A może odpuśćmy sobie to głosowanie i zróbmy KIMB pod Pikujem :twisted:
jak nie to obiecujemy wrócić:mrgreen:
Wersja do druku
Piszesz powaznie, czy żartujesz ?
Bo jeśli poważnie, to Ci powiem tak: masz rację, KIMB pod Pikujem to rzeczywiście doskonały pomysł (pod warunkiem co najmniej znośnej pogody dokładnie w tych dwóch dniach).
Ale chyba trzeba było taką propozycję zgłosić formalnie wcześniej, a nie teraz wszystko rozbijać.:evil:
Poza tym tak do końca nie jestem przekonany co do wysokiej frekwencji, aktualnie deklarowanej. Osoby, które jeszcze niedawno z przerażeniem wypowiadały się nt. niewygód i niewywczasów w Krywem, nagle teraz wybierają się ochoczo na dwa dni (z noclegiem) w dużo bardziej polowe warunki.
Chyba, że coś się tam zmieniło. Może już tam (pod Pikujem) zainstalowano nawet kabiny z bidetami ? :-D
Tak, zmieniło się. W grudniu pod Pikujem został otwarty nowy hotel: http://www.reikartz.com/
Panie dziejku kochany, bo co innego wyjść z namiotu, przemyć rosą twarz i... ruszyć w góry, a co innego po całonocnej biesiadzie wstać z wygodnego łóżka, wziąć tusz i... ruszyć do śniadanka ze szwedzkiego stołu :)
Oczekuję odpowiedzi od Irka (jako organizatora wyprawy).
A pytanie jest jak najbardziej poważne. Ostatecznie nie wszyscy, którzy deklarują udział w KIMB, pojadą z Wami na tę wycieczkę.
Jeśli nie przewidujecie powrotu 16-go wieczorem, albo powrót późny (a wtedy, jak znam życie, większość stwierdzi, że jest brudna, senna, zmęczona, więc tylko wykąpie się i pójdzie spać), to już lepiej teraz o tym napiszcie.
Bo przeciez nie wszyscy z Wami pojadą. :twisted:
Powinniśmy przeciez wszyscy postąpić tak, aby obie grupy ("Pikujpwa" i "nie-Pikujowa") nie zdezorganizowały sobie nawzajem KIMB-u.
SB matko jedyna jak Ty marudzisz!!!
Normalnie przyszłoroczny tytuł Malkontenta roku jest Twój :lol::lol::lol:
Wrócimy na obrady w sobotę-nie stresuj się aż tak!
I uwierz proszę, że ta Ukraina nie taka dzika jak sobie ją wyobrażasz, nie gwałcą (:-() tam, nie mordują, żyją tam normalni ludzie. I jak w to uwierzysz to jedź z nami!dostarczymy Cię na główne obrady na czas-słowo harcerza :lol:
Co do zmęczenia-i tak byśmy gdzies w sobotę w góry poszli i co?wtedy już by człowiek nie był zmęczony jakby przeleciał przez Bukowe na Tarnicę i do Wołosatego?
spokojnie!pracujemy i nad tym :lol::lol::lol:
nieźle nam idzie jak do tej pory
Orsini, dzikich gór i w ogóle dziczy to ja akurat się nie boję, bo akurat ja to wszystko kocham.:smile:
A na Pikuj nie wybieram się w wybranym przez Irka terminie z całkiem innych powodów. Jestem bowiem mężczyzną "z zasadami" a nie "chorągiewką na dachu". :lol::lol::lol:
A tak powaznie, to wybacz, ale Twoje zapewnienie o wczesnej godzinie powrotu (nie kolidującej z rozpoczęciem KIMB) jest niewystarczające. Powinien się w tej sprawie wypowiedzieć szef wyprawy, czyli Irek.
A zresztą, zmykam już z tego wątku tematycznego. Nie jadę z Wami, więc nie jest to mój temat. Swoje obawy wyraziłem (i będę nadal o tym pisał, dopóki Irek tych obaw nie rozwieje) w wątku poświęconym II turze głosowania.
:-)