Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Niedawno dostałam maila z zestawem zdjęć. Zestaw zatytułowany "ostatnie zdjęcia w życiu". Czyli takie robione tuż przed śmiercią. Było tam np. zdjęcie robione przez okno pociągu. Pociąg na wiadukcie. Wiadukt w połowie zburzony, lokomotywa i pierwszy wagon już pionowo w dół lecące w przepaść. No i wiele innych zdjęć. To by się również nadawało... Nie wiecie tak w ogóle, czy panowie tę przygodę przeżyli?
A swoją drogą, poniekąd zgadzam sie z malo odnośnie innych ryzykujących życie ludzi. Też szaleńców, ale z dorobioną ideologią. Niekoniecznie himalaistów. Każdy kto chce w jakiś sposób zmierzyć sie ze swoim strachem, słabością ryzykuje. Jeden bardziej świadomie, inny mniej. Jeden rozbija sie samochodem na oczach milionów ludzi, inny uprawia ekstremalny sport.
Ja przeżyłam niespodziewaną burzę na Tarnicy i przyznam, że nie w głowie były mi zdjęcia. To była panika i ucieczka. Nigdy więcej nie chciałabym tego przeżyć.
No i dzieciom zamierzam wbić do głowy, podstawowe zasady.
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
[QUOTE=Polej;33308]
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jeżeli mam też ostrzec przed złym produktem to muszę wspomnieć o polarze Campusa. Mam go miesiąc, a już przy szyi pruje mi się.QUOTE]
Z Campusem dzieje się coś niedobrego, słychać sporo negatywnych opinii nt sprzętu. Ja chyba dobrze trafiłem - mam kurtkę Campusa wraz z wpinką polarową, używam tego oddzielnie oraz w komplecie. Nie mogę powiedzieć złego słowa, jestem bardzo zadowolony z tego sprzętu.
Ja niestety też muszę ostrzec przed Campusem... Kupiłem plecak, nietani, bardzo ładny i pakowny, świetny system nośny... ale jakość gorsza niż chińska... plastikowe sprzączki puszczają przy naciągnięciu, ta przy pasie biodrowyn wogóle nie trzymała, i pękła po 2 godzinach marszu, komora dolna rozpruła się od razu po włożeniu śpiwora, sprzączki przy paskach na ramiączkach popękały po tygodniu bieszczadowania... niestety gwarancji już nie miałem bo kupiłem na wyprzedaży i przez rok nie używałem...
Teraz powoli udoskonalam ten plecak wszywając aluminiowe sprzączki...
A buty... od 5 lat chodzę w Alpinusach nie pamiętam jaki model...(skóra, goretex, Vibram, kosztowały 600) i jeszce drugie tyle chyba pochodzę, a nie jestem z tych co chuchają i dmuchają na sprzęt...szkoda że tej firmy już nie ma, albo inaczej że to już nie ta sama firma...
Pozdro
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
campus to pic na wodę. Jużmi nie raz się skarżono, że wydali kupe kasy na coś co nie jest tego warte. Mój brat na przykłąd kupił sobię buciki campusa. Goretex i takie tam ,ale co sięokazało? Ani gore ani skóra nic nie przeszkodziło wodzie rosie dostać się do środka. Zwykła, malutka, spokojniutka roska o pranku co się wygrzewa na trawce wystarczyłą, żeby koleś w sklepie w Rzeszowie nie uznał gwarancji, bo - "chodził pan po rzece". tak to już z tymi gwarancjami jest w naszym kraju niestety.
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez człowiek z lasu
koleś w sklepie w Rzeszowie nie uznał gwarancji, bo - "chodził pan po rzece". tak to już z tymi gwarancjami jest w naszym kraju niestety.
Zupełnie odbiegamy od tematu wątku, ale skoro już rozmawiamy o butach to ja także reklamowałem w Rzeszowie buty campusa (pęknięta podeszwa na pięcie) i wczoraj dostałem zwrot gotówki. O ile się nie mylę to jeżeli Twój brat kupił campusa w autoryzowanej sieci to o uznaniu (lub nie) gwarancji nie decyduje sklep. Sklep przyjmuje zgłoszenie i wraz z butami wysyła do centrali i stamtąd przychodzi decyzja. Jeżeli Twojemu bratu odmówiono uznania gwarancji już w sklepie to chyba coś jest nie tak.
Pozdrawiam
Bartek
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Może wrócimy na tor wątku i pozwolicie, że zagadnę... czy nie lepiej zamiast krzyżyka, jak zauważyłem, z nierdzewnej stali, czy nie lepiej byłoby wyrazić zgodę (BPN) na maszt telefonii komórkowej w tym miejscu?
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
czy nie lepiej zamiast krzyżyka, jak zauważyłem, z nierdzewnej stali, czy nie lepiej byłoby wyrazić zgodę (BPN) na maszt telefonii komórkowej w tym miejscu?
O krzyżykach rozmawialiśmy na forum sporo - znajdziesz. Co do zgody, to o ile dobrze pamiętam BdPN nie wyrażał zgody na żaden (Tarnica, Smerek, Halicz). Mało tego - jak tłumaczył na łamach GC Nowiny jeden z poprzednich dyrektorów, nie może zdjąć takiej samowolki (chodziło o Halicz, bo poprzednie są poza dyskusją - zbyt długo stoją), gdyż musi się zwrócić o zgodę (!) do diecezji przemyskiej. Oczywiście łgał z premedytacją.
1 załącznik(ów)
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Znajomy mówił ze to zdjęcie powinno sie tu znaleźć8-) Wyglada na wykonane ułamek sekundy po pierwszym uswiadamia jak wiele niebezpieczeństw czycha na wędrowców w tych górach zagubionych gdzies w ogromnej galaktyce...:mrgreen:
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
[quote=człowiek z lasu;33720]campus to pic na wodę.
chyba wszysko zależy od tego czy trafiliśmy na campus czy wyrób campusopodobny.Kurtkę ścieram czwarty rok po Biesach i Karkonoszach i trzyma sie super za to o śpiworze nic dobrego powiedzieć nie mogę szkda było wydawać kase i targać w góry to dziadostwo:smile:
Tasiek
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
KKKrzychoo
Ciekaw jestem jak właściele lekkich "addidasków" wychodzą cało w wypadku nagłej ulewy.
W czerwcu byłem ze znajomymi, którzy pierwszy raz byli w Bieszczadach. Ja w trekingach, dwie dziewczyny w glanach, kolega w wojskowych (nikt nie narzekał na otarcia), a drugi kolega - pierwszy raz w jakichkolwiek górach, z braku obuwia cięższego kalibru, w adidasach. Na czerwonym do Ustrzyk Górnych z Tarnicy zaskoczyła nas ulewa. Jak wyszedł ten właściciel lekkich "addidasków" w wypadku wspomnianej nagłej ulewy?
Brązowo ;) Walczył dzielnie, ale w końcu zjechał kawałek.
// Jabol - geniusz :D
// Apropo Campusa, to mam od nich buty trekingowe i po 2,5 roku użytkowania w sezonie jesienno - zimowym + po Bieszczadach jestem z nich zadowolony. Najwyższą półką może nie są, ale na wygodę w nich nie narzekam, a to przecież najważniejsze. Drugą rzeczą jest plecak, zwykły 30 litrowy i faktycznie, pojawiają się przetarcia, ale też ma już ponad 3 lata i jest użytkowany prawie codziennie. Jak narazie mój kontakt z Campusem jest więc raczej pozytywny.
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
A ja za gowniarza w Chinskich tenisowkach wbiegalem wszedzie w kazda pogode i tez siem da hehehehe