Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
fajnie, że opowieść snuje się dalej :))))
A dalej, znaczy się o poranku, już nie na Bar iść nam przyszło a w Dzikie Pola... Kawałeczek jeszcze nas pan hetman karetą podrzucił, ale dalej już samoczwór przyszło sobie radzić. Najsampierw doskonale utrzymanym duktem


dostaliśmy się do tego świętego co się na chmurach ukazuje


i co prawa nie na niebie dostaliśmy znak a pod nogami


Mały smok niewątpliwie zwiastował wiosnę! Co prawda Michał, któren tak po prawdzie na chrzcie dostał na pierwsze Jerzy, chciał go zgodnie z tradycją swojego patrona natychmiast żywota pozbawić to jednak wstawiennictwo Basieńki uratowało gadzinie życie.

Za świętą pustelnią śnieg był jeszcze głęboki, ale tuż za grzbietem zima się skończyła a Dzikie Pola zaświeciły zielenią