PDA

Zobacz pełną wersję : Bieszczadzki dekalog dla grupy słabo zorganizowanej



creamcheese
13-03-2012, 18:03
Witam i proszę o pomoc.
Wybieram się grupą max. 10-cio osobową w Bieszczady. Część z nich nie była nawet w górach:shock:. Nikt z nas nie jest przewodnikiem. Trasa na pierwszy wyjazd oczywiście klasyczna i nie wymagająca (a przynajmniej tak mi się wydaje). Chodzę po górkach od 30 lat ale raczej jako samotnik, najwyżej w grupach 2-3 osobowych, z ludźmi którzy pierwsze kroki na szlaku mają już dawno za sobą, więc niektóre kanony zachowań czy współpracy mam we krwi i nawet się nad nimi nie zastanawiam.
Pytam Was, przewodników, wytrawnych trampów i oberżyświatów ;) - czy powinienem opracować dla grupy coś w rodzaju dekalogu – jak zachować się na szlaku, jak współpracować? Co w nim ująć? Nie chodzi mi o oczywiste oczywistości typu : w Parku Narodowym nie śmiecimy, a bardziej o praktyczne rady dla nowicjuszy.
A może już cos takiego jest opracowane?

bartolomeo
13-03-2012, 18:19
Dekalog Turysty Górskiego (http://ktg.pttk.pl/index.php?mod=news&act=showfull&id=1179258549)

I
Zanim wyruszysz w góry zastanów się, czy posiadasz dostateczne doświadczenie. Przed wyjściem poddaj ocenie stan zdrowia i siły, swoje i towarzyszy, a w szczególności dzieci.

II
Przygotuj wcześniej dokładny plan wycieczki, najlepiej udają się improwizacje... dobrze przygotowane. Poczytaj przewodniki, mapy, skorzystaj z usług informacji turystycznej, wskazówek przewodników górskich, gospodarzy schronisk, miejscowej ludności.

III
W górach szybko i często zmieniają się warunki atmosferyczne, niezbędna jest odzież chroniąca przed złą pogodą i zimnem oraz mocne, wysokie buty na profilowanej podeszwie.

IV
Wychodząc na wycieczkę pozostaw w domu, w schronisku czy u znajomych wiadomość o celu i trasie wycieczki oraz godzinie powrotu. W ten prosty sposób zapewnisz sobie szybką pomoc w razie wypadku.

V
Szybkość poruszania się dostosuj do możliwości najmniej sprawnego uczestnika wycieczki. „Pożeranie kilometrów” prowadzi niechybnie do wyczerpania, a poza tym ogranicza możliwość podziwiania uroków górskiego krajobrazu.

VI
Uważaj na każdy krok – upadki zdarzają się także w łatwym terenie. Szczególniej zwłaszcza ostrożności wymagają trudniejsze partie trasy: strome, mokre i zaśnieżone stoki, płaty starego śniegu.Nie zbaczaj ze znakowanego szlaku – jest on zwykle poprowadzony optymalnie zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i wysiłku na pokonanie trasy.

VII
Nie strącaj kamieni, gdyż narażasz innych turystów na poważne niebezpieczeństwo. Miejsce zagrożone przez spadające kamienie przechodź szybko i uważnie.

VIII
Decyzja zawrócenia z drogi to nie hańba, lecz głos rozsądku. Nie wstydź się zawrócenia, gdy załamie się pogoda, nadejdzie mgła lub trasa okaże się zbyt trudna.

IX
Szanuj przyrodę, nie hałasuj, jest to niebezpieczne. Dbaj o czystość i porządek w górach. Usuwając śmieci dajesz dowód swej kultury.

X
Jeżeli mimo ostrożności zdarzy się wypadek – przede wszystkim zachowaj spokój. Poszkodowanego ułóż w bezpiecznej pozycji, w widocznym miejscu i pod opieką. Przyjętymi w górach sygnałami wezwij na pomoc GOPR.

Komisja Turystyki Górskiej
Zarządu Głównego PTTK

Start jest. Teraz się można zastanowić co zmienić, do dodać, co zignorować :wink:

creamcheese
13-03-2012, 18:49
Start jest. Teraz się można zastanowić co zmienić, do dodać, co zignorować :wink:
Zignorować?? Nic!! Dekalog PTTK to klasyka. Dzięki. Chodzi mi o rady praktyczne, wypracowane przez przewodników przez lata pracy. O coś co nawet nam do głowy nie przyjdzie a nowicjusz wymyśli;)!! O rady i przestrogi dla stawiających pierwsze kroki.

sir Bazyl
13-03-2012, 19:17
Witam i proszę o pomoc.
Wybieram się grupą max. 10-cio osobową w Bieszczady. Część z nich nie była nawet w górach:shock:. (...) Chodzę po górkach od 30 lat ale raczej jako samotnik, najwyżej w grupach 2-3 osobowych, z ludźmi którzy pierwsze kroki na szlaku mają już dawno za sobą, ...
Pytam Was, przewodników, wytrawnych trampów i oberżyświatów ;) - czy powinienem opracować dla grupy coś w rodzaju dekalogu – jak zachować się na szlaku, jak współpracować? Co w nim ująć? ...
A może już cos takiego jest opracowane?
Znalazłem pewne sugestie jak np. przygotować miejsce na biwak :mrgreen::
"...miał teraz dwa dni na wyszukanie dogodnego miejsca na biwak.
Według życzeń szanownego towarzystwa, które zgotowało mu taki los, miało być to miejsce cieniste - tak życzyli sobie panowie, i jednocześnie nasłonecznione - wedle życzeń pań. Najlepiej, gdyby było położone na płaskim - dla panów, ale i mile urozmaiconym terenie - dla pań. Konieczny był też dostęp do źródlanej wody - wedle sugestii pań, oczywiście tak głębokiej, aby mogli się w niej pluskać panowie. I oby jak najdalej od ludzi! Panie zastrzegły to sobie wyraźnie. Miało być położone z dala od aglomeracji i mieć pewną bazę prowiantową, żeby panowie zbytnio się nie udźwigali. Musiało być rozległe i gołe (panie!) oraz intymne i zarośnięte (panowie). Na dodatek powinno znaleźć się jak najdalej od aktualnego biwaku, bo panom znudził się krajobraz, i zarazem blisko, żeby panie nie umęczyły się przeprowadzką." Krzystof Wiktorowicz "Tłumacze ciszy / Rozpoznanie terenu"
Creamcheese, uciekaj póki czas ;)

trzykropkiinicwiecej
13-03-2012, 19:25
Ja też radzę żeby coś nagle wyskoczyło i zawijaj się ile pary w butach, run! Run Forest!

creamcheese
13-03-2012, 19:30
Że też sam na to nie wpadłem!!?? Przeca "Tłumaczy..." czytałem nie dalej niż w listopadzie:)

Krysia
13-03-2012, 20:00
Zignorować?? Nic!! Dekalog PTTK to klasyka. Dzięki.
No zgadzam się!
Zwłaszcza ten punkt o strącaniu kamieni.
Na połoninach jak znalazł;-)
NIE ignoruj go!!!;-))))))

A na poważnie, to ktoś z tej grupy jeszcze chodzi po górach?
Wtedy jego puść na czoło pochodu, a Ty zamykasz stawkę.

creamcheese
13-03-2012, 22:26
kilka osób chodzi...i chyba rzeczywiście bedę zamykał karawanę:)
PS. Bogdan L...Pijany kogut...i całe Breakout...przytulam Cię za Niego:)

Basia Z.
13-03-2012, 22:45
To co radzi Krysia może skutkować zgubieniem szlaku na samym początku ;)
Chociaż zgubienie szlaku w miłym towarzystwie może być bardzo przyjemne i tutaj w pełni Ją rozumiem - to na sam początek lepiej prowadzić samemu.

Ja bym miała takie rady:

1. Wykorzystać pierwszy dzień na "rozruch" i rozpoznanie co kto reprezentuje, więc nie planować na pierwszy dzień od razu długiej trasy.
Potem, jak już wiadomo jaką ludzie maja kondycję i chęć do chodzenia można już planować coś więcej.

2.Grupa 10-osobowa nie jest trudna do opanowania, mimo to lepiej zawsze wyznaczyć "zamek", pilnować aby ta osoba rzeczywiście zamykała i pozostawać z nią w zasięgu wzroku, a już na pewno czekać na wszystkich skrzyżowaniach czy rozstajach ścieżek. Z doświadczenia wiem że ludzie jak tylko mogą się zgubić - to się zgubią ;) Kiedyś sama zostałam z tyłu (z dużo słabszą od innych osobą) jak radzi Krysia i wypuściłam do przodu grupkę czworga doświadczonych turystów, którzy mnie o to prosili. Do schroniska była 1 godz. łatwym szlakiem bez żadnych odgałęzień. Znaleźli się po prawie trzech godzinach jak już chciałam dzwonić po TOPR. Poszli w zupełnie inną stronę, chociaż szlak był jeden.

3. To co sir zacytował Bazyl - to niestety prawda, ale jakoś Jemu się udało pogodzić interesy grupy nawet 30-osobowej (mam na myśli leżenie na łące, wszystkim się podobało), więc nie jest aż tak źle. Leżenie na pięknej łące z ładnym widokiem zwykle podoba się wszystkim.

4. Niestety empirycznie sprawdzonym faktem jest, że najtrudniej dogodzić jest znajomym. Przed obcą grupą mam dużo mniejszą tremę niż przed znajomymi.

5. Punkt IV zacytowanego "Dekalogu" nie jest już tak istotny w epoce powszechnego używania telefonów komórkowych i w miejscach gdzie jest zasięg.

Tyle na razie mi przyszło do głowy, jak mi się coś jeszcze przypomni - to napiszę.

Krysia
13-03-2012, 22:47
:-)))
A kiedy w ogóle ta wycieczka?i na jak długo?

creamcheese
14-03-2012, 04:02
Dzięki Basiu!


:-)))
A kiedy w ogóle ta wycieczka?i na jak długo?
Wycieczka w połowie maja na 4-5 dni

creamcheese
14-03-2012, 04:57
V
Szybkość poruszania się dostosuj do możliwości najmniej sprawnego uczestnika wycieczki. „Pożeranie kilometrów” prowadzi niechybnie do wyczerpania, a poza tym ogranicza możliwość podziwiania uroków górskiego krajobrazu.

Słyszałem inne opinie (od przewodnika tatrzańskiego, GOPR-owca zresztą) cytat z pamięci;)
"Jesli dostosujesz szybkość do najsłabszego uczestnika wycieczki to i tak znajdzie się ktoś kto bedzie szedł wolniej!
Wniosek: Trzeba troszkę podkręcać tempo żeby mobilizować do wysiłku"

Krysia
14-03-2012, 08:18
hehehe dobry cytat i jaki prawdziwy;-)))))

Pełta
14-03-2012, 09:35
...szkoda,że nie ruszacie na początku maja,bo do fajnej grupy chętnie bym przystał:wink:,a raczej moglibyście mnie adoptować...no cóż,ja ruszam 4.05,jak sie nic nie zmieni...