Czytam sobie ten wątek. Co do wypowiedzi Lucyny : zauważam w nim ;-) pozornie dychotomiczny podział (nie tylko w tym wątku zresztą) na "stonkę" oraz "miejscowych". Gdzież miejsce na ową trzecią grupę zatem? Lucynooo! taki trójpodział podział jest konieczny, bo jak sklasyfikować inaczej "prawdziwych turystów"? Toż na forum wrzawa powstanie. Poza tym dla kogo pisać przewodnik? Dla stonki nie, bo trafi w kultowe miejsce nie daj boże gdzieś, dla miejscowych nie, bo znają lub nie chce im się chodzić, zatem....? Może lepiej pomyśleć Wam o czymś w rodzaju "Księgi Pamiątkowej Forum" w wersji "drukniętej"
. Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...


