Baśka, jak to Baśka wzięła sprawy w swoje ręce;-)
Podstępem unieszkodliwiła Zakapturzonych, zdobyła kluczyk Załącznik 31546, zamieniła niewieście ciuszki na strój hajduczka i myk! Samopas w teren, na najbliższy szczyt wyglądać Rycerzy trzech:-)
Zrezygnowany św. Jan z D. tylko bezradnie podniósł rękę, chyba błogosławił…Załącznik 31547
Wierzchowcem dotarła do Wsi, Załącznik 31545 dalej musiała wspinać się o własnych siłach.
Niebo nie wróżyło nic dobrego. Siąpiło, wiało, zrobiło się ponuro jak o zmierzchu.
Pogoda, że psa by z domu nie wyrzucił;-)Załącznik 31550 Załącznik 31543
Ale nic to! Zaraz wzrok przyciągnęły pierwsze i znacznie dalsze kwiatki:-)Załącznik 31551 Załącznik 31549
A potem zrobiło się mlecznie Załącznik 31544 i Baśka zgubiła znaczki, ale przecież wiadomo, że trzeba przedzierać się do góry:-)
Tak dotarła do polany, a tam z mgły jakaś wielka postać w pelerynie się wynurzyła.
Nie pomogło chowanie się za krzaki jałowca, olbrzym susami sadził ku niej!
Grunt zachować spokój – przecież brak pieprzu, brak granatów, ba… nawet brak kozika!;-)
Śmiały wzrok na wysokość dwóch metrów plus butna mina;-)
– Czy panienka;-) nie wie jak zejść do Wsi?
Uff! Zagubiony kuracyjusz z Iwonicza się trafił.
Wie, wie! Po śladach trzewików niech idzie, to dojdzie!:-)
I tak wędrowiec ruszył w dół śladami Baśki, ta zaś wypatrując wielkich stóp wspięła się na szczyt.
Jednak Rycerzy ani widu ani słychu:-(
Załącznik 31548
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

