oszczędzano zdrowych(tak Marcinie - zdrowych) drzew, które spełniały formalne kryteria uzanania za drzewo pomnikowe. Dodatkowym problemem sa coraz to nowe drogi lesne w regionie związane z intensyfikacją pozyskani, takie drogi podcinają wody gruntowe, powodują niewyobrażalną erozję i spływ gruntowy. Doskonałym przykładem sa cięcia przeprowadzane niegdys w projektowanym rezerwacie Łeg nad Turnicą - dawniej stanowisko wielu rzadkich, endemicznych gat. roslin, które po nadmiernym przeswietleniu ustapiły z tego obszaru.
Rozumię,że las to także produkt gospodarczy, ale dlaczego na miłość Boską... nie można wydzielić tych paru tysięcy ha z 30 tysięcznego nadlesnictwa, dla ochrony chociaż częsci lasów naturalnych.
---------------------------------------
Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Warto zatem walczyć o nalezytą ochronę G. Turczańsko- Sanockich. Kompromis i dyskusja to podstawa. Nikt nie chce robic z regionu skansenu, ale z drugiej strony nie mozna tworzyć "lunaparku" lub "drugiej Brazylii"(dot. gosp. lesnej). Koegzystencja parku narodowego (bądź sieci wielkoobszarowych rezerwatów) z lasami gospodarczymi to wzorcowy model - który, wydaje się, godzi interesy wszystkich.
----------------

Zefir
23-09-2008, 17:30
Witaj


Zaprawdy jesteś/jesteście tacy naiwni? Wasza determinacja ograniczy się do przykucia do drzew?
Od kiedy stan prawny jest przeszkodą do uzyskania celu?

Zefir - skierujcie swoją energię i Wasz zapał w inną stronę. Tak naprawdę samorząd lokalny nic nie wskóra, jeżeli decyzja przyjdzie z góry.
Ochrona środowiska to także polityka!

P.s.
Jak macie taką możliwość to zamknijcie buźkę Pani WPP.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za spełnienie Waszych dążeń

Od kiedy stan prawny jest przeszkodą do uzyskania celu?
Od zawsze. Jeśli ukradnę- czeka mnie kara- sankcja, to prawo nakłada ograniczenia. Żyjemy w państwie legalistycznym. To pytanie z poziomu przedszkola. Bo jak utworzyć park, kiedy rozporz ądzenie o jego powołanbiu wymaga uzgodnień (ZGODY) samorządów wszystkich szczebli. Wybacz, ale nie wiem jak mozna umieszczać tak niemądre wypowiedzi. NIe zyjemy w państwie stalinowskim lub Chińskiej Republice Ludowej. Żadne decyzje nie przychodzą z góry - nazywa się to procesem decentralizacji administracji publicznej. To ogólnie pozytywny proces - jednak na płaszczyżnie ochrony przyrody - jak widać - bardzo negatywny.
PS. Kim jest WPP???

lucyna
23-09-2008, 17:56
@ Browar nie zostałby.
Nigdy wycieczki nie zadepczą Turnicy. Ona nie jest aż tak interesująca dla przeciętnego turysty. Co innego okolice projektowanego parku. Kalwaria Pacławska, Krasiczyn, cerkiewki, piękne doliny Jamninki i Wiaru. Piękne panoramy z Chwaniowa, ten żywy skansen panujacy wokół, no i Arłamów to atrakcje.

A i kasa cię interesuje. Każdy sądzi po sobie. Ludzie muszą z czegoś żyć. Mogą zarabiać na wycince ale mogą także zarabiać na turystyce.
Dziś Kolega z BdPN, dziennikarz opowiadał mi pewną historyjkę.
Kilka lat temu prof Piórecki, współautor operatu ochrony TuPN miała spotkanie w Wojtkowej z tłumem miszkańców okolicy projektowanego parku. Tłum skanduje Piórecki, Piórecki. Profesor pije dla kurażu setkę,wychodzi przed tłum i zaczyna ich edukować. Dość długo naprowadza, a potem mówi:
Na początku na pewno stracicie.Potem będziecie mogli zarabiać np. na turystyce. Co wybieracie? Chcecie teraz dostać stówkę czy pózniej tysiąc? Tłum odpowiada; chcemy stówkę, chcemy stówkę.

Michał
23-09-2008, 18:01
Witaj

Od kiedy stan prawny jest przeszkodą do uzyskania celu?
Od zawsze. Jeśli ukradnę- czeka mnie kara- sankcja, to prawo nakłada ograniczenia. Żyjemy w państwie legalistycznym. To pytanie z poziomu przedszkola. Bo jak utworzyć park, kiedy rozporz ądzenie o jego powołanbiu wymaga uzgodnień (ZGODY) samorządów wszystkich szczebli. Wybacz, ale nie wiem jak mozna umieszczać tak niemądre wypowiedzi. NIe zyjemy w państwie stalinowskim lub Chińskiej Republice Ludowej. Żadne decyzje nie przychodzą z góry - nazywa się to procesem decentralizacji administracji publicznej. To ogólnie pozytywny proces - jednak na płaszczyżnie ochrony przyrody - jak widać - bardzo negatywny.
PS. Kim jest WPP???

Szczerze mnie ubawiłeś Zefir. I tą wypowiedzią i odpowiedzią do Browara. Jednak to nie Joorg nie posiada umiejętności czytania ze zrozumieniem. Atakujesz ludzi, którzy akuratnie nie są przeciwni powstaniu tego parku. Zwracamy Tobie jedynie uwagę na inne aspekty (czytaj problemy), które rozbijają Wam ścieżkę do celu. Park powstanie. Spokojnie. Nie bijcie piany i sami sobie nie rzucajcie kłód pod nogi.
I daruj sobie wzmianki typu "Żyjemy w państwie legalistycznym" - albo jesteś baaardzo młodym człowiekiem, albo bardzo naiwnym. Stawiam na pierwsze albo.

P.s.
WPP to Wasz pogromca - przewodnik :-)

Powodzenia

lucyna
23-09-2008, 18:07
@ Mój Ulubiony Panie Michale proszę rozwiń swoją myśl. Nie panimaju aluzji o pogromcy.

Zefir
23-09-2008, 18:10
I jeszcze małe sprostowanie - pojawiaja się zarzuty,że brak propozycji rozwiazania problemu ochrony Turnicy.

Odpowiadam:
1. Czy zainteresowanie tym problemem Ministerstwa Środowiska i zebranie osób, które chcą coś zrobić dla dobra przyrody to mało?
Ja również mam ograniczony czas, również muszę pracowac zawodowo aby się utrzymać. Są instytucje państwa, osoby, które mają możliwości i biorą za to pieniądze.
2. Stowarzyszenie jest od lobbowania w mediach, w ministerstwie, od przypominania o tym problemie.
3. Stowarzyszenie jest również od podejmowania czynnośc formalnych - piszę właśnie pismo do MŚ w związku z objęciem moratorium cześci starodrzewów i objęciem ochrona rezerwatową nowych obszarów - szczególowe stanowisko będzie ustalane na spotkaniu Stowarzyszenia 21 października.

Czy to mało? Być może - na więcej -przynajmniej mnie osobiście -z racji nikłych funduszy i innych zajęć nie stać.
Myslę,że przebicie sie do mediów ogólnopolskich, zaineteresowanie MŚ, zagranicznych organizacji, umedialnienie problemu - to nie jest mało. Każda kropla drąży skałę.
Taka jest zresztą specyfika organizacji społecznych,których członkowie są rozproszeni praktycznie po całym kraju.

Zefir
23-09-2008, 18:12
Witaj


- albo jesteś baaardzo młodym człowiekiem, albo bardzo naiwnym. Stawiam na pierwsze albo.


Powodzenia

I jedno i drugie:razz:
Fakt - wiara w państwo prawa to naiwność. Zgadzam się.Ale trzeba mieć jakiś punkt odniesienia.

chris
23-09-2008, 18:15
jest jeszcze pytanie - co stanie się z tą kroplą, i jej podobnymi, gdy już ową skałę przedrążą, o ile . Tylko tak na marginesie ...

Zefir
23-09-2008, 18:20
jest jeszcze pytanie - co stanie się z tą kroplą, i jej podobnymi, gdy już ową skałę przedrążą, o ile . Tylko tak na marginesie ...

Ciekawe pytanie. Mógłbym Ci odpowiedzieć Przemiły Chrisie - stanie się to o czym jest ten wątek - powstanie park:idea:, ale widocznie to za prosta odpowiedź.I nie spełni Twoich oczekiwań - nie da Ci odpowiedzi na Twe egzystencjalne pytania.

Kropla - materia posiadająca specyficzne właściwości. Zgodnie z powiedzeniem - "drąży skałę" a wiec jest porównaniem do "dążenia do wyznaczonego celu".

Pozdrawiam:razz:

lucyna
23-09-2008, 18:21
Rozwiąże się.

joorg
23-09-2008, 19:50
...Coś się tak przy....jebał do gościa! Zrobiłeś coś w tym kierunku, alebo zapisałeś się do jakiegoś klubu wspierającego powstanie tego parku? Masz konkretne rady?...
Ja wiem co.. , to jest jedno wielkie "bicie piany", żeby nie nazwać bardziej dosadnie.....Nie zrobiłem nic Michale, i nie zamierzam brać udziału w tym "cyrku" i nie mam konkretnych rad, bo i po co ? sami się tu ośmieszają wspólnie i na wzajem.Mnie to śmieszy i irytuje.
Zapytałem się Zefira dlaczego nie ustosunkował się do słusznych uwag Marcina i nic więcej , tylko Tobie "coś ??" od czasu do czasu "bije w łeb" i potrafisz pisać totalne głupoty i niech Ci się nie zdaje ,że Ty wszystko czytasz ze zrozumieniem, nie masz monopolu.
pozdrawiam
ps . lubię Twoje "skandalizujące " wypowiedzi , choć czasem są bardzo prymitywne, a jednocześnie zdaje Ci się ,że posiadłeś wszelkie mądrości.
to był mój ostatni " głos"(wpis) w tej bezprzedmiotowej i śmiesznej dyskusji

Basia Z.
23-09-2008, 20:18
Ja wiem co.. , to jest jedno wielkie "bicie piany", żeby nie nazwać bardziej dosadnie.....Nie zrobiłem nic Michale, i nie zamierzam brać udziału w tym "cyrku" i nie mam konkretnych rad, bo i po co ? sami się tu ośmieszają wspólnie i na wzajem.Mnie to śmieszy i irytuje.


Taka wypowiedź osoby całkiem postronnej na forum PTTK (gdzie nasi zwolennicy parku też agitowali):

http://forum.pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=34910


Pycha, przekonanie o własnej nieomylności, olewanie argumentów innych, traktowanie jak wroga każdego, kto ma inne zdanie i gigantyczne samozadowolenie - to 5 Waszych kroków do klęski. Nie przyjęliście ostrzeżeń i rad.
I dalej:



Skoncentrujcie się na małych krokach. Pilnujcie tych terenów, nagłaśniajcie w mediach takie rzeczy jak opisałaś, piętnujcie leśników, lobbujcie za rezerwatami w najcenniejszych miejscach, pilnujcie przestrzegania prawa w parku krajobrazowym. Zamiast walczyć z ludźmi, walczcie o swoje cele. Oczywiście właściwie sformułowane. Bo celem samym w sobie (o ile dobrze rozumiem Wasze intencje) nie jest park narodowy, a ochrona przyrody.

lucyna
23-09-2008, 20:33
Basiu jak widzę bardzo wzięłaś sobie ideę ochrony TuPN do serca. Jak to fajnie trochę pojątrzyć. Dalej boli, że nie przyjęliśmy twojej propozycji z forum tatry.prv.
Basia albo ja. I kogóż Ci nieszczęśnicy wybrali. Mnie. Godne pożałowania zachowanie. Powinni być napiętnowani.
Masz jeszcze kilka sposobików na rozwalenie dyskusji?

Basia Z.
23-09-2008, 20:43
Basiu jak widzę bardzo wzięłaś sobie ideę ochrony TuPN do serca. Jak to fajnie trochę pojątrzyć. Dalej boli, że nie przyjęliśmy twojej propozycji z forum tatry.prv.


Czy możesz mi podać link o jaką propozycję chodziło, bo ja nie pamiętam ?

Natomiast co do zrażania sobie ludzi życzliwych Waszej idei macie talent po prostu wyjątkowy.

Pozdrowienia

Basia

lucyna
23-09-2008, 20:53
www.tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=20 (http://www.tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=20)
Gdybym coś pomieszała w linku to 2 strona dyskusji o Turnickim Parku Narodowym na owym forum
Czy leci z nami moderator?

Basia Z.
23-09-2008, 21:01
www.tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=20 (http://www.tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=20)
Gdybym coś pomieszała w linku to 2 strona dyskusji o Turnickim Parku Narodowym na owym forum
Czy leci z nami moderator?

Nadal nie wiem o jaka propozycję chodzi.

B.

Marcowy
23-09-2008, 21:20
Czy leci z nami moderator?

Aosochosi? Nie znajduję tu treści niezgodnych z regulaminem, przynajmniej na razie.

klopsik
23-09-2008, 22:22
Prosze o odpowiedz kto zaplaci samorzadom i LP za znieszczenia zwiazane z przemyslem turystycznym w regionie w przypadku powstania parku i nastawienia regionu na turystyke?

lucyna
23-09-2008, 22:28
Nie rozumiem. O jakich zniszczeniach mówisz? Proszę sprawdź najpierw jakie zobowiązania co do udostępnienia lasów na rzecz turystów mają LP, a potem pytaj się.
Odpowiedz mi także na pytanie. Na jakie odszkodowania może liczyć samorząd w regionie za zniszczenia spowodowane przez inne galęzie gospodarki?

Derty
24-09-2008, 00:31
Jeżeli masz na myśli nowe gatunki dla Polski to OK. Ale nie dla nauki!


Ano tu można się zdziwić - koledzy opisali całkiem niedawno nowy dla nauki gatunek kózki z rejonu bagien nad Biebrzą:) Zwie się to zwierzatko wg nich rogatek biebrzański - Aegomorphus wojtylai. http://www.owady.net/exempl.php?id=197
Nie śledzę szczegółowo takich odkryć na terenie Europy i Polski, jednak o ile pamięć mnie nie myli, to na liście dyskusyjnej entomo-l podano kiedyś, iż w Kanadzie i USA rocznie odkrywanych jest nawet kilkadziesiąt gatunków zupełnie nowych. Głównie wśród bezkręgowców.
Baj dze łej: szkodzimy Naturze, jak umiemy lecz ona i tak wciąż i wciąż się odradza i wytwarza wciąż nowe klejnociki do podziwiania. To jest fascynujące i rośnie armia ludzi, którzy to cenią. Samorządowcy i samorządnice w gminach różnych muszą się wreszcie przekonać do tej prostej idei - Przyroda stała sie również towarem i handelek nim zrobił się całkiem dochodowy. Myślenie kategoriami XX-wiecznej industrializacji za wszelką cenę prowadzi do wręcz żenujących rozwiązań i postaw wobec przyrody. Zachodniacy z pełnymi portfelami pukają palcem w czoło na widok takich ludzi i zdarzeń. Jak choćby na widok kopalni odkrywkowych w środku parków krajobrazowych:\

Derty

PS: właśnie namierzyłem nowe stanowiska pachnicy dębowej w Sudeciech:D JAk zrobię foty, to pokażę cudo:)

Zefir
24-09-2008, 17:49
Ja wiem co.. , to jest jedno wielkie "bicie piany", żeby nie nazwać bardziej dosadnie.....Nie zrobiłem nic Michale, i nie zamierzam brać udziału w tym "cyrku" i nie mam konkretnych rad, bo i po co ? sami się tu ośmieszają wspólnie i na wzajem.Mnie to śmieszy i irytuje.
Zapytałem się Zefira dlaczego nie ustosunkował się do słusznych uwag Marcina i nic więcej , tylko Tobie "coś ??" od czasu do czasu "bije w łeb" i potrafisz pisać totalne głupoty i niech Ci się nie zdaje ,że Ty wszystko czytasz ze zrozumieniem, nie masz monopolu.
pozdrawiam
ps . lubię Twoje "skandalizujące " wypowiedzi , choć czasem są bardzo prymitywne, a jednocześnie zdaje Ci się ,że posiadłeś wszelkie mądrości.
to był mój ostatni " głos"(wpis) w tej bezprzedmiotowej i śmiesznej dyskusji


joorg nie wiem dlkaczego sie obrażasz dąsasz skoro sam w swoich postach obrażasz ludzi.

O jaki monopol Ci chodzi - to tylko forum, wypowiadam swoje zdanie jak każdy i szanuję zdanie innych, co nie oznacza,że się z nim zgadzam.
Z tonu Twojej wypowiedzi wynika złość i irytacja. A szkoda.Byc może faktycznie jest dużo bicia piany, ale jedno jest pewne - obszar projektowanego Turnickiego PN ulega degradacji i nie widzę powodu aby ktokolwiek miał zamykać komukolwiek usta.
Co do śmieszności dyskusji - powtarzam to tylko forum a nie "oficjalny organ":razz: dlatego dyskusja jest często śmieszna. Przecież nie można w życiu wszystkiego brać na poważnie - niektórych naszych postów też.

marcins
25-09-2008, 22:50
Właśnie powróciłem ze spotkania poświęconego ochronie przyrody i N2000 w lasach. Prawdopodobnie w najbliższym czasie zostanie znowelizowana Ustawa o Ochronie Przyrody i Ustawa o Lasach. Projektowane jest również utworzenie Generalnej i Reginalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska, które będą odpowiedzialne za ochronę przyrody między innym. W pierwszym okresie po utworzeniu regionalnych dyrekcji p.o. dyrektorów będą obecni wojewódzcy konserwatorzy przyrody. Warto aby osoby osoby zajmujace się obecnie ochroną przyrody w Bieszczadach i na Pogórzu zaznajomiły się z projektowanymi zmianami.

Na spotkaniu była również mowa o obszarach N2000 i monitoringu przyrodniczym stanu siedlisk przyrodniczych. Prawdobodobnie forma ochrony przyrody jaką jest obszar (SOOS) będzie na tyle silną formą - jeśli chodzi oczywiście o siedliska i gatunki z załączników do Dyrektywy Siedliskowej, że inne formy bedą raczej uzupełnieniem. Tym bardziej, że jednym z celów N2000 jest również godzenie potrzeb społecznych i znajdowanie konsensusu społecznego dla ochrony przyrody.

W nowelizacji zmianie również ulegnie rezerwatowa forma ochrony.

Jednocześnie proponuję uczestnikom dyskusji o potrzebie utworzenia TuPN skupienie się na rzeczywistych problemach potrzeby ochrony Pogórza Przemyskiego i Gór Sanocko-Turczańskich, a nie na wzajemnym dogryzaniu sobie lub popuszczaniu emocjom.

lucyna
25-09-2008, 23:58
No cóż. Derty ma rację. przyjdzie nam błagać na kolanach pana prezydenta o zablokowanie nowelizacji.

marcins
26-09-2008, 00:02
No to podobne masz zdanie o nowelizacji Lucyna jak większość leśników. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Może nie będzie aż tak strasznie. Jakieś zmiany są konieczne.

lucyna
26-09-2008, 00:04
Wiem. Ostatnio przez trzy dni z nimi pracowałam.

Fiaa
26-09-2008, 21:53
Ja jestem zainteresowana skąd bierze się tak wysoka cena wycieczek w Bieszczady, ale to faktycznie nie w tym wątku.
W moim przypadku, to 50% kosztów wycieczki to transport.

chris
26-09-2008, 22:27
powstanie park:idea:

Pozdrawiam:razz:

3mam kciuki, serio

Zefir
26-09-2008, 23:14
3mam kciuki,

serio
Naprawdę?To jakaś anomalia bo ja mam tylko dwa:-)
Ale w czasach manipulacji genetycznych to nic dziwnego

Zefir
27-09-2008, 00:40
Jednocześnie proponuję uczestnikom dyskusji o potrzebie utworzenia TuPN skupienie się na rzeczywistych problemach potrzeby ochrony Pogórza Przemyskiego i Gór Sanocko-Turczańskich, a nie na wzajemnym dogryzaniu sobie lub popuszczaniu emocjom.

Skupiamy sie na rzeczywistych problemach ochrony przyrody PP I Gór T-S.
Forum ma to do siebie,że w temacie o Turnickim PN można pisać (niestety) praktycznie o wszystkim.

A wracając do Turnickiego...
Dokumentacje projektową Turnickiego PN tworzyło szerokie grono naukowców, m.in. (tytuły naukowe zgodnie z danymi na rok 1995):
Dr Anna Dyduch, Mgr Joanna Godawa, Doc. dr. hab. Józef Kiszka, Dr Andrzej M. Kostecki
Prof. dr hab. Janusz Kotlarczyk,
Dr ha. Wiesław Krzemiński,
Prof. dr hab. Stefan Michalik,
Mgr Barbara Miękina, Mgr Urszula mOlbromska, Mgr Andrzej Palaczyk,
Prof. dr hab. Jerzy Pawłowski
Prof. dr hab. Jerzy Piórecki,
Mgr Paweł Ruciński, Dr Maria Sterzyńska, Dr Piotr Sura, Dr Kazimierz Walasz, Mgr Lilianna Witkowska-Wawer, Mgr Jolanta Wytwer
Przemysław Kunysz

NIezwykle bogarta flora i fauna to nie jedyne walory obszaru.
Znaczną część dokumentacji poświęcono porostom. W obrębie planowanego parku jest aż 27 gat. porostów wymierających, 33 narażone na wymarcie...
Skala porostowa jako bioindykator wskazuje na niezwykłą "czystość" obszaru. Wyrózniamy 10 -stopniową skalę porostową, w zalezności od stężenia tlenków siarki , na obszarze parku wystepują gat z 7, 8 i 9 stopnia, gat. wymagające niezwykle czystego powietrza,steżenie SO nie może przekraczać 30 - 40 uq/m3 (w miesiącach zimowych), co wskazuje na niebywały potencjał ekologiczny.

Zatem co zagraza PP I Górom T-S?
Przede wszystkim ludzka lekkomyslność i ekspansywna gospodarka lesna.
Do innych zagrożeń zaliczyć można:budownictwo rozproszone, nowe "brudne" inwestycje, spekulacje nieruchomościami, niezadowalające egzekwowanie przepisów UPOŚ, UPOP i innych ustaw środowiskowych, a przede wszytkim powszechną znieczulicę i obojętność na sprawy ochrony przyrody przejawiającą sie tym,że w powszechnej świadomosci społecznej "Panem od ochrony przyrody" jest ...myśliwy.
Kolejny problem to mentalność...co państwowe... to niczyje...
Reasumując-przepisy ochronne sa dobre , ale egzekwowanie żadne...
To podstawowy problem tego regionu.

Powstanie parku to jednak oddzielna sprawa. Musimy chronić najcenniejsze fragmenty (podkreslam fragmenty) w sposób konieczny, kompleksowy i o najwyzszej instancji prawnej. Takie kryteria spełniają w chwili obecnej dwie formy ochrony: rezerwat i park narodowy.
Inne formy to nieskuteczne i nieegzekwowalne półśrodki, których istnienie jest potrzebne, ale nie zabezpiecza egzystencji najcenniejszych fragmentów rodzimej przyrody. Jesli park narodowy nie byłby potrzebny to paradoksalnie...nie byłoby takich protestów lesników i samorządowców. Pod przykrywką "interesu publicznego", który niosą na ustach wyżej wymienieni - kryja się często zgoła inne intencje, owszem -związane z "interesem", ale czy aby na pewno "publicznym".
Park narodowy to nie inwestycja podobna do buidowy autostrady, rafinerii, fabryki samochodów... Spójrzmy prawdzie w oczy - nie przyniesie żyły złota, ale zapewni z pewnością lepsze życie tym, którzy wyczują koniunkturę i zaczną wierzyć w potencjał swojej małej ojczyzny.

marcins
27-09-2008, 01:31
Myślę, że w chwili obecnej głównym narzędziem ochrony przyrody w Polsce będzie N2000. Monitoring któremu będą poddawane zasoby przyrodnicze chronione w ramach Dyr.Pt. i Dyr.Siedl. będzie pozwalał śledzić kierunki zmian i wyciagać odpowiednie wnioski. Za utracone wartości przyrodnicze będą rozliczane odpowiedzialne jednostki. Dotychczasowe formy ochrony przyrody bardzo często miały charakter wirtualny i statystyczny, a nie bardzo wiadomo było co i w jaki sposób mają chronić. Dotyczy to niestety również parków narodowych, które przede wszystkim narażone są na potężną presję związaną z turystyką - zwiększona penetracja, zagrożenie zniszczeniem rzadkich typów siedlisk oraz stanowisk gatunków, sprzyjanie wkraczaniu gatunków obcych ekologicznie i geograficznie do naturalnych ekosystemów. Załączam mapki projektowanych i istniejacych obszarów N2000 na interesujacym nas terenie. Istnieje jeszcze szansa uzupełnienia sieci N2000 oraz korekty granic, więc jeśli ktoś posiada informacje o cennych walorach przyrodniczych (siedliskach i gatunkach) to może je zgłosić do wojewódzkiego zespołu specjalistycznego. Czasu już niewiele, więc trzeba się śpieszyć. Również ważne są uwagi, co do takiego rozplanowania obszarów N2000, aby nie obejmować nimi terenów o niskiej wartości przyrodniczej kosztem tych cenniejszych i zachowanych w lepszym stanie.

PS JEśli ktoś może to niech skonfrontuje granice planowanego TuPN z granicami obszarów N2000.

Zefir
27-09-2008, 01:45
Marcinie mylnym i złudnym jest myślenie ,że najcenniejsze obszary w sposób dostateczny ochroni program NATURA 2000. Wskazują na to próby inwestycji i inwestycje realizowane (myslę tu o całym kraju), które w myśl UPOŚ znacznie wpływają na obszar N2000.
N2000 to narzędzie zrównioważonego rozwoju w warunkach kierunkowego gospodarowania.
Jakie mamy gwarancje ,że nadlesnictwa dostosują sie do wymogów N2000 skoro z drugiej strony...etaty pozyskania, operaty, PUL-e. Z pustego i i Salomon nie naleje...Jak pogodzić bardziej proekologiczną funkcję lasu z koniunkturą na drewno i zwiekszonym pozyskaniem? Brakuje mi odpowiedzi na te, wydaje się, zasadnicze pytania. Jak chronić ekosystemy leśne w warunkach N2000? Czy bedą jakieś specjalne (nowe) wytyczne, czy jednak dotychczasowe sposoby "zrównoważonej" gospodarki leśnej są wystarczające? I nie chodzi mi o ogólne zapisy, ale o np. zmainy w instrukcji urządzania lasu, korekty PUL-i lub o dokumenty zwane"aneksami gospodarki leśnej na obszarach N2000"...

Polityka Ekologiczna Państwa (nowa):

http://www.mos.gov.pl/2prawo/prace_legislacyjne/inne_dokumenty/Polityka_Ekologiczna_Panstwa.pdf


...jest również zapis o konieczności powołania nowych parków narodowych

lucyna
27-09-2008, 08:19
Poza tym NATURA2000 chroni "zasoby europejskie". Wsód gatunków piorytetowych znajdują się te,które są zagrożone na terenie zjednoczonej Europy. A co z roślinami i zwierzakami, które są zagrożone na terenie naszego kraju. Gdzie mamy chronić niepylaka mnemozynę,węża Eskulapa, orła przedniego? W Alpach?

marcins
28-09-2008, 12:36
Krórtka odpowiedź do postów Zefira i Lucyny.

1. Koniunktura na drewno - może i w tamtym roku jeszcze było, ale w tym są raczej problemy ze sprzedażą tego surowca. W okresie od maja do wrzesnia pozyskano stosunkowo niewiele drewna wielkowymiarowego na terenie Bieszczadów niż w latach wcześnijszych.

2. Idea zrównoważonego rozwoju była stworzona dla obszarów o znacznym stopniu degradacji srodowiska przyrodniczego. Obecnie jest dość namiętnie naduzywana. I jej znaczenie jest przez niektórych odwracane do góry nogami i ma ona niejako chronić gospodaekę regionu. Nie ma to nic wspólnego z ideą zrównoważonego rozwoju. Bieszczady raczej nie potrzebują zrównoważonego rozwoju, bo obszar ten jak na razie nie charakteryzuje się wysoką degradacją środowiska przyrodniczego.

3. Lucyna gdybyś choć odrobinkę zajmowała się ochroną przyrody to wiedziałabyś, że ochrona gatunkowa nie wiele daje i zazwyczaj nie poprawia sytuacji konkretnych gatunków - większość pomimo objęcia ochroną i tak zmniejsza swą liczebność (np.: gniewosz, storczyki, nadobnica i wiele innych). Podstawą ochrony gatunku jest ochrona jego siedlisk i procesów gwarantujących jego występowanie.

4. Obszar Natura 2000 ma służyć ochronie przyrody - PN nie tylko. Porównajcie sobie ile kosztów parku narodowego jest przeznaczonych na rzeczywistą ochronę przyrody i badania naukowe a ile na pozostałe cele. Istnienie obszaru N2000 nie jest sprzeczne z istnieniem PN - może się nawet świetnie uzupełniać. W PN nikt nie jest rozliczany z tego czy coś jest skutecznie chronione czy nie na obszarach N2000 będzie to rozliczane i będą wyciagane odpowiednie wnioski.

5. Zgadza się Lucyna, że N2000 ma chronić zasoby Europy, ale nie jest tam nigdzie napisane, że kosztem innych wartości przyrodniczych. Daje ona możliwość ochrony ekosystemów jakiej dotyczczas w Polsce nie było.

6. Parcie inwestorów na obszary chronione w tym obszary N2000 i PN jest sprawą obecną na terenie całej UE. N2000 obejmuje wiele obszarów które nie są chronione w żaden inny sposób i nigdy PN nie będą. Dlatego jest dużo lepszym środkiem kontroli wpływu odzziaływania inwestycji na środowisko przyrodnicze niż pozostałe formy przyrody. Ochrona wartości przyrodniczych w PN nic by nie dała gdyby nie były one chronione również w otaczających terenach.

7. Cały czas krytykujecie Plany Urządzania Lasu. Jako działacze stowarzyszenia lub stowarzyszeń przyrodniczych mogliście mieć wpływ na ich wygląd w czasie ich tworzenia. Czy ktoś z Was coś zrobił w tym kierunku? Stawianie leśników w opozycji do siebie jest dużym błędem. Lasy Podkarpacia są jednymi z lepiej zachowanych w naszym kraju - a nawet najlepiej i to nie tylko w skali naszego kraju. Wiele działań ochronnych jak np.: ochrona łęgów, niedźwiedzia czy żubra jest możliwa dzięki działaniom podejmowanym przez LP. Nawet takie siedliska jak jaworzyny języcznikowe były przez miejscowych leśników chronione - nie z przymusu prawnego, ale z chęci ochrony czegoś co ma dużą wartość przyrodniczą. Pospacerujcie po lasach prywatnych i po tych będących w zarządzie LP. W tamtym roku natknąłem się na jaworzynę języcznikową z cięciami zupełnymi na powierzchni gdzie rósł języcznik (kilkaset osobników) - w tym roku już tam go prawie nie było, a za rok pewnie całkiem nie będzie. Był to las niepaństwowy. Po usankcjonowanych cięciach gospodarczych całkowicie zdewastowany.

8. To, że gospodarka leśna wygląda jak wygląda jest wynikiem wielu aspektów społeczno-gospodarczych. Jeden zrywkarz potrafi zrobić robotę tak, że krew zalewa, a inny, że szkód prawie nie ma. Podobnie jest z pilarzami. I tak dalej można mówić o wszystkich profesjach zawodowych - nauczycielach, lekarzach, leśnikach, pracownikach ochrony przyrody. Ważne jest, żeby to, co się robi choć odrobinę lubić. Nawet pilarz inaczej podchodzi do pracy gdy się mu pomorze, pochwali za dobrze wykonaną robotę czyli taką gdzie jest jak najmniej szkód wśród tego, co w lesie pozostaje. Jeśli są zastrzeżenia co do pracy leśników to prosiłbym o rozliczanie ich indywidualnie z podaniem kto, co i gdzie spierdzielił, a nie pisanie że leśnicy rzeźbią las w Turnicy. Bo to niesprawiedliwie wszystkich leśników stawia po stronie oskarżonych. Poza tym leśnicy pracują też w parkach narodowych, krajobrazowych i wielu innych instytucjach odpowiedzialnych za ochronę przyrdy i często robią to bardzo dobrze. Zamiast żalić się moglibyście zrobić szkolenie np.: dla robotników leśnych (pilarzy i zrywkarzy, kierowników ZUL-i) na temat minimalizowania szkód w prowadzonych przez nich zabiegach gospodarczych. Jako stowarzyszeniu nie byłoby Wam również ciężko zdobyć jakieś środki na to.

9. Nie sądzę również, żeby na obszarach, które moga zostać objete ochroną parkowa była prowadzona jakaś nadmierna i plądrownicza gospodarka. Plany Urzadzania Lasu wykonują BUL-e. To one ustalają etat cięć na dziesięć lat i z tego to wynikają etaty roczne. Natomiast za to jak wygląda to w lesie na konkretnych powierzchniach odpowiedzialny jest leśniczy i robotnicy leśni, których nadzoruje.

10. Plany Urządzania Lasu Zefirze prawdopodobnie bedą podlegały ocenie oddziaływania na środowisko. Poza tym nie są one wykonywane w odcięciu od obowiazującego w Polsce prawa i form ochrony przyrody. Przyjrzyj obowiązujące w Polsce ustawy i rozporzadzenia ministra śr. oraz zarzadzenia Dyr. Gen. Lasów Państwowych i dopiero później oceniaj plany urządzania lasu. Poza tym czy sprawdziłeś kiedykolwiek czy wykonanie jest zgodne z planem?

lucyna
28-09-2008, 13:22
@ Marcin ten pomysł dotyczący szkoleń pilarzy i zuli jest naprawdę dobry. Stowarzysznie ma problem z rejestracją, pomagałam pisać dwa projekty podpinając się pod inne stowarzysznia ale "przegraliśmy" niewielką ilością punktów. Pogadam z koleżanką mającą firmę konsultingową.

Zefir
28-09-2008, 22:11
Są różne nadleśnictwa. Jedne gospodarują i chronią wzorowo, inne dobrze, jeszcze inne dostatecznie, są też takie, które muszą sporo nadrobić do czołówki.

Nikt nie atakuje grupy zawodowej - leśników. To zawód z tradycjami, zawód byc może w dzisiejszych czasach niedoceniany, zawód, który wywołuje często sprzeczne emocje - tak jak sprzeczna (pozornie) jest zrównoważona gospodarka leśna i ochrona najciekawszych ekosystemów leśnych.
Czy las (za wyjątkierm lasów o charakterze puszczańskim - naturalnym - o czym dalej) można chronić w warunkach gospodarowania. Owszem, można - i do tego bardzo skutecznie.

Być może krytyka skierowana do lesników w moim wydaniu jest kategoryczna i nie zawsze zasadna. Warto jednak zauważyć, iż pewna część lasów niedoszłego parku jeszcze 10-15 lat temu posiadała walory ściśle puszczańskie. Wynikało to z długich okresów wyłączenia z tradycyjnie pojmowanej gospodarki lesnej - wskazywał na to ówczesny średni wiek i zasobność, także duża ilość martwego drewna.

Od 15-20 lat nastąpiła intensyfikacja gospodarki leśnej w regionie projektowanego parku narodowego. Stoki masywów Kiczery, Suchego Obycza, Turniucy, itd. poprzecinane zostały dziesiatkami nowych dróg, szlaków zrywkowych - na skalę nieznaną wcześniej tym lasom. Rozpoczęto zgodną z wszelkimi planami, zgodną z prawem i wszelkimi wymogami sztuki leśnej - eksploatację zasobów dotychczas nienaruszonych-lub naruszonych w małym stopniu. Puszczański charakter tych lasów został zakłócony. Wycięto drzewa -głównie jodły, buki i jawory o rzadko spotykanej juz w Polsce gonności i wielkości. Rzecz jasna zgodnie z prawem i wszelkimi planami.

Jednocześnie toczyły się zacięte spory o powstanie Turnickiego Parku Narodowego, który lepiej niż sieć małych, niereprezaentatywnych rezerwatów i nawet najlepsze PUL -e mógł chronić najciekawsze fragmenty obszaru.

Daleki jestem od stawiania komukolwiek jakichkolwiek zarzutów, uważam jednak, iż konstruktywny nacisk - medialny i formalny - nie jest czyms złym, a wręcz przeciwnie - odnosi niekiedy nadzwyczaj pozytywne efekty.

Celem samym w sobie nie będzie również korygowanie PUL-u drogi Marcinie. Celem nie jest PUL, ale park. Uwagi do PUL- u nie są wiążące i nie muszą być wzięte pod uwagę, choć - zawsze warto je składać.

Jednocześnie krytyka gopdodarki leśnej na obszarze Turnicy nie jest czymś nowym i niestety to nie "ekolodzy" a leśnicy powoduja takie a nie inne kontrowersje.
Pracownia, Klub Przyrodników - to tylko niektóre organizacje mające w ostatnich latach zastrzeżenia odnośnie gospodarki lesnej (Klub Przyrodników wniósł, z tego co wiem - uwagi do PUL-u).
Inną sprawą są doniesienia medialne, listy i petycje, które obrazuja rzeczywistość w trochę inny sposób niż chcą tego niektórzy leśnicy. Na poparcie moich tez - materiał źródłowy:

http://www.pracownia.org.pl/dz/index.php?d=archiwalne&e=artykuly&rok=1999&nr=201&id=1659

http://www.pracownia.org.pl/dz/index.php?d=archiwalne&e=artykuly&rok=1999&nr=201&id=1658

http://www.pracownia.org.pl/dz/index.php?d=archiwalne&e=artykuly&rok=2003&nr=111&id=355

http://www.ptakipodkarpacia.com/04%20lipiec%202007%20dod%20lit/Artku%B3y%20prasowe%20na%20WWW/Turnicki%20Park%20Narodowy%202000/target2.html

Na zakończenie - cenię leśników, nie jestem leśnikożercą i nie zamierzam nim zostać. We wszystkim należy znaleść umiar, logikę i ograniczyć emocje. Należy zrozumieć racje wszystkich stron - tylko,że dotychczas ochrona przyrody była na rzeczonym obszarze sprawą nie tyle trzecio co czwartorzędną. Czas to zmienić.
Dodatkowo bezpodstawnie antagonizowano rozwój regionu - ochrona przyrody. Park nie powstał a region...każdy widzi i "czuje" jaki jest stan dróg. Nie zmieniło sie też prawie nic na rynku pracy. Wiekszośc młodzieży wyjechała za granicę. Przez ochronę przyrody??? .

Zefir
28-09-2008, 22:46
Z drugiej strony nie wszyscy właściciele prywatni nastawieni są wyłącznie na zysk. Przykład:
http://www.zswlp.zawoja.pl/projekty.php

marcins
29-09-2008, 00:26
Zefir jeśli pragniesz chronić przyrodę tego obszaru to musisz sobie zdawać sprawę z tego, że park powstanie albo nie, a może powstanie dopiero za pięć lub dziesięć lat. Do czasu powstania parku każde działanie ochronne ma sens, bo pozwoli w lepszym stanie zachować to, co ma chronić ewentualny przyszły park. Nie można świata traktować w barwach biało-czarnych, jak w tym przypadku albo lasy gospodarcze albo park. Szybkie powołanie parku jak sam widzisz jest na razie niebardzo możliwe. Nie ma się co obrazać na plany użytkowania lasu, bo dopóki nie ma parku to w nich są zawarte wskazówki co do sposobu i natężenia zagospodarowania leśnego. Być może gdyby więcej starań było podjęte przed paroma, kilkunastoma latami to do chwili obecnej pozostałoby więcej z tych cennych ekosystemów, o których piszesz. Poza tym w naszych warunkach raczej mało prawdopodobne jest aby w przeciągu dwóch planów urzadzania lasu całkowicie wyciąć zgodne z prawidłościami sztuki leśnej cały pierwotny drzewostan. W drzewostanach zagospodarowanych przerębowo przypuszczam rębnią stopniową gniazdową udoskonaloną odnowienie drzewostanu rozciąga się minimalnie na 30-40 lat, a drzewa dziuplaste, z gniazdami ptaków rozsądnie podchodzący do pracy lesnik pozostawia - co zreszta często jest zaznaczone w zleceniach dla ZUL-i.

Pamiętaj Zefir że cel zdobywa się małymi krokami. Przyroda nie może czekać - podejmuj konkretne działania, bo powoli zaczynam mieć wrażenie, że celem Twojego działania nie jest ochrona przyrody, a utworzenie parku narodowego. Być może park powstanie za pięć, za dziesięć lub za dwadzieścia lat. Rób teraz tyle żeby później nie żałować, że czegoś nie udało się uratować.

lucyna
29-09-2008, 06:54
Ostatnio kontaktowałam się z kilkoma autotytetami w tej dziedzinie. To samo stwierdzili co Marcin. Małymi krokami do celu. Park powstanie ale kiedyś. Kolejna batalia przegrana ale czy toma oznaczać, że spasujemy. Podoba mi się działalność Klubu Przyrodników. Oni w zespól wespół z samorządowcami powołali Park Narodowy Ujścia Warty. I to nie na terenach "pierwonych" ale na silnie przekształconych przez człowieka. Moim zdaniem to wyjątkowe stowarzyszenie. Prężnie działają, wydają znakomite monografie, ratują murawy ciepłolubne i stare sady. Właśnie wysłali mi zaproszenie na imprezę. Starają się dotrzeć i zjednać sobie ludzi. Trochę czasu przegadałam z ich szefem. Bardzo rozsądny człowiek. I moim zdaniem bardzo rozsądnie przystąpili przed laty do działania. Przekonać samorządowców do ochrony przyrody to dopiero wezwanie. Z miejscowymi z Gór Sanocko-Turczańskich dobrze mi nawet idzie. Słuchają, pytają się i dziwią się, że widzą noromalną babę. Spodziewają się nawiedzonych ekologów, narkomanów z dredami siejących zgorszenie. Ciekawe są te skojarzenia dotyczące ekologów. Nie wiem czy ich przykonuję ale na pewno nie są wrogo nastawieni. W każdym razie nie ci z którymi rozmawiałam czy ... pracowałam.

lucyna
29-09-2008, 07:10
Ostatnio boleśnie przekonałam się co tooznacza brak wiedzy. Ekologia to cięzki temat do rozgryzienia. Nawet dla nawiedzonego, trochę złośliwie nazywanego przez znajomych naukowców najlepszym przyrodnikiem wśród bieszczadzkich przewodników. Czy ktoś może mi polecić książki, podręczniki dotyczące ekologii, leśnictwa,ochrony przyrody? Założyłam temat w bibliografii ale on dotyczy Turnicy. Na rynku jest dużo pozycjji ale nie potrafię wybrać. Nie mam dostatecznej wiedzy.

Zefir
02-10-2008, 18:10
Stowarzyszenie na rzecz Turnickiego Parku Narodowego zaprasza osoby chcące uczestniczyć w działalności Stowarzyszenia, jak również osoby udzielające się na płaszczyźnie ochrony środowiska przyrodniczego Podkarpacia na spotkanie Stowarzyszenia, które będzie miało miejsce 19 października 2008 r. (niedziela) o godzinie 11.30 w Miejskim Domu Kultury w Łańcucie (ul.Kościuszki 15)

Warunek uczestnictwa (obligatoryjny) - wcześniejsze zgłoszenie telefoniczne : 889778201

Derty
03-10-2008, 09:19
Hej:)
Na jakim procencie powierzchni planowanego PN-u jest już ochrona rezerwatowa?
Derty

Derty
03-10-2008, 09:57
[...]
1. Myślę, że w chwili obecnej głównym narzędziem ochrony przyrody w Polsce będzie N2000.
2. Monitoring któremu będą poddawane zasoby przyrodnicze chronione w ramach Dyr.Pt. i Dyr.Siedl. będzie pozwalał śledzić kierunki zmian i wyciagać odpowiednie wnioski.
3. Za utracone wartości przyrodnicze będą rozliczane odpowiedzialne jednostki.
4. Dotychczasowe formy ochrony przyrody bardzo często miały charakter wirtualny i statystyczny, a nie bardzo wiadomo było co i w jaki sposób mają chronić.
5. Dotyczy to niestety również parków narodowych, które przede wszystkim narażone są na potężną presję związaną z turystyką - zwiększona penetracja, zagrożenie zniszczeniem rzadkich typów siedlisk oraz stanowisk gatunków, sprzyjanie wkraczaniu gatunków obcych ekologicznie i geograficznie do naturalnych ekosystemów.

6.[...]są uwagi, co do takiego rozplanowania obszarów N2000, aby nie obejmować nimi terenów o niskiej wartości przyrodniczej kosztem tych cenniejszych i zachowanych w lepszym stanie.[...]

Ad 1. I to jest dramat przyrody wg mnie ale nic to... Polak musi się sparzyć, żeby bać się ognia.
Ad 2. Nawet jeśli uwierzę, że nadleśnictwa i inne odpowiedzialne organy zrobią ten monitoring rzetelnie, to pokaż mi w obecnym projekcie ustawy o OP NARZĘDZIA pozwalające na szybkie reagowanie na widok np gwałtownie malejących słupków z ilością V i En gatunków:D Czy na powierzchniach N2K zabronione jest choć w jednym miejscu prowadzenie gospodarki leśnej? Albo czy ktoś mówi, że NIE WOLNO 2 razy w roku strzyc np łąk konietlicowych? Najwyżej mówi się - zaleca się robić coś tak a tak, a właściciel albo posłucha albo nie;> Dziękuję za taką ochronę. Wolę PN-y:)
Ad3. Znając nieruchawość administracji, wszelkich organów itd, możemy być pewni, że wartości będą tracone masowo;> Nie bądźmy naiwni - większość urzędników ochrony środowiska wykonuje swą robotę zza biurka;> Nastąpi czyjeś działanie wyniszczające jakieś stanowisko cennych chabazi. Już po roku lub dwóch ktoś zareaguje, a może nie. Później nastąpią dłuuugie procedury i śledztwa w celu ustalenia winnych i ....po Ex i V w tym miejscu. ale gdyby był tam stale czynny rezerwat z zakazem jakichkolwiek działań, lub działań ściśle regulowanych przez plan ochrony czynnej...no ale to wg Ciebie statystyka tylko i nie wiadomo o co chodzi.
Ad4. W rezerwatach zawsze i dokładnie określano obiekt i cele ochrony:) Coś Pan dziwnie tu wypisujesz. To, że lokalne służby ochrony przyrody nie reagowały na łamanie prawa, to inna rzecz. Wówczas ów obiekt chroniony mógł nagle zniknąć. Ale w rezerwatach ścisłych przynajmniej leśnicy musieli piły do torby pochować;>
Ad5. LP nie są narażone na presję ani ani, bo każdy obywatel ma prawo wstępu gdzie chce i kiedy chce:P Oj, nie mogę. Rozumiem, że pracujesz w LP i musisz tak pisać o PN-ach ale nieco przesadzasz z tą presją ludzką:) Ciekawe czemu ludkowie tak klną na PN-y. Może dlatego, że jest tyle zakazów i to dość skutecznie egzekwowanych? A pan leśniczy dziabnie mnie za zrywanie lilii na polanie leśnej N2K?:D Czy będzie trwonił czas na wypełnianie ROD-ów i WOD-ów w kancelarii?
Ad6. Zapraszam w Rudawy Janowicke do pooglądania, jak wygląda ochrona przyrody w N2K w wykonaniu miejscowego Nadleśnictwa;>

Pozdrawiam
Derty

marcins
03-10-2008, 15:18
Ad 1. I to jest dramat przyrody wg mnie ale nic to... Polak musi się sparzyć, żeby bać się ognia.
Ad 2. Nawet jeśli uwierzę, że nadleśnictwa i inne odpowiedzialne organy zrobią ten monitoring rzetelnie, to pokaż mi w obecnym projekcie ustawy o OP NARZĘDZIA pozwalające na szybkie reagowanie na widok np gwałtownie malejących słupków z ilością V i En gatunków:D Czy na powierzchniach N2K zabronione jest choć w jednym miejscu prowadzenie gospodarki leśnej? Albo czy ktoś mówi, że NIE WOLNO 2 razy w roku strzyc np łąk konietlicowych? Najwyżej mówi się - zaleca się robić coś tak a tak, a właściciel albo posłucha albo nie;> Dziękuję za taką ochronę. Wolę PN-y:)
Ad3. Znając nieruchawość administracji, wszelkich organów itd, możemy być pewni, że wartości będą tracone masowo;> Nie bądźmy naiwni - większość urzędników ochrony środowiska wykonuje swą robotę zza biurka;> Nastąpi czyjeś działanie wyniszczające jakieś stanowisko cennych chabazi. Już po roku lub dwóch ktoś zareaguje, a może nie. Później nastąpią dłuuugie procedury i śledztwa w celu ustalenia winnych i ....po Ex i V w tym miejscu. ale gdyby był tam stale czynny rezerwat z zakazem jakichkolwiek działań, lub działań ściśle regulowanych przez plan ochrony czynnej...no ale to wg Ciebie statystyka tylko i nie wiadomo o co chodzi.
Ad4. W rezerwatach zawsze i dokładnie określano obiekt i cele ochrony:) Coś Pan dziwnie tu wypisujesz. To, że lokalne służby ochrony przyrody nie reagowały na łamanie prawa, to inna rzecz. Wówczas ów obiekt chroniony mógł nagle zniknąć. Ale w rezerwatach ścisłych przynajmniej leśnicy musieli piły do torby pochować;>
Ad5. LP nie są narażone na presję ani ani, bo każdy obywatel ma prawo wstępu gdzie chce i kiedy chce:P Oj, nie mogę. Rozumiem, że pracujesz w LP i musisz tak pisać o PN-ach ale nieco przesadzasz z tą presją ludzką:) Ciekawe czemu ludkowie tak klną na PN-y. Może dlatego, że jest tyle zakazów i to dość skutecznie egzekwowanych? A pan leśniczy dziabnie mnie za zrywanie lilii na polanie leśnej N2K?:D Czy będzie trwonił czas na wypełnianie ROD-ów i WOD-ów w kancelarii?
Ad6. Zapraszam w Rudawy Janowicke do pooglądania, jak wygląda ochrona przyrody w N2K w wykonaniu miejscowego Nadleśnictwa;>

Pozdrawiam
Derty

Ad.1. Czy dramat to się okaże. Parki narodowe i rezerwaty nie stracą raczej na wartości.
Ad.2 i 3. Nie sądzę aby nadleśnictwo było odpowiednią jednostką do wykonywania monitoringu przyrodniczego i nie wiem skąd ten pomysł. Być może monitoringiem będą się zajmować RDOŚ lub będzie to zlecane jednostkom naukowym, ale tych w stosunku do przewidywanych potrzeb jest niestety zbyt mało. Zdrowy rozsądek i zimna kalkulacja podpowiadają, że słupki gatunków na Czerwonych Listach raczej będą rosnąć. Od kilkunastu lat obserwuję stanowiska storczyków w okolicach Leska, wiekszość wyginęła. Najczęściej na skutek zaniechania gosp. łąkarsko-pasterskiej i sukcesji roślinności leśnej. Istotnym czynnikiem są również rozrastajace sie tereny zabudowy mieszkaniowej. Możliwości szybkiego działania są raczej dość skromne. Niedaleko od domu mam taką ciepłolubną murawkę/ciepłą łąkę z goryczką krzyżową i goryczuszką orzęsioną co rok prowadze delikatny zabieg usuwania tam krzewów i nalotów drzew, ale zarasta wszystko dookoła. Ochrona czynna jeśli byś chciał zauważyć mocno kuleje w naszym kraju, jesli nie wierzysz to przejedź się po rezerwatach w południowej części naszego kraju, a będziesz wiedział dlaczego ich liczba i powierzchnia jest tylko statystyką. Potrzeba narzędzi prawnych, które pozwoliłyby na szybkie i zdecydowane działanie. Pozostaje jeszcze największa bolączka czyli koszty. Są prace prowadzone nad nowymi poradnikami dla siedlisk N2000. Na ile wskazówki co do ochrony przełożą się na konkretne wytyczne i rozporzadzenia nie potrafie Ci odpowiedzieć, choć sam bardzo chciałbym wiedzieć. Program monitoringu jest przygotowywany przez IOP. Jakieś dwa tygodnie temu byłem na spotkaniu, na którym prezentowana była metodyka monitoringu siedlisk. Widzisz Derty ja też wolę poziomki od tarek, ale w chwili obecnej powołanie parku narodowego jest dość trudną i długą drogą przez społeczne uwarukowania panujace w naszej kochanej ojczyźnie. Nie można zakładać, że albo park albo nic. Nawet jesli park powstanie za x lat to należy robić wszystko, żeby to, co ma chronić zachować w jak najlepszym stanie.
Nic nie stoi na przeszkodzie Derty żebyś znalazł jakiś wakat w administracji i zajął sie ochroną przyrody. Są pracownicy nieruchawi i są ruchawi. Ty również możesz to zmienić.
W rezerwatach też giną cenne gatunki i to z różnych przyczyn - brak odpowiednich zabiegów, kolekcjonerstwo lub wykopki, zbyt mała powierzchnia nie gwarantujaca przetrwania poszczególnym gatunkom.
Derty nie jestem wrogiem rezerwatów - przeczytaj jeszcze raz moje posty w tym wątku.
Ad. 4. Derty, a znasz Ty jakieś lokalne służby ochrony przyrody? Poza tym nie zawsze dobrze określano cel i obiekt ochrony. Jeszcze raz zachecam do odwiedzenia rezerwatów w południowej Polsce. Stosunek do ochrony przyrody w kraju dość znacznie się zmienił wraz z rozwojem wiedzy o ochronie przyrody. Wiele rezerwatów utraciło swą wartość na skutek wprowadzenia ochrony ścisłej. tylko stabilne ekosystemy lub odpowiednio duże fragmentu naturalnych ekosystemów o dużej dynamice nadają się do ochrony scisłej. W Polsce przez wiele lat była moda na ochronę ścisłą teraz to się zmienia, ale często jest już zbyt późno.
Poza tym raczej nie zdarza się by leśnik chadzał z piłą po lesie i torbą, w którą mogłby ja wpakować. Gatunkiem leśnym wymagajacym czynnej ochrony w warunkach buczyn jest np.: cis, który często zamiera na skutek nadmiernego ocienienia.
Ad. 5. Derty, a czy ja napisałem że lasy w zarzadzie LP nie są narażone na presję. Generalnie w warunkach bieszczadzkich lasy poza parkiem w wiekszości nie są narażone na presję związaną z turystyką. Lokalnie istnieje problem dzikich wjazdów do lasu pojazdami mechanicznymi z różnym nasileniem i sezonowością, ale to jest nielegalne.
Poza tym mam małą prośbę do Ciebie żebyś nie czynił ze mnie rzecznika LP lub wroga parków narodowych. Sprawiasz wrażenie człowieka wykształconego, więc zrozum, ze powołanie PN nie jest obecnie ani rzeczą łatwą ani szybką. Przyrodę trzeba chronić również wtedy gdy nie jest to rezerwat, park narodowy. Nie przypominam sobie również zebym klął na PN.
Zakaz zrywania lilii jest zarówno w PN czy na polance u Ciebie, to czy pan leśniczy Cię dziabnie zależy tylko od niego i od tego na ile sprytnie będziesz chciał je dziabnąć.
Derty ludzie klną na wszelkie zakazy mają do tego prawo - każdy może sobie pomarudzić nawet Ty w swoim poście, ale nie oznacza to, że dany zakaz ma być zniesiony. Zakazy sa w parku narodowym, w rezerwacie, na obszarze N2000 i we wszelkich lasach. Nie ma na razie innej możliwości egzekwowania ochrony przyrody niż przez zakazy. Z egzekwowaniem jest różnie i to zarówno na terenie PN jak i poza nim.
Co do uroków pracy leśniczego to tak to juz jest, że wklepanie ROD-u chwilkę zajmuje, ale nie wydaje mi się, żeby na tyle to ograniczało jego pracę, żeby nie miał czasu na obchód leśnictwa. WOD-ów się już nie pisze.
Ad. 6. Zapraszasz w Rudawy, ja mogę Cię zaprosić w wiele miejsc w Polsce, w których ochrona przyrody kuleje. W zamian za zaproszenie mam do Ciebie pytanie co zrobiłeś, żeby ochrona przyrody na tym terenie i funkcjonowanie ewentualnego obszaru N2000 wyglądało lepiej? Jeśli masz wykształcenie leśne to złóż podanie do pracy do nadleśnictwa i wspomóż ich swoją wiedzą. Jako obywatel naszego kraju masz również prawo i obowiązek reagować gdy łamane są np. przepisy z zakresu ochrony przyrody. Możesz działać w ramach Wojewódzkiego Zespołu specjalistycznego przy konserwatorze przyrody lub w ramach jakiejś organizacji, która zajmuje się ochroną przyrodą. Derty nie lubię ludzi, którzy jęczą, że dzieje się źle i nic nie robią, żeby to zmienić. Możesz nic nie robić, żalić się na forum, a przyroda Twoich stron będzie umierać. Zbierz się w garść i działaj.

PS Alt mi nawala więc przepraszam za ewentualne braki w polskich literkach :-)

Misieg
06-10-2008, 14:10
Dzisiaj, jeżeli kogoś interesuje Pogórze Przemyskie, o godzinie 17 w budynku PTTK w Rzeszowie pan Przemysław Kunysz wygłosi wykład o Parku Krajobrazowym Pogórza Przemyskiego.

więcej informacji: www.pttk.rz.pl

lucyna
06-10-2008, 15:12
Hej:)
Na jakim procencie powierzchni planowanego PN-u jest już ochrona rezerwatowa?
Derty

Rozmawiałam na ten temat z Krzysztofem Wojciechowskim. Przyjmując waraiant 30 tys ha to max 10 % projektowanego parku narodowego stanowią rezerwaty. Tylko rezerwat Turnica i być może skrawki innych rezerwatów istniejących i planowanych.

lucyna
11-10-2008, 07:11
Część sympatyków i członków spotka się wcześniej. 16-17 odbędzie się w Arłamowie konferencja "Proekologiczne zarządzanie przestrzenią turystyczną na terenie woj. podkarpackiego". Dostałam 3 zaproszenia dla Grupy. Oddałam dla Stowarzyszenia. Na konferencji będzie pan Krzysztof Wojciechowski, Zefir i ja. Niestety, obowiązki nie pozwola mi być dłużej na spotkaniu niż kilka godzin 1 dnia. Gdyby ktoś z naszych sympatyków chciał być zamiast mnie wieczorem na uroczystej koloacji i II dnia toprosze skontaktowć się ze mną.

lucyna
17-10-2008, 08:03
Wróciłam nad ranem z konferencji. To był bardzo pracowity dzień. Rano po 7.00 byłam już w Arłamowie. Krótki spacer wokół ośrodka. Takie 2 i pół godz sprawdzenie czy na pierwszy rzut oka widać negatywny wpływ infrastruktury hotelowej i wyciągu na środowisko. Oby otoczenie wszyskich ośrodków tak wyglądało. Obok bramy wjazdowej chmara łań schowanych w rezerwacie Turnica. Prawie w nie wlazłam. Schowały się w młodej buczynie. Na zającu o mały włos, a zęby bym sobie wybiła. Sarny pasące się pomiędzy urządzeniami wyciągu narciarskiego. Bardzo duże stada ptactwa. Ten ośrodek wygląda jak prowadzony przez św. Franciszka. Nie widać śladów dokarmiania więc nie jest to wabienie zwierząt. Nie widać także pozostałości po tych rajdach samochodowych i quadach októrych ciągle słyszę.

vm2301
17-10-2008, 09:37
Jezu, ten Arłamów ma bogatszą faunę od amazońskich ostępów;) Prawdziwe eko-muzeum.

A tak poważnie, to świadczy jeno o wysokim stopniu synantropizacji tamtejszej zwierzyny, skoro o włos jej nie zdeptałaś.

No chyba, że to tylko techniki literackie...;)

Pozdrawiam:)

czternastak
17-10-2008, 18:03
Już któryś raz podchodzę do tego tematu na forum i mam problem. Nie mogę przeczytać wszystkiego.... bardzo dużo piczecie. Może to dlatego że słabo czytam z kompa a drukować przecież nie będe. No ale może ktoś pokusi się o rezuuumeeee żeby czternastak mógł zatrybić. W końcu to już 8 miesiąc wątku jeśli dobrze liczę i idea niby szczytna. Przeciwników idei takich rasowych jakoś też na forum nie wytropiłem tylko ludzi ze sprzecznymi poglądami a może się mylę i ktoś się przyzna hęęęęę.

Krzysztof Franczak
17-10-2008, 19:19
Już któryś raz podchodzę do tego tematu na forum i mam problem. Nie mogę przeczytać wszystkiego.... bardzo dużo piczecie. Może to dlatego że słabo czytam z kompa a drukować przecież nie będe. No ale może ktoś pokusi się o rezuuumeeee żeby czternastak mógł zatrybić. W końcu to już 8 miesiąc wątku jeśli dobrze liczę i idea niby szczytna. Przeciwników idei takich rasowych jakoś też na forum nie wytropiłem tylko ludzi ze sprzecznymi poglądami a może się mylę i ktoś się przyzna hęęęęę.
Coś się dzieje w temacie bo na jednej z ostatnich sesji Rada gminy w Czarnej się wypowiadała na temat powstania Parku. Nie wiem jaka była opinia bo wójt nie ma w zwyczaju zamieszczać ważnych spraw w BIP-ie no ale skoro Czarna ,która chyba nie będzie graniczyczyć z parkiem się wypowiada to jakoweś lobby działa chyba .

lucyna
17-10-2008, 20:32
Działa lobby samorządowców przeciwnych parkom narodowym.
Moim zdaniem popełniają błąd.
Spotykam się z życzliwością ludzi. Wczoraj rano w autobusie spotkała mnie dziwna przygoda. Jak zwykle rozpoczęłam poranną pogawędkę Polaków i zdawanie realcji z ostatnich przejść górskich i z tego co robiłam. Jestem kojarzona z ideą parku. Kierowca na koniec, gdy wysiadałam powiedział mi coś dziwnego: niech pani ratuje nasze Bieszczady. Odpowiedziałam, że niewiele mogę zrobić. Powtórzył: niech pani ratuje nasze Bieszczady. Wysiadłam, a wtedy podeszła do mnie obca kobieta i powiedziała: jeżeli pani tego nie zrobi to kto, pani zależy na Bieszczadach. Zmotywowało mnie to. Na konferencji rozmawiałam z kilkunastoma osobami. Także miejscowymi. I mowiąc wprost. Sprawa ich interesuje. Większość nie ma wyrobionego zdania na ten temat. Chce się dowiedzieć dlaczego chcę aby park narodowy powstał. Nie są zwolennikami dominacji leśnictwa na tym terenie. Chcą rozwijać turystykę. Chcą godnie żyć z tej pogórzańskiej przyrody. Jestem pod wrazeniem tego co robia panie ze Stowarzyszenia Wrota z Birczy. Mówiąc wprost. Chcę sie do nich przyłączyć. Tędy wiedzie droga do rozwoju idei ochrony Turnicy. Współpraca z ludźmi, zrozumienie ich problemów i postaw. Chcę dać także swoim adwersarzom możliwość zrozumienia pobudek którymi kieruję się.
Mam cichutką nadzieję, że Prezes i Pracownicy Arłamowa już nie traktują nas jako zagrożenia. Nie widzę problemu związanego z rozwojem ośrodka. Oby im się udało. To 200 miejsc pracy u dobrego Pracodawcy. Co do tego nie mam wątpliwości. Rzekoma sprzeczność pomiędzy rozwojem Arłamowa i ochroną przyrody okolic Turnicy jest nieporozumieniem.

lucyna
17-10-2008, 20:44
Jezu, ten Arłamów ma bogatszą faunę od amazońskich ostępów;) Prawdziwe eko-muzeum.

A tak poważnie, to świadczy jeno o wysokim stopniu synantropizacji tamtejszej zwierzyny, skoro o włos jej nie zdeptałaś.

No chyba, że to tylko techniki literackie...;)

Pozdrawiam:)

Ja i techniki literackie:-P
Na pogórzu czy w Górach Sanocko-Turczańskich łatwiej obserwować zwierzaki. Obok mego domu jest stado saren. Codziennie je wizę jak pasą się na polu sąsiada. Podobnie w lesie.Łanie stoją na obrzeżach wsi.

vm2301
17-10-2008, 22:22
Czyli łagodne i spokojne jak baranki łanie pasą się jak krowy...;)

Krzysztof Franczak
17-10-2008, 23:56
Czyli łagodne i spokojne jak baranki łanie pasą się jak krowy...;)
Wiesz u mnie w Czarnej jelenie i łanie podchodzą pod sam dom na jabłka nie mam żadnego płotu i sobie chodzą jak chcą. Ślady były 3 metry od rogu domu.

lucyna
19-10-2008, 22:34
Na spotkaniu Stowarzyszenia było łącznie 3 osoby. Nie było także piszącej post. Po 1 przedstawicielu zarządu, 1 komisji rewizyjnej i 1 członku. Od nowa do roboty.

Zefir
20-10-2008, 09:36
Nie było tak źle;). W sumie to spotkalismy sie w szerszym gronie w Arłamowie...

Pozdrowienia dla Turnicofili...

lucyna
20-10-2008, 11:57
Co fakt to fakt. Też byliśmy we troje. Poza tym byli tam zwolennicy ochrony Turnicy.
A'propos konferencji. Jak zwykle wróciłam z łupem. Bardzo ciekawa książka pod redakcją prof. Zygmunta Wnuka "Turystyka w obszarach NATURA 2000". Kilkanaście artykułów dotyczących ekoturystyki, walorów przyrodniczych itd. Właśnie analizuję "Atrakcyjność turystyczną województwa podkarpackiego" Jana Lacha.
Nasze województwopod względem atrakcyjności turystycznej należy do wiodących w kraju, "istnieją tu dobre, w niektorych przypadkach bardzodobre warunki do rozwoju turystyki i rekreacji. Dużym atutem są rozległe kompleksy leśne,które stanowią ponad 35% powierzchni".
Autor zbadał atrakcyjność turystyczną poszczególnych podkarpackich gmin mierzoną w skali 0-1. 0 oznacza zupełny brak, a 1 maksymalny stopiń atrakcyjności.
Wartości współczynnika atakcyjności poszczegolnych gmin obejmujących teren TuPN w wersji 30 tys ha:

Bircza 0,57
Ustrzyki Dolne 0,71
Fredropol 0,59

Dla porównania
Baligród 0,72
Cisna 0,69
Olszanica 0,71
Lutowiska 0, 67
Iwonicz Zdrój 0,60
Sanok 0,40.

Spójrzcie na wyniki. Atrakcyjność turystyczna okolic Turnicy jest wyjątkowo duża. A jak wygląda na tym terenie turystyka? Dominujący Arlamów i prawie nic. Linia kolejowa Zagórz-Krościenko pod względem turystycznym dzieli nasz region na dwie części. Na tę dynamicznie rozwijajacą się i na tę objętą stagnacją.

W sobotę wracałam z Przemyśla autobusem. Rozpoczęłam rozmowę z pewną starszą panią. Od słowa do słowa i na tapetę wzięliśmy turystykę i park narodowy.
Pani stwierdziła iż w Leszczawie nowy dziedzic to daje robotę ale i też wymaga. Nie wolno nic zabrać, tylko trzeba pracować. Nie tak jak za czasów pgr, gdy nie trzeba było robić i można bylo wszystko zabrać sobie do domu. A nam to nauka w głowie poprzewracała. Kto widział aby tyle uczyć się i ksiązki czytać.
Bieszczady i Turnica dwa światy równoległe. Czy kiedyś nasze drogi przetną się?








Ustrzyki Dolne:

Krzysztof Franczak
20-10-2008, 13:28
Autor zbadał atrakcyjność turystyczną poszczególnych podkarpackich gmin mierzoną w skali 0-1. 0 oznacza zupełny brak, a 1 maksymalny stopiń atrakcyjności.
Wartości współczynnika atakcyjności poszczegolnych gmin obejmujących teren TuPN w wersji 30 tys ha:

Bircza 0,57
Ustrzyki Dolne 0,71
Fredropol 0,59

Dla porównania
Baligród 0,72
Cisna 0,69
Olszanica 0,71
Lutowiska 0, 67
Iwonicz Zdrój 0,60
Sanok 0,40.



:
Jak widzę Czarna wymyka się z klasyfikacji .Ciekawe czy jest poniżej 0 czy powyżęj 1?

Basia Z.
27-10-2008, 14:07
Otrzymałam mailem taki apel:



Uwaga! W dniach 8-11 listopada 2008 odbędzie się poszukiwania terenowe pomnikowych okazów drzew na terenie projektowanego=20 Turnickiego Parku Narodowego (TPN). Park Narodowy jest planowany na Pogórzu Przemyskim od początków lat 80'. W 1993 powstała dokumentacja projektowa określająca wielkość i walory przyszłego parku lecz na skutek oporu miejscowej ludności i leśników nie doszło do utworzenia parku. W tym czasie przeprowadzono inwentaryzację pomnikowych drzew na terenie projektowanego parku i złożono ją do zatwierdzenia do Rady Gminy Bircza. Niestety, z niewiadomych przyczyn drzew wówczas nie zatwierdzono. Celem naszego wyjazdu jest odnalezienie zgłaszanych wówczas drzew, sprawdzenie czy jeszcze istnieją, aktualizację kart zgłoszeniowych i ponowne zgłoszenie (tym razem do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody).
Ogólnie rzecz ujmując, na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego zachowały się fragmenty puszczy karpackiej o cechach lasu pierwotnego. Obok dużych drapieżników (wilki, rysie, niedźwiedzie) występują tu bardzo rzadko spotykane gatunki chrząszczy próchnojadów typowe dla lasów pierwotnych (przy okazji inwentaryzacji przyrodniczej na potrzeby dokumentacji projektowej TPN odkryto dwa nowe dla nauki gatunki chrząszcz=). Opór dla powołania Parku Narodowego dzisiaj jest nadal silny więc prawdopodobnie minie jeszcze wiele czasu zanim TPN powstanie. Chcemy tymczasem ochronić tyle ile można w obecnych warunkach. Wyjazd poszukiwawczy jest wspólną akcją organizowaną przez grupę osób wrażliwych przyrodniczo, zrzeszonych =: Stowarzyszeniu na rzecz Turnickiego Parku Narodowego, Fundacji Dziedzictwo=20 Przyrodnicze i Ruchu Ekologicznym św. Franciszka z Asyżu. Zapraszamy wszystkich chętnych.

Jak możesz pomóc:
-przyłącz się do poszukiwań jako wolontariusz: jeśli czujesz się pewnie z mapą i kompasem w jesienno-zimowym górskim lesie i lubisz długie spacery (zalecane dobre obuwie, ciepłe ubranie, termos itd.). Będziemy mieć bazę wypadową w Kalwarii Pacławskiej – 3 noclegi po 10zł każdy (dojazd PKSem z Przemyśla do Nowosiółek Dydyńskich i dalej około = km pieszo pod górę). Skontaktuj się z nami mailowo: rusin-123 @ o2.pl (rusin-123@o2.pl) (Wojciech Jarosz) (rusin-123@o2.pl)

-jeśli masz dobry, dokładny GPS, pożycz go nam na akcję

-jeśli nie możesz wziąć osobiście udziału w akcji, może mógłbyś wspomóc nas finansowo (pomóc sfinansować dojazd i noclegi tym dla których brak funduszy jest jedyną przeszkodą w udziale w akcji) ; dziękujemy za każdą kwotę.
Nr konta:
Bank DnB NORD (wpłaty w PLN)
71 1370 1037 0000 1701 5026 3100
z dopiskiem: TURNICA
(w zamian za wsparcie możesz skorzystać=z przywileju i nadać wybrane przez siebie imię jednemu z drzew pomnikowych).



B.

lucyna
27-10-2008, 14:40
:shock:
No to mnie zaskoczyłaś. O tej akcji dowiedziałam się z tego forum. Nikt nie pokwapił się z poinformowaniem nas członków Stowarzyszenia o owej akcji. Ani zarządu ani komisji rewizyjnej.
Przede wszystkim zaskakuje mnie informacja o zbiórce pieniędzy. Stowarzyszenie nie zostało zarejestrowane. To jest konto Fundacji Dziedzictwo...

Basia Z.
27-10-2008, 14:54
:shock:
No to mnie zaskoczyłaś. O tej akcji dowiedziałam się z tego forum. Nikt nie pokwapił się z poinformowaniem nas członków Stowarzyszenia o owej akcji. Ani zarządu ani komisji rewizyjnej.
Przede wszystkim zaskakuje mnie informacja o zbiórce pieniędzy. Stowarzyszenie nie zostało zarejestrowane. To jest konto Fundacji Dziedzictwo...

W takim razie skontaktuj się mailowo z nadawcą owego maila (z adresu mailowego usuń podkreślenia, celowo je wstawiłam aby nie otrzymywał spamu) i dowiedz się o akcję.

Pozdrowienia

Basia

lucyna
27-10-2008, 15:28
Ja wiem kto akcję organizuję. Rozmawiałam z członkami zarządu i komisji. Jesteśmy wszyscy zaskoczeni zbiórką pieniędzy.

lucyna
27-10-2008, 16:09
Ja wiem, że nic nie wiem. Rozmawiałam z Zefirem Wojciechem Jaroszem prezesem niezarejestrowanego naszego stowarzyszenia. Prosiłabym aby wyjaśnił to na forum. Jest w pracy. Ponoc nic nie wie o tej informacji, którą zamieściłaś.

Basia Z.
27-10-2008, 16:25
Ja wiem, że nic nie wiem. Rozmawiałam z Zefirem Wojciechem Jaroszem prezesem niezarejestrowanego naszego stowarzyszenia. Prosiłabym aby wyjaśnił to na forum. Jest w pracy. Ponoc nic nie wie o tej informacji, którą zamieściłaś.

Pod informacją jest podpisany
Radek Michalski
(Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze)

Przepraszam, że nie przekleiłam podpisu.

A ja otrzymałam ten list z forum sympatyków SKPB W-wa

Przekleiłam w dobrej wierze, bo wiem że na tym forum są osoby zainteresowane Turnicą.
Nie jest moim celem sianie jakiegokolwiek zamętu.
Poza tym ta akcja wydaje mi się sensowna i wreszcie jest to jakiś konkret.

Pozdrowienia

Basia

lucyna
27-10-2008, 16:44
Przekleiłam w dobrej wierze, bo wiem że na tym forum są osoby zainteresowane Turnicą.
Nie jest moim celem sianie jakiegokolwiek zamętu.


Powiedzmy, że wierzę w bajki.

Zefir
27-10-2008, 16:51
Zawiązane ale nie zarejestrowane Stow. na rzecz TurPN nie prowadzi żadnych zbiórek pieniężnych ponieważ nie posiada osobowości prawnej i nie jest do tego typu działań uprawnione.Nie wiem skąd, kto i dlaczego wysunął taki wniosek skoro informacja nie wyszła od Stowarzyszenia tylko od Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze...

Jak widać - zbiórke prowadzi Fundacja...która oczywiście ma osobowosc prawną.

Nie jestem członkiem tej Fundacji...

O akcji wie Zarząd, P. Lucyna też - została poinformowana telefonicznie w dniu 19.10.2008r. (o ewidencjonowaniun drzew pomnikowych)

Ta cześc Zarządu, która o akcji nic nie wie - zostanie rzecz jasna poinformowana, akcja ma miejsce w dniach 8-11 listopada a wiec czasu na informowanie wbród :)

Reasumujac - zbiórke -jesli mozna tak to nazwać - prowadzi Fundacja, która prawnie jest upowazniona do prowadzenia tego typu działań.Chodzi o wsparcie finansowe (nocleg, wyzywienie) dla osób, które chca pomóc, ale ich na to nie stać...

Osobiście nie jestem zwiazany z żadna akcja zbierania funduszy tylko z przygotowaniem akcji rejestraji drzew pomnikowych - w cytowanej informacji zostałem podany jako osoba kontaktowa, do której należy zgłaszać cheć uczestnictwa. Na tym moja rola się kończy. O "zbiórki" nalezy pytać prezesa Fundacji podpisanego pod cytowana przez BasieZ informacją.

Ze swojej strony moge powiedzieć, że będę uczestniczył w akcji ewidencjonowania potencjalnych drzew pomnikowych i zapraszam gorąco wszystkich chętnych.

Osoba (y), które robia z tego powodu zamęt na forum powinny sie powaznie zastanowić zanim cos napiszą.

Pozdrawiam....

lucyna
27-10-2008, 16:59
Tak zostałam poinformowana o akcji liczenia drzew. Tylko o akcji liczenia drzew.
Ten apel został wystosowany w imieniu Stowarzyszenia. Został podany Pański meil. Wniosek można wysnuć tylko jeden.
Proszę nie zmieniać sensu wypowiedzi już po napisaniu mojej odpowiedzi.

Basia Z.
27-10-2008, 17:13
Osobiście nie jestem zwiazany z żadna akcja zbierania funduszy tylko z przygotowaniem akcji rejestraji drzew pomnikowych - w cytowanej informacji zostałem podany jako osoba kontaktowa, do której należy zgłaszać cheć uczestnictwa. Na tym moja rola się kończy. O "zbiórki" nalezy pytać prezesa Fundacji podpisanego pod cytowana przez BasieZ informacją.



W komunikacie, który wysłano na listę SKPB i który dostałam jest podany tylko jeden mail kontaktowy - do Ciebie.
Przepraszam, nie wiedziałam że nazywasz się Wojciech Jarosz.
Zarówno na tym forum, jak i na innych podpisujesz się jako "Zefir".

Być może podpisywałeś się kilka razy imieniem i nazwiskiem, ale na prawdę nie skojarzyłam Twojego nicka z tą osobą do której podany jest kontakt.

A akcję liczenia drzew na prawdę uważam za bardzo sensowną. To jest duży konkret.



Osoba (y), które robia z tego powodu zamęt na forum powinny sie powaznie zastanowić zanim cos napiszą.


Przepraszam, ale czy to do mnie ?
Nie czuję się winna zamętu na forum.
Przekleiłam otrzymany apel.

Pozdrowienia

Basia

Zefir
27-10-2008, 18:15
A akcję liczenia drzew na prawdę uważam za bardzo sensowną. To jest duży konkret.



Przepraszam, ale czy to do mnie ?
Nie czuję się winna zamętu na forum.
Przekleiłam otrzymany apel.

Pozdrowienia

Basia

Nie Basiu, nie do Ciebie...Tak na marginesie zapraszam na akcje rowniez Ciebie.
Powstało male nieporozumienie bo do tekstu "apelu" nie dodalaś jego ...autora.Ale zrobilas to nieswiadomie więc nie ma sprawy.

I zanim dałoby się cokolwiek wyjasnić...bec...zamęt, placz i zgrzytanie zębów...:-P:-P:-P



Szczegołowe informacje podam za kilka dni. W kazdym razie im wiecej osób i GPS-ow tym lepiej.
Pozdrawiam.

lucyna
27-10-2008, 18:33
Nie Basiu, nie do Ciebie...Tak na marginesie zapraszam na akcje rowniez Ciebie.
Powstało male nieporozumienie bo do tekstu "apelu" nie dodalaś jego ...autora.Ale zrobilas to nieswiadomie więc nie ma sprawy.

I zanim dałoby się cokolwiek wyjasnić...bec...zamęt, placz i zgrzytanie zębów...
Myli się Pan. Wiele rzeczy zostało wyjaśnionych. W każdym bądź razie ja wyrobiłam sobie zdanie. I to bardzo krytyczne w stosunku do Pańskiej działalności.

Zefir
27-10-2008, 19:17
Rejestracja drzew pomnikowych będzie miala miejsce w dniach 8-11 listopada. Serdecznie zapraszam.

Co do Stowarzyszenia - zostalo zawiazane, ale nie zostało zarejestrowane z powodu brakow formalnych...
Na spotkaniu w dniu 19.10.2008 r. miały być uzupełnione pewne uchybienia (np. podpisy pod ststutem, lista załozycieli, itp.)
Niestety na spotykaniu były tylko 3 osoby. Z tego względu nie jest mozliwa rejestracja Stowarzyszenia i jego dalsza działalnosć.

Jednoczesnie od dziś nie jestem jego prezesem tylko zwykłym czlonkiem, gdyz zrzekam sie tej funkcji.

Razem z grupą osób przeprowadzamy akcję inwentaryzacji drzew pomnikowych. Uważam, iż jest to działalność praktyczna konkretna - a takiej w tej chwili potrzeba.

Poza tym liczę, że stery w "Stowarzyszeniu" obejmie inna osoba i doprowadzi do tego, że na spotkaniach będą wiecej niż 3 osoby.

Ja uciekam do lasu:) bo tam moje miejsce...i zachęcam do tego innych.

8-11 listopada - Ratujmy drzewa projektowanego Turnickiego Parku Narodowego.

lucyna
27-10-2008, 19:28
Proszę zrozumieć mi zależy na Turnicy. Nie wiem czy to nasze stowarzyszenie powstanie. Nie wiem czy kiedykolwiek Turnica będzie w należyty sposób chroniona. Być może nie. Wszystko na to wskazuje, że nie. Mimo to będę robić wszystko aby te pozostałości lasów o charakterze pierwotnym chronić. Nie jestem ekologiem. Znam się tylko na turystyce. Zrobię więc wszystko aby w okolicy Suchego Obycza ludzie przekonali się do zrównoważonego rozwoju opartego na turystyce przyrodniczej. Jeżeli stowarzyszenie powstanie no cóż będę jego członkiem i członkiem komisji rewizyjnej. Będę miała prawo głosu. Na dzień dzisiejszy mogę zagłosować tylko mówiąc: sprzeciw.

lucyna
29-10-2008, 10:09
Stowarzyszenie ze względów formanoprawnych nie zostało zarejestrowane, prezes złożył demisję, która została przyjęta.
Coś się na forum zaczęło i coś się skończyło.
Oczywiście osoby zainteresowane ochroną Turnicy nadal będą działać ale zmieni się diametralnie forma działalności. Na pewno nie będzie to działalnośc ekologistyczna.

Michał
29-10-2008, 11:44
Witaj

...Na pewno nie będzie to działalnośc ekologistyczna.

Z logistyki przeskoczysz na konsumenta?

Mam nadzieję, że się coś skończyło - oby tylko to do Ciebie dotarło.

Pozdrówka

lucyna
29-10-2008, 12:01
Witaj


Z logistyki przeskoczysz na konsumenta?

Mam nadzieję, że się coś skończyło - oby tylko to do Ciebie dotarło.

Pozdrówka
Nie rozumiem.

lucyna
29-10-2008, 12:11
Prywatnie ta próba stworzenia stowarzyszenia była dla mnie wyjątkowo ciekawym okresem w życiu. Na pewno nie są to zmarnowane tygodnie. Poznałam wspaniałych ludzi, nawiązałam owocną współpracę z ciekawymi stowarzyszeniami. Pod względem turystycznym niezarejestowane stowarzyszenie działało dobrze. Pojawili się turyści w okolicach Turnicy. Współpraca z Arłamowem jest wzorcowa. Panie z Birczy z Wrót Karpat bardzo energicznie działają. Będę im pomogać. Na dzień dzisiejszy już postanowiłyśmy z panią Aleksander Ryznar, że produkowane przez spóldzielnię socjalną w Birczy pamiątki pojawią się w recepcjach kilku ośrodków np.Arłamowa. Mam zgodę ośrodków.

Krzysztof Franczak
29-10-2008, 17:21
Wśród serdecznych przyjaciół.......

lucyna
29-10-2008, 17:41
Wśród serdecznych przyjaciół.......
Nie,wprost przeciwnie. Zefir podał się do dymisji, bo nie miał poparcia w zarządzie i w stowarzyszeniu. Sytuacja na forum była żenująca. Co do tego nie mam wątpliwości. Mogę tylko przeprosić za formę wypowiedzi.
Stowarzyszenie mimo, że nie zostało zarejestrowane dużo osiągnęlo. To zasługa w dużej mierze Zefira. I za to wszyscy musimy być Mu wdzięczni.
Ma ponownie odbyć się walne. Ma od nowa powstać stowarzyszenie. Raczej nie jestem zainteresowana współtworzeniem następnego stowarzyszenia ekologicznego. Życzę jednak powodzenia.

Zefir
29-10-2008, 20:29
Jak widac działamy nadal. Kazdy z nas robi swoja działkę. Lucyna również . Powstało małe nieporozumienie podsycone dawką emocji:), ale wszystko powraca do normy.
No cóż, nadchodzi taki moment, że stery muszą objąć bardziej doświadczeni. Czy obejmą - zobaczymy.P. Lucyna ma ogromne poparcie w stowarzyszeniu wiec w rzeczy samej jest naturalnym kandydatem na prezesa.

Jak wspominałem - organizujemy akcję rejestracji drzew pomnikowych. Ta akcja w przeciwieństwie do "walnych zgromadzeń" ;)na których było ...3 osoby - już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie. Dostałem do tej pory kilkanaście zgłoszeń chęci uczestnictwa. Myślę, że takie praktyczne działania są w tej chwili bardzo potrzebne.

lucyna
29-10-2008, 20:32
Gratuluję. Jeżeli akcja uda się, jeśli coś dobrego przyniesie to będę naprawdę szczęśliwa. Nasze drogi rozeszły się ale cel jest zbieżny. Ochrona przyrody. Życzę Wam powodzenia.

Zefir
29-10-2008, 20:38
Skupmy się na Turnickim Parku Narodowym a nie na własnych apspiracjach. A oswiadczenia prywatne pozostawmy sobie na "cztery oczy" lub telefon. Chyba, że ktoś lubi ekshibicjonizm.
Mam nadzieję,że nastepne posty beda dotyczyły Turnickiego PN a nie stanów emocjonalnych poszczegolnych osób ( w tym moich stanów;) )

lucyna
29-10-2008, 20:42
Skupmy się na Turnickim Parku Narodowym a nie na własnych apspiracjach. A oswiadczenia prywatne pozostawmy sobie na "cztery oczy" lub telefon. Chyba, że ktoś lubi ekshibicjonizm.
Mam nadzieję,że nastepne posty beda dotyczyły Turnickiego PN a nie stanów emocjonalnych poszczegolnych osób ( w tym moich stanów;) )
:razz:
Życzę Wam z całego serca aby Turnicki Park Narodowy powstał.

Krzysztof Franczak
31-10-2008, 13:58
UCHWAŁA NR XIII/ 134 /08

Rady Gminy w Czarnej

z dnia 21 sierpnia 2008r.






w sprawie stanowiska Rady Gminy w Czarnej wobec projektu utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.







Na podstawie art.18 ust.1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r . o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 z póżn. zm), po zapoznaniu się ze stanowiskiem Rady Miejskiej w Ustrzykach Dolnych wobec projektu utworzenia Turnickiego Parku Narodowego



Rada Gminy w Czarnej uchwala, co następuje:




§ 1

Wyraża się poparcie dla stanowiska Rady Miejskiej w Ustrzykach Dolnych
w sprawie protestu przeciwko utworzeniu Turnickiego Parku Narodowego.
Rada Miejska w Ustrzykach Dolnych uchwałą Nr XXIII/177/08 z dnia 21 sierpnia 2008r. wyraża swe negatywne stanowisko w tej sprawie i wskazuje, że Gmina, jako prawny reprezentant interesów zamieszkującej na jej obszarze ludności nie może popierać inicjatyw, które mogą powodować niekorzystne zjawiska dla społeczności lokalnej. Nie negując potrzeby ochrony cennych przyrodniczo terenów wskazuje, że nie przedstawiono dotychczas kompleksowego opracowania symulacyjnego, które pozwoliłoby na dokonanie racjonalnej oceny ekonomicznych i społecznych skutków funkcjonowania Turnickiego Parku Narodowego na poziom życia mieszkańców przylegających do niego terenów. Solidaryzując się z samorządem lokalnym Miasta i Gminy Ustrzyki Dolne wyrażamy swoje negatywne stanowisko wobec tego projektu.



§ 2


Powyższe stanowisko Rady zostaje przekazane Najwyższym Władzom Państwowym.



§ 3


Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.





komentarz na dole

Zefir
31-10-2008, 17:32
Faktycznie brak jest symulacji jak powstanie parku może oddziaływać na lokalne warunki ekonomiczne.
Niestety Ministerstwo Środowiska zaniedbuje tą sprawę.
Brak jest rzetelnego informowania, za to dezinformacja jest w cenie.
Samorządy są uczulone na ochronę przyrody. Po części wynika to z prostego faktu, iż ochrona przyrody godzi w kieszenie co poniektórych, jednak z drugiej strony brakuje fachowej akcji informacyjnej (odnośnie parków narodowych) dla gmin i powiatów.
Pozostaje jeszcze jedno pytanie - czy społeczeństwo XXI wieku stać mentalnie na ochronę przyrody w oderwaniu od bilansów ekonomicznych.
Moim zdaniem tak. Jednak -niestety - praktyka temu przeczy.

Krzysztof Franczak
31-10-2008, 19:11
Faktycznie brak jest symulacji jak powstanie parku może oddziaływać na lokalne warunki ekonomiczne.
Niestety Ministerstwo Środowiska zaniedbuje tą sprawę.
Brak jest rzetelnego informowania, za to dezinformacja jest w cenie.
Samorządy są uczulone na ochronę przyrody. Po części wynika to z prostego faktu, iż ochrona przyrody godzi w kieszenie co poniektórych, jednak z drugiej strony brakuje fachowej akcji informacyjnej (odnośnie parków narodowych) dla gmin i powiatów.
Pozostaje jeszcze jedno pytanie - czy społeczeństwo XXI wieku stać mentalnie na ochronę przyrody w oderwaniu od bilansów ekonomicznych.
Moim zdaniem tak. Jednak -niestety - praktyka temu przeczy.
Przede wszystkim Rada Gminy nie ma prawa wyrażać swojego stanowiska w formie uchwały i mam nadzieję ,że wojewoda zwróci na to uwagę. Dziwne jest dla mnie to ,że z jednej strony podczas wywiadów radiowotelewizyjnoprasowych władze mówią o rozwoju turystyki a z drugiej wydają takie komunikaty.Widać jasno ,że nie rozumieją gdzie są pieniądze ci ludzie którzy rzekomo stracą pracę (na marginesie to gdzie jest wiarygodna analiza) znajdą ja w usługach okołoparkowych. Niedawno na forum wrzuciłem opracowanie na temat kultury ,która łączy się z ochroną przyrody i turystyką . Wszędzie na świecie zarabia sie duże pieniądze na turystyce kulturalno-przyrodniczej a u nas widać musi sporo wody w Sanie upłynąć żeby decydenci to zrozumieli bo narazie wszystkie te protesty są w obronie nie ludzi pracujących w lesie a w obronie różnych interesów małej grupy ludzi.

Zefir
03-11-2008, 22:55
Akcja poszukiwania i rejestracji drzew pominkowych wzbudza ogromne zainteresowanie. Już teraz zgłosiło się około 35 osób a wygląda na to, że będzie ich o wiele więcej. Serdecznie zapraszam chętnych.
Nocleg - Kalwaria Pacławska (mozliwość noclegu w Domu Pielgrzyma - od 15 zł/dobę). Akcja rozpoczyna się o godz. 10:00 w sobotę(8.11) Spotykamy się o tej godzinie przy Klasztorze. Całą "imprezę" kończymy we wtorek (11.11).


Szczegóły akcji:

http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html

-----------------------------------------------------------

Zefir
04-11-2008, 19:21
DOKUMENTACJA PROJEKTOWA TURNICKIEGO PARKU NARODOWEGO DO SCIĄGNIECIA:

http://www.savefile.com/projects/808707347




---------------------------------------------------------------------

lucyna
05-11-2008, 10:41
Łukasz Aranowski Administrator forum PTTK uporządkował pliki. Możecie je ściągnąc z
www.forum.pttk.pl/pliki/2008-11-04_Turnicki_Park_Narodowy.zip (http://www.forum.pttk.pl/pliki/2008-11-04_Turnicki_Park_Narodowy.zip)
Także tą drogą chcę podziękować Łukaszowi za pomoc.

bartolomeo
05-11-2008, 12:08
Zły adres. Może chodziło Ci o ten (http://forum.pttk.pl/pliki/2008-11-04_Turnicki_Park_Narodowy.zip) plik?

Misieg
05-11-2008, 20:26
Akcja poszukiwania i rejestracji drzew pominkowych wzbudza ogromne zainteresowanie. Już teraz zgłosiło się około 35 osób a wygląda na to, że będzie ich o wiele więcej. Serdecznie zapraszam chętnych.
Nocleg - Kalwaria Pacławska (mozliwość noclegu w Domu Pielgrzyma - od 15 zł/dobę). Akcja rozpoczyna się o godz. 10:00 w sobotę(8.11) Spotykamy się o tej godzinie przy Klasztorze. Całą "imprezę" kończymy we wtorek (11.11).



Wybiera się ktoś??

Zefir
11-11-2008, 17:55
Na początek kilka wrażeń z akcji rejestracji potencjalnych drzew pomnikowych. W ewidencjonowaniu uczestniczyli w wiekszości sudenci leśnictwa i ochrony środowiska z SGGW w Warszawie (razem - około 35 osób),
Przeszliśmy okolice rezerwatu Turnica bardzo dokładnie i niestety stan zachowania drzewstanów robi przykre wrażenie...
Pomimo to zdołaliśmy zarejestrować w sumie około 300 potencjalnych drzew pomnikowych operując na około 500 ha.

Poniżej przedstawiam wybrane fotografie drzew...

Zefir
11-11-2008, 18:01
Cd...

Zefir
11-11-2008, 18:29
Cd...

Zefir
11-11-2008, 18:35
Cd...

Zefir
11-11-2008, 18:42
Cd...

Derty
12-11-2008, 14:39
Hej:)


Pikna wycieczka ale ja tu drzew pomnikowych nie widzę;) Dla buka, dębów , lip, robinii, wierzb obwód mierzony 1,3 m nad ziemią powinien wynosić conajmniej 3 metry, dla jodły, świera i modrzewi bodaj 2,5 metra. Sosna zwyczajna to chyba nawet powyżej 3 metry obwodu musi mieć, aby konserwatorzy mogli uznać ją za pomnik. Czy tam były takie wymiary drzew?:O
Muszę to zobaczyć...
Derty

michalllo
12-11-2008, 15:20
Buk 310cm
Jodła 310cm
Klon Jawor 250cm

Ja tam widzę sporo o takowych wymiarach.

Zefir
12-11-2008, 17:06
Zgadzam się z michallo. Wszystkie z tych drzew osiągały powyżej 314 cm (dla jodły), 314 (dla buka), 250 (dla jawora), 220 (dla jesionu), 220 (dla wiązu)
Iluzja jakoby te drzewa nie spełniały takich wymagań to tylko wrażenie wizualne.Poza tym chodziło nam nie o rejestrację "żywego próchna", ale o ewidencję drzew zdrowych o odpowiednich wymiarach, które rokują na jeszcze większy przyrost osiągając przy tym minimalne wymagania określone dla drzew pomnikowych (odpowiednio dla danego gatunku).

Derty
12-11-2008, 21:20
:)
I oto chodzi - o info. Na zdjęciach trudno rozeznać co i jak:P Imponujące wymiary...muszę tam trafić w końcu:)
Pozdrawiam,
Derty

lucyna
12-11-2008, 21:51
Czy ta inwentaryzacja była robiona poza terenami chronionymi? Na obszarze projektowanego TuPN? Jeżeli tak to o który wariant chodzi?

Zefir
13-11-2008, 16:47
Rejestrowaliśmy drzewa w potencjalnym obszarze ochr. ścisłej niedoszłego parku - głównie niedaleko rezerwatu Turnica.Jak wspomniałem operowaliśmy na około 500 ha (35 osób, 4 dni).

Zefir
15-11-2008, 18:28
Ciekawa sprawa - jeden z Posłów na Sejm Najjaśniejszej RP jest powaznie zainteresowany Turnickim Parkiem Narodowym. Kontaktował się ze mną. To informacja dla Lycyny i jej stowarzyszenia. Myslę,że nie można nie skorzystać z tej oferty współpracy.

lucyna
15-11-2008, 18:30
To informacja dla Lycyny i jej stowarzyszenia.
:shock:Boh pomyłuj. A to co znowu?
Cieszę się, oby TPN powstał.

Zefir
15-11-2008, 18:33
Skoro założyłaś nowe stowarzyszenie to pomyslałem,że przekieruję wszystkie kontakty na was. Macie wieksze mozliwości działania.Sprawdz priv wiadomości.

lucyna
15-11-2008, 18:35
Proszę mnie nie mieszać to swoich... . Nawet nie wiem jak to nazwać.

Zefir
15-11-2008, 18:39
Proszę mnie nie mieszać to swoich... . Nawet nie wiem jak to nazwać.

? :shock:

lucyna
15-11-2008, 18:55
Boh pomyłuj.
Lucyna na prośbę Adama Radwańskiego zajęła się poszukiwaniem poparcia dla pewnej inicjatywy związanej z promocją Bieszczadów. Poparcie znalazła. Kilka stowarzyszeń, część samorządowców, wielu,wielu przedsiębiorców dało listy poparcia dla inicjatywy. Jedzie z Adamem i Danielem do Rzeszowa. No i pojawiła się informacja. Lucyna założyła stowarzyszenie.

Nie było żadnego walnego w Sanoku. To plotki i tylko plotki.
Tu zamiast na pw.

Zefir
15-11-2008, 20:53
Ok, to zwracam honory i powodzenia :).

Coś mnie zmyliło, chyba to:

Cytat:
"Autor: lucyna (http://forum.pttk.pl/ludzie/czlowiek.php?id=1244) [77.114.244.94]Data: 2008-11-07 12:47:30Tematyka: Tematyka ogólna
Bardzo nie lubię, gdy ktoś zarzuca mi kłamstwo.
Ideę nowego stowarzyszenia poparli:
Przemysław Kunysz naukowiec, ornitolog, autor wielu prac naukowych vice prezes,
Marcin Filipek, ornitolog, właściciel wydawnictwa sekretarz
Krzysztof Wojciechowski autor ponad 300 prac naukowych, naukowiec z KUL członek zarządu
Leopold Beker leśnik z bardzo dużym dorobkiem,vice dyr BdPN komisja rewizyjna."

Źródło: http://forum.pttk.pl/index.php?co=watek&w=35561


-----------------------------------------------------------------

lucyna
15-11-2008, 21:16
Tak, kilkanaście osób chce powołać nowe stowarzyszenie zajmujące się ochroną, promocją przyrody. Na razie trwają rozmowy. Każda z osób zainteresowanych ma przemyśleć sprawę, zastanowić się nad swoją rolą w stowarzyszeniu i nad statutem, nad tym co możemy zrobić dobrego. Jesteśmy w fazie planowania. Być może powstane coś na wzór Klubu Przyrodników. Chcemy aby w stowarzyszeniu byli biolodzy, naukowcy, leśnicy, miejscowi zafascynowani naszym regionem. Chcemy łączyć ludzi wokół problemów, a nie dzielić.
Nie interesuje nas bicie piany, udzielanie wywiadów i pisanie na forum.
Jak stowarzyszenie powstanie i zostanie zarejestrowane to powiadomię o tym na forum. Tym bardziej, że część osób jest aktywnymi użytkownikami forum. Matką pomysłu jest Ewa. Jechaliśmy do Roztok, Ewa przez chwilę pomyślała i powiedziała: wiecie co, może zrobimy coś dobrego, posprzątamy, uprzątniemy cerkwisko i od słowa do słowa postanowiliśmy coś dobrego robić.
Ten cytat pochodzi z pyskówki z forum PTTK. W pyskówce wzięli udział: Zefir i ja.

Zefir
15-11-2008, 21:21
No cóż. Fajnie,że osoby z terenu chcą coś dobrego zrobić. I o to chodzi. Ze swojej strony mogę tylko bić pianę,pisać na forum, udzielać wywiadów i ...rejestrować drzewa pomnikowe :).Każdy robi to co może...

Zefir
20-11-2008, 17:48
Tak to już jest,że ludzie odchodzą, odchodzą osoby zasłużone dla przyrody, osoby o ponadprzeciętnej wrażliwości na otaczający świat. Odchodzą także osoby zasłużone dla idei powołaniaTurnickiego Parku Narodowego. To smutna wiadomość.

http://pracownia.org.pl/aktualnosci,503

"Ten kraj jest najpiekniejszy" - wywiad:
http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2157,article,3244
--------------------------------------------------

Krzysztof Franczak
21-11-2008, 17:30
http://natura2000.mos.gov.pl/natura2000/dane/mapy/zbiorcze/s_mapa.jpg

Zefir
25-11-2008, 21:22
Poszukiwania drzew pomnikowych

W dniach 8-11 listopada 2008 odbyły się poszukiwania terenowe pomnikowych okazów drzew na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego (TPN). Park Narodowy jest planowany na Pogórzu Przemyskim od początków lat 80'. W 1993 powstała dokumentacja projektowa (http://www.savefile.com/projects/808707347) określająca wielkość i walory przyszłego parku lecz miejscowa ludność nie wyraziła wówczas zgody na utworzenie parku narodowego. W tym czasie przeprowadzono inwentaryzację pomnikowych drzew na terenie projektowanego parku i złożono ją do zatwierdzenia do Rady Gminy Bircza. Niestety, drzew wówczas nie zatwierdzono a karty informacyjne projektowanych pomników przyrody zaginęły.

Rezultatem naszego wyjazdu jest odnalezienie ponad 200 drzew o wymiarach pomnikowych (buki, jodły, jawory, graby i klony pospolite). Przeszukaliśmy naturalne starodrzewia leśne na powierzchni około 300 hektarów. Odnalezione przez nas okazy będą zgłoszone do objęcia ochroną w formie Pomników Przyrody. W akcji wzięło udział łącznie 26 wolontariuszy, dla wielu spośród nas była to pierwsza i zapewne nie ostatnia wizyta w tym zakątku Polski. Planowane są już kolejne akcje inwentaryzacyjne oraz specjalistyczne badania przyrodnicze.

Podziękowania za udział / pomoc w akcji dla:
-Koła Naukowego MSOŚ SGGW w Warszawie
-Koła Naukowego Wydziału Leśnego SGGW w Warszawie
-Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie
-Wolontariuszy niezrzeszonych
-Klasztoru Ojców Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej
-Gospodarstwa agroturystycznego Malwa w Kalwarii Pacławskiej
-Fundacji Wild Poland



Dziękuję wszystkim wolontariuszom za aktywnie, wspólnie spędzony czas i zapraszam na kolejne poszukiwania.

Radek Michalski

Źródło: http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html

I do tych podziękowań się przyłączam.

Zefir
26-11-2008, 18:37
Wyszukiwanie drzew pomnikowych to nie jest w żadnym wypadku szczegółowa inwentaryzacja lasu. W sumie było to o wiele więcej osób - myślę ,że około 40.
Powiem inaczej - to był obszar około 4-5 oddziałów leśnych. Poza tym nie o liczby tu chodzi , ale o skuteczność. Była to pierwsza tego typu - organizowana przez nas akcja.

klopsik
26-11-2008, 20:32
Chlopie jezeli to przeszliscie to tylko pobieznie i z grubsza byle by do przodu zapewne znajdzie sie tam male co nieco dla konesera z pila :-) wrr wrr wrr ale dzieki takiej ochronie juz na pewnoe za rok czasu bedziecie mieli stan zgodny z waszymi danymi jak reszta pojdzie pod noz, dzieki komu ekologom ochorniarzom przyrody ktory odawalaja fuszerke dzieki za taka ochorne czemu kurcza tam nie ma rezerwatu scislego ??i by bylo po sprawie nie trzeba by bylo robic szumnych akcji angazowac ludzi po porstu zrobic na starodrzewie rezerwat scisly i koniec problemu drzewka rosna lesnik chadza zwierz biega i wsyzstko oki

trzykropkiinicwiecej
26-11-2008, 21:49
...hola hola... nie chcemy zadnych koneserów z piłą, niech się zasłaniają przebudową drzewostanu... nam ich tutaj nie czeba!... nanana!... P za tym skąd ma się wziąć rezerwat?... czyż zbędne są wcześniejsze badania i "fuszerki"?

Zefir
27-11-2008, 16:47
Chlopie jezeli to przeszliscie to tylko pobieznie i z grubsza byle by do przodu zapewne znajdzie sie tam male co nieco dla konesera z pila :-) wrr wrr wrr ale dzieki takiej ochronie juz na pewnoe za rok czasu bedziecie mieli stan zgodny z waszymi danymi jak reszta pojdzie pod noz, dzieki komu ekologom ochorniarzom przyrody ktory odawalaja fuszerke dzieki za taka ochorne czemu kurcza tam nie ma rezerwatu scislego ??i by bylo po sprawie nie trzeba by bylo robic szumnych akcji angazowac ludzi po porstu zrobic na starodrzewie rezerwat scisly i koniec problemu drzewka rosna lesnik chadza zwierz biega i wsyzstko oki

Trudno nie przyznać ci racji - rezerwat ścisły byłby z pewnością lepszy.
A jeśli chodzi o pomniki - zatwierdza je wojewoda, LP nic do tego. Poza tym mamy dokładną ewidencję plus fotografie, w razie czego można zlustrować, które z zawnioskowanych drzew wycięto.
Co do fuszerki - obszar został dokładnie przebadany - nie jest trudnością dostrzeżenie drzewa potencjalnie pomnikowego w lesie zimowym, pozbawionym liści. Na każde 10 ha przypada średnio 5, góra 7 - 8 takich drzew(o minimalnych wymiarach zakładanych dla drzewa pomnikowego, dla jodły i buka jest to np. min. 310 cm, dla jesiona i jawora - 240 cm w pierśnicy).

klopsik
27-11-2008, 20:47
EHh a na jakiej wysokosci miezliiscie ? Tak ze zlosliwosci jak juz oznakujecie te drzewa to pojde w teren i znajde tam te ktore przeoczyliscie

Zefir
29-11-2008, 11:48
Faktycznie NATURA 2000 zaczyna wypierać stare formy ochrony przyrody - w tym parki narodowe.
Nie powiększono Białowieskiego Parku Narodowego...
Nie powstał Mazurski, Jurajski ani nasz Turnicki Park Narodowy.
Uniemozliwia to prawo, samorządy, częściowo lobby leśno - myśliwskie, także opór lokalnych społecznośći - mieszkańców.
Czy warto w takich realiach walczyć o taką ochronę, która zachowa chociaż dotychczasowy status przyrodniczy regionu masywu Suchego Obycza.
Myślę,że tak.
Należy podtrzymywać ideę Turnikiego Parku Narodowego, nalezy czekać na zmianę prawa, mentalności. W końcu nalezy czekać na unicestwienie lokalnych układów, grup wpływów - co przyniesie korzyść nie tylko przyrodzie, a także...a może przede wszystkim ludziom.
Wiem,że do powołania parku nie wytarczą chęci, tu potrzebni są ludzie, którzy mają mozlwiość decyzji, którzy zajmują się zawodowo sprawami ochrony przyrody. Zgadzam się - samo pisanie na forum jest w pewnym sensie "biciem piany", ale wydaje się, iż właśnie dzieki TEMU forum, a przede wszystim wielu osobom (także tym piszącym w tym temacie) udało się naglośnić "sprawę Turnickiego". Czy to dużo? Nie wiem, zapewne nie. Choć Ministerstwo Środowiska podjęło "jakieś" działania, spotkały się one z kategorycznym sprzeciwem samorządów.

Z jednej strony samorządy umieszczają na swoich stronach www takie frazesy:
http://www.bieszczadzki.pl/gfx/5/files/powiat/program_ochrony_srodowiska_dla_Powiatu_Bieszczadzk iego.pdf
Z drugiej ich postawa przeczy "rzekomej" trosce o środowisko:
http://www.bieszczadzki.pl/pl/0,222/222/art88.html

Co można zrobić dziś dla przyrody, dla obszaru projektowanego Turnickiego Parku Narodowego?
Przede wszystkim uważnie przyglądać się specyfice prowadzonej gopsodarki leśnej, nie mniej ważna jest turystyczna promocja obszaru - nie - nie dla Arłamowa, ale dla "małych, rodzinnych gospodarstw agroturystycznych", dla mieszkańców. Wiem, że agroturystyka nie jest panaceum na problemy społeczno - ekonomiczne, ale może, przy dobrych chęciach, stanowić znaczny odsetek przychodów domowego budżetu. Oczywiście potrzebny jest także rozwój małej przedsiebiorczości opartej na usługach, również - napływ kapitału z zewnątrz, ale takiego kapitału, który nie ma nic wspónego z "nartami, wiatrakami i tartakiami". Kapitału ktory mógłby rozsądnie rozbudować loklną bazę hotelową w Birczy (rzecz jasna w oparciu o lokalne uwarunkowania przyrodnicze, kulturowe i architektoniczne).Bardzo potrzebna jest także stymulacja społeczno - obywatelska mieszkańców gminy Bircza, ich aktywizacja, pokazanie im szansy na rozwój "ich małej ojczyzny". Te działania podejmowane są już teraz przez miejscowych społeczników wspieranych przez lokalnych przewodników turystycznych. I chwała im za to.
Warto ocalić przyrodę nie tylko dla jej piekna, ale dla wartości, dla mozliwości jej "gospodarczego" (czyt. turystycznego) wykorzystania przy jednoczesnym niezubażaniu jej zasobów. Z dowojga złego lepsza zdroworozsądkowa turystyka niż straszące kiczem wielkogabarytowe hotele budowane z nowobogackim rozmachem, quadowe spędy i wszędobylska gospodarka leśna pozostawiająca po sobie niewyobrażalne zubożenie biologiczne i ekologiczne lasu.

Basia Z.
29-11-2008, 12:29
Ja bym chciała zwrócić uwagę na jeden aspekt tej sprawy.
Trzeba zauważyć ze "lokalna społeczność w Birczy" nie jest społecznością osiadłą tu od wieków. Tu wszyscy po roku 1950 byli przyjezdni i jeszcze nie wtopili się na tyle w tą ziemię aby ją uznać za swoją.
Zauważyłam że całkiem inne jest podejście do przyrody, do lasu w małych społecznościach, które od wielu wieków są osiadłe na jakimś terenie.

Oczywiście zawsze są jednostki, które myślą inaczej, ale ja piszę o ogólnym trendzie.

Pozdrowienia

Basia

lucyna
29-11-2008, 13:48
Trzeba zauważyć ze "lokalna społeczność w Birczy" nie jest społecznością osiadłą tu od wieków. Tu wszyscy po roku 1950 byli przyjezdni i jeszcze nie wtopili się na tyle w tą ziemię aby ją uznać za swoją.
Zawsze czegoś nowego mogę dowiedzieć się z tego forum. Rozumiem, zaczynamy pisać historię Birczy od nowa.:lol::lol::lol::lol:

lucyna
29-11-2008, 13:54
Faktycznie NATURA 2000 zaczyna wypierać stare formy ochrony przyrody - w tym parki narodowe.
Nie powiększono Białowieskiego Parku Narodowego...
Nie powstał Mazurski, Jurajski ani nasz Turnicki Park Narodowy.
Uniemozliwia to prawo, samorządy, częściowo lobby leśno - myśliwskie, także opór lokalnych społecznośći - mieszkańców.
Czy warto w takich realiach walczyć o taką ochronę, która zachowa chociaż dotychczasowy status przyrodniczy regionu masywu Suchego Obycza.
Myślę,że tak.
Należy podtrzymywać ideę Turnikiego Parku Narodowego, nalezy czekać na zmianę prawa, mentalności. W końcu nalezy czekać na unicestwienie lokalnych układów, grup wpływów - co przyniesie korzyść nie tylko przyrodzie, a także...a może przede wszystkim ludziom.
Wiem,że do powołania parku nie wytarczą chęci, tu potrzebni są ludzie, którzy mają mozlwiość decyzji, którzy zajmują się zawodowo sprawami ochrony przyrody. Zgadzam się - samo pisanie na forum jest w pewnym sensie "biciem piany", ale wydaje się, iż właśnie dzieki TEMU forum, a przede wszystim wielu osobom (także tym piszącym w tym temacie) udało się naglośnić "sprawę Turnickiego". Czy to dużo? Nie wiem, zapewne nie. Choć Ministerstwo Środowiska podjęło "jakieś" działania, spotkały się one z kategorycznym sprzeciwem samorządów.

Z jednej strony samorządy umieszczają na swoich stronach www takie frazesy:
http://www.bieszczadzki.pl/gfx/5/files/powiat/program_ochrony_srodowiska_dla_Powiatu_Bieszczadzk iego.pdf
Z drugiej ich postawa przeczy "rzekomej" trosce o środowisko:
http://www.bieszczadzki.pl/pl/0,222/222/art88.html

Co można zrobić dziś dla przyrody, dla obszaru projektowanego Turnickiego Parku Narodowego?
Przede wszystkim uważnie przyglądać się specyfice prowadzonej gopsodarki leśnej, nie mniej ważna jest turystyczna promocja obszaru - nie - nie dla Arłamowa, ale dla "małych, rodzinnych gospodarstw agroturystycznych", dla mieszkańców. Wiem, że agroturystyka nie jest panaceum na problemy społeczno - ekonomiczne, ale może, przy dobrych chęciach, stanowić znaczny odsetek przychodów domowego budżetu. Oczywiście potrzebny jest także rozwój małej przedsiebiorczości opartej na usługach, również - napływ kapitału z zewnątrz, ale takiego kapitału, który nie ma nic wspónego z "nartami, wiatrakami i tartakiami". Kapitału ktory mógłby rozsądnie rozbudować loklną bazę hotelową w Birczy (rzecz jasna w oparciu o lokalne uwarunkowania przyrodnicze, kulturowe i architektoniczne).Bardzo potrzebna jest także stymulacja społeczno - obywatelska mieszkańców gminy Bircza, ich aktywizacja, pokazanie im szansy na rozwój "ich małej ojczyzny". Te działania podejmowane są już teraz przez miejscowych społeczników wspieranych przez lokalnych przewodników turystycznych. I chwała im za to.
Warto ocalić przyrodę nie tylko dla jej piekna, ale dla wartości, dla mozliwości jej "gospodarczego" (czyt. turystycznego) wykorzystania przy jednoczesnym niezubażaniu jej zasobów. Z dowojga złego lepsza zdroworozsądkowa turystyka niż straszące kiczem wielkogabarytowe hotele budowane z nowobogackim rozmachem, quadowe spędy i wszędobylska gospodarka leśna pozostawiająca po sobie niewyobrażalne zubożenie biologiczne i ekologiczne lasu.
Mam prośbę do ekologów. Mniej bicia piany. Ta pozbawiona inicjatywy lokalna społeczność właśnie rozpoczyna protest przeciw budowie wiatraków na Kuźmińskiej. Nie pyszczy ale metodycznie zaczyna działać.
Ci nieznający się wg niektórych na turystyce zrównoważonej prężnie działają jako Lokalna Organizacja Turystyczna. Właśnie zajęli się wytyczaniem długiego szlaku turystycznego po Pogórzu Przemyskim.
Proponuję abyście najpierw poznali tych ludzi, zapoznali się z lasami Turnicy, a potem wydawali wyroki.

Zefir
29-11-2008, 15:08
Odróznijmy ochronę przyrody od robienia intersów dla własnej korzyści.
A że lokalna społeczność protestuje przeciwko wiatrakom- - to wspaniale.

Własna korzyść ma to do siebie, że na glebie jakiejś pozytywnej idei próbuje się robić interesy.

Co do metodycznego działania.
Do niedawna Turnicki PN był LEGENDĄ teraz (m.in. dzięki tobie Lucyno) jest PROBLEMEM ( w sensie pozytywnym, tzn. że jest problemem zauważalnym).
Bez pyszczenia nikt cię nie usłyszy...no chyba,że masz "wejścia" i działasz w specyficznym układzie.Ja nie mam wejść i nie działam w układzie. Więc pozostało mi pyszczenie i pyszczył będę nadal. Do tego nalezy szukać ludzi pozytywnych, młodych, nie zasiedzonych w "bieszczadzkim układzie", byc może niedoświadczonych i wchodzących dopiero wm życie, być może nie posiadających układów "wszędzie i z każdym", ale chcącym coś zrobić, na tyle ile są w stanie.

lucyna
29-11-2008, 15:49
Odróznijmy ochronę przyrody od robienia intersów dla własnej korzyści.
A że lokalna społeczność protestuje przeciwko wiatrakom- - to wspaniale.

Własna korzyść ma to do siebie, że na glebie jakiejś pozytywnej idei próbuje się robić interesy.

Co do metodycznego działania.
Do niedawna Turnicki PN był LEGENDĄ teraz (m.in. dzięki tobie Lucyno) jest PROBLEMEM ( w sensie pozytywnym, tzn. że jest problemem zauważalnym).
Bez pyszczenia nikt cię nie usłyszy...no chyba,że masz "wejścia" i działasz w specyficznym układzie.Ja nie mam wejść i nie działam w układzie. Więc pozostało mi pyszczenie i pyszczył będę nadal. Do tego nalezy szukać ludzi pozytywnych, młodych, nie zasiedzonych w "bieszczadzkim układzie", byc może niedoświadczonych i wchodzących dopiero wm życie, być może nie posiadających układów "wszędzie i z każdym", ale chcącym coś zrobić, na tyle ile są w stanie.
Kto tu robi coś dla korzyści. Te Panie i Panowie z LOT, Tak Wrota Karpat to LOT, gdy pomagali nam to działali bezinteresowanie. Teraz okazuje się, że są zainteresowane materialnie w ochronę przyrody.
Wiesz co Człowieku zejdź mi z oczu.

Zefir
29-11-2008, 16:01
Kto tu robi coś dla korzyści. Te Panie i Panowie z LOT, Tak Wrota Karpat to LOT, gdy pomagali nam to działali bezinteresowanie. Teraz okazuje się, że są zainteresowane materialnie w ochronę przyrody.
Wiesz co Człowieku zejdź mi z oczu.

Broń Boże nie mam na mysli LOT-u jak i wrót Karpat Wschodnich, to wspaniałe inicjatywy o czym przecież napisałem w poprzednich postach, m.in. w tym który zechciałas zacytować na górze strony.
Szkoda ,że puszczają Ci nerwy. Jesli w czyms Cię uraziłem, to wybacz.
Z tymi korzyściami to chodziło mi o konkretne osoby, NIE o organizacje.
Zresztą szkoda kontynuować ten wątek. Gloryfikowalem działalnośc lokalnych grup (w zacyt. przez ciebie poście) a tu widzę,że moje słowa są w zręczny sposób manipulowane.

lucyna
29-11-2008, 16:11
Broń Boże nie mam na mysli LOT-u jak i wrót Karpat Wschodnich, to wspaniałe inicjatywy o czym przecież napisałem w poprzednich postach, m.in. w tym który zechciałas zacytować na górze strony.
Szkoda ,że puszczają Ci nerwy. Jesli w czyms Cię uraziłem, to wybacz.
Z tymi korzyściami to chodziło mi o konkretne osoby, NIE o organizacje.
Zresztą szkoda kontynuować ten wątek. Gloryfikowalem działalnośc lokalnych grup (w zacyt. przez ciebie poście) a tu widzę,że moje słowa są w zręczny sposób manipulowane. Jesteś groźnym i niebezpiecznym czlowiekiem Lucyno - także dla siebie samej (taka autodestrukcja)- pamiętaj o tym.
To kto usiłuje zarobić na ochronie przyrody? Obrażasz wspaniałych ludzi, którzy nastawiają swój kark w realnym świecie. Osoby z którymi wspólpracuję, których darzę zaufaniem i szacunkiem. Nie manipoluję. Prosże o konkrety.
Gdybym dbała o swój interes to na pewno nie zaangażowałabym się w stowarzyszenie, a poźniej nie pokochała Turnicy. Bo widzisz tę ziemię można pokochać. Nie ma jednak miłości bez znajomości tego terenu i tych ludzi.
Chcesz pomagać to pomóż. Tak jak to już raz zrobiliście z Radkiem. To wyjatkowy chłopak. Chce działać i robi to dobrze i skutecznie. Zorganizowaliście liczenie drzew pomnikowych, doprowadźcie do końca tę sprawę. Niech coś dobrego pozostanie po naszej inicjatywie powołanie stowarzyszenia.

Zefir
29-11-2008, 16:34
I tą puentą zakończmy nasze typowo "polskie kłónie"...Znam teren i znam ludzi, sam pochodzę z Podkarpacia i cenię tą ziemię , w tym nie chcę aby padła ofiarą różnego rodzaju lobby i grup nacisku - o podłozu typowo ekonomiczny.
P.S. Nikogo nie obraziłem, chyba,że ktos chce poczuć sie obrazony, a to już inna sprawa. Poza tym konkrety-jakich wspaniałych ludzi obrażam, KONKRETY?! Chyba,że masz na mysli siebie?

lucyna
29-11-2008, 16:43
I tą puentą zakończmy nasze typowo "polskie kłónie"...Znam teren i znam ludzi, sam pochodzę z Podkarpacia i cenię tą ziemię , w tym nie chcę aby padła ofiarą różnego rodzaju lobby i grup nacisku - o podłozu typowo ekonomiczny.
P.S. Nikogo nie obraziłem, chyba,że ktos chce poczuć sie obrazony, a to już inna sprawa. Poza tym konkrety-jakich wspaniałych ludzi obrażam, KONKRETY?! Chyba,że masz na mysli siebie?
Kurtyna opadła.

Zefir
29-11-2008, 16:58
Kurtyna opadła.

To nie teatr...
Poza tym nie odpowiedziałas mi na pytanie, KOGO konkretnie obrażam. Nie lubię jak ktos wkłada mi w usta rzeczy, których nigdy nie powiedziałem.

klopsik
29-11-2008, 22:55
[QUOTE=Basia Z.;68558]Ja bym chciała zwrócić uwagę na jeden aspekt tej sprawy.
Trzeba zauważyć ze "lokalna społeczność w Birczy" nie jest społecznością osiadłą tu od wieków. Tu wszyscy po roku 1950 byli przyjezdni i jeszcze nie wtopili się na tyle w tą ziemię aby ją uznać za swoją.
Zauważyłam że całkiem inne jest podejście do przyrody, do lasu w małych społecznościach, które od wielu wieków są osiadłe na jakimś terenie.

hmm hmm ty wiesz co piszesz dobra kobieto ??

Tam dzie masz starodrzew to hrabiego bylo tam gdzie masz malo starodrzewu to gromadzkie lasy badz plebanskie a teraz czyje LP i o czym tu gadac LP to panstwo udzielne czyli jest ksiaze zastepca ksiaza i podnozki :-)

Oczywiście zawsze są jednostki, które myślą inaczej, ale ja piszę o ogólnym trendzie.


Hm jednoski to sobie moge co najwyzej jechac do warszawy brac plyte chodnikowa i rzucac jak to robia gornicy hutnicy jedyny dzialajacy sposob


Jedyne co sie da zrobic to rezerwat i to ma sens, LP sie na to zgodza i unikna klopotu z obecna sytlacja jaka tam teraz maja poprzez blizej nieokreslona grupe pseudoekologow, ktorzy usilnie chca zrobic PN tam gdzie on nie ma racji bytu i nikt im tego do glowy nie przetlumaczy
gdyz wiedza lepiej i tak naprawde nie liczy sie ochrona przyrody tylko rozglos a co za tym idzie sponsorzy i granty na dana akcje

Zapytam tedy dlaczego nie rozpoczeto akcji ochrony od promocji ochorony rezerwatowej a potem w dalekiej przyszlosci byc moze utworzenie PN ?

Zefir
30-11-2008, 13:37
Hm jednoski to sobie moge co najwyzej jechac do warszawy brac plyte chodnikowa i rzucac jak to robia gornicy hutnicy jedyny dzialajacy sposob


Jedyne co sie da zrobic to rezerwat i to ma sens, LP sie na to zgodza i unikna klopotu z obecna sytlacja jaka tam teraz maja poprzez blizej nieokreslona grupe pseudoekologow, ktorzy usilnie chca zrobic PN tam gdzie on nie ma racji bytu i nikt im tego do glowy nie przetlumaczy
gdyz wiedza lepiej i tak naprawde nie liczy sie ochrona przyrody tylko rozglos a co za tym idzie sponsorzy i granty na dana akcje

Zapytam tedy dlaczego nie rozpoczeto akcji ochrony od promocji ochorony rezerwatowej a potem w dalekiej przyszlosci byc moze utworzenie PN ?

Dlaczego? To pytanie nie do mnie, ale pytanie ciekawe, które należy zadać sosbom odpowiedzialnym za ochronę przyrody w województwie. Adresatem pytania są: konserwator przyrody, tudzież bardzo medialny rzecznik RDLP w Krośnie, w pewnym sensie także Ministerstwo Środowiska.

Choć klopsik spotkalem się z opiniami, własnie od znajomych z Birczy, że tworzenie nowych rezerwatów to kolejna fikcja - i tak tnęli, tną i będą tnąć w rezerwatach, przy takiej "pozycji" a raczej żadnej pozycji faktycznej i prawnej Wojewódzkiego Konserwatora (Regionalnego Dyrektora -po zmianach), tworzenie rezerwatów może oczywiście coś dać, ale pod warunkiem,że zarządcą tychże rezerwatów nie będą Lasy Państwowe, ale - co nie jest śmieszne -np. Ministerstwo Kultury lub odpowiednia centralna (podkreslam centralna) instytucja.

Czy park narodowy może zaistnieć w takiej sytuacji jaką opisujesz. Szczerze mówiąc - małe szanse..., ale warto próbować.
W tej chwili trzeba jednak wykorzystywać półśrodki. To oczywiście tylko moje zdanie.

klopsik
30-11-2008, 18:21
Dlaczego? To pytanie nie do mnie, ale pytanie ciekawe,

tak do ciebie gdyz przedstawiasz za soba NGOsy (linki masz pod spodem jakbys nie wiedzial od co chodzi) ktore sa zainteresowane tematem i dzialaja



Choć klopsik spotkalem się z opiniami, własnie od znajomych z Birczy, że tworzenie nowych rezerwatów to kolejna fikcja - i tak tnęli, tną i będą tnąć w rezerwatach,

A i owszem bo od tego jest plan gospodarki/ochrony w rezerwacie wiec zadaniem od dolu czyli NGO jest by byl on dobry dla tego wlasnie przypadku
i co najwazniejsze ufanie lesnikom poprzez ciagle patrzenie im na rece

gwoli scislosci jak cos uszlachtuja w rezrwacie to idzie wszystko w ewidencji co za tym idzie jest slad ......

przy takiej "pozycji" a raczej żadnej pozycji faktycznej i prawnej Wojewódzkiego Konserwatora (Regionalnego Dyrektora -po zmianach),

polityka nie mowmy o politychaj i ukladach tylko konkretnych dzialaniach o przyrodzie i jej dobru faktycznemu

tworzenie rezerwatów może oczywiście coś dać, ale pod warunkiem,że zarządcą tychże rezerwatów nie będą Lasy Państwowe,

PIeprzenie w bambus wez i zacznij mowic o rezerwacie scislym badz takim gdzie Pan z pila nie ma wstepu to wystarczy by ratowac cenne drzewa ktore de fakto sa do chronienia nie do rzniecia reszta wystepuje w wielu miejscach regionu


Czy park narodowy może zaistnieć w takiej sytuacji jaką opisujesz. Szczerze mówiąc - małe szanse..., ale warto próbować.

Nie sensu probowac bo to nie ma racji bytu nie wiem ile bedziesz dochodzil do tego wniosku
i zacznij w koncu mowic o rezerwacie lesnym wielkopowierzchniowym czyli czyms co jest realne
i podkreslam obecna sytuacja jest malo komfortowa dla LP


W tej chwili trzeba jednak wykorzystywać półśrodki. To oczywiście tylko moje zdanie.

czyli co ? pare artykolow typanie nozka zbieranie podpisow?Pisanie na forach?

Zefir
30-11-2008, 19:19
czyli co ? pare artykolow typanie nozka zbieranie podpisow?Pisanie na forach?

A masz lepszy pomysł? Jeśli tak to nie ograniczaj się tylko do krytyki, ale podaj rozwiązanie.
Ze swojej strony powiem tyle - lepsze tupanie nóżką i pisanie na forach niż "nicnierobienie". Z tego co wiem to dużo osób (nie tylko z Podkarpacia) zainteresowało się tematem, m.in. dzięki temu forum, dzięki wywiadom, dzięki prasie, ogólnie - dzięki mediom.
Chodzi głównie o to aby zwrócić oczy przyrodników (i nie tylko) na ten obszar.

Co do rezerwatów wielkoobszarowych - zgadzam się, tylko do tego potrzebne jest współdziałanie instytucji państwowych i względna jednomyślność. Samo piep...nie na forum nic nie da.

klopsik
30-11-2008, 20:45
A masz lepszy pomysł? Jeśli tak to nie ograniczaj się tylko do krytyki, ale podaj rozwiązanie.
Ze swojej strony powiem tyle - lepsze tupanie nóżką i pisanie na forach niż "nicnierobienie". Z tego co wiem to dużo osób (nie tylko z Podkarpacia) zainteresowało się tematem, m.in. dzięki temu forum, dzięki wywiadom, dzięki prasie, ogólnie - dzięki mediom.
Chodzi głównie o to aby zwrócić oczy przyrodników (i nie tylko) na ten obszar.

Co do rezerwatów wielkoobszarowych - zgadzam się, tylko do tego potrzebne jest współdziałanie instytucji państwowych i względna jednomyślność. Samo piep...nie na forum nic nie da.

ot pierwszy krok do robienia czegokolwiek czyli jak zrobic by bylo, tego dowiesz sie przy pol litrze jagodzianego dynksa :-) pisz na priv

lucyna
30-11-2008, 21:36
Co można było zrobić? Zarejestrować stowarzyszenie i zabrać się do roboty.

Zefir
30-11-2008, 21:43
Co można było zrobić? Zarejestrować stowarzyszenie i zabrać się do roboty.
Wpierw należało przyjechać na spotkanie w październiku i uzupełnić braki formalne...
Dla przypomnienia - na spotkaniu były ...3 osoby.
Ale fakt -mea culpa, faktycznie parę spraw można było zrobić lepiej, szybciej i skuteczniej.
Pomyśl jednak -co nam po stowarzyszeniu, w którym działać będą 3-4 osoby. Czy ma to sens, nie licząc możliwości pozyskiwania funduszy na działalność? Skoro większość boi się wychylić, czemu osobiście się nie dziwię .Takie są realia. Potrzebna jest zmiana świadomości i decyzje polityczne, także w samych Lasach Państwowych.

klopsik
04-12-2008, 19:23
Pomyśl jednak -co nam po stowarzyszeniu, w którym działać będą 3-4 osoby. Czy ma to sens, nie licząc możliwości pozyskiwania funduszy na działalność? Skoro większość boi się wychylić, czemu osobiście się nie dziwię .Takie są realia. Potrzebna jest zmiana świadomości i decyzje polityczne, także w samych Lasach Państwowych.[/QUOTE]

Ma sens chlopie ma sens jedyne co widze ze robicie jako 3 osobowa chca robic to mowi pisze i tyle , Chcesz ochrony to zrob tak zeby byl chroniony teren i tyle.Jak to zrobic przeciez jestes specjalista od tego ............ jezeli chcesz dzialac to dzialaj pozyskuj fundusze wolnotariuszy ...

Zefir
04-12-2008, 19:32
Ma sens chlopie ma sens jedyne co widze ze robicie jako 3 osobowa chca robic to mowi pisze i tyle , Chcesz ochrony to zrob tak zeby byl chroniony teren i tyle.Jak to zrobic przeciez jestes specjalista od tego ............ jezeli chcesz dzialac to dzialaj pozyskuj fundusze wolnotariuszy ...

Występuję w najbliższym czasie z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (jednostka taka funkcjonuje po zmianach legislacyjnych), a informacje te będą dot. gównie tzw. zabiegów ochrony czynnej (w praktyce nazywa się to wycinką) w rezerwatach przyrody: Reberce, Turnica, Na Opalonym, Kalwaria Pacławska, Krępak, Nad Trzciańcem, Chwaniów w latach 1995 - 2008 r. (oczywiście stosownie do daty powołania rezerwatu) oraz planowanych zabiegów w nastepnym okresie przewidzianym w planach ochrony. Organ ma 1 miesiąc (2 miesiące) na odpowiedź. Informacje będą (mam nadzieję) szczegółowe, tj dokładne określenie pozyskania (m3) w poszczególnych latach, itd.
Uzyskane informacje przedstawię na forum.

lucyna
04-12-2008, 19:35
Pomyśl jednak -co nam po stowarzyszeniu, w którym działać będą 3-4 osoby. Czy ma to sens, nie licząc możliwości pozyskiwania funduszy na działalność? Skoro większość boi się wychylić, czemu osobiście się nie dziwię .Takie są realia. Potrzebna jest zmiana świadomości i decyzje polityczne, także w samych Lasach Państwowych.

Ma sens chlopie ma sens jedyne co widze ze robicie jako 3 osobowa chca robic to mowi pisze i tyle

Prawda nie boli.
Źle dzieje się. Pada koncepcja parków krajobrazowych. Z przemyskiej dyrekcji 4 osoby przenoszą do Rzeszowa. Pozostanie 3: dyrektor, księgowa i strażnik parku. Co oni w takim składzie będą robić?
Coś mi się porobiło z cytowaniem.

Krzysztof Franczak
04-12-2008, 19:43
Możesz to zrobić też na podstawie ustawy Prawo ochrony środowiska.
A także powołać się na Konewncję z Aarhus .
Konwencja z dnia 25 czerwca 1998 r o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska (Dz. U. z dnia 9 maja 2003 r.) jednoznacznie wskazuje ,że udział społeczeństwa nie może być iluzoryczny a nawet Biuro Orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego publikując Rozporządzenie (WE) nr 1367/2006 w sprawie zastosowania postanowień Konwencji z Aarhus wskazuje ,że „Konwencja sporządzona w Aarhus zajmuje szczególną pozycję w prawie międzynarodowym – jak wskazuje się w literaturze nie jest to bowiem „zwykła” konwencja z dziedziny ochrony środowiska. „Mniej dotyczy ona samej ochrony środowiska, bardziej natomiast prawa człowieka do czystego środowiska”. W tym sensie prawo do informacji, do udziału w podejmowaniu decyzji i dostępu do sądownictwa w ochronie środowiska są często określane jako „następna generacja” praw człowieka i jako takie stanowią kluczowy element realizacji zasady zrównoważonego rozwoju (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zr%C3%B3wnowa%C5%BCony_rozw%C3%B3j).
Konwencja reguluje kwestie dostępu do informacji i udziału w procesach decyzyjnych. W postanowieniach ogólnych Konwencja nakazuje Państwu m.in. zapewnienie niezbędnej spójności pomiędzy poszczególnymi regulacjami wydanymi dla jej realizacji (dotyczy to np. potrzeby zgodności terminów w jakich można uzyskać informacje z terminem przedstawienia swoich uwag lub zastrzeżeń w jakiejś sprawie). Konwencja, precyzując definicję "społeczeństwa" zakazuje też w postanowieniach ogólnych jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na narodowość, obywatelstwo lub miejsce zamieszkania (innymi słowy: np. prawo do informacji przysługiwać musi "każdemu" a nie tylko "obywatelom"). Kwestie jawności informacji Konwencja reguluje w dwóch odrębnych przepisach. Artykuł 4 mówi o dostępie do informacji i formułuje prawa społeczeństwa i obowiązki organów w sytuacji, gdy ktoś żąda dostępu do informacji (tzn. "bierne upowszechnianie informacji").
W artykule 5 państwa zostały wezwane do udostępniania bezpłatnie informacji w formie elektronicznych baz danych oraz publicznie dostępnych rejestrów, w tym też do tworzenia rejestrów zanieczyszczeń opartych na podstawie ujednoliconych sprawozdań od zakładów zanieczyszczających.
Konwencja z Aarhus wymaga, aby Strony przyjęły przepisy pozwalające społeczeństwu uczestniczyć w przygotowywaniu planów i programów odnoszących się do środowiska. Przepisy takie muszą zawierać uzasadnione ramy czasowe dla informowania społeczeństwa o danym procesie decyzyjnym mającym znaczenie dla środowiska. Udział społeczeństwa, aby mógł być skuteczny, musi mieć miejsce na wczesnym etapie, gdy wszystkie opcje są otwarte. Przy ustanawianiu przepisów dotyczących udziału społeczeństwa instytucje i organy Wspólnoty powinny określić zakres podmiotowy społeczeństwa mogącego brać udział. Konwencja z Aarhus wymaga również od Stron dołożenia starań, aby w odpowiednim zakresie stworzyły możliwości udziału społeczeństwa w przygotowywaniu polityk odnoszących się do środowiska.
W wyroku Sądu Pierwszej Instancji z dnia 25 kwietnia 2007 r. w sprawie T‑264/04 WWF European Policy Programme przeciwko Radzie Unii Europejskiej w orzeczeniu dotyczącym kwestii odmowy przez Radę udzielenia dostępu organizacji WWF European Policy Programme do określonych dokumentów Sąd stwierdził, że prawo dostępu do dokumentów, rozumiane jako prawo dostępu do informacji, jest szczególnie istotne w dziedzinie ochrony środowiska, na mocy podpisanej przez Wspólnotę Konwencji z Aarhus o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.

Krzysztof Franczak
04-12-2008, 19:46
Organ ma 1 miesiąc (2 miesiące) na odpowiedź.
W trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej organy maja 14 dni a zazwyczaj powinny działać niezwłocznie np wtedy gdy jakis dokument można skserować i przesłać.

Zefir
04-12-2008, 21:19
W trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej organy maja 14 dni a zazwyczaj powinny działać niezwłocznie np wtedy gdy jakis dokument można skserować i przesłać.
UPOŚ modyfikuje ten termin wydłużając go do jednego miesiąca, a szczególnych przypadkach do 2 miesięcy.

"
Art. 21.
1. Organ administracji jest obowiązany udostępnić informację bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od dnia otrzymania wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Termin, o którym mowa w ust. 1, może zostać przedłużony do 2 miesięcy ze względu na stopień skomplikowania sprawy; w tym przypadku przepisy art. 36 Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się odpowiednio."


Poniżej wniosek (prawie gotowy):

.........................., .........................., ..........12.2008 r.
zam. .................,
................................................,
...........................................

e-mail: ..............................
tel. ....................................

Wojewódzki Konserwator Przyrody
w Rzeszowie
(Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska)





WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE INFORMACJI



Na podstawie:

1)art. 2 ust. 1 oraz art. 10 ust.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.),
2)art. 19 i art. 21 ustawy Prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2008 r. nr 25, poz. 150),

zwracam się z prośbą o udostępnienie informacji w następującym zakresie:

1.Podejmowanych działań z zakresu ochrony czynnej w rezerwatach przyrody: Turnica, Na Opalonym, Krępak, Rebece, Kalwaria Pacławska, Nad Trzciańcem, Chwaniów w latach 1995 – 2008, w szczególności w aspekcie:
a) etatu ilościowego (m3), jakościowego (gat. drzew) i powierzchniowego pozyskania surowca drzewnego (oddzielnie dla każdego rezerwatu, z wyodrębnieniem na poszczególne lata);
b) oddziałów, pododdziałów lub obrębów leśnych, w których takie działania podejmowano;
c) dat (rok, miesiąc) wykonywania takich czynności;
d) uzasadnienia faktycznego podejmowanych działań z zakresu ochrony czynnej w zbiorowiskach leśnych;
e) innych okoliczności związanych z usuwaniem drzew w drzewostanach rezerwatowych.

2.Planowanych działań z zakresu ochrony czynnej w okresie obowiązywania planów ochrony w rezerwatach Turnica, Na Opalonym, Krępak, Reberca, Kalwaria Pacławska, Nad Trzciańcem, Chwaniów.

3.Podjętych działań na rzecz powołania Turnickiego Parku Narodowego, którego powstanie przewidziane jest w „Krajowej strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej oraz programie działań na lata 2007–2013”.

4.Planowanych rezerwatów przyrody na obszarze PK Pogórza Przemyskiego i PK Gór Słonnych.


Jednocześnie wnoszę o udostępnienie powyższych informacji drogą mailową, na adres : rusin-123@o2.pl . Jeżeli informacja nie może być udostępniona drogą elektroniczną, proszę o przesłanie przedmiotowych danych (w formie możliwie zwięzłej) drogą pocztową na adres:............................................ ..........................................
Zobowiązuję się również do poniesienia kosztów udzielenia informacji.



Z poważaniem .........................

Krzysztof Franczak
04-12-2008, 22:34
No tak ale jeśli podstawą jest Ustawa o inf.publicznej to 14 dni

Zefir
30-12-2008, 13:08
Niedługo dostanę oficjalną odpowiedź na zamieszczony wyżej wniosek o udostepnienie informacji publicznej. To kwestia kilku dni. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zbiera potrzebne informacje, jest dużo "grzebania' w archiwach, dodatkowo potrzebne informacje znajdują się często w różnych jednostkach dlatego może to jeszcze potrwać.
W każdym razie dowiemy się m.in. o "zabiegach" w rezerwatach w przeszłości i o planowanych w przyszłości.

Szczegółowe informacje przedstawię na forum.

Zefir
19-01-2009, 20:36
Z informacji uzyskanych drogą telefoniczną od urzędnika UW w Rzeszowie wynika, iż istnieje (to znaczy doszukano się) dokumentacja zabiegów ochrony czynnej (czytaj m.in. wycinki) tylko (!!!) od 2001 r.
Nie mogą doszukać się w archiwum dokumentacji od 1995 r. do 2001 r. Ciekawe. Na razie aby nie tworzyć teorii spiskowych cierpliwie czekam na oficjalną odpowiedź. Organ ma jeszcze około miesiąca.
Jeżeli nie znajdą dokumentacji z lat 1995 - 2001 r. (a na to się zanosi) wnioski będą interesujące o ile nie arcyinteresujące.
Z tego co wiem istnieje prawny obowiązek przechowywania tego typu informacji.
Żeby nie zapeszać - miejmy nadzieję, że to tylko mały bałaganik w archiwum i potrzebne informacj szybko się znajdą8-).Nie omieszkam przedstawić szczegółowych danych...

leobek
23-01-2009, 22:41
Podobno odwołano Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody Panią Agnieszkę Marcelę?
Jeśli to prawda to szkoda, bo rzeczywiście zależało jej na przyrodzie.

Pozdrawiam

Zefir
24-01-2009, 14:03
Podobno odwołano Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody Panią Agnieszkę Marcelę?
Jeśli to prawda to szkoda, bo rzeczywiście zależało jej na przyrodzie. Pozdrawiam

Niestety...
Faktycznie zalezało jej na ochronie przyrody. Jdnak w takim stanie prawnym jaki mamy nie mogła wiele osiagnąć.
Szkoda,że odchodzą ludzie, którym na czymś zależało... Maciej Trzciak - Generalny DOŚ tez został zdymisjonowany...Może jakieś czystki, nie wiem???

Miejmy nadzieję,że jej następcą nie będzie jakiś "twardogłowy osobnik".

A co do tego "nieszczesnego wniosku" w czesci dot. rezerwatów został przekazany wojewodzie - jako organowi, który wytworzył materiały i jest ws rezerwatów kompetentny.

Niestety - potwierdziły się moje obawy- nie ma dokumentacji z lat 1995 - 2000. Po prostu rozpłynęła się:twisted:
Ddokument powołujący – M.P. 1996.75.687; Dz. Urz. Woj. Podkarpackiego 03.110.1681 ot. to:
"Na Opalonym" dokument powołujący – M.P. 1996.75.687; Dz. Urz. Woj. Podkarpackiego 03.110.1681
"Turnica" dokument powołujący: M.P. 1996.5.59; Dz. Urz. Woj. Podkarpackiego 03.110.1682
"Reberce" dokument powołujący: M.P. 1996.5.55
"Chwaniów" dokument powołujący: M.P. 1996.75.675; Dz. Urz. Woj. Podkarpackiego 03.110.1680
"Nad Trzciańcem" dokument powołujący – Dz. Urz. Woj. Podkarpackiego 00.29.242
"Krępak" dokument powołujący - M.P. 1991.25.172

Pozostałe rezerwaty powstały po 2000 r. i dokumntacja istnieje.
Odnosnie ww rezerwatów istenieje dokumentacja tylko od 2000 r.
I co z takim fantem zrobić??? I o czym to świadczy???

Oficjalne informacje (te są nieoficjalne, uzuskane droga tel. - miejmy nadzieję,że doszukają się tych dokumentów, choc szanse są delikatnie mówiąc małe) przedstawię, po otrzymaniu ich droga pocztową i elektroniczną.

Zefir
10-02-2009, 13:23
Były rządowy ośrodek w Trójcy trafi pod młotek

Krzysztof Potaczała

Były rządowy ośrodek zbudowany dla peerelowskich myśliwych podzieli los legendarnego Arłamowa. Samorząd Ustrzyk Dolnych wystawi go na sprzedaż. To jednogłośna decyzja radnych.

Miasto liczy na dobry interes, a zarobione pieniądze chce przeznaczyć na dofinansowanie budowy odkrytego basenu lub hali sportowej. Tak samo przed laty spożytkowano pieniądze ze sprzedaży ośrodka w Arłamowie.

- To było najlepsze rozwiązanie, więc warto opierać się na dobrych doświadczeniach - twierdzą w magistracie.

Utrzymanie kosztowałoby zbyt dużo

Urząd Rady Ministrów podarował gminie trzy wille w stylu zakopiańskim wraz z wyposażeniem. Za majątek ruchomy trzeba było jednak zapłacić. Samorząd stworzył tam Międzyszkolny Ośrodek Edukacji i Wypoczynku. Burmistrz Henryk Sułuja liczył, że uda się budynki utrzymać, choć wcześniej kancelaria premiera dokładała do nich 600 tys. zł rocznie.

Szybko okazało się, że góralskie wille wymagają remontu, wymiany wyposażenia, unowocześnienia, a koszty z tym związane przekraczają możliwości budżetowe gminy. Po konsultacjach z radnymi i głosowaniu zarząd postanowił wystawić "Trójcę” na sprzedaż.

Podzielą się pieniędzmi

Będzie to wspólna transakcja ustrzyckiej gminy i Agencji Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie. Powód? Na terenie ośrodka są grunty Skarbu Państwa, którymi zawiaduje ANR. Przechodzą przez nie wszystkie najważniejsze media.

Rzeczoznawca wkrótce wyceni majątek. Później zostanie ogłoszony przetarg. Według ustrzyckich władz, nie stanie się to szybciej niż za kilka miesięcy.

Źródło: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090209/BIESZCZADY/811713998

Pro publico bono? Wątpię...
Jeszcze pytanie - komu i za ile??? Zabrakło tego w artykule Potatataczałyy.

Zefir
16-03-2009, 20:40
Zgodnie z obietnicą przedstawiam dane uzyskane z Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie dot. prac na terenie rezerwatów przyrody przynależnych terytorialnie do Ndl. Bircza.
Niestety pomimo wysiłków nie uzyskałem dopstepu do - wydaje się - najbardziej interesującej dokumentacji z lat 1995-2001. Staram się w dalszym ciągu o tą dokumentację, ponieważ może dużo mówić o pracach (cieciach) na terenie rezerwatów w okresie, w którym sprawa Turnickiego PN była "na fali".
Dane, które przedstawię pochodzą z lat 2001 - 2008 r.

Podzielę je (cięcia) na - moim zdaniem, podkreślam moim zdaniem: 1. zasadne 2. wątpliwe w cześci (cześciowo zasadne). 3 kontrowersyjne

1. Zasadne:
a. 21.06. 2004 r. -wniosek o usunięcie 2 drzew (buk) rosnących w pasie drogowym rezerwatuy Krępak. Wyrazono zgodę.
b. 22.03.2007 r. - wniosek o usuniecie złomów w rezerwacie Kalwaria Pacławska oddz. 30a w ilości 12 drzew (10 buków, 2 jesiony) - uzasadniony bezpieczeństwem pilegrzymów na trasie tzw. "dróżek kalwaryjskich". Wyrazono zgodę.

2. cześciowo zasadne:

a. usunięcie drzew z naderwanym systemem korzeniowym, drzew chorych i przechylonych w kierunku jezdni. usunięto 132 drzewa o łącznej masie 142 m 3. Zdjęcia tych "chorych i krzywych" drzew umieszczałem już na forum. Dla zainteresowanych: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?p=56338#post56338

Wydaje się, iz przewaząjąca czesc drzew nie stwarzała żadnego zgrożenia - typowanie drzew do wycinki nacechowane było dużą skalą błędu.

b. 17.09.2001 r. - wniosek o usunięcie złomów na terenie rez. Kalwaria Pacławska - 73 m 3. Powód - porządkowanie stanu sanitarnego lasu. Wniosek przyjęty, aczkowlioek z zastrzeżeniami.

Wątpliwe jest przyjęcie,że złomy spowodują zagrożenie stanu sanitarnego lasu. Wręcz przeciwnie - w ustabilizowanym lesie bukowo - jodłowym rola martwego drewna jest nieoceniona dla zwiększania róznorodności biologicznej. Od tej strony zabiegi wydają się bezzasadne.
Podobnie przyjął w decyzji zezwalającej ówczesny Konserwator Przyrody Marian Stój, cyt " w mojej opinii rozmiar powstałych szkód nie stanowi istotnego zagrożenia dla stanu sanitarnego lasu (decyzja z dnia 31.10.2001 r.). Widac tu rozwage i niewątpliwa ostrożność M. Stója, który niedługo potem stracił stanowisko.
Od objęcia stanowiska przez nowego Konserwatora - Janusza Kurnika rozpoczyna sie etap cięć w rezerwatach na szeroka skalę - moim zdaniem cięć bardzo kontrowersyjnych.

3. kontrowersyjne:

a. 2000 r.:
- Rezerwat Krepak: 100 m 3 (uzasadnienie (sic!!!) - usuwanie złomów i wywrotów z uwzględnieniem zachowania walorów krajobrazowo - przyrodniczych)
-Rezerwat Reberce: 200 m 3 (uzasadnienie: -// -)
- Rezerwat Turnica: 250 m 3
b. 2001 r. (!!!):
- Rezerwat Turnica: 762 m 3
- Rezerwat na Opalonym : 368 m 3
- Rezerwat Chwaniów: 365 m 3
- Rezerwat Kalwaria Pacławska: 175 m 3
- Rezerwat Reberce: 213 m 3

Tylko w latach 2000 - 2001 wycięto z rezerwatów Ndl. Bircza drzewa o łącznej masie 2433 m3, z czego z samego rezerwatu Turnica wycięto 1012 m 3 (!!!).

W 96 % wycinka dotyczyła gatunków cennych i klimaksowych: buk, jodła, dąb, jesion, jawor.
Odsetek gat. "obcych" siedlisku wynosił tylko 4 %.

Kolejne dane z lat 1995 - 2000 przedstawię niezwłocznie po ich uzyskaniu.

Zefir
18-08-2009, 09:19
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090817/PRZEMYSL/497183513

----

Michał
18-08-2009, 19:13
Witaj

..jakieś tam WWW...

A co o ma wspólnego z tym niby parkiem? Wycinka w rezerwatach odbywa się w świetle prawa. To nie park narodowy. Zdaję mnie się co mieszacie formy ochrony z organami zarządzającymi.

Pozdrówka

Misieg
20-11-2009, 10:46
Kolejne dane z lat 1995 - 2000 przedstawię niezwłocznie po ich uzyskaniu.

Zefirze, znasz już te dane?

Zefir
21-11-2009, 23:49
Ponoć nie mogą ich się doszukać w przemyskim archiwum...
Szkoda...

Ale jest światełko w tunelu w/s Turnickiego. Dużo dobrej rzeczowej roboty.

Więcej TU: http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/

------------

Zefir
13-01-2010, 19:03
Turnicę trzeba trochę utuczyć



Niedźwiedzica ma już swoje imię. Nazwano ją Turnica, bo zanim zawędrowała pod Przemyśl, mogła żyć na terenach przyszłego Turnickiego Parku Narodowego, czyli w lasach między Birczą a Arłamowem. - Wiemy, że nie odeszła daleko od miejsca, w którym ją zostawiliśmy. W pobliżu zostawiliśmy dla niej karmę, może dlatego nie oddaliła się - mówi dr Wojciech Śmietana z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, badający życie dużych drapieżników.

Wspólnie z leśnikami dr Śmietana zdecydował, że przez jakiś czas Turnica będzie dokarmiana. - Niedźwiedzica była trochę za chuda, o tej porze roku misie mają trochę grubszą tkankę tłuszczową. Stąd decyzja, żeby ją trochę dokarmić - tłumaczy dr Śmietana. Leśnicy wysypali w lesie dwa worki kukurydzy, około 100 kg buraków i niewymłócone snopki owsa. Kolejna porcja karmy zostanie dorzucona, gdy Turnica zje to co jej zostawiono.
nformacji o tym co robi niedźwiedzica dostarcza obroża telemetryczna, którą dr Śmietana założył Turnicy, gdy została uśpiona. Nadajnik znajdujący się w obroży wysyła co jakiś czas SMS-y, które trafiają do komputera i tam są przetwarzane. - W tej chwili to jedyny niedźwiedź, który ma założoną obrożę, ale w tym roku planujemy założenie ich kilku kolejnym - wyjaśnia dr Wojciech Śmietana.

W poprzednich latach urządzenia nadawcze nosiły dwa niedźwiedzie - 200-kilogramowy samiec nazywany Czarnym oraz samica o imieniu Solina. Dzięki nadajnikom przyrodnicy dowiedzieli się wielu interesujących rzeczy o życiu niedźwiedzi. Okazało się, samiec bytuje na obszarze ponad 1000 km kw., a samica na terenie około 500 km kw. - Na tym samym obszarze może żyć kilka niedźwiedzi. To zwierzęta, które nie są związane ściśle z jakimś terytorium - informuje naukowiec. Leśnicy zauważyli, że zdarzały się przypadki, że kilka niedźwiedzi żerowało obok siebie. To powinno ułatwić Turnicy życie w lesie koło Birczy. Wg. ubiegłorocznego spisu zwierząt w tamtejszych lasach żył jeden niedźwiedź.

Naukowcy będą wiedzieć co niedźwiedzica będzie robić przez kilka najbliższych miesięcy, ale nadal zagadką jest dlaczego w miniony piątek znalazła się na przedmieściach Przemyśla. Dr Śmietana mówi, że niedźwiedzie przemieszczają się czasem w pobliże ludzkich siedzib, ale rzadko się zdarza, że widzą je ludzie. - Bywa, że coś zakłóci ich spokój, uciekają, a potem trafiają na zupełnie nowe dla nich tereny. Nie mogę wykluczyć, że Turnicę wypłoszyły z lasu noworoczne fajerwerki. Ludzie świętowali Nowy Rok także w najbardziej dzikich rejonach Bieszczadów i Pogórza. I w wielu przypadkach było to bardzo huczne świętowanie. Turnicę mógł wypłoszyć huk fajerwerków - podejrzewa się naukowiec.

Jak już informowaliśmy niedźwiedzica pojawiła się w piątek przed południem na wschodnich obrzeżach Przemyśla. Jej tropem podążali policjanci, strażnicy miejscy, a potem dołączyli do nich także lekarze weterynarii. Pierwsi mieli czuwać nad tym, żeby niedźwiedzica nie zrobiła krzywdy ludziom, weterynarze - żeby pomóc zwierzęciu. Po południu zapadła decyzja, że miś zostanie uśpiony, a potem przewieziony do lecznicy weterynaryjnej doktora Andrzeja Fedaczyńskiego. Po północy oddano strzał, po którym zwierzę zasnęło. Niedźwiedź trafił do lecznicy. Okazało się, że jest to około 3- lub 4-letnia niedźwiedzica, trochę za chuda, ale w nie najgorszej kondycji. - Miała pazury ostre jak brzytwa, zdrowe zęby, sierść bez otarć i wylinień. Poza niedożywieniem miała niewielkie skaleczenie na opuszku łapy, ale to w żaden sposób nie wpływało na jej zdrowie - wyjaśnia doktor Andrzej Fedaczyński. Wygląd i stan zdrowia niedźwiedzicy wskazywał, że zwierzę żyło na wolności. To przesądziło o tym, że po konsultacjach z Regionalną Dyrekcją Ochrony Przyrody zapadła decyzja, że powinno wrócić do lasu. Niedźwiedzicę dokładnie zbadano, założono jej obrożę i wywieziono w birczańskie lasy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,7444219,Turnice_trzeba_troche_utuczyc.html

Zefirr
21-06-2011, 22:51
Protokół Nr V/2011


z obrad sesji Rady Gminy w Birczy, odbytej w dniu 19 kwietnia 2011 roku, w sali klubowej Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Birczy.
Ad.6. Zajęcie stanowiska przez Radę Gminy w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.
Do tematu nawiązał Pan Wójt, który powiedział, że w związku ze zmianą przepisów
ustawy o ochronie przyrody, a mianowicie tworzenie parków narodowych wymagało opinii
samorządu i te opinie były dla Ministra wiążące.
Batalia o Turnicki Park Narodowy toczy się od lat 90-tych. Park Narodowy jest najwyższą formą ochrony przyrody, ale na terenie Gminy Bircza jest wiele innych form przyrody i tworzenie Parku jest bezzasadne.
Pan Wójt powiedział także, że sprawę dot. Turnickiego Parku Narodowego w imieniu Bieszczadzkich Gmin Pogranicza pilotuje obecny na sesji Burmistrz Ustrzyk Dolnych, który to spotkał się z wieloma urzędnikami na szczeblu centralnym i na bieżąco będzie zdawał relacje.
Temat ten był również poruszany na forum miast narciarskich.
W związku z tym tę batalię o Turnicki Park Narodowy udało się uratować. “Jak już wcześniej powiedziałem park jest najwyższą formą ochrony przyrody, dyskutowaliśmy dzisiaj o szkodach wyrządzanych przez zwierzynę leśną, a w przypadku utworzenia parku będą jeszcze większe.
Utworzenie parku narodowego spowodowałoby mniejszy wpływ podatków do gminy, a tym samym wzrosłoby bezrobocie na terenie gminy.
W związku z utworzeniem parku byłoby wiele ograniczeń, wcześniej wspomniano, że grunty należące pod park byłyby zwolnione z podatku, ponadto do niedawna byłoby tak, że gmin om, na terenie, których tworzony był park, wypłacane były rekompensaty. Od stycznia w związku z kryzysem te rekompensaty ma się zabrać.
Wobec tego utracimy dochody, miejsca pracy oraz powstanie wiele innych ograniczeń.
Ponadto my z Nadleśnictwem Bircza prowadzimy działania związane z wymiana gruntów
i utworzeniem lotniska na terenie naszej gminy. Lotnisko byłoby motorem rozwoju tego terenu zwłaszcza, że na terenie Arłamowa powstaje duży kompleks hotelowo-rekreacyjny, który będzie przyciągał turystów.
Jednym z elementów rozwoju naszej gminy byłaby turystyka i z tego tytułu znaczne kwoty wpływałyby do kasy gminy.
W związku z powyższym musimy tutaj dzisiaj wypracować stanowisko i diametralnie przeciwstawić się sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego. Musimy przyblokować zmianę przepisu art.10 o ochronie przyrody”.
Pan Wójt poprosił o przybliżenie tego tematu Burmistrza Ustrzyk Dolnych – przewodniczącego Związku Gmin Pogranicza.
W związku z powyższym Pan Przewodniczący udzielił głosu Panu H.Sułuja w swoim krótkim wystąpieniu powiedział między innymi, że korespondencja dotycząca powrotu tematu utworzenia Turnickiego Parku Narodowego prowadzona jest przez Związek Gmin Bieszczadzkich Pogranicza od miesiąca lutego br.
Sprawa ta powróciła w dwóch aktach prawnych. Pierwszym aktem prawnym, bardzo ważnym jest ustawa o ochronie przyrody, która w art.10 eliminuje zapis, a mianowicie z punktu widzenia funkcjonowania samorządu, że utworzenie parku narodowego następuje po uzgodnieniu z samorządem i to słowo “uzgodnienie” zastępuje się “opinią”.
Opinia jak każda jedna opinia, można ją wydać i niezależnie od tego czy będzie pozytywna, czy negatywna, przez organ stanowiący może być po prostu nie brana pod uwagę. i to jest bardzo duże niebezpieczeństwo. Związek Gmin Bieszczadzkich Pogranicza wystąpił do Ministra Środowiska z tematem, aby ten zapis wyeliminować. Tutaj propozycja nasza jest następująca, aby ten zapis pozostawić w takim kształcie jak jest, czyli “uzgodnienie lub ewentualne przeprowadzenie referendum z tego względu, że o tym co na danym terenie ma się dziać powinni decydować Rada, a przede wszystkim społeczność.
Sprawa parku narodowego, to nie tylko ustawa o ochronie przyrody, ale odsyłam do takiego dokumentu jak Plan Rozwoju Polski do roku 2030.
W tym akcie prawnym bardzo drobną czcionką zostało wpisane “utworzenie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej trzech parków narodowych, między innymi Turnicki Park Narodowy.
W ślad za tym dokumentem, który jest narazie w kształcie projektu, wystąpiliśmy jako Związek Gmin Bieszczadzkich Pogranicza do Ministra Środowiska, poinformowaliśmy Kancelarię Sejmu oraz poinformowaliśmy Parlamentarzystów z tego terenu. Kancelaria Sejmu skierowała te dwa dokumenty do Sejmowej Komisji Ochrony Przyrody oraz Rozwoju Regionalnego, Jaki będzie finał, trudno w tej chwili jak gdyby rokować. Prawdą jest również, że takie stanowisko negatywne zajął Związek Miast Narciarskich, który obradował kilka dni temu w Ustrzykach Dolnych, konkretnie w Arłamowie. Są to samorządy od Szklarskiej Poręby po Ustrzyki Dolne.
Tutaj należą się wielkie podziękowania, gdyż taką deklarację przystąpienia do forum złożył Pan Wójt z Birczy. Co można w tej kwestii zrobić, można dyskutować, należy wszystkie tematy rozwiązywać na szczeblu gminnym, ale nie wszystko da się rozwiązać”.
Pan Sułuja poinformował, że wszystkie samorządy zrzeszone w Związku Bieszczadzkich Gmin Pogranicza – jest ich 11 oraz samorządy zrzeszone w Związku Gmin Narciarskich na dzień dzisiejszy podjęły negatywną opinię w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego, jak również w kwestii dot. wyłączenia art. 10 ustawy o ochronie przyrody, gdzie mówi się o opiniowaniu a nie uzgadnianiu, albo o referendum na danym terenie.
Pan Burmistrz jest przekonany, że Rada Gminy w Birczy również wyda negatywną opinię w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego. Natomiast jest jeden problem, w Programie Rozwoju Lokalnego Gminy Bircza jest wpisane utworzenie Turnickiego Parku Narodowego jako błogosławieństwo, czyli coś co przyczyni się do rozwoju.
Pan burmistrz przytoczył fragment pisma Ministra Środowiska z dnia 18 marca 2011 roku. Niniejsze pismo stanowi załącznik do protokołu.
Pan burmistrz powiedział, że Park Narodowy jest to taki obszar, który jest najbardziej rygorystyczną formą ochrony flory i fauny.
Kończąc swoje wystąpienie Pan Burmistrz Ustrzyk Dolnych jeszcze raz wyraził nadzieję, że Rada Gminy w Birczy podejmie negatywną opinię w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego i skieruje ją na ręce Ministra Środowiska.
Następnie Pan Przewodniczący Rady udzielił głosu Panu Zbigniewowi Kopczakowi – Nadleśniczemu Nadleśnictwa Bircza, który poinformował, że na terenie Gminy Bircza występuje tyle form ochrony przyrody i tworzenie Turnickiego Parku Narodowego jest bezcelowe.
Pan Kopczak wymienił formy ochrony przyrody na terenie Gminy Bircza i powiedział, że sami umiemy dbać o naturę, wiemy jak z przyrodą należy sie obchodzić.
W przypadku utworzenia Turnickiego Parku Narodowego straciłoby pracę wiele ludzi. Obecnie Nadleśnictwo wydaje rocznie 12 mln zł, które trafia do kieszeni ludzi.
Radny Pan Zb. Urban zabierając głos powiedział, że on jest zdecydowanie przeciwny utworzenia Turnickiego Parku Narodowego i uważa, że pozostali Radni również będą przeciwni. Ekolodzy, którzy pojawiają się raz na jakiś czas na naszym terenie, nie mogą nam niczego narzucać.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że utworzenie Turnickiego Parku Narodowego spowoduje, że bardzo wiele ludzi zostanie bez pracy..

Po krótkiej dyskusji Rada jednogłośnie uchwaliła negatywne stanowisko w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.
Niniejsze stanowisko stanowi załącznik do protokołu.

Źródło:
http://www.ug-bircza.e-zet.pl/?c=mdTresc-cmPokazTresc-136-3390


PLAN URZĄDZANIA LASU NADLEŚNICTWA BIRCZA ZNACZĄCO ZWIĘKSZAJĄCY POZYSKANIE:

http://bip.lasy.gov.pl/pl/bip/px_dg~rdlp_krosno~nadl_bircza~plan_urzadzania_lasu _nadlesnictwo_bircza_na_lata_2007_2016__opis_ogoln y.pdf


INICJATYWA "Oddajcie parki narodowe" :
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/579819.html

trzykropkiinicwiecej
22-06-2011, 15:31
DZIĘKI Zefir...!

Michał
23-06-2011, 15:37
No tak...
Proponuję zlikwidować wszystkie Parki Narodowe.
Pozostawić rezerwaty - dla myślących inaczej.
A Junię ewropejską posłać w kosmos.

Aha - witam wszystkich

I pozdrawiam

Zefiir
13-08-2011, 22:06
Zainteresowanych tematyką Turnickiego Parku Narodowego zapraszam na mojego bloga:

http://turnickiparknarodowy.blogspot.com/2011/08/eksploatacja.html

szymon magurycz
18-01-2013, 16:12
i po parku?

Browar
21-01-2014, 18:04
Ciekawy artykuł, pisany z pozycji leśnych, strona 12
http://www.lasy.gov.pl/prasa-lesna/glos-lasu/2013/glos-lasu-9-2013

Derty
22-01-2014, 10:02
Pozycje leśne są jak zwykle takie same...my wiemy wszystko najlepiej, robimy najlepiej, a inni to krętacze lub/i indolenci. Zefir opisywał w tym wątku, jak się chroni w przywołanych w artykule rezerwatach za pomocą piły:) Dla niezorientowanych - trzeba uważać na argumenty panów leśników. Ich troska o przyrodę na pewno nie jest większa niż troska o posadki, znacznie lepiej opłacane niż posady w parkach. Choć oczywiście tak to jest z przyrodą, że broni się jak może przed skutkami pozyskania drewna i leśnicy zawsze będą mogli mówić - patrzcie, jak chronimy przyrodę! Szkoda tylko, że nie mówią o tym, co udało im się wyrugować z lasów gospodarczych. A jest takich zwierząt i roślin cała litania.
Pzdr
Derty