Dookoła Czarnohory na rowerze
Termin: 20 – 26 czerwca 2013 r.
Skład ekipy: Michał Pysz i Wojciech Pysz
Trasa: Delatyn, Słoboda Rungurska, Jabłonów, Pistyń, Kosów, Wyżnica, Berehomet, przełęcz Szurdyn, Ruska, Selatyn, Szepit, g. Tomnatyk, Sarata, Hryniawa, poł. Watonarka, Szybene, Burkut, Stoh, Bogdan, Rachów, Kwasy, Jasinia, Tatarów, Mikulczyn, Jaremcze, Delatyn. Z Szybenego dodatkowo wycieczka rowerem do Burkutu i pieszo na Pop Iwana.
Poniżej mapka ze szkicem trasy. Jak widać, nasze „dookoła” zostało rozszerzone o Góry Pokucko-Bukowińskie, Połoniny Hryniawskie i kawałek Gór Czywczyńskich.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...napisami-3.jpg
Dookoła Czarnohory - Sokołówka i Delatyn
Do punktu startowego jedziemy samochodem. Po drodze wizyta w ruinach kościoła w Sokołówce k. Bóbrki.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0063.JPG
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0070.JPG
W Delatynie pytamy o miejsce, w którym można by pozostawić na kilka dni samochód. Przypadkowo zatrzymujemy się obok biblioteki. Zapytana pani bibliotekarka mówi, że jest nietutejsza. Młoda sprzedawczyni w sklepie obok wydaje się być zakłopotana takim pytaniem. Szukamy więc osobiście. Idąc główna ulicą, patrzymy na domy i podwórka po obu stronach. Na większość podwórek nie da się wjechać. Albo nie ma bramy, albo jest tak wysoka krawędź między podwórzem a drogą, że samochód osobowy się zawiesi. Widać ludzie nie mają samochodów i nie są im potrzebne wjazdy. Wreszcie jest obszerne podwórze z szeroko otwartą bramą i samochodem obok domu. Napotkana mieszkanka bez problemu zgadza się na pozostawienie samochodu na kilka dni.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0082.JPG
Dookoła Czarnohory - Prut, Czeremosz i Seret
Wyciągamy rowery, przypinamy sakwy i w drogę. Przez całą podróż będziemy spotykać znane, karpackie rzeki. Zaczynamy w Delatynie od Prutu. Pierwszy dzień był miejsko-górski. Przez miasteczka przejeżdżaliśmy, a góry już się czuło w nogach. Słoboda Rungurska; w XVII w. eksploatowano tu ropę naftową. W Słobodzie urodził się w 1888 r. Stanisław Vincenz, którego ojciec zarządzał kopalnią. Tym razem żadnych kopaini nie znaleźliśmy.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0097.JPG
Przejeżdżamy przez Kosów (fot. poniżej), Kuty tuż przed Czeremoszem a w Wyżnicy za Czeremoszem uzupełniamy zapasy wody.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0115.JPG
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0123.JPG
Ostatnia rzeka tego dnia, to Seret, który spotkaliśmy w pobliżu Berhometu. W pierwotnych planach mieliśmy przejazd w górę doliny aż na przełęcz Szurdyn. Już wczesnym popołudniem dało się oszacować, że jest to plan nierealny, bo w trasę wyruszyliśmy dopiero o 11:30 a z góry przygrzewało około 30 stopni. Wczesnym wieczorem zatrzymaliśmy się na biwak nad Seretem. Nie na tym moście oczywiście, ale 10 km dalej.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0129.JPG
Dookoła Czarnohory - teraz na przełęcz Szurdyn
Wczoraj nie było żadnych zdjęć z biwaku. Po pierwsze, było już ciemnawo i zdjęcia z ręki wychodziły poruszone. Po drugie, tak żarły komary, że chcieliśmy się czym prędzej schować w namiocie. Namiot stanął na niekoszonej, ukwieconej polanie. Wkoło tak grały świerszcze, że aż uszy bolały. Nieco dalej drugim głosem rechotały żaby. Z krzaków od czasu do czasu odzywał się solista – ptaszek. Inny ptaszek pohukiwał z pobliskiego lasu. Podkład rytmiczny stanowił szum i bulgot płynącego tuż obok Seretu. Nagle usłyszałem jakiś nowy dźwięk. Coś jakby pochrząkiwanie dzika połączone z cichym rżeniem konia. Cały zamieniłem się w słuch i … po chwili emocje opadły. Michał przewrócił się na drugi bok i dźwięki ucichły. To nasza sala koncertowa nazajutrz rano.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0134.JPG
Nasze miejsce noclegowe znajdowało się, niestety, po przeciwnej stronie rzeki, niż droga, toteż zarówno wieczorem, jak i rano musieliśmy ją przekraczać.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0144.JPG
Po tej stronie rzeki, po której biegła droga, teren był podzielony na maleńkie i solidnie ogrodzone skrawki ziemi. Też było tu ładnie, ale nie chcieliśmy nikomu wchodzić na starannie utrzymywane grunty.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0477.JPG
Potem długo, długo pod górę. Tutaj - do przełęczy już niedaleko.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0151.JPG
Po trzech godzinach od nadrobiliśmy wczorajsze zaległości, docierając na przełęcz Szurdyn. Równocześnie była to pierwszy cel na wysokości czterocyfrowej (1173 m).
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0484.JPG
Dookoła Czarnohory - pierwsze spotkanie ze strażą graniczną
Mijanych wiosek i rożnych rzeczy w nich widzianych było oczywiście dużo więcej, niż tu opisuję. By mi starczyło zapału do skończenia relacji a czytelnikowi cierpliwości do jej przeczytania, muszę się streszczać. Ten fragment trasy, począwszy od podjazdu pod przełęcz ciekawie opisał jadący tędy na rowerze Petefijalkowski: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/6894
Zjeżdżamy z przełęczy. W dole wieś Ruska, w tle Góry Czywczyńskie.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0163.JPG
Tuż przed wsią zamknięty szlaban, przy nim posterunek straży granicznej. Na posterunku dwóch żołnierzy i jeden pies. Siedzibą posterunku jest barakowóz lub zdemontowane nadwozie samochodu. Żołnierze witają się, sprawdzają dokumenty. Pies przymila się do nas. Żołnierz starszy pyta o nasze plany wędrówki. No, Ruska, Selatyn, zastanawiam się, co dalej powiedzieć. A potem wracacie – bardziej twierdząco, niż pytająco mówi żołnierz. Jest takie mądre powiedzenie: Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, powiedz prawdę. Nie, nie wracamy. Potem Szepit, Sarata, Perkalab, Szybene, Burkut, Rachów. Czyli tereny lekko bezdrożne i przy samej granicy. Żołnierz pyta o pozwolenie na poruszanie się w strefie przygranicznej. Pies domaga się głaskania i drapania. Pokazujemy kopię zgłoszenia, które w naszym imieniu wysłał do dowództwa straży granicznej w Czerniowcach i Mukaczewie Taras ze Lwowa. Zgłoszenie jest poprawne, jednak przydałaby się na nim jakaś pieczątka. Żołnierz telefonuje do przełożonych. Po dwóch minutach dostaje odpowiedź. Jedziemy dalej. Pies nie jest zadowolony.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0166.JPG
Kawałek niżej skrzyżowanie. W lewo do nieczynnego przejścia granicznego z Rumunią. W prawo do Selatyna i Szepitu.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0169.JPG
Odtąd jedziemy doliną rzeki Suczawy. Po lewej stronie, raz bliżej, raz dalej od drogi biegnie granica z Rumunią.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0178.JPG
Selatyn. Jeszcze nie zdążyłem po powrocie wynaleźć informacji, w jakim celu zbudowano ten obiekt.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0183.JPG
Za Selatynem dolina się zwęża a przygraniczne druty kolczaste mamy teraz tuż przy drodze. Zaczyna padać deszcz.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0201.JPG
Odp: Dookoła Czarnohory - pierwsze spotkanie ze strażą graniczną
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
By [...] starczyło [...] czytelnikowi cierpliwości
O to nie musisz się martwić, czytamy z wielkim zainteresowaniem :smile:
Odp: Dookoła Czarnohory - pierwsze spotkanie ze strażą graniczną
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
O to nie musisz się martwić, czytamy z wielkim zainteresowaniem :smile:
Skoro bartolomeo kurtuazyjnie zachęca, mam pretekst, żeby cos dorzucić. Cofniemy się więc w czasie o kilkadziesiąt minut, zanim zaczął padać deszcz.
Na drodze i przy drodze spotykaliśmy liczne środki transportu: osobowe, ciężarowe, terenowe oraz bardzo terenowe.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0487.JPG
Były też pojazdy zaprzęgowe klasyczne …
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0184.JPG
… oraz zaprzęgowe przygraniczne miniaturowe.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0489.JPG
Za Selatynem dwóch „pograniczników” malowało jeden słupek graniczny. Swój pojazd zostawili na śródleśnym polu wypoczynkowym.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c.../IMG_0196w.JPG
Zwierzęta niezaprzegowe odpoczywały spokojnie na mostach a Michał strzelał do nich z biodra.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0187.JPG
I nawet udawało mu się trafić.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c.../IMG_0493w.JPG
Na koniec ostatni widok na granicę przed deszczem.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0492.JPG
Dookoła Czarnohory - teraz na pieczarki
Droga wiedzie do Szepitu, ostatniej wioski. Ten fragment, wraz z Szepitem opisał w swojej relacji Pete http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post123019
I bardzo dobrze, bo z powodu deszczu mało co widzieliśmy, a teraz możemy sobie pooglądać cudze zdjęcia;)
Pete z Tarasem pojechał tutaj w kierunku pn.-zach. drogą na Niżny Jałowiec przez Wierchny Jałowiec. My jechaliśmy równo z granicą na pd.-wsch., na przełęcz Semenczyk a stamtąd na górę Tomnatyk, by obejrzeć słynne „pieczarki”, czyli to, co pozostało po radzieckiej bazie radarowej.
Tak to wygląda na radzieckiej mapie:
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...k_mapa_100.jpg
Tuż przed Tomnatykiem deszcz przestał padać, wiatr rozwiał chmury i w nagrodę za całodzienne pedałowanie oraz osiągnięcie wysokości >1500 m. zobaczyliśmy:
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0207.JPG
Na samej górze nadal nie padało i dało się zrobić kilka zdjęć. W ostatnich latach bywało tam wielu miłośników zepsutych urządzeń technicznych, którzy co nieco na temat „pieczarek” napisali. Wystarczy „poguglać” w temacie „tomnatyk radary” i się znajdzie.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0507.JPG
Ogólnie – teren jest zaśmiecony przez ludzi a wnętrza kopuł zanieczyszczone przez krowy. Większość dostępnych płaszczyzn pokryta jest napisami, informującymi kto i kiedy tu był.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0226.JPG
Największa pieczarka:
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0500.JPG
Resztki radaru we wnętrzu największej pieczarki.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0503.JPG
Jedna z lokatorek.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0229.JPG
Zabudowania gospodarczo-administracyjne poniżej bazy.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c.../IMG_0223w.JPG
Przy schodzeniu limit bezchmurności się wyczerpał i zaczęło się robić jak zwykle.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0231.JPG
Odp: Dookoła Czarnohory na rowerze
Czekam na dalszy ciąg.Zainteresowała mnie Wasza wyprawa.
Dookoła Czarnohory - klauza w Saracie na deser
Z Tomnatyka zjeżdżamy do Saraty dróżką wynalezioną na starej, radzieckiej mapie. Dróżka w terenie także istnieje. Początkowo prowadzi przez lasy, jest stroma i poruszanie się po niej z sakwami w błocie i strugach wody wymaga nieco akrobacji cyrkowych. Potem wychodzi na polany i jest już tylko ślisko. Widać pierwsze zabudowania Saraty. Być może jest to najdalej na południe wysunięte gospodarstwo w ukraińskich Karpatach.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0515.JPG
Niżej widać – wyglądającą na nową - małą cerkiewkę.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0514.JPG
Zjeżdżamy w dolinę potoku Sarata. Większość budynków wygląda na opuszczone. Poniżej jest trochę zamieszkałych
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0237.JPG
Na deser mamy dzisiaj klauzę w Saracie.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0242.JPG
Należy chyba do najlepiej zachowanych.
http://www.ciekawe.tematy.net/2013/c...s/IMG_0245.JPG