PDA

Zobacz pełną wersję : Z psem w lesie



Stały Bywalec
15-12-2009, 13:09
(...) i nie każdy lubi jak na ścieżce nagle wybiegnie taki potwór jak mój ( choć bardzo miły i towarzyski,karny... ale to ja wiem)
No właśnie. A reakcja ludzi (i Twojego psa) może być naprawdę różna.

Ja z takimi sytuacjami miewam czasem do czynienia. Idę wtedy spokojnie, na psa (nawet wielkiego) nie zwracam specjalnej uwagi, ew. tylko odezwę się do niego łagodnie. Wtedy pies co najwyżej mnie obwącha. Ale nie zaatakuje.

Są jednak i takie osoby, które boją się i nie lubią psów. Tacy zaczną zachowywać się nerwowo, a to przystaną, a to zaczną biec lub szybciej iść, wyciągną jakiś przedmiot (np. kij czy parasol) ku ew. obronie, będą coś krzyczeć ("czyj jest ten pies!?", "weź pan tego psa!").
Wtedy Twój pies mógłby w swoim psim mózgu to opacznie zinterpretować. Czy jesteś pewien, że zdążyłbyś zareagować?

A jak Twój pies (puszczony luzem i będący np. o 100 m od Ciebie) zachowałby się na widok pędzącego rowerzysty (ów)? Bo regulamin KPN-u dopuszcza ruch rowerowy także na szlakach dla pieszych turystów. Zresztą niekiedy oba szlaki (rowerowy i pieszy) biegną razem.

Krysia
15-12-2009, 13:17
Ludzi pies nie zje jeśli nie jest agresywny, ale czy nie zje (nie poturbuje mocno) innego psa tej samej płci, który zacznie na niego szczekać będąc na smyczy?

tomas pablo
15-12-2009, 18:48
masz rację Krysiu....nie zje ! po to-uważam-trzeba psa ułóżyć,poddać tresurze i mięć cierpliwość do zwierzaka, by był pożyteczny i bezpieczny.
SB-co do rowerzystów-zawsze psa wołami i od razu na smycz ! Nie ma pomiłuj-nie każdy lubi być obwąchiwany przez psy.A i reakcja może być różniasta ( osoba mi towarzysząca to lekarz-więc PO CO w czasie wolnym ma mieć zajęcie ;)...np.jakieś złamanie u upadającego cyklisty ?..). Pisałem-z psem jest dylemat-w mieście musi łazić na uwięzi..Jedyną radością są te wypady za miasto.wtedy widzę jego radość -już w aucie wie, że jedzie NA WOLNOŚĆ.Do tego to dla jego zdrowia- latem musiałem wydać ...ponad 2 tyś.by go odchudzić !!!:x ( pewnie na leczenie siebie nie wydałbym tyle...!!!)
...tyle o psie...

Krysia
15-12-2009, 19:18
Wiesz co sobie możesz tresować, ale genów nie oszukasz. Jeśli takie amstafobodobne były od początku tworzenia rasy dobierane pod kątem agresji w stosunku do psów, bo służyły do walk psich to przykro mi, ale tresura za wiele nie da u psa latającego luzem jak się zdenerwuje.
Są też i przypadki chore psychicznie i znowu tresura tu niewiele da.
Więc ja jestem osobiście za mandatami dla tych co puszczają swoje psy luzem w terenie. Sama hoduję psy i wiem co może mi takie bydle latające samopas z moimi zadziorami zrobić :evil:
Wg. prawa łowieckiego psa biegającego luzem 200m od zabudowań ludzkich każdy myśliwy ma prawo odstrzelić-też weź to pod uwagę.

Stały Bywalec
16-12-2009, 09:01
W najbliższą sobotę również przewidujemy z SB spacer po KPNie, (...)
Wojtuś, z tym to jeszcze nic pewnego. Wg prognoz pogody w sobotę ma być minus 10 st. C.
I to w południe - czyli trochę wcześniej i trochę później jeszcze większy mróz.


(...)
Wg. prawa łowieckiego psa biegającego luzem 200m od zabudowań ludzkich każdy myśliwy ma prawo odstrzelić-też weź to pod uwagę.
Jesteś tego pewna? Taki przepis (lub podobny) faktycznie kiedyś obowiązywał. Ale czy jest on nadal aktualny?


Gdzieś tak ze 3 lata temu pomogliśmy w KPN-ie turyście będącemu w opresji. Jechał rowerem przez zanikającą (wykupywaną) wieś i zaatakowały go (na drodze) trzy sporej wielkości wiejskie kundle. Facet stał zasłonięty rowerem i machał pompką, nie mógł odjechać, bo się na niego rzucały, gdy tylko wsiadał na rower. Dopiero gdy podbiegłem z kolegą i zaczęliśmy machać kijami, psy uciekły.