PDA

Zobacz pełną wersję : Krym



Basia Z.
22-09-2012, 16:48
Tym razem byłam na Krymie zupełnie inaczej - "służbowo" jako pilot grupy autokarowej.
Muszę przyznać, że spełniłam moje ciche i tajne marzenie - aby się chociaż raz tam przespać w porządnym hotelu i móc się pomalować ;)
Mieszkałam w Ałuszcie.

Grupa była bardzo sympatyczna i wesoła - z Dolnego Śląska, zazwyczaj potomkowie repatriantów z okolic Tarnopola.
Wracając zahaczyliśmy też o Tarnopol i Lwów.

Ale najważniejsze, że zupełnie niespodziewanie w Grocie Golicyna spotkałam Don Enrico !
Niestety ponieważ ja byłam "służbowo" nie było możliwości spełnienia tam toastu szampanem, do czego ta grota służyła.

Fotorelacja za 3-4 dni jak się nieco ogarnę.

don Enrico
24-09-2012, 20:21
Dziwny jest ten świat, mały jest ten świat. Jadąc nawet tysiąc kilometrów i chowając się w ciemnej pieczarze nigdzie nie uciekniemy.
To niesamowite spotkanie z Basią nie mogło się zdarzyć, a jednak się zdarzyło.
Gdzieś tam, w dalekim świecie wśród mnogości przemieszczających się tłumów , zajęta pilnowaniem swych owieczek została zaskoczona tak samo jak ja.
Jakże miłe, choć krótkie spotkanie wpiszę na listę niezapomnianych spotkań.
Tą listę otwiera Wiesia w Łopience , potem było zaskoczenie z Jackiem, zimowa Małgosia u Lutka ... co jeszcze może się zdarzyć ?
Ale dość prywatnych dygresji - wracajmy na Krym.
Basiu ! czekamy na ciąg dalszy.

Basia Z.
24-09-2012, 21:24
Tyle mam obecnie różnych spraw (miedzy innymi od piątku jadę w Bieszczady, z grupą z ludzi w akcji "Razem na szczyty" o czym już pisałam), że sama nie wiem kiedy opracuję zdjęcia.

Do swojej listy "niespodzianych i nie zapomnianych spotkań" zaliczam spotkanie dwa lata temu z Bubą we Lwowie, kiedy do nieznajomej osoby na ulicy Krakowskiej podeszłam i spytałam "przepraszam czy Ty jesteś Buba ?", bo znałam ją tylko ze zdjęć na forum.

Dzień wcześniej z Januszem w "Puzatej Chacie" również we Lwowie, oraz ponad rok temu ponownie z Bubą w Przemyślu w przejściu podziemnym na dworcu PKP.

buba
30-09-2012, 19:28
jakos to tak jest z ta Basią ze zawsze sie na nia wpada zupelnym przypadkiem w miejscu gdzie by sie czlowiek zupelnie tego nie spodziewal :-D :-D acz zawsze gdzies na wschodzie :-D

Michał
30-09-2012, 22:20
:-) :-)

Witaj Buba


jakos to tak jest z ta Basią ze zawsze sie na nia wpada zupelnym przypadkiem....

Ehe. Widzę/czytam, że jednak częściej można się spotkać gdzieś w świecie, ale nie w Bieszczadach.
Forumowicze, ale nie bieszczadniki?
Jakoś to tak jest z tą Bubą :-)

Pozdrówka serdeczne

buba
30-09-2012, 22:22
:-) :-)


Forumowicze, ale nie bieszczadniki?
Jakoś to tak jest z tą Bubą :-)


Bieszczadnikiem to ja raczej juz tylko formalnie i z sentymentu.. Acz o wschodnie bieszczady czasami zahacze...

tomas pablo
01-10-2012, 14:24
:-D widzę że żeście wrócili cali i zdrowi !!! ....czekam / -my na RELACJĘ !!!! ( szkoda , że nie przy gruzińskim winku :cry: )
ps . rozbawił mnie twój sms : '' POZDROWIENIA Z MIEJSCA GDZIE Z JEDNEJ STRONY POWIEWA ROSYJSKA FLAGA NA CZECZEŃSKIM POSTERUNKU A Z DRUGIEJ WALAJĄ SIĘ SZKIELETY ZMARŁYCH NA DŻUMĘ " ......:twisted:

buba
01-10-2012, 17:04
:-D widzę że żeście wrócili cali i zdrowi !!! ....

ano kolejny raz sie udalo ;)



szkoda , że nie przy gruzińskim winku :cry: )
:

Takowego i my nie mamy :-( nie przywiezlismy zadnego winka bo bagaz by przekroczyl ustalony ciezar :-( jako ze sie nam zachcialo kupowac po antykwariatach stare radzieckie ksiazki :-P



ps . rozbawił mnie twój sms : '' POZDROWIENIA Z MIEJSCA GDZIE Z JEDNEJ STRONY POWIEWA ROSYJSKA FLAGA NA CZECZEŃSKIM POSTERUNKU A Z DRUGIEJ WALAJĄ SIĘ SZKIELETY ZMARŁYCH NA DŻUMĘ " ......:twisted:

Miejsce to robilo naprawde spore wrazenie :-D A jeszcze wieksze musialo robic na naszym przypadkowym wspoltowarzyszu- mlodym Kolumbijczyku ktory przylecial spotkac sie z dziewczyna z Litwy i prawie do konca wierzyl ze leci samolotem do USA do stanu Georgia ;) Tylko lot sie jakos dluzyl i dluzyl... Twierdzil ze kolumbijskie prochy to nic w porownaniu z ta jego zakrecona wycieczka ;)