-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Ooo, Juraj, mocne słowa, mocne. Mocarz z Ciebie prawdziwy? "Erystyka" Bagińskiego przynosi, jak widać, efekty ..... Dyskusja schodzi na rektora Drozda, choć nie on był autorem listu do ks. Isakowicza-Zaleskiego ...
Rektora Drozda pod sąd, powiadasz, a "jego" akademię (nb. państwową uczelnię) - na bruk? Widać, że znasz i przepisy, i historię, i w ogóle jesteś człowiek czynu ... A przypomnij mi, bo nie za bardzo pamiętam, kto jest największym obrońcą czci niejakiego "Waltera" na tym forum? Wroga Polski, nawet nie przez to, że w młodości przeciwko Polsce czynnie walczył, ale choćby przez to, że w pijanym widzie pół II Armii wygubił? Coś mi się zdaje, że on większe szkody Polsce wyrządził, i Polakom, niż Ukraińcom. No i ten Twój stosunek do Powstania Warszawskiego .... Coś mi tu pachnie jakimś skansenem sierotek po komunizmie :?
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Walter więcej się pośmiertnie zasłużył Polsce niż za życia naszkodził:lol: W 1920 nie wygrał, w Hiszpanii nie wygrał, ale to dobrze się stało, natomiast w II woj św. na szczęście nie przegrał choć 2 armia boleśnie odczuła jego dowodzenie. Natomiast strzałem w 10 była zasadzka Chrina, pozbyliśmy się i Waltera, który znęcał się nad akowcami i UPA z ziem polskich co niewątpliwe było krokiem na przód dla Polski.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
I jeszcze, dla zrównoważenia kpin z "obydwóch Romanów Drozdów" - list do ks. Isakowicza-Zaleskiego, wystosowany przez ks. Pawła Potocznego, brata w kapłaństwie ks. Tadeusza:
http://pwpotoczny.blogspot.com/2008/...pewno-boy.html
Trochę nie pierwszej świeżości, ale list dra Romana I. Drozda, i w ogóle cała "sprawa" też bynajmniej nie najświeższa :? W zasadzie dla przypomnienia słów Ojca Świętego Jana Pawła II ....
Pozdrawiam serdecznie.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Dobre dobre :)
Nie neguję cierpienia ludzi i tego co przeżyli, były to na pewno traumatyczne przeżycia, ale moi przodkowie także przeżyli gehennę wypędzenia, gehennę śmierci przodków zamordowanych przez Polskich nacjonalistów i broni nie używali tylko noży. Ale cóż, wola przebaczenia i niedopatrywania się w każdym polaku nacjonalisty i szowinisty jest większa, niż wola sprawiedliwości. Sprawiedliwy jest tylko Bóg.
Chwyt 7 z Bagińskiego znów pasuje jak ulał. Ciekawe kim nazywa polskich nacjonalistów - AK, Bch czy może komunistów. Stawia znak równości pomiędzy śmiercią 100-150 tys ludzi a 10-20 tys.
Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, aby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności.'
Nie było w Polsce głosów potępiających Ukraińców (sam Ks. I-Z jezdził na Ukrainę z pomocą dla pomaranczowych) dopóki nacjonaliści na potęgę nie zaczęli stawiać pomników bandytom. Widać więc wyraźnie kto naruszył oczyszczanie pamięci historycznej. W tej sytuacji musi być Polska odpowiedź na fałszowanie historii
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
Emi
Dobre dobre :)
(...) W tej sytuacji musi być Polska odpowiedź na fałszowanie historii
Oto bardzo typowy - niestety - przykład takiej odpowiedzi (vide kilka postów powyżej):
"Walter więcej się pośmiertnie zasłużył Polsce niż za życia naszkodził W 1920 nie wygrał, w Hiszpanii nie wygrał, ale to dobrze się stało, natomiast w II woj św. na szczęście nie przegrał choć 2 armia boleśnie odczuła jego dowodzenie. Natomiast strzałem w 10 była zasadzka Chrina, pozbyliśmy się i Waltera, który znęcał się nad akowcami i UPA z ziem polskich co niewątpliwe było krokiem na przód dla Polski."
Bez komentarza. Sama ww. treść wystarczy.
:lol::lol::lol:
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
odpowiadając przed-piszącym na posty o Walterze - póki co, w niektórych częściach tej naszej, ponoć zjednoczonej Europy, Świerczewski jest Bohaterem Narodowym, w tych częściach, które naprawdę stawiły odwet faszystom, nazistom itp badziewiu. Nie mam tu na myśli tego za*****, jakim jest RP nr 4.
No i jeszcze, ku rozweseleniu albo zadumie ,teksty napotkane na necie i w wersjach papierowych, mam nadzieję, a nawet pewność, iż autorzy nie pogniewają się ;):
Upadek Waltera
Autor: MACIEJ MIKOŁAJCZYK
Strona: 11
MACIEJ MIKOŁAJCZYK
Upadek Waltera
Inspirowana przez IPN likwidacja pomnika gen. Świerczewskiego może wywołać międzynarodowy skandal.
Maciej Frankiewicz, wiceprezydent miasta, obwieścił niedawno, że dni monumentu są policzone i w tym roku zostanie on zburzony albo przerobiony. Zapewnił przy tym, że dogadał się w tej sprawie z radą osiedla oraz z księdzem proboszczem. Właśnie wielebny zburzeniu Waltera się sprzeciwiał, a ponieważ władze Poznania wnikliwie wsłuchują się w to, co pod sutanną piszczy, ostateczne rozwiązanie kwestii Świerczewskiego na pewien czas odłożono. Gwoli ścisłości: sprzeciw proboszcza nie wynikał z nadmiernie wysokich pobudek – obawiał się on mianowicie, iż w miejsce pomnika powstanie przeszkadzające w mszalnych przyśpiewkach targowisko.
Wiceprezydent ogłosił też, że przekonał autorkę pomnika, iż nie ma sensu bronić Waltera jak niepodległości, bo ten akurat generał niepodległość nam odebrał. Z czego można wnosić, że rzeźbiarka godzi się na np. wysadzenie swego dzieła w powietrze.
1.
Autorką monumentu jest Anna Krzymańska (drugi autor, Ryszard Skupin, zmarł przed kilku laty). Tymczasem jak wynika z posiadanej przez nas wiedzy, godzi się ona jedynie na to, by pomnik zmienił swoją wymowę i np. upamiętniał żołnierzy Wojska Polskiego. Natomiast stanowczo sprzeciwia się całkowitemu zburzeniu lub gruntownemu przerobieniu. A pomysłów na mniej lub bardziej inwazyjne przeróbki pojawiło się bez liku. Np. eks-senator PiS Przemysław Alexandrowicz domagał się, by generałowi Świerczewskiemu obciąć nieprawomyślną głowę i zastąpić ją słuszną głową generała Sikorskiego. Byli też tacy, którzy chcieli przekształcić pomnik w ścianę do uprawiania wspinaczki, albo opleść go bluszczem, by za jakiś czas stał się nieszkodliwą zieloną maczugą. Ten ostatni pomysł miał przynajmniej taką zaletę, że nie był kosztowny, ale rezonansu nie zyskał.
2.
Dalszy los pomnika zależy od rady miasta, która decyzję prawdopodobnie podejmie w marcu. Bez względu na wybraną opcję (zburzenie lub przekształcenie) operacja kosztować będzie podatników ok. 200 patyków. Co nie wszystkim podatnikom się podoba. Zwłaszcza tym mieszkającym w okolicy pomnika albowiem uważają oni, że sensowniej byłoby ten szmal przeznaczyć np. na budowę chodnika i upiększenie upiornej dość okolicy.
Zwolennikom wykopania Świerczewskiego stara się przeszkodzić Obywatelski Ruch Obrony Pomników i Tradycji Lewicowych „Walter” oraz Ogólnopolski Komitet Tradycji Lewicowych „Kolt”. Te powstałe w wyniku oddolnej reakcji na niszczycielskie zapędy IPN organizacje wystosowały list do radnych PO i LiD. W imieniu tysięcy poznaniaków, zwracamy się z prośbą o czynne i natychmiastowe działania na forum samorządu poznańskiego przeciw zamiarom zniszczenia i usunięcia tego monumentu, który od ponad 30. lat upamiętnia bohaterstwo tysięcy żołnierzy II Armii Wojska Polskiego poległych w 1945 r. w walkach o wyzwolenie Polski, znacznej części Czech, Łużyc i oparcia zachodniej granicy Rzeczypospolitej na Nysie Łużyckiej. Armią tą, w szeregach której walczyło również wielu żołnierzy i oficerów AK, dowodził właśnie gen. Świerczewski. Niszczenie pomników jest zawsze barbarzyństwem, nikczemnością, lekceważeniem historii własnego Narodu i niegodziwym dzieleniem społeczeństwa na co nie powinno być przyzwolenia!
3.
I na tym nie poprzestano. Mieczysław Palak, szef „Waltera”: – Zbieramy też wśród poznaniaków podpisy na listach sprzeciwu. Dotąd podpisało się kilkaset osób. Zdania na temat Świerczewskiego są podzielone. Jedni mówią, że komunista i agent sowiecki, a drudzy, że bohater. Cóż, ja mam bardzo osobisty i emocjonalny stosunek do Waltera, bo mój brat służył w jego sztabie i dobrze go poznał. Czy nasze działania przyniosą skutek? Nie wiem, klimat polityczny nam nie sprzyja. Z drugiej strony, jak słusznie zauważył mój znajomy, może w sukurs przyjdzie kryzys. 200 tysięcy to przecież nielichy grosz.
Poza kryzysem organizatorzy protestu mają jeszcze jednego asa w rękawie. Rzecz w tym, że Karol Świerczewski w latach 1936–1938 dowodził brygadami międzynarodowymi podczas wojny domowej w Hiszpanii. I Hiszpanie uważają go za bohatera, czemu dali wyraz odznaczając go pośmiertnie Orderem Wyzwolenia Republiki Hiszpanii. Decyzją króla wszystkim uczestnikom walk przeciw rebelii Franko nadano zaś tytuły honorowe i przywileje kombatanckie. (Na marginesie: podczas wojny w Hiszpanii Świerczewski zaprzyjaźnił się z Ernestem Hemingwayem; pisarz był zafascynowany jego osobowością i talentami dowódczymi. Na tyle, że Walter stał się pierwowzorem postaci generała Goltza, jednego z bohaterów „Komu bije dzwon”). Przeciwnicy likwidacji pomnika Świerczewskiego twierdzą, że jeśli działania na rodzimym podwórku nie przyniosą rezultatu, powiadomią władze hiszpańskie oraz tamtejsze media. A wtedy niezawodnie wybuchnie międzynarodowy skandal.
Doktor Andrzej Gąszczołowski, historyk wojskowości: – I zasłużenie, bo niszczenie pomników gwałci obyczaje panujące w cywilizowanych krajach. W 1945 Karol Świerczewski został dowódcą poznańskiego okręgu wojskowego. W pamięci świadków pozostał postacią popularną, człowiekiem przyjaznym mieszkańcom Poznania, ulubieńcem swoich żołnierzy. Znamienne, że gdy zgłosiła się do niego delegacja powstańców wielkopolskich z postulatem zbu-rzenia symbolu panowania pruskiego – zamku cesarskiego, rozładował emocje uciekając do argumentu, że wojsko nie dysponuje wystarczającą mocą materiałów wybuchowych do wysadzenia w powietrze tak obszernej i masywnej budowli.
Dziś fanatycy dekomunizacji chcą za to wysadzić w powietrze Świerczewskiego. IPN ma dynamitu pod dostatkiem.
MACIEJ MIKOŁAJCZYK
mikolajczyk@redakcja.nie.com.pl
================================================== ====================
MACIEJ MIKOŁAJCZYK
Upadek Waltera
Generał Świerczewski jednak wyleci w powietrze.
Mimo kryzysu władze miasta znalazły środki na zburzenie pomnika generała. I to nie, jak początkowo planowano, 200 tys. zł, ale o 100 patyków więcej. Zapewne dla kamuflażu wydatek ten w budżecie umieszczono pod pozycją „Zarząd Zieleni Miejskiej”. Tymczasem wydatki na pomoc społeczną pomniejszono o 93 tys. zł, zaś dziura w poznańskim budżecie ze względu na planowany spadek przychodów powiększy się o dodatkowe 2,5 miliona.
Podczas sesji, na której wałkowano ostateczne rozwiązanie kwestii walterowskiej, głos dał Norbert Napieraj, lider klubu PiS.
– Bardzo dziękuję, że zapis dotyczący zburzenia pomnika znalazł się w budżecie. Pomnik generała Świerczewskiego jest symbolem hańby i niemalże hagiografii człowieka, z którego PRL-owska propaganda chciała uczynić herosa będącego swoistą krzyżówką Batmana, Supermana i Spidermana. Pamiętamy słynne baśnie o niekłanianiu się kulom itp. – grzmiał efekciarsko. Następnie wymienił trzy powody, dla których jego zdaniem Walter nie zasługuje na to, żeby mieć pomnik:
1. Był alkoholikiem.
2. Był nieudolnym dowódcą, przez którego błędne decyzje zginęło wiele osób.
3. Ma na rękach krew polskich patriotów z Armii Krajowej.
O dziwo podczas głosowania Napieraj, tak jak i inne pisuary, dał sobie na wstrzymanie. Zburzenie pomnika głosowano bowiem razem z innymi poprawkami do budżetu, a wyznawcy Kaczyńskiego, by nie wzniecić gniewu wodza, nie mogą sobie pozwolić na popieranie platformersów nawet na szczeblu rady miejskiej.
Napieraj objaśnił rzecz następująco: – Polityka historyczna jest istotną częścią polityki, niemniej nie jest najważniejszą częścią polityki i nawet zamieszczenie w budżecie zburzenia pomnika Świerczewskiego nie skłoni nas do poparcia.
Nieśmiałą próbę obrony pomnika podjął w imieniu klubu LiD Antoni Szczuciński, który propozycję jego zburzenia nazwał kontrowersyjną i nieprzynoszącą zysków, lecz jedynie straty. Nic to nie dało. Większość radnych – w tym niemal cała Platforma Obywatelska – przyklepała demolkę Waltera. W miejscu, gdzie obecnie stoi monument, ma powstać skwer.
Kombatanci skupieni w Obywatelskim Ruchu Obrony Pomników i Tradycji Lewicowych „Walter” odwołali się do wojewody oraz zamierzają wystąpić do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Planują zorganizowanie pikiety pod pomnikiem z udziałem orkiestry i sztandarów.
Tymczasem szykuje się międzynarodowy skandal związany ze zburzeniem Waltera. Europoseł Marek Siwiec napisał bowiem list w tej sprawie do Miguela Angela Martineza, wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Odpowiedź Martineza jest jak na razie nieznana, ale Hiszpan, który w czasach dyktatury generała Franco siedział w pudle za przekonania, zna życiorys Świerczewskiego znacznie lepiej niż radny Napieraj. Być może Martinez przyjedzie na pikietę kombatantów pod pomnikiem Waltera.
O pomyśle zdemolowania monumentu pisaliśmy w „NIE” nr 8/2009.
MACIEJ MIKOŁAJCZYK
mikolajczyk@redakcja.nie.com.pl
footer
Przy blokach, tuż obok pomnika postawił ktoś kościół, lata temu, z powodu nieustannego bicia w dzwony umieszczone przez "kogosia" w tejże konstrukcji sporo ludzi wydarło do roboty do Niemiec, odnajdując spokój i ciszę LOL.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
orest
ks.Potoczny napisał:
DOSYĆ SIANIA NIENAWIŚCI, DOSYĆ PROPAGANDY I PODJUDZANIA, DOSYĆ MÓWIENIA KOMUŚ CO MA CZUĆ.
A więc od dziś:
- dosyć mówienia o Holocauscie !
- dosyć mówienia o Oświęcimiu !
- dosyć mówienia o Katyniu !
Dosyć siania tej nienawiści i podjudzania !
A najpierw niech ks.Potoczny wyśle utrzymany w takim tonie list do władz Izraela, aby już przestał judzić i siać propagandę.
Treści odpowiedzi i reakcji nie muszę odgadywać.
Niektórzy - także księża niestety - używają cytatów z JPII. Mam wrażenie, że nie zawsze rozumieli jego słowa ...
Zresztą sam JPII kiedyś stwierdził, że "ludzie słuchają papieża, ale nie słuchają tego co mówi".
To tyle.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cieszy mnie to, że już tylko Bieszczady mają monopol na pomniki... te niewygodne oczywiście.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
To nie do końca tak, że nikt się "strybkami" nie zajmował. Jak komuś się chce i będzie miał cierpliwość, to proponuję:
Биленко С. В. "На охране тыла страны" - Книга посвящена формированию и деятельности истребительных полков и батальонов в Великой Отечественной войне.
http://www.knigka.info/2007/12/11/na...la-strany.html pdf, 19 MB
Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę i rok - 1988, i miejsce wydania knigi, oraz samego wydawcę - Akademię Nauk ZSRR. Szczególnie polecam podrozdział "Na likwidacyi band burżuaznych nacyonalistow", od strony 175, gdzie trochę miejsca poświęcono także roli "strybków" w rozgromieniu "band AK".
Ale w sumie ciekawy artykuł Bagińskiego, przynajmniej pokazuje skalę sowieckiego terroru na Ukrainie Zachodniej po przejściu frontu. I krytyczny czytelnik sam oceni, ile w działaniach "strybków" było samoobrony, a ile zemsty, kolaboracji, itp.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
A tutaj biuletyn IPN m.in. na ten ciekawy temat.Strona 73 pdf-a
http://www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=3890
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Bardzo ciekawy biuletyn IPN w całości poświęcony kresom m.in. rzezi wołyńsko-galicyjskiej.To pdf,ma 3 mega,warto ściągnąć i poczytać.
http://www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=18248
Na zachętę spis treści
Cytat:
Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej
nr 1-2/2009
Kresy pamiętamy – to tytuł rozmowy wprowadzającej w lekturę nowego numeru „Biuletynu IPN”. Przypomniano w niej dzieje, kulturę i tradycje Kresów I i II Rzeczpospolitej. W numerze przedstawiono kresowy wkład w odzyskanie niepodległości w 1918 r., tragedię rodaków z tzw. polskich rejonów autonomicznych po sowieckiej stronie granicy, ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ukazano stanowisko Kościołów wobec tegoż ludobójstwa oraz postawę Ukraińców, którzy nieśli pomoc polskim sąsiadom mordowanym przez OUN-UPA. Zarysowano ostatni rozdział dziejów polskiego podziemia na Kresach Północno-Wschodnich. W numerze nie zabrakło też sylwetek wybitnych Polaków, którzy troszczyli się o upamiętnienie kultury kresowej. O dzisiejszych losach rodaków, którzy pozostali poza granicą Polski, opowiadają m.in. przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi.
Do „Biuletynu IPN” dołączyliśmy bezpłatny dodatek – płytę DVD z filmami Aliny Czerniakowskiej:
„Semper Fidelis”
„Moje Wilno”
„Moje serce zostało we Lwowie”
Zachęcamy do lektury (stron 200, cena 8 zł).
Spis treści
ROZMOWY BIULETYNU
Kresy pamiętamy. Z Agnieszką Biedrzycką, ks. Romanem Dzwonkowskim, Januszem Kurtyką i Januszem Smazą rozmawia Barbara Polak (pdf – 1,5 MB)
KOMENTARZE HISTORYCZNE
Kazimierz Krajewski – Nie tylko Dowborczycy
Mikołaj Iwanow – Matka premiera. O Polakach w Dowbyszu
Ewa Ziółkowska – Kuropaty
Ewa Siemaszko – Ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej
Włodzimierz Osadczy – Kościoły wobec konfliktu polsko-ukraińskiego w czasie II wojny światowej
Romuald Niedzielko – Sprawiedliwi Ukraińcy (pdf – 1,09 MB)
Waldemar Franciszek Wilczewski – Dziennik Kazimierza Sakowicza
Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski – Ostatni obrońcy Kresów Północno-Wschodnich
Norbert Wójtowicz – W obronie pozostałych na Wschodzie
SYLWETKI
Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski – Jan Borysewicz „Krysia”
Andrzej W. Kaczorowski – Arcylwowianin – Witold Szolginia (1923–1996)
Adam Hlebowicz – Kurlandzki sarmata z wyboru
Tadeusz Kukiz – Roman Aftanazy
RELACJE I WSPOMNIENIA
Pod Białym Orłem na Białorusi. Z Andżeliką Borys i Józefem Porzeckim rozmawia Barbara Polak
Irena Piliszewska – Zamordowani za to, że byli Polakami
Dorota Jaworska-Matys – Kształty polskości
REPORTAŻ
Andrzej W. Kaczorowski – Czerwonogród – perła Podola
KSIĄŻKI
Sto podróży. Z Grzegorzem Rąkowskim rozmawia Andrzej W. Kaczorowski
POLEMIKI
Jan Żaryn – W sprawie uwag do Teki Edukacyjnej
Ewa Siemaszko – Uwagi do Teki Edukacyjnej „Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939–1947”
ZMARLI
Gen. bryg. prof. Elżbieta Zawacka „Zo”, „Zelma” „Sulica” (1909–2009)
Stanisław Karolkiewicz „Szczęsny” (1918–2009)
DOKUMENTY
Marcin Krzysztofik, Jacek Welter – W służbie partii, przeciw Kościołowi
WYDARZENIA
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
W Ustrzykach Dolnych odsłonięto pomnik polskich ofiar OUN-UPA
Krzysztof Potaczała
Na cmentarzu komunalnym w Ustrzykach Dolnych odsłonięto pomnik ku czci pomordowanych przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich i w Bieszczadach.
W sobotnie popołudnie przed pomnikiem wg projektu Artura Bobreckiego zebrali się kombatanci, dzieci ofiar, mieszkańcy miasta. Wysłuchali relacji świadków tragicznych wydarzeń. Przypomniano też liczbę polskich ofiar UPA w powiatach nadbużańskich i w Bieszczadach.
Inicjatorem budowy pomnika było ustrzyckie Stowarzyszenie "H-T 1951”. Jego członkowie to przesiedleńcy zza Buga, m.in. z Bełza, Krystynopola, Waręża, Uhnowa i Sokala. W 1951 r., po wymianie odcinków przygranicznych między Polską a ZSRR, zostali wygnani z ojcowizny i osiedleni w obecnym powiecie bieszczadzkim, w gminach Ustrzyki, Czarna i Lutowiska.
Wieńce i wiązanki kwiatów złożyły delegacje magistratu i starostwa, straży granicznej i straży pożarnej, a także Sybiraków.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/411064860
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Lwów: marsz sławy UPA
http://m.onet.pl/_m/0e97e8762e18410f...6376d5,5,1.jpg Demonstracja sympatyków ukraińskich nacjonalistów
PAP
Około stu osób przemaszerowało ulicami Lwowa w marszu sławy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Jego uczestnicy, ubrani w mundury z czasów II wojny światowej, kroczyli przez centrum miasta w kolumnie prowadzonej przez jeźdźców na koniach. Niektórzy nieśli repliki broni.
UPA, obarczana winą za zbrodnie na ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, na Ukrainie zachodniej uważana jest za siłę walczącą o niepodległość państwa.
Pochodowi, nad którym powiewały niebiesko-żółte flagi ukraińskie oraz czerwono-czarne flagi UPA, towarzyszyła orkiestra wojskowa.
Idący w nim młodzi ludzie oraz weterani UPA przeszli centralnymi ulicami Lwowa, by zatrzymać się przed ratuszem na Rynku Głównym. Tam częstowano ich wojskową kaszą i piwem.
- Takie przedsięwzięcia organizowane są przede wszystkim dla weteranów, uczestników walk; chcemy, by przekonali się oni, że młodzi ludzie, którzy się tu zebrali, będą kontynuować ich dzieło - powiedział jeden z organizatorów rajdu, Lubomyr Horbacz, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Po zakończeniu marszu jego uczestnicy udali się do jednego z lwowskich parków, gdzie wzięli udział w rekonstrukcji boju z wojskami niemieckimi.
UPA, która powstała w 1942 roku z połączenia ukraińskich oddziałów partyzanckich i oddziałów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), walczyła podczas II wojny światowej przeciwko Niemcom i ZSRR. Formacja ta nie jest dotychczas na Ukrainie uznawana za stronę biorącą udział w walkach narodowowyzwoleńczych.
Od wiosny roku 1943 prowadziła działania zbrojne przeciwko polskiej ludności Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, zmierzające do jej całkowitego usunięcia z tych terenów. Zdaniem polskich historyków jej ofiarą padło ok. 100 tys. Polaków.
W latach powojennych dochodziło do prób nawiązania współpracy między UPA a polskim podziemiem niepodległościowym. Rozmowy prowadzone z Armią Krajową toczyły się w obliczu wspólnego wroga, jakim był ZSRR.
http://wiadomosci.onet.pl/2058436,12..._upa,item.html
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Niejaki p. Michnik Adam chwalił niedawno upowską chwałę,zdaje się we Lwowie i brakuje mu książek o Banderze w Polsce. Ciekawa tęsknota.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Adam Michnik ??? a to ten co się wstydzi swojego ojca ( Ojzasz Szehter - NKWDzisa i żyd - ładna mieszanka ) i " se wzioł" nazwisko matki.... to ten sam co sprzeciwiał się budowie w Warszawie pomnika zamordowanych na Wołyniu przez bydlaków z upa ... ten sam co w swojej GW publikuje artykuły chwalące upa jako organizacje patriotyczną..... echh.. jak by jeszcze się nie jąkał to bym pomyślał , że POLAK !!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Gdyby jeszcze był cyklistą, to mógłby być masonem, a tak...
Czy każdy PRAWDZIWY POLAK musi pisać głupoty?
Długi
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Nieważne czy Michnik jest masonem, cyklistą ,Polakiem, czy Żydem. Dość, że w swojej szczekaczce publikuje kłamliwe paszkwile o tym, że AK w czasie powstania mordowałe Żydów, że w imieniu całego narodu odpuszcza, a wręcz gloryfikuje Jaruzelskiego, który całe swoje życie poświęcił służbie Sowietom przeciwko Polsce itd.
To wszystko, więcej nie napiszę już nic na ten temat , bo nie chcę uczestniczyć w dyskusji na temat tego polskiego "patrioty".
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Kilka Twoich ocen podzielam, kilka nie. Nie podzielam sposobu argumentacji Batmanka.
I nie o Michniku pisałem, dobrze wiesz
Długi
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Opinia dot. gen. Jaruzelskiego jest niesprawiedliwa. Sądzę,ze nie JP2 i inni swiętoszkowie winni dzisiaj mieć pomniki jak Polska dluga i szeroka,ale wlasnie gen. Jaruzelski (którego zwolennikiem byłem przez chwilę,gdy wylewał oliwę na łby oszalałej "Solidarnosci" idącej do rozlewu krwi).Obywatele powini wreszcie pojąć,że generał winien mieć pomniki gdzie się da,od liberałów,kapitałów,nacjonalistów i klerykałów. Przecież kazal ogłosić stan wojenny nie z powodu jakiejs Cywińskiej et consortes,ale po to,by sparaliżowac partię,lewicę i wsadzic do więzienia przeciwników zmiany ustroju z socjalistycznego na kapitalistyczno-klerykalny.Dość lalkoniczne wyznania góry rządowej dzisiaj i samego generala dają juz jasny obraz ekipy idącej do zamachu stanu,w sytuacji,gdy w Moskwie głupawy Gorbaczow wypuszczał lejce z rąk. Jaruzelski zmienil ustrój Polski i tu dopuscil się zdrady większej niż Kukliński,który bez wiedzy generała nie móglby w ogóle zaistnieć. Ci panowie,którzy wloką Jaruzelskiego od sądu do sądu,nie zdają sobie sprawy,ze prześladują swego dobroczyńcę,który obalił ustrój lewicowy i oddal wladzę w ręce kleru i kapitału. Taki był cel generała,zatem dzisiejsi patrioci winni mu czapkować w dzień i w nocy.Calowac ręce,które oddały im państwo i kasę.Niedawno w jakiejś gazecie opublikowano wypowiedx gen. Kiszczaka,który miał przed sadem oznajmić,ze przez jego ręce przechodziły wszystkie pieniądze dla "Solidarnosci".znaczy,że dokladnie wiedział,co,gdzie i jak.EWiele mówiąca byla ongis wypowiedź p. Cioska:"byliśmy juz sobą zmęczeni"...
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Banderowski łajdak patronem ?
http://www.rp.pl/artykul/359684_Ukra...oficerow_.html
Ukraina: dowódca UPA wzorem dla młodych oficerów?
Tatiana Serwetnyk 07-09-2009, ostatnia aktualizacja 07-09-2009 02:25
Służba Bezpieczeństwa zwróci się do prezydenta, by nadał jej akademii imię Romana Szuchewycza
– Chciałbym tego nie tyle ja, ile uczelnia. Myślę, że rektorat akademii podejmie taką decyzję, a rada nadzorcza ją zatwierdzi – mówił szef SBU Wałentyn Naływajczenko. Oświadczenie padło podczas dorocznego turnieju w zapasach poświęconego pamięci Romana Szuchewycza, dowódcy UPA.
– Jestem za. Mam nadzieję, że propozycja znajdzie poparcie – mówi „Rz” były dysydent Stepan Chmara, deputowany prezydenckiej Naszej Ukrainy i przewodniczący rady nadzorczej akademii.
To kolejna kontrowersyjna wypowiedź szefa SBU, który w lipcu porównał przedwojenną polską policję do gestapo i NKWD, a w czerwcu uznał, że za tragedię Wielkiego Głodu odpowiadają przedstawiciele ówczesnej ukraińskiej władzy.
Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za czystki etniczne Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 40. ubiegłego wieku.
– Roman Szuchewycz był przywódcą, który uznawał terror za metodę polityczną. To przeczy ideałom UE, do których odnosi się Ukraina. Jest oczywiste, że Szuchewycz – wykorzystujący terror przeciwko Polakom – jest nie do zaakceptowania przez państwo polskie – mówi „Rz” Paweł Zalewski, eurodeputowany PO.
Stepan Chmara pytany, czy propozycja SBU nie pogorszy relacji Kijowa z Warszawą, odpowiada: – My nie dyktujemy Polakom, kogo mają wybierać na bohaterów narodowych. Przyznał jednak, że Ukraina powinna nawiązywać dobre stosunki z Polską.
Dziś patronem uczelni szkolącej ukraińskich oficerów do zadań specjalnych (m.in. walki z terroryzmem oraz ochrony placówek dyplomatycznych) jest Iwan Bohun, kozacki pułkownik i jeden z przywódców powstania Chmielnickiego.
Dlaczego miałby go zastąpić dowódca UPA? To próbują zrozumieć nawet historycy w Kijowie. – Uosobieniem stalinowskiego reżimu było KGB. Wzorcem sprzeciwu wobec tej struktury był Roman Szuchewycz – mówi „Rz” prof. Stanisław Kulczycki. Przypomina, że duch twórcy KGB Feliksa Dzierżyńskiego na Ukrainie jest ciągle obecny, m.in. w miastach na wschodzie kraju Dnieprodzierżyńsku i Dzierżyńsku.
Niedawno SBU nawiązała współpracę z polskim IPN. Dotyczy ona m.in. przekazywania dokumentów z okresu stalinowskiego na temat zbrodni na obu narodach.
Przeciw zamiarom Naływajczenki protestują komuniści. – Propozycja ta ukazuje prawdziwe oblicze ukraińskiej policji politycznej podległej prezydentowi – mówił lider komunistów Petro Symonenko. W 2008 r. prezydent Wiktor Juszczenko nadał Romanowi Szuchewyczowi tytuł bohatera Ukrainy.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Czytając ten tekst, przypomina mi się scena z filmu "Kabaret" kiedy chłopiec ubrany w brunatny mundur zaczyna śpiewać w kawiarni. Mam nadzieję, że nie pojawi się tam wódz, który na ideologii nacjonalizmu będzie chciał budować wielką Ukrainę.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Opinia dot. gen. Jaruzelskiego jest niesprawiedliwa. Sądzę,ze nie JP2 i inni swiętoszkowie winni dzisiaj mieć pomniki jak Polska dluga i szeroka,ale wlasnie gen. Jaruzelski (którego zwolennikiem byłem przez chwilę,gdy wylewał oliwę na łby oszalałej "Solidarnosci" idącej do rozlewu krwi).Obywatele powini wreszcie pojąć,że generał winien mieć pomniki gdzie się da,od liberałów,kapitałów,nacjonalistów i klerykałów. Przecież kazal ogłosić stan wojenny nie z powodu jakiejs Cywińskiej et consortes,ale po to,by sparaliżowac partię,lewicę i wsadzic do więzienia przeciwników zmiany ustroju z socjalistycznego na kapitalistyczno-klerykalny.Dość lalkoniczne wyznania góry rządowej dzisiaj i samego generala dają juz jasny obraz ekipy idącej do zamachu stanu,w sytuacji,gdy w Moskwie głupawy Gorbaczow wypuszczał lejce z rąk. Jaruzelski zmienil ustrój Polski i tu dopuscil się zdrady większej niż Kukliński,który bez wiedzy generała nie móglby w ogóle zaistnieć. Ci panowie,którzy wloką Jaruzelskiego od sądu do sądu,nie zdają sobie sprawy,ze prześladują swego dobroczyńcę,który obalił ustrój lewicowy i oddal wladzę w ręce kleru i kapitału. Taki był cel generała,zatem dzisiejsi patrioci winni mu czapkować w dzień i w nocy.Calowac ręce,które oddały im państwo i kasę.Niedawno w jakiejś gazecie opublikowano wypowiedx gen. Kiszczaka,który miał przed sadem oznajmić,ze przez jego ręce przechodziły wszystkie pieniądze dla "Solidarnosci".znaczy,że dokladnie wiedział,co,gdzie i jak.EWiele mówiąca byla ongis wypowiedź p. Cioska:"byliśmy juz sobą zmęczeni"...
jak to mówią: doktor kazał przytakiwać...
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
...wygrzebałem w sieci artykuł który zaczyna się tak...
Cytat:
Podejmę się w tym skromnym artykule próby rekonstrukcji niewielkiego fragmentu zmagań wojennych pomiędzy dwoma zwaśnionymi mocarstwami Austrią i Rosją w okresie pierwszej wojny światowej. Rekonstrukcja niewielka zarówno względem obejmującego miejsca (obejmuje swym zainteresowaniem zaledwie jedną odnogę pewnej bieszczadzkiej góry...) jak i czasu. Próba ta podjęta została przeze mnie na podstawie bardzo ciekawych informacji uzyskanych w archiwach jak i od miejscowej ludności a skutecznie zweryfikowanych podczas poszukiwań w terenie
..jest też kilka fotek, a reszta artykułu... tu http://www.poszukiwanieskarbow.com/a...co/elloco.html
..i jak .. wiecie która to góra ;-)
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
W tym czasie na linii frontu znalazła się góra Otryt, której odnoga o stromych porośniętych lasem zboczach...
Nijak mi to nie pasi do Otrytu.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Nijak mi to nie pasi do Otrytu.
:-P a mi pasi .... ale troszkę boję się pisać gdzie :oops: .... gdyż moze się pojawić tam wycieczka .....
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
1/
http://www.kresy.pl/historia,nacjonalizmy
Serdecznie polecam .
2/Proszę o pomoc w odnalezieniu dokładnych materiałów dotyczących Lutowisk z okresu II wojny i okresu ok. 1930-1939r.;
Informacje zawarte w "Bieszczady.Słownik Historyczno- Krajoznawczy Część 1, Gmina Lutowiska" są dla mnie jeszcze za mało dokładne.
3/Może ktoś spotkał "gdzieś po drodze" cokolwiek co dotyczy nazwiska
Baltyzar. Baltyzar (imię - mam gdzieś zapisane, na razie zapodziało się w notatkach) był komendantem policji w Lutowiskach jeszcze w 1938r.
4/ Odnośnie w/w "Słownika":
Zainteresowanych informuję, że w informacji o zamordowaniu kilku polskich rodzin min. Raszowskich (w Lutowiskach) jest nieścisłość: jedno dziecko Raszowskich uratowało się, ponieważ właśnie w tym czasie było ...na wakacjach u jakiejś swojej rodziny, poza Lutowiskami.
To dziecko, to śp ciotka mojej koleżanki.
Ponadto - w tekście w "Słowniku", jak również w innych tekstach na ten temat w internecie pojawia się ten sam komentarz:"tę zbrodnię przypisuje się UPA".
Otóż informuję zainteresowanych, że tę zbrodnię wykonało UPA i nikt inny.
Nawet jeśli byłoby to z inicjatywy NKWD, to nie ma znaczenia (o infiltracji UPA przez NKWD - wszyscy wiemy), mordu dokonało UPA,
a "informatorem" dla UPA był "miejscowy"
Pozdrawiam.
L.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Ludwiku,podaj dowody o mordowaniu Polaków przez UPA z inicjatywy NKWD. Wedłu mojej wiedzy NKWD zwalczała Upowców i OUN na obszarze polityki i eliminacji zbrodniarzy. Bez pomocy NKWD los Polaków na Ukrainie,czasu rzezi,byłby jeszcze okrutniejszy i zamiast 200 000 upowcy wyrżnęli by wielekroc więcej naszych. Infiltracja NKWD w szeregach UPA była zapewne,ale wywiadowcza.Inna sprawa,że w ukraińskiej NKWD było wielu upowców ,ktorzy mordowali pod szyldem NKWD.Tak że nie "wszyscy" wiedzą to,co Ty wiesz.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Ludwiku,podaj dowody o mordowaniu Polaków przez UPA z inicjatywy NKWD. o.
1/Najszybciej mogę odesłać Ciebie do cytowanego już na tym forum słownika
"Bieszczady. Słownik Historyczno-Krajoznawczy...."(praca zbiorowa z głównym udziałem Stanisława Krycińskiego).
Sam fakt infiltracji i swoistego "nakierowania działań" paru sotników to już dowód.
2/ Sprostowanie do mojej prośby:
Policjant Baltyzar przeniósł się do Przemyśla w połowie lat trzydziestych;
/tam uniknął wywózki do łagrów ostrzeżony w ostatniej chwili przez znajomego Żyda (nie znam nazwiska), ale to już inna historia/;
Rodzina Jego żony - Raszowscy pozostali w Lutowiskach (na swoją zgubę).
Pozdrawiam.
Ludwik
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...a_Wolyniu.html
Władze obwodu wołyńskiego na zachodniej Ukrainie wzięły udział w odsłonięciu pomnika Ukraińców, którzy zginęli z rąk Polaków w konflikcie na początku lat 40 ubiegłego wieku. Historycy szacują, że wówczas Ukraińcy sympatyzujący z UPA zabili nawet 60 tysięcy Polaków. W polskich akcjach odwetowych zginęło do 20 tysięcy Ukraińców.
- Pamięć o tych, którzy zginęli, nie jest nam potrzebna dla zemsty, lecz dla przebaczenia i budowania nowych relacji między narodem ukraińskim i polskim, których podstawą jest wzajemne zaufanie i szacunek - podkreślił podczas uroczystości gubernator obwodu wołyńskiego Mykoła Romaniuk. - Składając hołd pamięci Ukraińców, spełniamy nie tylko obowiązek chrześcijański, ale i powinność obywatelską oraz państwową - dodał.
Polacy "zaczęli zabijać ludność cywilną, palić i rabować domy"
Odsłonięty w niedzielę pomnik poświęcony jest ukraińskim mieszkańcom wsi Małyniwka i Marianiwka w dawnym województwie wołyńskim. 13 grudnia 1943 r. miejscowości te zostały otoczone przez Polaków ze wsi Perespa, którzy "zaczęli zabijać ludność cywilną, palić i rabować domy" - czytamy w komunikacie władz regionu. - Jestem przekonany, że możemy wyciągnąć z tego tylko jeden wniosek: podobne tragedie już nigdy nie powinny się powtórzyć - oświadczył gubernator Romaniuk. Według informacji opublikowanych przez jego urząd, 66 lat temu we wsiach Małyniwka i Marianiwka z rąk Polaków zginęło 26 osób.
Rzeź wołyńska
Tragedia na Wołyniu jest tematem sporów toczonych przez środowiska narodowe w Polsce i na Ukrainie. Po stronie polskiej wydarzenia te określane są mianem "rzezi wołyńskiej"; była to prowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) masowa akcja przeciwko ludności polskiej, która rozpoczęła się 11 lipca 1943 r. Liczbę polskich ofiar tych wydarzeń ocenia się na 30-60 tys. Strona ukraińska mówi o 10-12, a nawet 20 tysiącach ofiar. Część z nich zginęła z rąk UPA za pomoc udzielaną Polakom bądź odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi.
Ukraina podzielona w sprawie UPA
Mówiąc o UPA, Ukraińcy - przede wszystkim z zachodnich regionów kraju - nie wyodrębniają jej konfliktów z Polakami, lecz wybijają rolę tej formacji w walce o niepodległość państwową. - To nie jest polityka przeciwko Polsce. Koncentrujemy się na roli tego ruchu w procesie wyzwolenia narodowego - mówił w niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. UPA nie jest szczególnie popularna na wschodzie Ukrainy. Dla wielu tamtejszych mieszkańców członkowie UPA to "faszyści", którzy współpracowali z hitlerowcami.
:-P
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Od dłuższego czasu, pogłębiam ten temat i puki co wiem, że nie da się stanąć ani po jednej ani po drugiej stronie barykady. Można najwyżej być 'bliżej' naszych ze względu na sympatię narodową, ale to nie będzie zbyt pragmatyczne. Głosu w dyskusji nie zabieram ze względu na zbyt małą wiedzę merytoryczną, chociaż mój dziadek zbierał wiele materiałów na ten temat i publikował w różnych pismach, przybierając kierunek pro-polski. Być może kiedyś i ja zgłupieję na tyle, zgłębiając ten temat, że opowiem się po którejś ze stron.
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytuję pisarza Stanisława Srokowskiego:
1/"Mój żydowski przyjaciel znikł. A ukraiński odwrócił się do mnie plecami. Bo ja byłem Lachem, a Lachów "treba ribaty". Rodzice zabronili mu ze mną się bawić. Wieś pękła, była obolała i chora. Kresy pękały, w bólu i cierpieniu...."
2/"...dziś Ukraińcy stawiają w mieście pomniki mordercom, na przykład Banderze, jednemu z największych katów, jakich nosiła ziemia. To tak, jakby w Berlinie stawiać dziś pomniki Hitlerowi. Na dodatek ukraińscy nauczyciele w szkołach każą uczyć się dzieciom, że to był ich bohater. Jakby Ukraina nie miała innych bohaterów. Identyfikacja ukraińskiego państwa z faszystowską ideologią, jaką był nasiąknięty skrajnie nacjonalistyczny ruch OUN i UPA, niczego dobrego nie wróży. Przeraża i staje się dla Europy groźny."
3/"Niemcy przyznali się do zła, potępili faszyzm, odbył się proces norymberski, cały świat potępił Hitlera i jego faszystowski reżim. A współczesna Ukraina przyjęła schedę po OUN i UPA. Identyfikuje się z Banderą, Stećką i Szuchewyczem. W obozie prezydenta Ukrainy, Juszczenki i w obozie rządowym premier Julii Tymoszenko nie brakuje ideologów Bandery i Szuchewycza. Banderowcy otrzymują najwyższe ukraińskie odznaczenia. Słowem, Ukraina buduje wizerunek państwa opartego w dużej części na ideologii faszystowskiej. Stawia Banderze pomniki, a jego imieniem nazywa ulice, place i instytucje państwowe. We Lwowie, obok Cmentarza Orląt, postawiono pomnik 14. Ochotniczej Dywizji SS Galizien - Halyczyna. Czy to normalne?
4/"Trzeba wyraźnie powiedzieć, że tendencje skrajnie nacjonalistyczne, zrodzone z prymitywnej, bestialskiej ideologii Dmytra Doncowa, autora "Nacjonalizmu", tłumacza Mussoliniego, zwolennika faszyzmu, rozwinęły się tylko w niewielkiej części ukraińskiej społeczności. Wedle rzetelnego ukraińskiego badacza, Poliszczuka, jedynie 1% Ukraińców brało udział w straszliwych mordach, dokonując ludobójstwa. Ale to wystarczyło, by fala nienawiści ogarnęła cztery kresowe województwa - wołyńskie, tarnopolskie, lwowskie i stanisławowskie. Bandy UPA wymordowały tam około 200 tyś. Polaków, ale też i samych Ukraińców. Wedle tego samego historyka wymordowały ponad 60 tysięcy swoich, tylko dlatego, że nie poddali się tej obłędnej, brunatnej ideologii. Wielu Ukraińców pomagało Polakom, ukrywało, uprzedzało o nadchodzącej fali mordów."
Od siebie dodam, że w/w wskaźnik "1%" jest u wielu historyków trochę wyższy, co nie zmienia faktów.
Pozdrawiam.
Ludwik
-
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Ludwiku. Jeden "dowód" w jakims słowniku,nie zweryfikowany z wieloma źródlami,to dla historyka żaden dowód. Podobnie z innymi działami wiedzy naukowej,a nie "polityki historycznej zezwalającej na każda publikację bez autorytatywnych recenzji naukowych.