Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
A to ja się, pozwolę sobie,nie zgodzić z Tobą.W koszulkach chodzą wszyscy,w czapeczkach nie gustuję,na plecaku mało kto zauważy(chyba,że wędruje akurat "za plecami",auto można oznakować dodatkowo.Brawo,Marcowy,za inicjatywę.Wreszcie konkret choć dyskusje na ten temat toczą się od jakiegoś czasu!
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
A to ja się, pozwolę sobie,nie zgodzić z Tobą.W koszulkach chodzą wszyscy,w czapeczkach nie gustuję,na plecaku mało kto zauważy(chyba,że wędruje akurat "za plecami",auto można oznakować dodatkowo.Brawo,Marcowy,za inicjatywę.Wreszcie konkret choć dyskusje na ten temat toczą się od jakiegoś czasu!
... może tatuaże na obu dłoniach, między nadgarstkami a paluchami, od zewnątrz :idea:
1 załącznik(ów)
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
[...]W koszulkach chodzą wszyscy[...]
Czyli zimą w t-shirt'cie mam zapychać przez połoniny? :D Choć ja akurat zimą nie za wiele więcej na sobie noszę...
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
[...]na plecaku mało kto zauważy(chyba,że wędruje akurat "za plecami"[...]
Plecak ma z przodu szelki. Mój ma! :D I tak na poważnie już: koszulka nie zawsze będzie spełniać funkcję rozpoznawszą. Jako rzekłem: spotkanie, impeza - tak. Ale na szlalu.. w niepogodę... albo akurat będzie spoczywać w plecaku... Poza tym WUKA, Ty nie gustujesz w czapkach a niektórzy gustują w bieliznie termoaktywnej...
A co do autka, to może jednak warto byłoby coś wykombinować? Poza funkcją rozpoznawczą, trochę popurarniejsze stało by się to forum. Tak na wszelki wypadek to ja dam już swój projekt (trochę zmodernizowany) bym znów sie nie spóźnił :D Oczywista nick każdy sobie swój wstawi. Ja tam obstawiałbym tą środkową wersję....
Chris... wybacz ale pomimo domniemanego imiennictwa naszego to nie odniosę się do Twoich słów. Coraz więcej homo-palikotów pieprzących byle co, aby tylko zaistnieć...
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
gorzała zabija :wink:
:(
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Chris , nie wiem czy zauważyłeś ale ten wątek dotyczy tematu
Koszulka forumowa, edycja 2009
i nijak się mają Twoje
Cytat:
może tatuaże na obu dłoniach, między nadgarstkami a paluchami, od zewnątrz
Najlepiej załóż nowy wątek z tatuażami rozpoznawczymi.
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Dobrrrra! To ja do KOSZULKI 2009 dodaję ..kapelusz w kratkę!
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Aż boję się o tym napisać żeby nie zostać okrzyknięty malkontentem jakiego tu jeszcze nie było, ale co tam - raz kozie śmierć. Tak sobie o tej koszulce jako znaku rozpoznawczym forumowiczów pomyślałem bardzo przyziemnie i zobaczyłem parę praktycznych problemów:
Po pierwsze primo - czy wy zmieniacie urbania w Bieszczadach? Jeśli tak, to już tu jest mały problem. Nie mówię tutaj o jedno czy dwudniowcach, ale tych tygodniowcach i więcej. Zapewne są tacy, co po dwóch tygodniach wyjeżdżają w tym, w czym przyjechali, ale na pewno nie wszyscy. Ja rozumiem założyć tą samą koszulkę raz, drugi, trzeci, a nawet czwarty, ale dwunasty? Dziewczyny, zrobiłybyście to? Rozwiązaniem byłoby tutaj zakupienie przez forumowiczó średnio po 10 koszulek, ale na to nie liczyłbym.
Po drugie primo - nawet jeśli nie przeszkadza nam specyficzny zapach od kilku dni noszonej koszulki, to ona najzwyczajniem może zmoknąć i nie ma jak jej wysuszyć, bo jutro i pojutrze też pada. "Konikiem" na szlaku byłbym więc tylko dzisiaj, a jutro i pojutrze znów anonimowym łazikiem.
Po trzecie primo - proponowane koszulki mają być t-szertami, a to można nosić powiedzmy od maja do września (z przerwami na niepogodę). A co wcześniej i potem - zakładać na polar, kurtkę albo płaszcz przeciwdeszczowy? Jak by tego nie robić, nie da się, a nawet jakby się dało, to forumowicz szybko zacznie mieć opinię kogoś... hm... specyficznego. W każdym bądź razie wszyscy inni oglądaliby się za nim na pewno.
Biorąc pod uwagę tych parę uwag wydaje się, że koszulki owszem - są bardzo ciekawym pomysłem i na pewno sam bym ją nabył, ale chyba nie do końca osiągnięty zostałby ich główny cel. Pod tym względem jakaś chustka, przewiązka czy plakietka byłaby bardziej skuteczna, bo niezależna od wszystkiego.
Ps.
Proszę, nie krzyczcie na mnie bardzo.
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Dobrrrra! To ja do KOSZULKI 2009 dodaję ..kapelusz w kratkę!
I piórko w... Hmm... Piórko to dobry znak rozpoznawczy dla poetów, nieprawdaż ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
konik
Aż boję się o tym napisać żeby nie zostać okrzyknięty malkontentem jakiego tu jeszcze nie było, ale co tam - raz kozie śmierć. Tak sobie o tej koszulce jako znaku rozpoznawczym forumowiczów pomyślałem bardzo przyziemnie i zobaczyłem parę praktycznych problemów:
Po pierwsze primo - czy wy zmieniacie urbania w Bieszczadach? Jeśli tak, to już tu jest mały problem. Nie mówię tutaj o jedno czy dwudniowcach, ale tych tygodniowcach i więcej. Zapewne są tacy, co po dwóch tygodniach wyjeżdżają w tym, w czym przyjechali, ale na pewno nie wszyscy. Ja rozumiem założyć tą samą koszulkę raz, drugi, trzeci, a nawet czwarty, ale dwunasty? Dziewczyny, zrobiłybyście to? Rozwiązaniem byłoby tutaj zakupienie przez forumowiczó średnio po 10 koszulek, ale na to nie liczyłbym.
Po drugie primo - nawet jeśli nie przeszkadza nam specyficzny zapach od kilku dni noszonej koszulki, to ona najzwyczajniem może zmoknąć i nie ma jak jej wysuszyć, bo jutro i pojutrze też pada. "Konikiem" na szlaku byłbym więc tylko dzisiaj, a jutro i pojutrze znów anonimowym łazikiem.
Po trzecie primo - proponowane koszulki mają być t-szertami, a to można nosić powiedzmy od maja do września (z przerwami na niepogodę). A co wcześniej i potem - zakładać na polar, kurtkę albo płaszcz przeciwdeszczowy? Jak by tego nie robić, nie da się, a nawet jakby się dało, to forumowicz szybko zacznie mieć opinię kogoś... hm... specyficznego. W każdym bądź razie wszyscy inni oglądaliby się za nim na pewno.
Biorąc pod uwagę tych parę uwag wydaje się, że koszulki owszem - są bardzo ciekawym pomysłem i na pewno sam bym ją nabył, ale chyba nie do końca osiągnięty zostałby ich główny cel. Pod tym względem jakaś chustka, przewiązka czy plakietka byłaby bardziej skuteczna, bo niezależna od wszystkiego.
Ps.
Proszę, nie krzyczcie na mnie bardzo.
Czyli nic ponad to co jużem napisał...
Pozdrawiam
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
I znowu bicie piany.
Padł pomysł, nadeszły projekty logo, został wspólnie wybrany jeden projekt, a teraz, już po wszystkim, okazuje się, że koszulka jest be! Był na dyskusje czas wcześniej.Przecież nie ma obowiązku zamawiania koszulek. Każdy może się oznaczyć jak chce, łącznie z Chrisowymi tatuażami. Co z tego, jeśli nie będę miał akurat na sobie forumowej koszulki i będę mijał mnóstwo osób z forum nie wiedząc o tym? Innym razem będę w koszulce. I może własnie wtedy spotkam na szlaku inną taka samą koszulkę. Uważam, że pomysł jest bardzo dobry.
Marcowy, a jak to by było z produkcją znaczków? Logo już mamy. Może znaczki co poniektórych bardziej by ukontentowały? Ja tak czy inaczej koszulkę zamawiam.
Odp: Koszulka forumowa, edycja 2009
Zamówienie koszulki nie jest chyba obowiązkowe.
Koszulki nie trza nosić codziennie.
Brudną można uprać.