Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojtek moje posty były reakcją na wypowiedzi Klopsika. Nic nie mają wspólnego z oceną wiedzy osób wędrujących po Bieszczadach. Ponad to w chwili, gdy czytam lub słyszę o podziale gości=turystów na prawdziwych i stonkę to wpadam we wściekłość. Nie chciałm nikoga obrazić, urazić itd.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Tak sobie czytam i czytam te wasze dyskusje ……….. wniosek nasuwa mi się jeden twórzcie ja bardzo chętnie poczytam . Nie pomogę w tworzeniu z prostego powodu , po prostu i po ludzku nie chce mi się - mówię szczerze . Jeśli czegoś się podejmuje trzeba w to włożyć serce , duszę i czas .
Trzeba mieć sporo czasu aby w „ dzieło” włożyć duszę . Ja mam za mało i nie chce go tracić na coś czego nie jestem w stanie zdobić nawet „ tylko dobrze” . Trzymam kciuki i życzę niech Wam się uda . Jeśli przedsięwzięcie uda się z pewnością zakupię egzemplarz albo kilka i to będzie mój wkład .
p.s
Podejrzewam iż osób mających podobne podejście jest znacznie więcej .
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Czytam sobie ten wątek. Co do wypowiedzi Lucyny : zauważam w nim ;-) pozornie dychotomiczny podział (nie tylko w tym wątku zresztą) na "stonkę" oraz "miejscowych". Gdzież miejsce na ową trzecią grupę zatem? Lucynooo! taki trójpodział podział jest konieczny, bo jak sklasyfikować inaczej "prawdziwych turystów"? Toż na forum wrzawa powstanie :-). Poza tym dla kogo pisać przewodnik? Dla stonki nie, bo trafi w kultowe miejsce nie daj boże gdzieś, dla miejscowych nie, bo znają lub nie chce im się chodzić, zatem....? Może lepiej pomyśleć Wam o czymś w rodzaju "Księgi Pamiątkowej Forum" w wersji "drukniętej" 8). Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Poza tym dla kogo pisać przewodnik? Dla stonki nie, bo trafi w kultowe miejsce nie daj boże gdzieś, dla miejscowych nie, bo znają lub nie chce im się chodzić,
Odpowiem Ci Chris w kilku zdaniach.
Piszesz o kultowych miejscach,domyślam się o które to miejsca Ci chodzi,wielu z nas ma takie miejsca i niekoniecznie te same,ale tych miejsc nikt nie podał na tacy to trzeba było wychodzić latami łażąc po lasach chaszczach itd i uwierz mi jaka to frajda znależć coś takiego,dla jednych jest to jakas urokliwa polanka dla drugich wspaniały widok np z Kamień Dwernik a znów dla innych zupełnie coś innego.
Piszesz o miejscowych,że nie chodzą po Bieszczadach oj mylisz się, żebyś wiedział jak się mylisz,znam wiele osób,które często wręcz bardzo często gdzies łażą,nie będę pisał z imienia bo uwierz mi zajełoby to zbyt dużo miejsca.
I to by było na tyle.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojteklegionowo - wcale nie uważam się za wiedzącego na temat Biesów wszystko najlepiej. Przeciwnie uważam że conajmniej 80% aktywnych forumowiczów ma wiedzę większa odemnie. Wiem że angażując się w ten przewodnik uda mi sie dowiedzieć to czego do tej pory mi się nie udało zgłębic
Odp: Przewodnik Bieszczadników
sorry wojtek legionowo ale miałem zupełnie co innego na myśli .
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...
Bo wiedziałem że jest zapaleńcem i że spodoba się jej ten pomysł. I nie pomyliłem się. Krytykantów jest wielu (bo to proste) ale zapaleńców (takich co chcą oddać coś z siebie) jest garstka.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
No już dobrze skończmy te słowne przepychanki.
Wyjaśniliśmy sobie o co nam chodzi,przestańmy się obrażać.
Szczerze życzę Wam,aby zapał Was nie opuścił.
Pozdrawiam serdecznie
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojtek.... a moż ety opowiesz dla nas jakąś fajną przygodę do przewodnika i dopiszemy do tego opis szlaku, ciekawostki przyrodnicze, historię itp....
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
KKKrzychoo
Bo wiedziałem że jest zapaleńcem i że spodoba się jej ten pomysł. I nie pomyliłem się. Krytykantów jest wielu (bo to proste) ale zapaleńców (takich co chcą oddać coś z siebie) jest garstka.
Dziękuję za komplementy. Wreszcie ktoś mnie docenił:-D przeważnie obrywa mi się za wychodzenie przed orkiestrę.